:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Kto się bawił gniotkiem daje plusa!
    #gimbynieznajo #gniotek

    odpowiedzi (13)

  • avatar

    aż mi się szkoda zrobiło tego gościa (╯︵╰,)

    pokaż spoiler #stulejacontent #frendzone #feels

    odpowiedzi (7)

  • avatar

    Mirki. Nie moge zasnac. Nigdy nie byłem w takiej sytuacji i nie polecam nikomu (-10/10)
    Jestem w domu u swojej byłej dziewczyny i jej mamy. Dzis, tzn juz wczoraj rano, zmarł jej ojciec. Przyjechałem po 12 h pracy 100km. Z rana znow musze przejechać te 100 km na następne 12 h pracy. Nie moge zasnac, a za 3 godziny musze wstać, zeby pomoc im posprzątać dom, zająć sie zwierzętami i załatwić wszystkie formalności związane z pogrzebem itp. Jak tylko przyjechałem, nie wiedziałem kompletnie co mam mowic. Jak mam je pocieszyć. Siedziałem przez większość czasu jak ten debil i opanowywałem sie, zeby samemu sie nie rozkleic. Mimo, ze jej ojciec nie lubił zadnego jej chłopaka i każdemu był przeciwny, to mnie jakos polubił i cieszył sie jak do niego przyjeżdżałem. Wiem, ze jestem im teraz potrzebny, ale kompletnie nie wiem jak w tej sytuacji mam sie zachować. Przywiozłem jej wszystkie niezbędne rzeczy z domu, ogarnalem wszystko co byłem w stanie ogarnąć, ale czuje sie zle, ze musze jechac rano do pracy i zostawię je na te kilkanaście godzin same. (Wolne nie wchodzi jutro w grę niestety). Nie wiem i nie chce nawet wiedziec, nie moge nawet sobie wyobrazic jak one sie teraz czuja. Obydwie sa tak rozjebane psychicznie, ze patrząc na nie od razu chce sie płakać. Niełatwo jest udawać twardego, ale wiem, ze nie moge im pokazać tego, ze wymiękam. Mysle, ze dzis w ogole nie zasnę. Sam jestem psychicznie rozjebany, bo ciagle tylko sobie go przypominam, te wszystkie święta spędzone wspólnie, jak leżał w szpitalu kiedys i popłakał sie ze szczęścia (chłop ~195cm i ~120kg), ze do niego przyjechałem razem z jego córka (ze tez chciałem sie z nim zobaczyc). Pamietam jak moja dziewczyna bała sie z jej matka zapoznać mnie z nim, bo mówiły ze bedzie przeciwny naszemu związkowi, a pózniej dzwonił co kilka dni i pytał co u mnie i kiedy go odwiedzę. Był praktycznie obca mi osoba, a jednak oczy same robią sie mokre jak tylko o tym pomyśle. Musiałem sie Wam tutaj wygadać, bo nie mam teraz komu, a czuje, ze potrzebuje. Leżę na gorze, one sa na dole. Tez sie położyły razem, ale nie wiem czy zasnęły. Cały dzien nic nie jadły, naćpane środkami uspokajającymi, oczy czerwone naokoło od płaczu. Przywiozłem im jedzenie, ale nawet nie chciały otworzyć. Takie moje #gorzkiezale
    Mam nadzieje, ze uda mi sie zasnac choć na chwile. Dobranoc
    pokaż całość

    odpowiedzi (37)