•  

    Matka miała trzy córki i za każdym razem na ślubie prosiła każdą z nich, żeby napisały do niej o ich pożyciu seksualnym.
    Pierwsza z córek napisała list na drugi dzień po ślubie. W liście było tylko jedno słowo: "Nescafe".
    Zdziwiona matka w końcu znalazła reklamę w gazecie: "Nescafe, satysfakcja do ostatniej kropli...". I była szczęśliwa, że córka tak dobrze trafiła.
    Druga z córek napisała list dopiero tydzień po ślubie. W liście było
    słowo: "Marlboro". Matka nauczona doświadczeniem poszukała reklamy w gazecie.Znalazła zdanie: "Marlboro - Extra Long, King Size" I znowu matka była szczęśliwa, że córka wspaniale trafiła.
    Trzeciej córce zabrało aż 4 tygodnie by napisać do domu. W liście było tylko: "British Airways". Matka przeglądała gazety nie mogąc się doczekać poznania prawdziwej treści listu, aż w końcu znalazła. W reklamie było napisane: "British Airways - TRZY RAZY DZIENNIE, SIEDEM DNI W TYGODNIU, W OBIE STRONY".
    Matka zemdlała...
    #suchar

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Oto jak McFit ustosunkował się do zmanipulowanej wersji wydarzeń Pseudo drwala który teoretycznie dostał w papę w ich siłowni.
    https://www.facebook.com/notes/mcfit-naturalnie-w-formie/odnosz%C4%85c-si%C4%99-do-incydentu-z-dnia-3022016/1556518531341129
    Wołam plusujących ten wpis:
    http://www.wykop.pl/wpis/16436651/wczoraj-zostalem-zaatakowany-w-silowni-mcfit-przy-/
    Jeśli nie podoba Ci się, że Cię zawołałem, na czarnej na pewno mi będzie wygodnie :)
    pokaż całość

  • avatar

    Mirki i Mirabelki, jestem z Wami już od wielu lat i chociaż mało się udzielam, to codziennie czytam Wasze śmieszki przed snem.
    Dzisiaj pomyślałem, że dam coś od siebie.

    Jeszcze 3 lata temu mieszkałem na emigracji, miałem kiepską robotę jako konserwator maszyn w fabryce lodów, zdarzało się dorabiać sprzątaniem. Mieszkałem z dziewczyną, która traktowała mnie jak pazia i instant foch za cokolwiek. Codziennie się budziłem i kurwa nie chciało mi się wstawać z łóżka. Marzyłem tylko o tym, żeby jak najszybciej wrócić z pracbazy, usiąść do laptopa i popisać troche pythona na raspberry pi - uspokajało mne to, traktowałem to jako hobby. Każdy dzień był taki sam, w pracy wiadomo jak to na saksach, do tego byłem w grupie z jakimiś rumunami (niektórzy bardzo spoko). Ogólnie rozwój osobisty zerowy. Stałem w miejscu.

    W końcu pomyślałem, że właściwie to marnuje sobie życie. Wstałem, policzyłem oszczędności, spakowałem się, powiedziałem księżniczce niech sobie szuka pazia i wróciłem do kraju.

    Dzisiaj pracuję w IT, w tym momencie pracuje z hotelu w Hadze (delegacja do piątku), mam zajebistą dziewczynę i będę zaczynał studia.

    DA SIĘ. Ja się obudziłem dość późno, bo mam już ponad 26 lat, ale Wy - rozejrzyjcie się, może potraficie coś, co pozwoli Wam zmienić swoje życie, ale brak Wam odwagi.

    Dziękując za te wszystkie lata śmiechu, chciałbym wszystkim życzyć odwagi, siły do działania, wiary w siebie, motywacji i dyscypliny. Życzę Wam sukcesów i osiągnięcia celów. Nie osiadajcie w moejscu, nie zatrzymujcie się, postawcie krok.

    Miłego tygodnia!

    #tylkomirko
    pokaż całość

  • avatar

    Dzisiaj w szkole na informatyce mieliśmy zrobić pracę o swoim idolu. Dostałem 3+.
    #wonziu