•  

    Matka miała trzy córki i za każdym razem na ślubie prosiła każdą z nich, żeby napisały do niej o ich pożyciu seksualnym.
    Pierwsza z córek napisała list na drugi dzień po ślubie. W liście było tylko jedno słowo: "Nescafe".
    Zdziwiona matka w końcu znalazła reklamę w gazecie: "Nescafe, satysfakcja do ostatniej kropli...". I była szczęśliwa, że córka tak dobrze trafiła.
    Druga z córek napisała list dopiero tydzień po ślubie. W liście było
    słowo: "Marlboro". Matka nauczona doświadczeniem poszukała reklamy w gazecie.Znalazła zdanie: "Marlboro - Extra Long, King Size" I znowu matka była szczęśliwa, że córka wspaniale trafiła.
    Trzeciej córce zabrało aż 4 tygodnie by napisać do domu. W liście było tylko: "British Airways". Matka przeglądała gazety nie mogąc się doczekać poznania prawdziwej treści listu, aż w końcu znalazła. W reklamie było napisane: "British Airways - TRZY RAZY DZIENNIE, SIEDEM DNI W TYGODNIU, W OBIE STRONY".
    Matka zemdlała...
    #suchar

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Ej Mirki prawda to że o 21:37 idioci na wykopparty śpiewali Barkę?
    #wroclawskiewykopparty #patologiazmiasta

    odpowiedzi (27)

  • avatar

    Od kiedy śpiewanie piosenki = obrażanie? Popierdoliło wykopków na siłę szukających gównoburzy? Żal mi was.

    Wyjmijcie kija ze swoich odbytów pacany.
    #wroclawskiewykopparty

    odpowiedzi (13)

  • avatar

    Witamy Państwa ponownie!
    Cały dzień spędziłam na przygotowaniach do zdjęcia weryfikującego. <3
    Dobra,a teraz tak na serio.
    Nie mogłam wytrzymać bez jakiejś informacji czy coś,więc już o 16 wyjechałam. I bardzo dobrze,bo okazało się,że pani weterynarz była już o tej porze,a mogło jej nie być o tej 17...

    Lekarka powiedziała,że jest różnica co do wczoraj,czyli z dnia na dzień jest coraz lepiej.
    Więc tym,co mówili,żeby uśpić- kij w oko!
    Słaba jest wciąż,ale całkiem przytomna,możliwe,że wstrząśnienie mózgu ma już za sobą. Wet powiedziała,że wyjdzie z tego.
    No a z tą żuchwą,to będzie problem. Bo ja spodziewałam się maksymalnie 350 zł,a wet powiedziała,że może to być nawet ponad 500 zł...
    Wet potwierdziła- typowo domowy kot,wyżywiona tak jak trzeba(ani za chuda,ani za gruba).

    pokaż spoiler Patrzyłam na cennik- doba w lecznicy kosztuje 20 albo 30 zł w zależności od wagi kota. Tylko nie wiem,czy doliczy do tego te antybiotyki,czy to już jest w cenie.

    I zdjęcie(wrzuciłam je także pod znalezisko i do powiązanych,choć teraz to już pewnie niewiele osób zobaczy).
    Zbyt piękne nie jest,no ale trudno,żeby pacjent wyglądał olśniewająco.

    pokaż spoiler To wszystko wyjaśnia,dlaczego wyszłam na zdjęciu tak,jak wyszłam. ;)

    Dziękujemy za zaufanie i pomoc finansową,a ze swojej strony,także za pomoc duchową.
    Jutro nowe informacje. ;)

    Aha. Jeszcze jedno. Nie wiem,czy to dobrze,czy źle,ale gdyby nie trafiła na weekend do weta,bez leków i kroplówki prawdopodobnie by nie przeżyła...
    #felicjazdrowieje #pokazkota
    pokaż całość

    odpowiedzi (125)