Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Osiedle Stefana Batorego 82, Poznań. W tę sobotę. Podajcie dalej.

    #poznan

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

  • avatar

    Wiecie jak to jest miec chujowy dzien i jedno drobne wydarzenie sprawia, ze nagle humor staje sie lepszy? Pewnie, ze wiecie.

    Ja doswiadczylem czegos takiego dokladnie pare minut temu. Po o dziwo stresujacym dniu pracy, gdzie ciagle cos bylo nie tak, wsiadlem w koncu w autobus powrotny do domu.
    - Hej kolego, zaraz cos wypadnie ci z kieszeni.
    Odwrocilem sie od okna i spojrzalem na czlowieka, ktory to powiedzial. Wygladal jak podstarzaly punkowiec. Na szyi naszyjnik z czarnych paciorkow, na rekach tatuaze, fryzura rozczochrana.
    - O dzieki. To safety knife. Ciagle go gubie.
    - No z kieszeniami tak juz jest. Mi tez ciagle cos z nich wypada.
    - Normalnie nosze go w tej zapinanej ale w pracy przekladam do innej, aby dostep byl szybszy.
    - Dobry pomysl - usmiechnal sie - a moge cie o cos jeszcze spytac?
    - Pewnie - zgodzilem sie chetnie bo czlowiem bardzo interesujacy sie wydawal.
    - Jakiej muzyki sluchasz? - zapytal wskazujac na sluchawki wiszace na mojej szyi.
    - Normalnie slucham bluesa.
    - Piekny gatunek. A teraz czego sluchasz?
    - Znasz taki zespol jak Blink182?
    - No pewnie. To ci podstarzali punkowcy - usmiechnal sie.
    - Wlasnie wypuscili nowy album. Sluchalem ich jak bylem w liceum. Wiesz...wspomnienia.
    - Swietnie. Ja sam gram w zespole. Robimy taki grounge core. Znasz moze?
    - Przykro mi ale nie.
    - Trudno. Bardzo ciezko sie wypromowac w obecnych czasach. Duzo zespolow jest, bardzo duzo. Wyslalismy swoja plyte do Londynu. Do radia ktore gra heavy metal. Moze im sie spodoba. Ciezko sie wypromowac. Dlatego woze plyty ze soba. Nigdy nie wiadomo kiedy sie przydadza. Za 2.5 funta je sprzedaje.
    - Kurcze. Kupilbym ale wydalem co mialem przy sobie na autobus.
    - No coz. Moze uslyszysz nas kiedys w radiu - usmiechnal sie pelen nadzieji.
    - Napewno. Mam nadzieje, ze sie wam uda.
    - Dziekuje. O to moj przystanek. Fajnie sie z toba rozmawialo. Powodzenia kolego.
    - Rowniez powodzenia i nie poddawajcie sie.
    - Dzieki.
    Uscisnelismy sobie dlon na dowidzenia i tyle.

    Pewnie nigdy wiecej sie juz nie spotkamy. Choc kto wie... moze wybiore sie na jakis koncert i zobacze na scenie czlowieka z autobusu.

    Nasza rozmowa trwala krotko ale dala mi sporo energii. To spotkanie bylo tym czego dzisiaj potrzebowalem.

    #postmanstories #coolstory
    pokaż całość