Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Zauważyłem, że tag #4konserwy właściwie nie ma tła. W związku z tym w geście dobrej woli zgłaszam swoją propozycję.
    Wykopki jak myślicie? Nada się? Czy udało mi się oddać 'klimaty'? (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    #humorobrazkowy #bekazpisu #polityka #heheszki #neuropa #bekazprawakow #dobrazmiana #bekazpodludzi pokaż całość

    odpowiedzi (37)

  • avatar

    #medycyna #szpital #sor #szpitalnadoriel #dyzur #lekarz #patologiazewsi

    50 smaków Dosi

    Dzisiaj kilka przypadków związanych z jedzeniem, piciem i wydalaniem.
    Niedorozwinięty chłopak lvl 20 ze sraczką po wypiciu ok. szklanki płynu do mycia naczyń “Ludwik”. Opiekunowie twierdzili, że on tak po prostu ma, że czasem zje lub wypije coś niespożywczego.
    Zasłyszany przypadek - alkoholik w delirium zjadł całe opakowanie proszku “Dosia”. Toksyczne uszkodzenie wątroby, oparzenie przełyku, z tego co pamiętam o dziwo obyło się nawet bez perforacji przewodu pokarmowego.
    Pielęgniarka wchodzi na salę chorych, a tam obok babci stoją 3 kubeczki z wydaje się herbatą. Pyta kobiety po co jej aż 3 kubeczki z herbatą. Babcia strzela buraka i tłumaczy się, że bardzo jej się siku chciało i to w kubeczkach to nie herbata. Szok i niedowierzanie. Pielęgniarka jak głupia drąży dalej temat i pyta jak się jej udało nasikać do tych kubeczków bez nalania na podłogę. Reakcja babci bezcenna, zaczyna zdejmować gacie ze słowami “To ja pani pokażę jak to zrobiłam”. Ta sama babcia nie mogła w nocy znaleźć toalety (chyba jej pielęgniarki wszystkie kubeczki zabrały) więc weszła na salę obok i prawie nasikała innej pacjentce do łóżka.
    Koleś lvl 40, budowlaniec, specjalista od wykończeń wnętrz (gładzie, podłogi, malowanie itp) trafił na moją salę po przypadkowym napiciu się rozpuszczalnika, oparzenie przełyku, uszkodzenie wątroby, ogólnie średnio ciekawie. Wierzyłam, że wypił ten rozpuszczalnik przypadkowo dopóki nie trafił do szpitala w którym pracowałam po raz drugi.. i trzeci… po przypadkowym wypiciu rozpuszczalnika oczywiście. Nie wiem, nie oceniam.
    Był jeden taki alkoholik, który regularnie trafiał na SOR najebany albo w delirium. Jak miał dobrą delirkę to chodził po SORze i podpijał płyny do dezynfekcji…
    Przychodzi facet lvl 60+ i mówi, że ma sraczkę po zjedzeniu grzybów. A co to były za grzyby? Nie wie. A skąd były? Nie wie. Sąsiad nazbierał grzybów w lesie. Czy sąsiad zna się na grzybach? Nie wie. Chciałoby się w tym momencie zakrzyknąć - na chuj pan jadłeś te grzyby? Na szczęście dla tego przygłupa nie były to muchomory.
    Na jednym dyżurze SOR-owym żul zesrał się pod prysznicem w dekontaminacji.
    Babcia lvl 88 przywieziona przez syna po zjedzeniu nieświeżego gołąbka z nudnościami, na pytanie po co jadła tego gołąbka odpowiedziała, że szkoda było żeby się zmarnował.
    Zasłyszane od starszego kolegi. Dziadek lvl 80 przypadkowo napił się rozpuszczalnika i prawie umarł. Jak to się stało? Dziadka bolał brzuch, babka powiedziała, że w piwnicy stoi flaszka z wódką z ziołami (czy coś takiego), która z pewnością pomoże mu na jego boleści. Dziadek prawie wcale nie pijący. Zszedł do piwnicy, przy żarówce 35V i z cholerną wadą wzroku próbował odnaleźć wspominaną przez babkę butelkę. Znalazł. Odkręcił, zatkał nos i szybko wypił kilka łyków… rozpuszczalnika.
    Przychodzi młoda pani roztrzęsiona ze łzami w oczach i mówi, że jest w ciąży bardzo wczesnej, a przypadkowo napiła się odkamieniacza do czajników. Jak to się stało? Mama pacjentki odkamieniła czajnik i zapomniała wylać tego płynu, dziewczyna zagotowała to co było w czajniku i zalała sobie tym kawę, dodała cukier, mleko, ale i tak jakaś taka niesmaczna ta kawa była. Po chuj ją piłaś zatem, do tego o 22 wieczorem? - rodzi się w mojej głowie pytanie. Dostała płyny i leki uspokajające. Szczęśliwie nic się nie stało.
    Alkoholik prawie bez mózgu już trafił na oddział na którym pracowałam z kolejną dekompensacją czynności wątroby, której marskość alkoholową posiadał. Wodobrzusze takie że wyglądał jak przysłowiowy “kasztanowy ludzik”. Twardo go odwadnialiśmy, więc miał założony cewnik do pęcherza. Jak chciał gdzieś iść do odłączał worek w którym się zbiera mocz i idąc kapał wszędzie moczem i można było jak w Jasiu i Małgosi prześledzić jego drogę. Jaka bajka takie okruszki.
    Zasłyszane od pewnego kardiologa. Wezwanie na SOR na konsultację. Już ma wchodzić do sali, w której leży chora, ale słyszy odgłos wymiotowania. Pyta się pielęgniarki po co wzywają go jak pacjentka wymiotuje. Z ust pielęgniarki pada - to nie pacjentka wymiotuje, to salowa która ją myje.
    Kolega próbował zaintubować, zamiast do tchawicy trafił do przełyku. Nagły przypadek więc pacjent nie na czczo. Z rurki intubacyjnej fontanna treści żołądkowej prosto na niego. Czyszczenie okularów z wymiocin - bezcenne.
    Były na sali dwie pacjentki, jedna z demencją chodząca, druga po udarze leżąca i nie mówiąca. Pielęgniarki twierdziły, że ta po udarze sika poza pampares do łózka jakiś cudem. Okazało się że to ta z demencją co noc używała łóżka tej drugiej jako kibelka.
    Któregoś dnia wchodzi wizyta na salę chorych, a tam pacjentka sra do kosza na śmieci.
    Kurtyna
    pokaż całość

    odpowiedzi (23)

  • avatar

    Kto w tej sytuacji ma pierwszeństwo?
    #prawojazdy #kiciochpyta

    odpowiedzi (44)