•  

    #ukraina
    Cytuję ciekawą wypowiedź w kontekście Majdanu:
    "Zabicie kilku/kilkunastu tzw. pokojowych demonstrantów na Majdanie, najlepiej kobiet i dzieci, to dziś najpowszechniej znana forma prowokacji, bo wywołująca wielką zbulwersowanie wśród nieświadomej ludności, jak okrutny jest ten dyktator Janukowicz. A taką robotę wykonują opłaceni przez zachodnie agentury snajperzy.
    Ten sam model destabilizacji, i wciągania coraz większych mas do demonstracji funkcjonował na początku w Syrii i w krajach północnoafrykańskich.
    Jeśli jest mowa o 20 tys. demonstrujących na Majdanie, to jest to totalnie śmieszne, w …. 5-cio milionowym Kijowie, i to pokazuje tylko, że ludność nie stoi (jeszcze) i nie wspiera tych protestów. Gdyby tak było to trzeba by było mówić o 200-300 tys. albo o pól milionie demonstrujących na Majdanie. Demonstracje zostały sfinansowane przez pewne elity amerykańskie, i nie chwytają za serce ludności ukraińskiej bo nie o nich tu tak naprawdę chodzi.
    Że demonstrujący wygwizdali głównych prowodyrów Majdanu, to nic nowego. Taki brak konsekwencji wśród protestujących był do zaobserwowania także w Syrii. Próby prowadzenia pertraktacji, a z drugiej strony, niby ‘tłumy”, które wymykają się spod kontroli. To ma na celu nadać rozwojowi wypadków dodatkowej dynamiki.
    Pewne ugody i ustępstwa, ale patrzcie, … ‘ludność’ żąda więcej. I tak w przypadku Syrii było za każdym razem: Brak konsekwencji wśród tzw. demonstrantów po zgodzie pójścia na ustępstwa przez al.-Assada. A w mediach wskazywano tylko na niejasne stosunki, niejednolitość i brak jedności wśród opozycji syryjskiej, a to pozwalało wywierać coraz to nowe i dalsze naciski na al-Assada. Taką samą strategie zdają się obierać syjonistyczne szumowiny także i na Ukrainie.
    W każdym bądź razie destabilizacja kraju, to początkowy cel Nr. jeden, metody wszelkie są dobre, oczywiście jak na początku wspomniałem, zabicie kilkunastu cywilów, kobiet i dzieci, sprzedaje się najlepiej."

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    znacie ta cisze podczas sniadania ktore jecie z przypadkowa dziewczyna po nocy. nie fajnie...

  • avatar

    #dowcip #czarnyhumor #heheszki

    W szkole pani nauczycielka zadała dzieciom pracę domową - wymyślić
    jakiś fajny kolor. Jasiu cały dzień się zastanawia, myśli, kombinuje...
    - Mam! Kanarkowożółty!
    Ale myśli sobie - Małgosia jest najlepszą uczennicą, jak ona też
    wymyśli kanarkowożółty? Trzeba do niej zadzwonić. Jak pomyślał tak
    zrobił.
    - Cześć Małgośka, jaki kolorek sobie wykombinowałaś?
    - Kanarkowożółty.
    - Aha... no to cześć...
    Jasiu lekko podłamany, ale cóż tu robić, myśli nad innym kolorem. - Bladoniebieski! Tak!
    Bladoniebieski! Ale zadzwonię jeszcze do Mikołaja, bo może się
    powtórzyć cała sytuacja.
    - Yo Miki! Jaki kolor zapodajesz?
    - Cziekierap Jaśko! Bladoniebieski
    - Uuuu... no to strzałka.
    Jasio lekko podłamany, ale nagle olśnienie: - Krwistoczerwony! Extra,
    krwistoczerwony to jest to! Cały dzień chodzi powtarzając
    "krwistoczerwony", "krwistoczerwony"... Przed snem -
    "krwistoczerwony". Rano - "krwistoczerwony". Całą drogę do szkoły
    powtarza sobie "krwistoczerwony, krwistoczerwony" Nadszedł czas lekcji.
    Pani zwraca się do uczniów.
    - Mieliście zadanie domowe, to może Małgosia.
    - Kanarkowożółty.
    - Ślicznie. Mikołaj?
    - Bladoniebieski.
    - Piękny kolor.
    W tym momencie otwierają się drzwi do klasy, w nich
    staje Dyrektor z małym murzynkiem.
    - Drogie dzieci to jest Dżordż i w ramach wymiany uczniów będzie u nas przez miesiąc.
    - To może Dżordż wymyślisz na poczekaniu jakiś kolor? - sugeruje pani nauczycielka.
    - Hmm... Krwistoczerwony?
    - Wspaniale Dżordż. Jasiu, twoja kolej.

    pokaż spoiler - Jebany czarny!!!
    pokaż całość