Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Wkurwiaja mnie te nadopiekuncze mamy. Mam dwóch synów. Jeden lat 2 i drugi lat 5. Ten drugi chodzi do przedszkola i jest normalnym dzieckiem. Nie za mądrym i nie za głupim, ot Kacperek. W ten piątek odbieram gowniaka z przedszkola, więc jestem punktualnie 15:45 pod drzwiami. O 16 dzieciaki kończą zajęcia, więc czekam. Ze mną czeka stado rodziców. Raczej mamusiek, które swoje spierdolenie życiowe próbują naprawić dzieckiem. Wiecie, takie dziunie z dyskotek narobily Brajankow i Dżesik, ich jedyna przygoda to murzynski beniz w mordzie oraz opalanie się z Sebkiem w Krynicy Morskiej. No nic. Stoję i zagaduje do mnie jedna Karyna.

    - Brajan, umie już czytać i liczyć do stu.
    - Mhm.
    - A mój drugi synek, Natan, umie nawet mnożyć do sześćdziesięciu.
    - Mhm.

    Tylko potakiwalem, nie mam zamiaru wciągnąć swojego syna w ten chory wyścig szczurów.

    Godzina 16:00. Wybiegaja dzieciaki. Mój Kacper podał mi rękę, jak prawdziwy mały dżentelmen. Ja również mu podaje. Po powitaniu, podnosze wzrok ku górze i kieruje się do wyjścia. Przykul uwagę jeden obsrany dzieciak z klapkiem na mordzie. (też obsranym) To Brajanek. Ten co umie liczyć do stu. Podchodzę do niego i jego rodzicielki. Mówię do syna:

    - Kacper, jaka jest definicja granicy wg Cauchyego?
    - Dla każdego epsilona większego od zera, istnieje taka liczba ro większa od zera taka, że dla każdego x należącego do zbioru A z nierówności moduł z różnicy iksa oraz iks zero zawiera się w przedziale od zera do ro wynika nierówność moduł z różnicy funkcji zależnej od iksa i granicy jest mniejszy od epsilona.

    I tak odeszlismy do samochodu. Następnym razem matka Brajana już się do mnie nie odzywała. Była zajęta czyszczeniem gówna z klapkow Brajana.

    #byloaledobre #pasta #heheszki
    pokaż całość

  • avatar

    Matko bosko, co mój #rozowypasek odjebał to głowa mała. Zrobiła jakiś czas temu prawo jazdy i czasem żebrze żeby dać jej pokierować. Padałem już na ryj, okolice 02:30, to dałem jej poprowadzić. Miasto, na ulicach pusto w ryj, jezdnia dwupasmowa, różowa biere się za wyprzedzanie ciężarówki. Nagle słyszę "kurwa" i JEB, jak nie zapierdoli o krawężnik, omal mi plomby nie wypadły. 80 na garach, pusto wokół, a ona stwierdziła, że najlepszą opcją wyprzedzenia będzie zajebać o kawał betonu. Nosz kurrrrrrr... Na razie wiem z całą pewnością, że geometrię chuj strzelił, a gumy łącznika stabilizatora postanowiły oddać życie w imię babskiej głupoty. No to tysiaka popłynąłem jak nic. Lepszej nocy niż moja życzę. pokaż całość