Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Witamy w #logikarozowychpaskow do tej pory mnie skręca.

    Byłem na urlopie w Polsce. Jestem ojcem więc był ze mną szkrab( mieszka z moją eks zostawiła mnie i zabrała dziecko jak to mówi "wypaliła się"). Moja mała znalazła koleżankę rodzice w miarę ok krótko znam nie oceniam, tyle że ojca biologicznego nie było. Dzieciaki się poznały to i my, w któryś wieczór nawiązała się taka o to rozmowa między mną a matką.

    Na pewno wrócicie do siebie taki fajny z ciebie chłopak, głowę dam że tęskni za tobą i tak dalej... Jak boga kocham Mirki po tym jak się zmieniła moja pierwsza miłość po rozstaniu to nie ma bata. To co przeżywałem i jak gnojony jestem to tylko ja wiem. Niesamowite jak kobieta potrafi wykorzystywać pozycje siły wiedząc że ja nie mogę zareagować bo utrudni mi kontakt z małą(i tak z 25 dni urlopu widziałem ją tylko 9 z tego 2 noce ze mną spała a jak była mała robiłem przy niej wszystko). W każdym razie moja nowa znajoma powiedziała takie o to zdanie:
    Bo wiesz ja ze swoim byłym się rozstałam walczył o rodzinę ale godność mi nie pozwalała do niego wrócić bo to ja go zostawiłam. No i biedak się powiesił....

    Powiesił kur** z rozpaczy i ja dokładnie wiem jaka to rozpacz. Sam zapierdalałem ( 6 dni w tygodniu 3:40 pobudka) nie piłem, nie paliłem wszystko dla rodziny i zostałem zostawiony 3 dni przed świętami bożego narodzenia jak księżniczka popracowała 3 miesiące bo walka o swoje ją przerosła(5lat związku).

    Ona chyba zrozumiała co powiedziała albo zobaczyła rządzę mordu w moich oczach w każdym razie po tym zdaniu rozmowa nam się już nie kleiła.
    Co tu więcej pisać nie każdy ma wystarczająco siły by walczyć z przeciwnościami losu, szkoda chłopa...
    pokaż całość