:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Cześć Miraski, nie uwierzycie co się stało.

    Jakiś czas temu, będąc lekko pod wpływem, wrzuciłem atencyjny wpis, gdzie czytam pastę linijkarza. O tu! Wpis nie zdobył zakładanej ilości plusów, a jedynym komentarzem był lakoniczny wpis

    pokaż spoiler @biczplis: Wylecz polipa.


    Hmm, od dłuższego czasu wydawało mi się, że mówię przez nos, dość często miewam katar itd. ale zawsze to olewałem, stwierdzałem, że pewnie po prostu tak mam zbudowany ryj. Jednak po komentarzu biczplis stwierdziłem: "A co tam, zapytam o to lekarza pierwszego kontaktu przy najbliższej okazji". Tak też zrobiłem, miła babka stwierdziła, że faktycznie trochę mówię przez nos, może mam krzywą przegrodę, dała mi skierowania do laryngologa.

    Gdy poszedłem na wizytę to już po kilku zdaniach Pani laryngolog/foniatra stwierdziła, że jest coś na rzeczy. Zrobiła mi zarąbiście nieprzyjemne badanie nosa, ładowała jakieś tam metalowe rzeczy do środka i gmerała. Pogmerała, pogmerała i stwierdziła: "Faktycznie, mam pan niewielką narośl w lewej dziurce na przegrodzie, bardzo głęboko, w okolicach siódmego centymetra (kanał nosowy ma 8cm). Ogranicza on dopływ powietrza i dodatkowo podrażnia śluzówkę nosa. Najlepiej iść na zabieg i to usunąć"

    Na zabieg czeka się dość długo, ale ponoć po nim znacznie poprawi się natlenienie, będę mniej zmęczony, nie będę chrapał itd. @biczplis dzięki za Twój komentarz, jest szansa, że mocno poprawi mój komfort! Jeśli będziesz kiedyś we Wrocławiu, zapraszam po flaszkę!

    Fotka na potwierdzenie.

    #truestory #leczsiezwykopem #diagnozawykopka
    pokaż całość

    odpowiedzi (39)

  • avatar

    Bali, pomimo tego, że jest częścią Indonezji (kraju zdominowanym przez Islam) zachowało się, póki co, prawie w całości jako Hindu (chyba z 95% populacji to Hindu). Ludzie są mili, pokojowi, pomocni i uśmiechnięci pomimo biedy jaka tu panuje. W Polsce, w wielu domach się przeklina. Ba, widać po mirko nawet jak ludzie kurwują na prawo i lewo (ze mną włącznie).

    Na Bali jest to nie do pomyślenia. Przeszło pół roku zajęło mi doproszenie się, żeby ktoś mnie nauczył jak kląć w lokalnym języku. A i tak nie jest to nic nadzwyczajnego. Bo w sumie to tylko to:

    Hisap kontol
    co znaczy:

    pokaż spoiler ssij kutasa


    Ludzie są pobożni do mdłości, dzień w dzień składają dary dla bogów, duchów dobrych i złych i modlą się i proszą o szczęście itp itd.

    Z tą pobożnością to tu jest do tego stopnia, że przeklinanie jest traktowane bardzo poważnie. Na zasadzie klątwy. Do tego stopnia, że jak kogoś przeklniesz, to osoba, którą przekląłeś może iść do wioskowej 'policji', zwie to się Pecalang. A ten Pecalang to już na Tobie wymusi przeprosiny, cofanie klątwy i jeszcze zadośćuczynienia. Zwykle w postaci pomocy materialnej w wiosce / rejonie. Np, będziesz musiał kupić pół tony ryżu dla najbiedniejszych.

    #ciekawostki #friqnabali #indonezja #bali #truestory #podroze #kultura #jezykiobce #przeklinajo

    pokaż spoiler foto nie moje. Nie mam dobrego zdjęcia Pecalangów.
    pokaż całość

    odpowiedzi (27)

  • avatar

    I dlatego teraz zapierdalam od Tarchomina po Jelonki

    odpowiedzi (12)