:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    #kerbalspaceprogram

    Wielu ludzi tutaj mówi, że budują optymalne konstrukcje, maksymalnie małe itd. mówiąc przy tym "wincyj paliwa ciekłego, lej na stałe!". Niestety ale jak mówimy o optymalnych konstrukcjach, czyli cost-efficient, to boostery są całkowicie bezkonkurencyjne.

    Zobaczcie sobie ile kosztuje sam zbiornik na paliwo ciekłe + silnik, a ile kosztuje booster. Mamy 3 boostery za jeden silnik, z czego jeden booster ma moc jak 3 silniki i 800 paliwa ponad. Co najmniej DZIEWIĘĆ razy bardziej opłacalne.

    No i gdzie tutaj oszczędności i optymalizacja, jak boosterowy moloch będzie znacznie tańszy a jak nas rozpędzi to siłą odrzutu przyjebiemy w Muna?

    •  

      @Khaine: Myślę, że piszącym to chodziło o przelicznik waga/ wydajność, dopóki nie ma ekonomi dopóty róbta co chceta :D

    •  

      @krl_krl: 9 krotna przebitka stosunku mocy/ceny jest być może przegięta, ale nie zmienia to faktu, że rakiety na orbitę wynoszą właśnie boostery w rzeczywistości. Bo są tanie jak barszcz w porównaniu do silników z paliwem ciekłym. Dopóki jest tlen, to można używać boostera i właściwie tak powinno się robić.

    •  

      @Khaine: Co Pan gadasz ;) Nawet na księżyc saturn V latali na paliwo ciekłe. Prom kosmiczny - silniki główne na paliwo ciekłe. Wszystkie nowoczesne rakiety są na paliwo ciekłe.

    •  

      @Khaine: Masz rację, wynoszą. W końcu są właśnie dużo tańsze oraz mniej awaryjne. Nie można jednak w takich rakietach regulować ciągu czy nawet ich wyłączyć, chyba że wziąć by pod uwagę hybrydy, które są podejrzewam trochę droższe i bardziej skomplikowane od konwencjonalnych rakiet na paliwo stałe, takiego napędu już się używa, chociażby SpaceShipOne ma taki.
      A jeśli mowa stricte o KSP - rakiety na paliwo stałe mają słaby impuls właściwy ale nadrabiają to bajecznym stosunkiem mocy do masy.

    •  

      @P3rkoZ_93: Promy kosmiczne wspomagały się dopalaczami na paliwo stałe bo tak było taniej.
      Dzisiejsze "nowoczesne rakiety" to już nie najnowsze konstrukcje. Jestem pewien, że hybrydy będą najbardziej powszechnym typem silnika rakietowego za kila lat.

    •  

      @krl_krl: Za kilka lat, europejskim standardem dla wynoszenia czegokolwiek na orbitę, będzie samolot ssto, na silnikach SABRE. Czyli odpowiedniku tego co dali w tej aktualizacji (hybryda rakiety i odrzutowego), a w USA wszystko idzie w kierunku rakiet pionowego startu, i lądowania, czyli Grasshopper od spacex. Silniki na paliwo stałe mają więcej wad niż zalet.

    •  

      @P3rkoZ_93: No tak zapomniałem o Skylonie. Weź też jednak pod uwagę, że Skylon jest projektowany tylko do wynoszenia ładunku na niską orbitę.
      A co do lądowania - na silnikach hybrydowych można spokojnie lądować.
      Generalnie widzę, że się trochę nie zrozumieliśmy. Pisząc "silnik hybrydowy" miałem na myśli silnik rakietowy, gdzie paliwo jest w postaci stałej a utleniacz jest płynny.

    •  

      @krl_krl: To również jest bardzo niepraktyczne. Nikt nie stosuję takich rozwiązań, a SpaceShipOne, to niestety zabawka, dla bogatych ludzi, a nie statek kosmiczny ;)

      Skylon może i będzie latał tylko na niską orbitę, ale pamiętaj - zredukowanie kosztu wyniesienia 1kg ponad 15 razy, da możliwość składania gigantycznych pojazdów na orbicie. Z Ziemi nie opłaca się startować dużą rakietą, jak można wykorzystać taki samolot kosmiczny, i poskładać statek na orbicie.

      Skylon ma mieć ładowność ok 12 ton, ale myślę, że ma potencjał na więcej. Ale nawet 12 ton, wystarczy. Za cenę obecnych 12 ton w kosmosie, będzie można poskładać prawie 200 tonowy statek kosmiczny :) To więcej niż potrzeba do lotu na Marsa

    •  

      @P3rkoZ_93: A jak wyniesiesz ludzi? Albo części, które nie zmieszczą się do ładowni bo są zwyczajnie za duże?

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (19)

  • avatar

    Będzie cool story.
    Jako że od dawna nie mieszkam już z rodzicami niestety już tylko czasami trafiają do mnie historie o wybrykach mojego taty.
    Gość ma na pewno nierówno pod sufitem ale ubaw jest z nim zawsze pierwsza klasa.
    Właśnie dowiedziałam się od mamy o jego najnowszym wybryku.
    Moja mama ma pewną koleżankę której mój ojciec szczerze nienawidzi, nazywa ją "głupią gadatliwą cipą".
    O spotkaniach jej z mamą ojciec musi być powiadomiony wcześniej bo wtedy idzie na kręgle żeby nie słuchać tego "jazgotu".
    Tym razem było inaczej.
    Koleżanka mojej mamy jest wegetarianką czyli czymś czego nikt u nas w rodzinie nie jest w stanie zrozumieć.
    Jak do nas przychodzi to zazwyczaj nic nie je, ewentualnie coś słodkiego przekąsi.
    To co stało się dzisiaj przejdzie zapewne u nas do historii rodzinnej.
    Jak tylko koleżanka się zjawiła ojciec przywitał się ślicznie, poszedł do kuchni i zapowiedział że zaraz przyniesie kawę i ciasteczka (matka wiedziała już że coś się święci, bo on nigdy by tego nie zaproponował)
    Baby zaczęły sobie gadać a on nie mówiąc nic nikomu przygotował kawę i słodkości.

    pokaż spoiler Jak się później okazało ciasteczka były zrobione ze skwarek (przepis mojej polskiej mamusi)


    Dodam tylko że pani się zajadała a mój ojciec siedział i w milczeniu przysłuchiwał się tej pani pochwałom na temat ciasteczek z uśmiechem na twarzy.
    Podobno moja matka nie pisnęła ani słówka tylko bała się o moment w którym wegetarianka zapyta o przepis ze skwarkami w roli głównej

    PS. Można te ciasteczka pod meczetami rozdawać

    #coolstory #heheszki
    pokaż całość

    odpowiedzi (45)

  • avatar

    Gracz pecetowy:
    - gra po szesnaście godzin na dobę w dote i lola;
    - ma szesnaście lat, widoczną nadwagę, pryszcze i nie mył się od kilku dni;
    - komputer kupili mu rodzice na urodziny ale na gry nie ma więc musi piracić albo kupuje na stimie;
    - nie ma znajomych ani dziewczyny;
    - gra na dwudziestojednocalowym biedamonitorze od Acera;
    - jest bezrobotny więc ma dużo czasu na dowiadywanie się czy do jego kompa będzie lepszy GeForce czyRadeon;
    - masturbuje się kilka razy dziennie do liści i trawy na zdjęciach porównawczych grafiki komputera i konsol;
    - całe dnie siedzi na forach i wychwala zalety peceta;
    - po cichu bardzo zazdrości posiadaczom konsol wysokiej jakości tytułów ekskluzywnych i bezproblemowej obsługi konsoli;

    gracz konsolowy:
    - gra w dobre tytuły ekskluzywne z dobrą fabuła i świetnym gameplayem;
    - jest dobrze sytuowanym mężczyzną około trzydziestki z dobrą pracą, dba o siebie, chodzi na siłownie;
    - jest na tyle bogaty by wydawać 250 złotych na nową grę;
    - prowadzi bogate życie towarzyskie a konsola umożliwia mu podpięcie kilku padów i grę w kilka osób albo z dziewczyną;
    - posiada dobry telewizor o przekątnej powyżej czterdziestu cali;
    - jest człowiekiem zapracowanym więc nie ma czasu na wojenki sprzętowe, wchodzi do sklepu i kupuje konsolę po czym cieszy się grą;
    - grafika nie ma dla niego większego znaczenia, najważniejszy jest gameplay a nie ilość polygonów na psim guanie na trawniku;
    - nie ma czasu na siedzenie na forach ze względu na pracę, dziewczynę i znajomych;
    - trochę wspołczuje pecetowcom problemów ze sterownikami i tego że nie mają okazji zagrać w wyśmienite konsolowe tytuły;

    Załączam zdjęcia poglądowe. Pecetowiec --> http://tinyurl.com/cg9z58p | posiadacz konsoli --> http://tinyurl.com/pdls9jj

    Mam nadzieję że mój wpis raz na zawsze pokaże kto jest lepszy. Tag #pcmasterrace można zlikwidować - nie będzie on już potrzebny.

    #konsole #gry
    pokaż całość

    odpowiedzi (43)