Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Ok, opczajcie to. Typ na zdjęciu nazywa się Pan Jasper. Pan Jasper został zatrzymany w USA za sprzedawanie napojów energetycznych (również na zdjęciu). Niby nic, ale teraz się zaczyna.... Sprzedawał je ze swojego... FORTU NA DRZEWIE! W składzie napoju znaleziono... metamfetaminę, benzynę i mocz Pana Jaspera (i lemoniadę).
    Pana Jaspera policja złapała w jego forcie w pieluchomajtkach jak przeglądał arabski magazyn porno.
    Policja wpadła na trop Pana Jaspera po tym, jak kilka dziewcząt z pobliskiej szkoły średniej miało krwawienie wewnętrzne po spożyciu specyfiku.
    Puenta: jeżeli kupujesz napój energetyczny wyglądający jak na obrazku w FORCIE NA DRZEWIE (kurwa jaki to jest czad) od gościa w pieluchomajtkach, który wygląda jak na zdjęciu i go pijesz to zasługujesz na WSZYSTKO co cię potem spotka. Wszystko.

    #heheszki #ameryka #ciekawostki #niewiemjaktootagowac
    pokaż całość

  • avatar

    Dokładnie 75 lat temu Maksymilian Maria Kolbe podczas apelu w obozie koncentracyjnym dobrowolnie zgłosił się na ochotnika na śmierć głodową w zamian za jednego współwięźnia, Franciszka Gajowniczka. Gajowniczek znalazł się w grupie 10 więźniów którzy mieli zostać zagłodzeni na śmierć za to, że jeden więzień uciekł z obozu. Gajowniczek tak wspominał ten moment

    Ja nie mogłem nic powiedzieć ani podziękować, tylko się obydwaj patrzyliśmy na siebie i tak on odszedł. Został odprowadzony, a ja wróciłem na blok. Potem przez długi czas nie mogłem sobie tego uzmysłowić, co się naprawdę wydarzyło

    Franciszek Gajowniczek przeżył pobyt w obozach koncentracyjnych(później przeniesiono go do Sachsenhausen gdzie doczekał wyzwolenia obozu przez Amerykanów). Franciszek Gajowniczek na beatyfikacji Maksymiliana Kolbego powiedział tak

    "Wychowany jestem w atmosferze religii katolickiej, wiarę swoją w najcięższych momentach zachowałem, religia była dla mnie wówczas jedyną dźwignią i nadzieją. Ofiara o. Maksymiliana Kolbego spotęgowała jeszcze moją religijność i przywiązanie do Kościoła katolickiego, który rodzi takich bohaterów. Jedyną wdzięcznością, jaką mogę się odpłacić memu wybawicielowi, jest codzienna modlitwa, którą zanoszę wspólnie z moją żoną".

    Ojciec Maksymilian Kolbe zmarł 14 sierpnia 1941 o 12:50, dobity zastrzykiem fenolu przez funkcjonariusza obozu Hansa Bocka. Jego ciało zostało spalone.

    Przypomnijmy w ten dzień o ojcu Maksymilianie, gdyż udowodnił swoim zachowaniem co to jest życie chrześcijańskie, pełne oddanie Bogu oraz troska o bliźniego. Osoby wierzące prosiłbym o zmówienie modlitwy za ojca Maksymiliana, oraz za to, żeby Bóg wybaczył obozowym oprawcom i przyjął ich dusze do siebie.

    #religia #chrzescijanstwo #katolicyzm #mikromodlitwa #kolbe
    pokaż całość

  • avatar

    Wrzucę obrazek, który trzymam na jakieś anonimowemirkowewyznania różowego paska, który robi gównoburze o nic, a tu jak na złość od dwóch same żale niebieskich na zdrady różowych. Nie wytrzymałam więc wrzucam tak o.
    #logikarozowychpaskow