Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    #szkolastandard

    Pozdrawiam wszystkich nowo przybyłych na tag - trochę się nas tu zebrało przez ostatni tydzień. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Mam dla Was ogłoszenie - na początku każdego tygodnia wstawiam tu nowe angielskie słówko, żeby przyswajać je sobie i co tydzień poszerzać zasób słów. Nie inaczej będzie i teraz.

    Ze słówkiem "pillage" wiąże się pewna ciekawostka:

    pokaż spoiler Rymowane powiedzonko "pillage the village" może być użyte jako dość niewybredny tekst na podryw lub określenie "ostrego stosunku płciowego" :> - I'm gonna pillage your village, baby!


    #angielski #jezykangielski #angielskizwykopem
    pokaż całość

    odpowiedzi (20)

  • avatar

    ten uczuć gdy:
    - czekasz na telefoniczną rozmowę kwalifikacyjną umówioną na 10:30
    - przygotowywałeś się na nią cały weekend
    - jest 10:31
    - dzwoni nieznany numer
    - odbierasz bo myślisz, że to rekruter
    - okazuje się, że to z jebanego banku
    - mówi, że tylko zajmie minutkę, bo cos ważnego
    - no dobra, może szybko to powie, mów gościu
    - w międzyczasie dzwoni drugi numer, 2x sygnał i koniec
    - przepada mi szansa na prace w firmie
    - wszystko przez to, że jebany bank chciał wiedzieć czy chcę otrzymywać informacje związane z oszcżędnościami czy z kredytami
    - jpdrl (ノಠ益ಠ)ノ彡┻━┻
    #kurwamac #ihatemylife #zycie #fuckmylife #pracbaza #rozmowakwalifikacyjna
    pokaż całość

    odpowiedzi (51)

  • avatar

    Kiedy oglądałem #miodowelata w czasach młodości, to myślałem sobie czasem „jaki ten Karol zły, że ciągle tak dogryza tej swojej Alinie, że ona niby nic nie robi i siedzi w chacie tylko – przecież kobita się domem zajmuje i też ciężko zapierdala”. I wiecie co? Dzisiaj, jak już przeżyłem ładnych parę lat na swoim, widzę, że ostro się wtedy myliłem litując nad Aliną. No bo tak – mieszkali sobie we dwójkę na małym kwadracie (kuchnio – jadalnia + sypialnia i łazienka = 40-50 metrów max), dzieci nie mieli, to co tam było do sprzątania – 4-5 godzin tygodniowo w zupełności wystarczyło, aby chata była całkiem czysta. Gotowanie posiłków? Bitch please, nawet jak 2 godziny dziennie poświęciła na śniadanie, obiad i kolację, to co to jest… A zakupy? Raz w tygodniu duże zajmują ze 3h, plus chleb i mleko świeże codziennie, co niech 0,5h zajmie. Obiektywnie rzecz biorąc Alina Krawczyk miała roboty tak na +- 25h tygodniowo, czyli nieco więcej niż pół etatu. A poza tym nic zupełnie! Ani dojazdów do pracy, ani żadnej nauki, ani hobby typu lekcje tańca, no nic! Mogła spokojnie siedzieć i się opierdalać przez większość dnia, marnując swe nudne i szare życie. Tak dla porównania: ja zapierdzielałem po 9h dziennie w robocie + dojazdy, 5 x w tygodniu na siłownię, weekendy na studiach i kurwa sam sobie gotowałem, sprzątałem mieszkanie, robiłem zakupy i dawałem radę to wszystko ogarnąć. A już nawet nie wspomnę o znanych mi samotnych matkach, które nie dość, że pracują i same dbają o dom, to jeszcze dzieckiem się muszą zajmować. Konkludując – po latach doszedłem do tego, że Alina Krawczyk była zwykłą leniwą i roszczeniową atencjuszką, która uważała, że nie wiadomo jak się w życiu przepracowuje i że zasługuje na więcej. I zamiast iść do roboty i zarobić trochę grosza na to lepsze życie, ona wolała męczyć Karola o nowy odkurzacz "bo się przemęcza sprzątając". Nie szanuję Ciebie Alino, naprawdę. ( ͡° ʖ̯ ͡°) #seriale #rozkminy #rozowepaski #niebieskiepaski #zwiazki #przegryw pokaż całość

    odpowiedzi (54)