:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    Nauczycielka próbuje nauczyć swoich uczniów dobrych manier. Zapytała: "Michał, gdybyś zabrał dziewczynę na randkę do restauracji, jak powiedziałbyś jej, że musisz iść do łazienki?"
    - Poczekaj chwilę, muszę się wysikać. - odpowiedział Michał.
    - To byłoby bardzo niegrzeczne i nieodpowiednie. A Ty, Krzysiu, jak byś zapytał? - zwróciła się do innego ucznia.
    - Przepraszam, ale naprawdę muszę iść do toalety. Zaraz wracam.
    - Lepiej, Krzysiu, ale użycie słowa "toaleta" przy stole nie do końca jest właściwie. A Ty, Jasiu? Wysilisz dziś mózg i pokażesz nam dobre maniery?
    Na co jasiu odpowiedział:
    - Najdroższa, wybaczysz mi na chwilę? Muszę uścisnąć dłoń mojemu drogiemu przyjacielowi, którego mam nadzieję przedstawić ci po kolacji.
    #suchar #suchary #kawaly

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (28)

  • odpowiedzi (23)

  • avatar

    #coolstory #policja #jebaccwaniakow #feliksiakcwel

    Kurwa Mirki. Jaka akcja się wczoraj odjebała na mojej stancji to OEZU!

    W kwietniu do pokoju obok wprowadziła się para. Dziewczyna naprawdę w porządku tylko chłopak miał mentalność typowego polaczka-cebulaczka, który tylko kombinował jak ugrać pieniądze na boku.

    Od początku nie przypadł mi do gustu, ale starałem się nie eskalować większych konfliktów, spokojnie odpowiadając na jego pytania etc. Miał niesamowitą tendencję do zmyślania i opowiadania historii, które nie miały miejsca. Zmyślał historie o swojej pracy, życiu, zarobkach i co najważniejsze o różnego rodzaju używkach(bo o tym będzie opowieść)

    Jakoś miesiąc temu cebulak zaczął narzekać na kwotę, za którą musi opłacać mieszkanie. Z racji tego, że na umowie mamy dwumiesięczny okres wypowiedzenia zastanawiał się jak "wyruchać" właściciela na pieniądze. Wpadł na pomysł przeprowadzki do dawnego mieszkania razem ze swoją dziewczyną i przy okazji proponowali mi zajęcie jednego z pokojów, na które składało się owe mieszkanie. Naturalnie nie zgodziłem się ze względu na brak sympatii do owego koleżki

    Dokładnie tydzień temu w mieszkaniu był u nas właściciel po pieniądze za wynajem za miesiąc czerwiec. Swoją drogą naprawdę zajebisty koleżka. Płaciliśmy za miesiąc z dołu, czyli za przemieszkany okres. Jak nie mieliśmy w tym momencie hajsu to nie robił żadnych problemów, no i jak na warszawsko-ursynowskie warunki nie brał od nas dużo. Lubiłem koleżkę, dlatego ostrzegłem go, że Cebulak kombinuje na boku jak się ulotnić szybko z mieszkania.

    Grzesiu przyjął wiadomość i zaraz po odebraniu pieniędzy ode mnie udał się do pokoju obok. Cebulak oznajmił mu, że w obecnym momencie nie ma pieniędzy i dostarczy mu hajsy przelewem na co właściciel się zgodził. Miał czas do wtorku(czyli 3 dni). Pieniądze nie spływały, więc przypomniał mu o nich. Zapewniał go o przelanych pieniądzach i wysłał mu potwierdzenie owej transakcji. Na koncie się jednak nie pojawiały dlatego Właściciel sprawdził numery i okazało się, że potwierdzenie jest sfałszowane. I teraz dochodzimy do kwintesencji całej opowieści!

    Właściciel wpadł wczoraj rano do mieszkania. Mnie i dziewczyny cebulaka nie było w mieszkaniu. Umowa najmu była na tą dziewczynę a właściciel chciał ustalić tożsamość gościa. Wezwał policję, która przy okazji zrobiła rewizję jego pokoju. I co kurwa najlepsze znalazła na jego balkonie wyrośnięte krzaki konopi indyjskich :D...

    Sprawdzili go w bazie danych, okazało się, że jest poszukiwany listem gończym za niezapłacone grzywny za jakieś dawne sprawy i ma do odsiedzenia 8 dni aresztu.

    A co kurwa najlepsze! Powiedział, że owa hodowla jest moja i z racji tego, że ma na balkonie lepsze oświetlenie ode mnie, przeniosłem "swoją" hodowlę na jego balkon xDDD. Zrobili przeszukanie mojego pokoju, oprócz sreberek po kanapkach i kilku flaszkach wódki nic nie znaleźli nie wierząc w jego historię. Zabrali go na dołek, a dziewczyna koło 20 pojawiła się w mieszkaniu z jego rodzicami by zabrać rzeczy i wypierdalać ino mig z mieszkania. Właściciel zmienił zamki, kosztami obciążył tego cebulaka i tak zakończyła się owa historia. :D

    Będę oczywiście ciągany po policji, by złożyć przez tego Cebulaka stosowne wyjaśnienia. I tutaj pytanie do Was Mirki. Ujebać go?

    pokaż spoiler tl;dr Wspólas z mieszkania zwalił na mnie winę za hodowlę marihuany, którą miał na balkonie
    pokaż całość

    odpowiedzi (30)

Obserwowani polecają