:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    MOGĘ UMRZEĆ SPEŁNIONY xD
    #heheszki #cebula

    odpowiedzi (13)

  • avatar

    Ale ludzie kombinują, nie wiem nawet czy nie podać kolesia do sądu...

    Kupiłem niedawno nowy kołowrotek, konfigurowalny na maxa z elektroniką siemensa, tani nie był (choć rok już używany). Można ukręcić niemal wszystko jak się chce. Wszystko ustawił mi jak chciałem sprzedawca i ok. Nie ma potrzeby grzebać, bo do tego co robię specjalne programy nie są potrzebne, wystarczą pracownikom pokrętła od szybkości skręcania i jazdy.

    Dosłownie 5 godzin temu nagle załączył mu się jakiś timer, gdyż skręcał przez sekundę, dojeżdżał do połowy nie kręcąc i znów zaczynał. Czytaj - popsuł się. 99,9% ludzi w mojej branży - dzwoni po serwis, czyli gościa to sprzedającego. 300zł za prostą naprawę, tysiak jak spędzi z 4 godziny, a płacić trzeba, bo... dowiecie się niżej.

    No, ale ja nie jestem w ciemię bity i troszkę się na tym wszystkim znam, wszak od komputerów i programowania kiedyś zaczynałem. Pierwszy raz zaglądam w ten panelik i co? Zablokowane hasłem wszystkie ważniejsze opcje. Dzwonię i proszę o hasło

    - Przepraszam, nie mogę podać bo można sobie tam tylko popsuć i lepiej jak przyjadę i naprawię.

    Nie ma tak łatwo chłopcze. Hasło to zwykły pin 4 cyfrowy, po 5 nieudanych próbach blokuje maszynę na pół godziny. Na szczęście logika wskazała, że do utrzymania owego timera musi być też jakaś mini bateryjka, którą znalazłem i wyciągnięcie resetowało czas oczekiwania, więc mogłem próbować piny kolejno. Na całe moje szczęście było to 2412 więc nie spędziłem dwóch dni, a kilka godzin klepania jak debil.

    No i wchodzę w zakładki już odblokowanego programu, patrzę w zaplanowane zadania a tam? A tam kurwa po 10000 przejazdach zmień program na C23, czyli ten właśnie z zatrzymywaniem skręcania na kilka sekund. A nie da się owego programu zmienić bez hasła, którego ten chuj nie chce podać.

    Czyli reasumując chłopek ustawia w swoich maszynach licznik po którym musisz mu zapłacić parę stówek za to, że przyjedzie, zmieni program i pojedzie. Założę się, że jestem pierwszą osobą która w ogóle się tym programem próbowała bawić, bo większość albo nie ma czasu, albo strach przed elektroniką, albo pieprzy te parę stówek. A chłopka wypadałoby pozwać, bo z pełną premedytacją robi sobie opłaty serwisowe, żerując na ludzkiej niewiedzy i zabezpieczając się hasłem - gdyby przypadkiem ktoś coś chciał grzebać. Ależ się wkurwiłem... we wtorek wyjazd z towarem i trzeba jeszcze dorobić pod zamówienie, a tu maszyna stoi i nie dlatego, że się zepsuła, ale dlatego, że baran jest oszustem.

    #historieprywaciarza
    pokaż całość

    odpowiedzi (26)

  • odpowiedzi (7)