Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    #lippaa

    wśród moich znajomych z czasów gimnazjum była taka Ola – przesympatyczna i porządnia dziewczyna. może nie miała zbyt ładnej twarzy, ale za to była gruba. zawsze jak się ktoś na imprezie zrzygał, to sprzątała to Ola. nie chcę, żeby wyszło, że wśród moich znajomych byli sami zarzygańcy, ale kto był kiedyś w gimnazjum, ten wie – co najmniej jeden zgon na imprezę. pojawiały się rzygi, pojawiała się Ola. nikt jej do tego nie zmuszał, po prostu to robiła i wiedział to każdy. taki był podział obowiązków w naszej ekipie. dopiero teraz uświadamiam sobie, że ona robiła to po prostu po to, by czuć się potrzebną. spośród wielu różnych rzeczy, którymi mogła się zająć, ona akurat z tego postanowiła uczynić swój konik.

    wykop.pl, a wy co robicie, by czuć się potrzebnymi? ja w domu jestem odpowiedzialny za parzenie herbaty. pojawia się ochota na herbatę, pojawiam się ja. dorian, dorian, zaparz sagę! i choćbym nie wiem jak nie miał ochoty odchodzić od komputera, to i tak to robię, bo wiem, że w robieniu herbaty jestem najlepszy - co potwierdziła nawet ciocia Basia.
    czasem wyobrażam sobie, że umieram. po pogrzebie rodzina dochodzi do siebie, miają tygodnie, a oni coraz bardziej przyzwyczajają się do mojej nieobecności. za każdym razem, kiedy któregoś z rodziców napada ochota na herbatę, przypomina sobie o mnie i płacze. nie ma mnie – nie ma herbaty, nie ma Oli – rzygi zasychają na podłodze i jest pszypał, kiedy starzy wracają do domu.

    nazywam się Dorian i parzę herbatę. czuję się potrzebny na tym świecie.
    pokaż całość

    odpowiedzi (31)

  • avatar

    tl;dr

    pokaż spoiler Podpierdoliłem psa mojej byłej, żeby do niej wrócić


    Mireczki co ja zrobiłem to Michał Białek nawet nie. Parę tygodni temu zerwałem z różowym przez jakąś pierdołe. A jako że nie chciałem się płaszczyć z kwiatami i błagać o wybaczenie jak cipcia xD postanowiłem, że to ona sama do mnie wróci. Znając jej plan zajęć, pojechałem do niej, jak nie było jej w chałupie. Zapasowy klucz miała jak zawsze schowany na framudze drzwi.

    Wszedłem do środka a tam jej pies Maks, chyba się stęsknił, bo strasznie machał ogonem. Krótko mówiąc zajebałem go XD wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do mnie. Parę godzin później ona na facebooku pisze, że zaginął jej pies, a ja chuja zrobiłem, wyszedłem tylko na pole pobawić się z pieskiem. Po dwóch dniach napisałem jej, że 10 minut temu jej pies do mnie przyszedł XD i żeby go zabrała.

    Przyjeżdża i widzi nas na polu, że ten pies mnie lubi bardzo, a jako że ona lubi psy i wie, że są kochane i nie wybierają chujów na towarzyszy jak kurwa koty. Wtedy chyba zmiękła. Powiedziała, że to bardzo miło z mojej strony, dała mi takiego mokrego buziaka w policzek, wzięła psa i pojechała. Nie mogłem teraz odpuścić, kiedy już prawie ja miałem XD (brzmie jak typowy mirek stulej z tagu #twnogf wiem xD)

    Tydzień później powtórzyłem cała akcję. Podpierdolenie psa, telefon do niej po 2 dniach. Ona przyjeżdża, widzi mnie i rzuca mi się na szyję, przepraszając, że mnie zostawiła i że Maks wiedział, że źle robiła i dlatego uciekał do mnie żeby jej o tym powiedzieć. Na początku zgrywałem nieugiętego, więc ona tylko powiedziała, że zaraz mnie przekona. Wzięła mnie za rękę, poszliśmy do mnie do pokoju, no a potem sami chyba wiecie
    ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Właśnie tak się odbudowuje związek, na bazie kłamstwa i intrygi, a nie jakieś kurwa kwiatki i błaganie na kolanach x)
    #coolstory #rozowepaski #niebieskiepaski #zwiazki
    pokaż całość

    odpowiedzi (45)

  • avatar

    Jak tak przyglądam się #wybory to Polacy są jak żona alkoholika. Jest chujowo ale w sumie to wpierdol dostaje tylko raz w tygodniu a i czasem mąż Bronisław jakieś zakupy zrobi, w sumie to nie jest zły. Mogłabym pójść do tego Andrzeja, wiem że mu się podobam i w ogóle chyba dobry z niego facet, ale matka jego - Jarosława, straszna kobieta. Cała wieś mówi, że jej by za teściową nie chciała, taka niedobra, tylko kościół i radio Maryja bym miała. To jaj już wole tego mojego Bronka a no i ślub mamy to do końca życia moim mężem niech będzie a, że bije każdy chłop chyba bije, no i matka jego - Donalda(śmieszne imię) z granice wyjechała to święty spokój mam w chałupie. pokaż całość

    odpowiedzi (14)