Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Studiuje w Warszawie, w tzw. stolycy. Życie studenta jest fajne, ale nie mogę mu poświęcić całego czasu bo kurwa mam plan. Ale o tym później. W Warszawce studiuje też Kinia, prawo na UW. Musiała się przenieść z Krakowa, bo ojciec prezydentem został. Chujowo no ale coś za coś. Kinia jest piękną blondynką 8/10. Wielu się za nią ogląda (ja też), ale to ja ją zdobędę. Kuuurwa, ciężko mi idzie ale jest nadzieja. Czekam na nią po jej wykładach, ale mnie nawet nie zauważa. Siedziałem nawet pod jej domem kiedyś, ale mnie wypierdoliła ochrona i taki chuj. No ale wiecie jak to jest z ukrytym stalkingiem, chodzisz za nio i chodzisz, aż się kurwa uda. Upadły jej książki na uczelni jak w tych amerykanckich filmach. OKAZJA JEST, podbiegam i pomagam jej zbierać, no chuj nieważne. Poznajemy się, nie będę opisywał mojego spierdolonego podrywania bo to nie ma najmniejszego sensu XD Ważne, że to niedopierdolenie wzbudziło w niej śmiech i trochę litości. Nawet mi dała swój numer, aż poszedłem do kibla se zwalić. NO I KURWA NIE WIEM JAK TO SIĘ STAŁO ALE ZBOLCOWAŁEM I JESTEŚMY Z KINIĄ JUŻ 2 MIESIĄCE. Przeznaczenie mawiajo. No ale tak dziwnie trochę, bo jeszcze u niej w domu nie byłem, rodziców nie poznałem.Zawsze coś wypada i NIEE INNYM RAZEM itp. Tylko u mnie siedzimy, no ale kurwa słabo tak jak ona ma taką wielką hacjendę jak jakiś pałac pierdolony, a ja wynajmuję 5-osobowe mieszkanie z randomowymi stulejarzami. No ale nie drążę tematu, nie chce to nie. Tak ogólnie to dobrze nam się układa, spacerki-segz-spacerki-segz 8). Dostaliśmy zaproszenie na imprezę do jej koleżanki. Wyszliśmy ode mnie, starówką się chcieliśmy przejść, a tu Kinia SMS’a dostała: „EJ KURWA PRZYPAŁ, RODZICE Z WENEZUELI WRÓCILI, SORY ALE NICI IMPREZY I JESZCZE GARY MUSZE POZMYWAĆ;////” i do tego zaczął napierdalać deszcz, czego się kompletnie nie spodziewaliśmy. W przeciągu 5 sekund zmokliśmy jak jasny chuj, Kinia tylko powiedziała tylko „Chodź ze mną na chatę, wysuszymy się”. Trochę się zesrałem ale innego wyjścia nie widziałem, a do niej najbliżej było. Kuurwa, stoję przed takimi jebitnymi, wielkimi, białymi drzwiami, Kinia wchodzi pierwsza a ja tylko słyszę tak jakby znajomy głos „NO KURWA JEBANA MAĆ, NIKT MI NAWET PIERDOLONEJ DRABINY NIE POTRZYMA TYLKO KURWA SAM MUSZĘ WIERCIĆ TE PIERDOLONE DZIURY NA TE TWOJE OBRAZECZKI KURWA! JA PIERDOLE!”. Zaglądam przez drzwi do sąsiedniego pokoju a tu sam J.E. Prezydent Andrzej Duda wierci dziurę w ścianie na jakieś obrazy ze Smokiem Wawelskim. Ale widać kurwa, że swój chłop, ojcówa, spodenki Adidos i obowiązkowe lacze Bazarse all stragans. Ja długo nie myśląc podbiegłem do prezydenta mówiąc:

    Ja chętnie panu pomogę!
    A Ty kurwa kim jesteś?

    „Rucham pańską córkę” Ojjjj, cisnęło mi się to na usta, ale trochę się go przestraszyłem, powiedziałem, że kolega Kinii i że nas deszcz złapał i wgl tylko na chwilkę się wysuszyć i…

    Dobra nie pierdol, weno mi tą drabinę tu przytrzymaj
    Oczywiście pomogłem, Andrzej trochę ochłonął, pytał skąd znam Kingę itp. Coś tam nawet śmieszkował, i ja w końcu mówię

    Dobrze Panie Prezydencie, to ja idę do Kingi na gó…
    Oj przestań, Andrzej jestem.

    I od tego momentu zaczęła się prawdziwa męska przyjaźń. Jeździliśmy razem na prezydenckim tandemie, zbieraliśmy grzyby, chodziliśmy na pisze wycieczki po górach. Jak dowiedział się, że jestem z Kingą, ucieszył się z tego chyba bardziej niż ja. Zresztą – układało mi się z nią coraz lepiej. Z Andrzejkiem też. Był nawet taki okres, że spotykałem się częściej z Andrzejem niż z Kinią. Tylko mnie ten BOR pierdolony wkurwiał, cały czas za nami łaził, no ale to temat na inną opowieść. Ogółem życie układało mi się zajebiście, nawet do PiSu się zapisałem dla Andrzeja. Ale nadeszły pamiętne imieniny Agaty – przyszłej teściowej. Ona zresztą też mnie bardzo lubiła i ja ją. Dla Andrzeja codziennie schabowe smażyła, bo to jego ulubione danie. No ale wracając do imienin. Tak naprawdę była tam tylko najbliższa rodzina no i ja. Po 3 godzinkach ostrego najebondo wszystkie babcie i dziadki się zawinęły, zostałem tylko ja, Andrzej, Agata i Kinia. Ale długo to nie trwało, bo dziewczynom chciało się spać, więc zostałem tylko ja i Andrzej. Wuda się już skończyła, kopsnąłem się byłem do żabki i kupiłem jeszcze pół. Szybko wyhitowaliśmy, rzigoć mi się już chciało. Andrzejowi się zebrało na żale. „KURWA, JESTEM TYM PREZYDENTEM I WSZYSTKO SAM MUSZĘ ROBIĆ, ŚMIECI WYRZUCAĆ, PARAPETY MYĆ, WSZYSTKO SAM NAPRAWIAĆ, NIKT MI KURWA NIE POMAGA, DZIEWCZYNY ZA DELIKATNE SĄ. KOCHAM JE Z CAŁEGO SERCA, ALE PRZYZNAM CI SIĘ DO CZEGOŚ, ALE PRZYSIĘGNIJ – NIE MÓW NIKOMU. TO ZOSTAJE MIĘDZY NAMI. ” W tym momencie przestał, bo zauważył, że butelka pusta, a jak wiadomo człowiekowi najebanemu nigdy mało. Zaczął kurwa gdzieś szukać po jakiś półkach, barkach, rozpierdalał wszystko, wazę z dynastii Chujwikogo też rozpierdolił, głośny był i aż dziwne, że dziewczyny się nie obudziły. „JEST KURWA, ZNALAZŁEM!! HAHA”. No znalazł. Jeszcze pół lira. No ja już ledwo na oczy widziałem, ale chuj, z prezydentem się nie napijesz?8) Postawił na stole, rozlał po kielonie i kontynuuje swoje zwierzenia: „NO I SŁUCHAJ, JA ZAWSZE CHCIAŁEM MIEĆ SYNA. TAKIEGO JAK TY. I TY NIM DLA MNIE JESTEŚ”. Zaczął płakać i się tulić, po czym po chwili wstał i pobiegł do gabinetu krzycząc: „WIEM! WIEM KURWA WIEM O KURWA GENIALNY JESTEŚ PREZYDENCIE O KURWA GENIUSZ” i wrócił z piórem oraz kartką ozdobnego, grubego papieru.

    SŁUCHAJ TY JESTEŚ DLA MNIE JAK SYN DLATEGO JA CI WSZYSTKO KURWA PRZEPISUJE. WSZYSTKO! PREZYDENTURĘ MOJĄ TEŻ!!!
    Andrzej ale tak się…
    A NIE PIERDOL, JA JUŻ ZAPISUJE: JAA PREZYDENT ANDRZEJ DUDA ZAPISUJE ANONOWI WSZYSTKO CO KURWA MAM ORAZ MOJĄ PREZYDENTURĘ. JA NIŻEJ PODPISANY PREZYDENT ANDRZEJ DUDA #hasztagduda

    Kurwa, spanikowałem, nie wiedziałem co powiedzieć. Wziąłem tą butelkę wódki, pierdolnąłem go w kark i uciekłem. Co ja kurwa odjebałem, zabiłem prezydenta. Szybko stamtąd spierdoliłem bo wiedziałem, że zaraz zacznie się narodowa inba. Nie pomyliłem się. Na wszelki wypadek zaszyłem się w piwnicy i nie wychodziłem przez tydzień. Ale czytałem gazety, ogładałem TVN24. „KURWA, KOLEJNEMU PREZYDENTOWI SIĘ UMARŁO, HURR DURR, KTOŚ MU POMÓGŁ SPAŚĆ Z ROWERKA, KATARZYNA CICHOPEK POKAZALA CYCKI IKSDE”. Bałem się, że dotrą do mnie, ale słuchajcie. Teraz najlepsze. Ta wódka co ją tam Andrzej znalazł to była Wyborowa(XD) i pod spodem miała napisane „SZTAB WYBORCZY PBK, PO”. No i kurwa to się nazywa Opatrzność Jezusowa. Wszystko się im zgadzało, Bronek miał motyw, na narzędziu zbrodni były jego odciski(moje wytarłem, za dużo CSI się naoglądałem 8)i wyszło im, że to on zabił. Mnie też przesłuchali, ale widocznie myśleli, że wcześniej wyszedłem wtedy co do Żabki skoczyłem i nie widzieli mnie jak wróciłem, tym bardziej jak spierdalałem tylnym wyjściem. Bronek dostał 25 lat no i chuj no i cześć. Kinia się smutna zrobiła, no ale ją pocieszałem, najlepszy segz. Myślałem, że wszystko się jakoś ułoży i będzie w miarę dobrze aż tu nagle telefon: „STAW SIĘ NA WIEJSKĄ, IDŹ DO POKOJU 8392 I ZAPUKAJ 3 RAZY, WIEMY CO ZROBIŁEŚ, MASZ 15 MINUT.”. O chuj, majo mnie. Jak mam zginąć to chuj, taka Wola Boska najwyraźniej. Idę tam do tego sejmu, znajduję ten jebany pokój i pukam. 3 razy. Drzwi same się uchylają, więc wchodzę. Bardzo ciemny pokój, widzę, że lewa i prawa ściana zastawiona jest regałami z książkami, na ziemi jakiś mega stary dywan, a na środku stoi masywne, dębowe biurko. Na skórzanym krześle biurowym - tyłem do mnie - siedział ktoś i jarał jakieś cygaro. Dymu od zajebania. Krzesło się obraca i na tym krześle siedział sam Jerzy Urban, ten słynny dobroczyńca, żyd i komunista. „Dobrze wiemy co odjebałeś. Jak dobrze wiesz, Polska nie istnieje. To Kondominium Rosyjsko-Niemieckie pod Żydowskim Zarządem Powierniczym. Czyli kurwa moim. Nic Ci nie zrobię za pomoc w spadnięciu z rowerka, nie pierwszy prezydent i nie ostatni 8) Ale kurwa mieli to zrobić moi ludzie, a Ty wszystko spierdoliłeś. Dobry komuch poszedł przez Ciebie siedzieć, a on mógł zająć jego miejsce. Jeszcze kurwa w spadku dostałeś prezydenturę. I co ja mam z Tobą zrobić? Ech… Kurwa. Dobra. Zostaniesz tym pierdolonym prezydentem monarchą, tylko miej się kurwa na baczności. Mamy Cię na oku.”

    #pasta #warszawa #4konserwy
    pokaż całość

    odpowiedzi (13)

  • avatar

    Jesień coraz bliżej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #heheszki #humorobrazkowy #4konserwy

    GFY

    odpowiedzi (17)

  • avatar

    Odnoście tego wykopu http://www.wykop.pl/link/2676879/japonski-lowca-samobojcow-uratowal-setki-istnien/

    Największym problemem są samobójcy na stacjach. Oni skaczą pod pociągi i później zatrzymana jest cała linia. Jak dobrze
    pamiętam dwa lata temu wyglądało to jak atak terrorystyczny. Trzech skoczków na trzech głównych liniach godzina po godzinie. Prawie całe Tokyo sparaliżowane. Zmieniło się prawo i obecnie kosztami za zatrzymanie pociągów oraz opóźnienia obarczana jest rodzina samobójcy. Często są to wielomilionowe kwoty.

    Na każdej stacji jest także awaryjny przycisk, który natychmiast wyłącza napięcie oraz zatrzymuje nadjeżdżające pociągi. Za uratowanie samobójcy na stacji jest nagroda.

    Innym skutecznym rozwiązaniem było umieszczenie luster na stacjach metra. Zmuszało to potencjalnego samobójce do spojrzenia na siebie, co podobno znacznie wpływało na zaniechanie tego czynu. Pierwszy raz zamontowano lustra w Sapporo w 1985 roku, obecnie są na każdej stacji, ale już chyba nie działają.

    Obecnie montuje się automatyczne bramy pomiędzy peronem a pociągiem, które otwierają się tylko jak pociąg stoi.
    Natomiast najnowszym rozwiązaniem są niebieskie lampy LED na początku peronu. Po programach pilotażowych trwających 4 lata okazało się, że o 84% spadła ilość samobójstw na stacjach ze wspomnianymi niebieskimi lampami. Nie jest znana dokładna przyczyna, dlaczego właśnie niebieskie, ale ostatnie badania przeprowadzone w uniwersytecie Shiga przez Hiroshi Kadotani wykazały, że istnieje zależność proporcjonalna do ilości samobójstw a dni bez światła słonecznego. Najprawdopodobniej odpowiednio dobrane niebieskie światło LED wpływa na samopoczucie i odwodzi samobójców od popełnienia tego strasznego czynu.

    Co ciekawe książka jak popełnić godne samobójstwo Wataru Tsurumi’ Kanzen Jisatsu Manyuaru (“The Complete Manual of Suicide”) była bestsellerem przez lata...

    Ja niestety raz widziałem z pewnej odległości skoczka, ciężkie doświadczenie.

    #japonia #ciekawostki
    pokaż całość

    odpowiedzi (28)