Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Wypicie w samotności jednego piwka do filmu/przed kompem to już wg niektórych żałosne samotne picie, ale picie paru filiżanek dziennie czarnej substancji "bo bez tego nie żyję" to już jest ok i spoko.
    #przemyslenia #przemysleniazdupy

  • avatar

    #smutek #historiajednejfotografii #sadstory #psy #rak #choroba #mirkomodlitwa #depresja
    Droga mamo 08.05.2015 godzina: 06:12

    Myśląc wstecz to nie myślałem, że odejdzie z tego świata pierwsza.Nikt mi nie mówił że życie będzie fair, ale to jak mnie skrzywdził ojciec, to mu nigdy nie wybaczę. Mama zachorowała na raka piersi w 2014 roku, przestała z tatą sypiać i nie chciała pokazać piersi. Rak w ciągu roku rozprzestrzenił się na całe ciało, ja nie zauważyłem nic...

    Zawsze była miła, uśmiechnięta i chętna do życia. Pomagała mi ze wszystkim, od małego uczyła jak kochać ludzi i jak traktować kobiety. Zawsze mi radziła co w życiu robić, chociaż jej nie słuchałem : ). Niestety tata zaczął być zazdrosny i sprzeciwiał mnie przeciwko mamie, abym zmężniał, a nie tylko mami synek. Wątpię, że ktoś mnie tak pokocha jak ona i ja kogoś pokocham cały serduszkiem. Mamie zmarł tato jak miała 14 lat i zawsze mówiła jaki to był on opiekuńczy i kochany, ona była taka sama i ja będę takim samym człowiekiem jak ona.

    Często mi powtarzała, że mnie kocha : ), ja niestety starałem się odrzucać to i zmężnieć... aby zadowolić ojca.

    Mama pojechała do szpitala z uśmiechem do Hamburga 05.05.2015 r i powiedziała mi: kocham Cię, ja pojechałem na matury, takie było życzenie mamy : ). Gdy tata przyjechał po mnie i pojechaliśmy do szpitala byłem rozbity....
    Mama leżała w łóżku podłączona pod kosmiczne maszyny i tylko przytakiwała, rozpłakałęm się, powiedziałem jak bardzo ją kocham, podziękowałem za wszystko i tylko podliłem się, aby najmniej cierpiała, ponieważ nie zasłużyła na to. Gdyby tato obudził się szybko z chorobą to by tego cierpienia nie było...

    Jedyne co mi po niej zostało, to biżuteria, zdjęcia, charakter, uroda i pies, który mi przypomina jak bardzo o niego dbała :), on ma już 12 lat, też nie długo będę żegnał się ; (. Ech życie jest ciężkie, 19 lat i tak dużo na głowie. Oddałbym wszystko za jeszcze jeden dzień, człowiek nie docenił tego co miał, dopiero jak stracił....

    Od dzisiaj będę próbował wrócić do wiary, ponieważ mama była bardzo wierząca, chcę z nią spotkać się w niebie, wiem, ze ją tam wpuścili.

    Jedynie muzyka #2paca mi trochę pomaga, strasznie z nim utożsamiam się.

    „Kochana mamo nie płacz
    Twój synek ma się dobrze"


    Kochano mamo, dziękuję i Kocham Ciebie. Twój synek. Zawsze będziesz w moim sercu.
    pokaż całość