:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Kisnę z ludzi którzy się jarają tomorrowlandem chociaż nigdy tam nie byli i mówią że #brudstock to upodlenie i w ogóle brudasy i brzydkie szmaty. Jesteście naprawdę wyższą klasą społeczeństwa. Oczywiście że na woodstocku jest kupa śmieci, ale to nie jest wina ludzi, a organizatorów którzy nie stawiają koszów na śmieci. Sama nienawidzę wyrzucać śmieci na ziemię, ale na woodstocku niestety jestem do tego zmuszona bo nie ma porozstawianych pojemników na odpady. Jadę 4 raz na woodstock i nie widziałam żeby ktoś się pieprzył na oczach innych. Flejtuchów i brudnych punków jest masę, ale bez przesady że wszyscy są brudasami. Ja i wszyscy z którymi jeździłam brali codziennie prysznic. Gruba większość ludzi na woodstocku to normalni, czyści ludzie. A że spoceni- spróbujcie zachować cytrynową świeżość w 34 stopniowym upale bez cienia. Ale oczywiście że normalnie bawiących się ludzi nikt nie uwieczni na zdjęciach ani filmach. Najlepiej nagrać pijaków albo meneli bo to ludzie chętniej oglądają. Mówicie że hehe po lasach szczają brudasy. A szczają bo wspaniali organizatorzy postawili mało toi toiów jak na tyle ludzi. Pryszniców też jest mało. Kosz na śmieci trzeba zrobić samemu. Takie tam są warunki, to nie wina ludzi że się tam unosi aura smrodu, a ostatniego dnia naprawdę ciężko wytrzymać. Każdy na woodstocku narzeka na słabe warunki sanitarne tam i radzi sobie jak może. A z festiwalu trudno zrezygnować bo nie oszukujmy się, jest tam naprawdę fajnie. Najlepsze że taki seba i karyna klną na woodstock a sami pójdą do klubu, seba zaliczy zgon a karyna będzie mu robiła laskę w łazience. Ale z woodstockiem to precz bo upodlenie.
    #woodstock
    pokaż całość

    odpowiedzi (29)

  • odpowiedzi (31)

  • avatar

    Mircy, na ten tydzień pilnuję domu rodzinnego, na czas jak moi rodzice wyjechali. Nie mieszkam już tu dość długo, no ale w przeszłości zdażały się włamania, właśnie w trakcie wakacji. Dzisiaj mam wrażenie, że ktoś robi obczajkę, czy dom jest pusty.
    1. był głuchy telefon
    2. dziwny koleś stał na przystanku koło domu - sprawdziłem, w przeciągu pół godziny nie było na nim żadnego autobusu
    3. jak wróciłem, furtka (bramka, drzwiczki - różnie to ludzie nazywają) była uchylona

    macie jakieś pro tipy, jak spłoszyć potencjalnych złodziei, ew. zwiększyć ochronę na noc?

    pokaż spoiler siekiera już przyniesiona z garażu, artykuły o obrnoie koniecznej przejrzane


    #niewiemjaktootagowac więc daję też #heheszki bo to w sumie wpis dla #beki
    pokaż całość

    odpowiedzi (79)