:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Mircy, co sie odjebalo :<
    Nie wiem od czego zaczac, postaram sie krotko... mieszkam w nieduzym miescie w polszy. Mam sasiada, ktory jest ode mnie pare lat mlodszy. Odkad pamietam nigdy nie wychodzil za czesto z domu. Ojciec z matka nie bardzo sie nim interesowali, bo ciagle praca. Wiecie jak jest... Gosciu siedzi ciagle w domu, widuje go moze ze 3 razy w miesiacu (kiedys czesciej, bo chodzil do szkoly, teraz nie wiem czym on sie zajmuje, moze ma wakacje). On ma pokoj z oknem na taki osiedlowy mini ogrodek - tam sa laweczki, altanka, troche drzewek itp. Wieczorami jest to miejsce spotkan Sebixow i Karyn. Gosciu o ktorym pisze dostal od nich ksywke 'Papiez', bo zawsze pali sie swiatlo u niego w pokoju - jakby promyk nadziei dla tych przegnilych nastolatkow. No i pare dni temu wyszedlem sobie na laweczke, zakurzyć, bo cieplutko i przyjemniej tak jakos. Dlugo nie posiedzialem jak zobaczylem Papieza, ktory wyłania sie zza drzwi - bo on nie wychodzi, on sie wyłania. Najpierw glowa, bada jakby teren rzucajac okiem w obie strony i dopiero opuszcza blok... jak mnie zobaczyl to uciek xD Mysle sobie, ze szkoda chlopa, zdziczal do reszty i tak sie zaczalem zastanawiac, czy by z jego starymi nie pogadac, moze cos przyćpał, albo ma fobie spleczną. I tak rozmyslam, ze zycie w miescie musi byc dla tego mlodego czlowieka męczarnią... i nagle Papiez wrocil. Z psem. Chyba tylko po to ma tego psa zeby mogl od czasu do czasu wyjsc na powietrze. W sumie fajny ten piesel, bo labrador, zawsze taki wesoly, pelen zycia - jakby przeciwienstwo jego wlasciciela... Przygladam sie Papiezowi, czuje sie jak na jakims pieprzonym safari - nie ruszam sie, nie odzywam, nawet nie zaciagalem sie papierosem zeby dymu nie zobaczyl. Patrze na niego jakby katem oka, by go nie sploszyc i dostrzeglem, ze chlopak mocno schudł. W sumie to odkad pamietam zawsze byl taki drobny suchoklates. Pomyslalem, ze moze chory jest, przyjrzalem mu sie dokladniej i nagle cos mi nie pasowalo. Papiez na spacer z psem odjebal sie jak stroz w boze cialo. Zdebialem jak zobaczylem te jego blyszczące biale laczki i koszule w krate, jakby po starszym bracie... Pewnie ojcu podjebal. Pomyslalem, ze z tym gosciem naprawde jest cos nie tak i postanowilem, ze bede go sledzil, bo cos mi mocno nie pasowalo. Papiez obszedl blok z psem i zatrzymal sie przy jakims oknie. Cos tam pogrzebal i poszedl dalej. Dziwna sprawa. Potem poszedl w strone garazy, ewidentnie badal wzrokiem, czy nikt na niego nie patrzy, a ja wypatrywalem go zza winkla bloku. On nagle hyc, wspial sie po takich hakach i wlazl na dach garazu. Pies zaczal piszczec, to Papiez z gory drze do niego ryja - 'cicho Demon, cicho'. Pies sie uspokoil, a Papiez zniknal mi z oczu. Wrocil po jakichs 3 minutach, od drugiej strony, pies na jego widok znowu zaczal skamlec, a ten do niego - 'zaraz pojdziemy Demon, spokojnie, zaraz pojdziemy i zrobisz kupe'. I przypierdolil z kopa w takie okienko, tuz nad kostką, gdzie sie kiedys wegiel wrzucalo. Mysle sobie, czy gosciu probuje wlamac sie do wlasnej piwniczki? No przeciez nie mozna byc az tak pojebanym. A jednak. Najpierw kucnal i wsadzil w ciemnosc nogi. Ale zrezygnowal. Myslal jakis czas, po czym rozebral sie do samych bokserek, ciuchy rzucil w krzki i wsadzil w to okienko swoj glupi łeb. Chcial wejsc do piwniczki glowa w dol, 'wskoczyl' tam, ale sie zaklinowal. I to tak, ze zahaczyl o cos, gacie mu sie rozpruly i widac bylo w tym okienku tylko nogi, białe, byszczące laczki i kawał jego chudej bladej dupy - wspaniale komponujacej sie z tymi laczkami XD
    Ulica szly jakies karyny, na oko tak z 17-18 lat - moze ze szkoly wracaly, w kazdym razie stadko. Wiecie, ze takie to zawsze stadami chodza... no i jedna krzyczy 'patrzcie! Goly złodziej!' Malo sie nie popłakalem ze smiechu. Papiez jakby to uslyszal, zaczal sie na nowo szamotac i zniknął w srodku piwniczki, a panny poszly dalej z ich hihi na twarzy, a jedna nawet zadowolona powiedziala do drugiej 'widzialam siurka hihi'. Chcialem temu zawadiace podjebac ubrania, ktore rzucil w krzaki, ale nie zdazylem. Papiez wybiegl drzwiami z bloku (juz nie bylo, ze najpierw glowa i badanie terenu hehe), pobiegl po psa, wzial ubrania i uciek do domu. Szkoda mi tylko Demona, bo biedak sie nie wysral.

    pokaż spoiler #coolstory #pozdrodlakumatych #wykopobrazapapieza
    pokaż całość

    odpowiedzi (27)

  • avatar

    No to mamy HIT ostatnio do sklepu przyszła grupka dzieci, i jeden mówi że chce kupić najtańszego pająka, nie pytając co to za pająk etc. tylko ma być najtańszy.
    Nie dostał tego co chciał.. było by to nieodpowiedzialne no i wgl szkoda pająka. Powiedzieliśmy że sprzedamy jeśli przyjdzie z opiekunem który wyrazi na to zgodę. No i dzisiaj siedzę sobie, karmie pajuny i słyszę poproszę najtańszego pająka, mam zgodę. Wręczył mi takie coś:

    aaa dodam jeszcze, że tym razem również wyszedł z pustymi rękoma

    Przeklejone z grupy Arachnea.org na FB

    #niemoje #pasta #fb #gimbaza #humor #pajaki
    pokaż całość

    odpowiedzi (30)

  • avatar

    Oto moja historia:

    Napisałem dziś wpis dotyczący używanego twardego dysku do laptopa, bo mój już niestety umarł śmiercią naturalną. Zawołałem znany nam wszystkim @naprawalaptopow. Odzew był natychmiastowy "coś tam mamy hehe" xD no to pytam w jakiej cenie mniej więcej, bo byłbym zainteresowany :D Ku mojemu zdziwieniu dostaje PW, że mam podać adres i paczka będzie do mnie jechała, okazało się, że jestem z Poznania xD i padła propozycja przyjazdu osobiście. Wyjeżdżam na kilka dni więc myślałem, że dzisiaj nie wchodzi to w grę, ale z pomocą przyszła mi rodzina, która zmierzała właśnie w tamtym kierunku i mnie podrzuciła do lokalu wyżej wymienionych kolegów. Wpadłem, otrzymałem dysk, grzecznie podziękowałem i wyszedłem. Niestety nic nie dałem w zamian, co mnie stawia w sytuacji typowej cebuli, ale niestety byłem tak zabiegany dziś, że ledwo udało mi się ogarnąć wjazd do serwisu. Przepraszam za brak towaru zamiennego, ale obiecuje, że się poprawie i dostaniecie coś ode mnie za jakiś czas :)

    Zachowanie @naprawalaptopow przeszło moje wszelkie oczekiwania, bo w dzisiejszych czasach nawet w ryj za darmo nie można dostać, a tu proszę :D

    Polecam i będę Was polecał dalej :)

    #naprawalaptopow #komputery #publicrelations #wygryw ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    pokaż całość

    odpowiedzi (24)