Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (2)

  • avatar

    Pamiętacie zapewne tę akcję? Po tym, gdy w TVP zamazali serduszko z kurtki posła PO oraz poświęcili ogólnie niecałe 2 minuty we wszystkich kanałach TVP na relację z 25. Finału WOŚP w studiu TVP info redaktor Nizinkiewicz wykazał oburzenie. Na znak protestu rozpiął bluzę, ukazał wielkie logo fundacji Jurka Owsiaka na koszulce i otwarcie skrytykował poczynania mediów publicznych.

    Jednakże dziś nie o tym.

    Komentatorem w tym programie był Jacek Karnowski. W pewnym momencie użył następującego stwierdzenia:

    (...) Telewizja Publiczna, pod kierownictwem Jacka Kurskiego przywróciła realny pluralizm. Dziś Polak w zasięgu pilota ma dostęp do opinii pochwalnych, krytycznych, neutralnych, przez 8 lat rządów Platformy Obywatelskiej budowaliśmy monopartię i monogłos, Bogu dzięki że jest coś takiego jak Telewizja Polska. To jest bardzo porządna stacja, ja jestem dumny że mamy w Polsce taką stację bo wreszcie miliony mogą poznać realne problemy kraju, mogą poznać różne opinie i nie są skazane na przemoc medialną z którą mieliśmy do czynienia i do których tak wielu chce wrócić!

    Ta wypowiedź w tak wielu kwestiach jest sprzeczna z faktami, że przez cały miesiąc mógłbym kawałek po kawałku, zdanie po zdaniu, słowo po słowie wykazać, jak dziennikarz mija się z prawdą. Jest tu po prostu kilkanaście godnych uwagi tez, z którymi można by się było rozprawić na kilkanaście różnych sposobów.

    Jednakże, ponownie, dziś do całości nie będę się odnosił, ale chcę się skupić na konkretnym aspekcie:

    Pluralizm

    Jest to słowo, które w prawicowych ustach po styczniu 2016 po prostu z przyjemnością się słucha. Jest to z pewnością ulubione słowo osób, które to z mediami mają najwięcej wspólnego. Z pluralizmu zadowoleni są m.in. Jacek Kurski, były polityk PiS a obecnie szef telewizji polskiej, posłanka PiSu, a kiedyś dziennikarka Joanna Lichocka jak i wspomniany wcześniej dziennikarz "wSieci".

    Wypadałoby zatem najpierw sobie wyjaśnić, czym owy pluralizm jest i jak go rozumieć.

    Słownik PWN definiuje to tak:
    1. «wielość, różnorodność»
    2. «demokratyczna zasada ustrojowa gwarantująca różnym grupom społecznym i politycznym prawo wyrażania swych interesów oraz udział w sprawowaniu władzy»
    3. filoz. «pogląd, według którego w rzeczywistości lub w poznaniu istnieje wiele różnych, niezależnych od siebie podstawowych elementów»

    Czyli w największym skrócie - pluralizm polega na różnorodności. Na tym, żeby każda z zainteresowanych stron miała dostęp do udziału w debacie publicznej. W przypadku mediów będziemy się skupiać na tym, żeby w mediach był zachowany podział pomiędzy opcją rządzącą a opozycją parlamentarną i pozaparlamentarną oraz przedstawicielami innych środowisk.

    Pluralizm jest też zapisany w ustawie o mediach publicznych, a dokładniej rzecz biorąc w zadaniach nadawców publicznych:

    Zgodnie z art.21 ust.1 publiczna radiofonia i telewizja realizuje misję publiczną, oferując na zasadach określonych w ustawie, całemu społeczeństwu i poszczególnym jego częściom, zróżnicowane programy i inne usługi w zakresie informacji, publicystyki, kultury, rozrywki, edukacji i sportu, cechujące się pluralizmem, bezstronnością, wyważeniem i niezależnością oraz innowacyjnością, wysoką jakością i integralnością przekazu.

    Żeby wykazać czy w mediach panuje pluralizm postanowiłem znaleźć taki program, który nadaje w mniej więcej tym samym czasie i ma podobną formułę. Postanowiłem wybrać jeden z programów, który jest nadawany bezpośrednio po głównych wydaniach serwisów informacyjnych. I tak:

    • Wydarzenia rozpoczynają się o godzinie 18:50 na Polsacie, po czym, około 19:15 na Polsat News nadawany jest "Gość wydarzeń".

    • Fakty rozpoczynają się o godzinie 19:00 na TVN, po czym około 19:30 na TVN24 nadawane są "Fakty po Faktach". Ten program czasami jest podzielony na 2 części, w związku z czym postanowiłem wybrać tylko i wyłącznie gości z części pierwszej.

    • Wiadomości rozpoczynają się o godzinie 19:30 na TVP1, po czym w okolicach 19:50 rozpoczynają się najpierw na TVP1, a potem w TVPinfo "Gość wiadomości".

    Prześledziłem wszystkie odcinki wszystkich tych programów ze stycznia tego roku i podzieliłem uczestników rozmów odpowiednio na partie, które reprezentują. Komentatorów spoza polityki określiłem wspólnym mianem "ekspertów" - mowa tu np. o sędziach Trybunału Konstytucyjnego, Szefie IPN, socjologach, przedstawicielach uniwersytetów, politologach itd.

    Chciałbym jeszcze podkreślić, że dzisiaj planuję ocenić te programy jedynie pod kątem doboru gości: nie analizuję szczegółowo doboru tematów, ani sposobu ich prowadzenia. Być może podejmę się tego przy innej okazji, obalając kolejne wykopowe mity.

    Przy tej okazji postanowiłem też sprawdzić jaką świadomość mają użytkownicy portalu wykop.pl. W tym celu zorganizowałem szereg ankiet w których pytałem o średni stosunek w udziale ekipy rządzącej do ekipy opozycji w tych programach. Łącznie we wszystkich ankietach oddano ponad 680 głosów.

    I teraz po kolei:

    POLSAT NEWS

    W styczniu tego roku w programie Polsatu udział wzięło 31 gości. Ze strony rządzącej (PiS + Prezydent) pojawiło się łącznie 11 gości. Partii Opozycyjnych (PO, N, K15, Prawica RP, Unia Europejskich Demokratów) było łącznie 13. Dodatkowo jednym z gości był Lider KOD i 6 ekspertów: Miriam Shaded, 3 politologów, Komentator Polityczny oraz przedstawiciel amerykańskiej izby handlowej w Polsce

    Biorąc pod uwagę tylko "politycznych" gości to stosunek Rząd - Opozycja wynosi 11/13. Z koleji stosunek rząd - wszyscy inni goście 11/20. Na jednego rozmówcę reprezentującego interesy rządu przypada mniej więcej 1,82 innych. Pośród wszystkich gości około 19,35 % stanowili eksperci.

    W wykopowej Ankiecie na temat "Gościa Wydarzeń" wzięło udział 90 użytkowników. Najwięcej odpowiedzi padło na 50%/50%. Średni wynik to około 49,7% dla rządu. Najbliżej prawidłowej odpowiedzi (ok 46%/54%) było 37 mirków. Tak więc zdanie na temat pluralizmu w programie Polsat News wg. użytkowników wykop.pl jest bardzo bliskie prawdzie.

    TVN 24

    54 gości (licząc tylko tych z pierwszej części programów) pojawiło się w TVN24. PiS reprezentowało 11 gości, opozycję (PO, N, SLD, K15, Posłów niezrzeszonych, UED oraz Prawicę RP) reprezentowało 16 osób. Ponownie raz pojawił się przedstawiciel KODu. W tym programie było też najwięcej "ekspertów" bo aż 15: dwukrotnie pojawiła się Jadwiga Staniszkis, dwie osoby związane z WOŚPem (Owsiak oraz Różdżka), były doradca prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Roman Giertych w roli Prawnika, pojawiło się dwóch byłych polityków nie zajmujących obecnie jakichkolwiek stanowisk (Olechowski i Dorn), Przedstawiciel Fundacji Batorego, opozycjoniści z czasu PRLu itd.
    Wśród samych politycznych gości stosunek PiS - Opozycja wynosił 11/15, zaś wśród wszystkich stosunek Rząd - reszta około 11/43, czyli na jednego reprezentanta rządu przypadało 3,91 reprezentantów reszty środowisk. Eksperci stanowili około 27,8% wszystkich gości.

    W kolejnej ankiecie wzięło udział 131 użytkowników. Najwięcej odpowiedzi padło na 40%/60% (32 użytkowników). Średni wynik to około 51,3% dla rządu. Prawidłowo odpowiedź (ok 29%/71%) wytypowało 18 mirków. Tutaj mamy do czynienia z odchyleniem: udział polityków PiS został niedoszacowany przez większość ankietowanych, jak i w średniej ocen.

    Na chwilę się teraz zatrzymajmy:

    Przyjmijmy założenie, że nie ma mediów publicznych, a cały pluralizm w mediach stanowią tylko i wyłącznie TVN24 i Polsat News.

    Gdyby tak było, to wówczas PiS stanowiłby około 24,71% wszystkich gości. Wraz z przedstawicielami Andrzeja Dudy około 26%. Opozycja stanowiłaby około 44% wszystkich gości w tych programach. Biorąc pod uwagę ilość partii opozycyjnych biorących udział w tym zestawieniu ( 6 + posłowie niezrzeszeni) średnio na każdego przedstawiciela przypada około 6,3% czasu w programach TVN24 i Polsat News. Ogólny stosunek Rząd - Reszta wynosi mniej więcej 22/63. Czyli, w programach telewizji prywatnych, na jednego reprezentanta rządu przypada około 2,83 rozmówców reszty środowisk. Eksperci natomiast stanowią około 24,7% gości tych programów. Zatem jest tutaj duża różnorodność - przedstawiciele wielu partii opozycyjnych mają spory dostęp w mediach prywatnych, natomiast dobór rozmówców spoza polityki jest mniej więcej równy z politykami rządu. Zauważyć można również udział opozycji pozaparlamentarnej w postaci Prawicy Rzeczypospolitej oraz udział posłów niezrzeszonych.

    I teraz,

    TVP1/TVPinfo

    W styczniu tego roku pojawiło się w programach telewizji publicznej łącznie 37 gości . PiS i kancelarię prezydenta reprezentowało 23 rozmówców, czyli ponad 62% wszystkich gości. Ekspertów było pięciu - Szef IPN, Ojciec jednego ze skoczków, Majchrowski z UW, Michał Kleiber oraz Abp Dziwisz. Opozycjonistów pojawiło się ogólnie 9, przy czym najwięcej z Kukiz 15.

    Biorąc pod uwagę, ponownie, stosunek Rząd - Opozycja wychodzi 23/9 - ponad 72% gości stricte politycznych to goście ekipy rządzącej oraz na jednego gościa z opozycji przypadało 2,56 rozmówców z obozu rządzącego. Podobnie wygląda sprawa z stosunkiem rząd - reszta: 23/14. 1,64 gościa reprezentującego interesy rządu przypada na jednego rozmówcę z reszty środowisk. W tym programie znajduje się też najmniej ekspertów z spoza polityki, którzy to stanowią jedynie 13,5 % wszystkich gości.

    Mirki z wykopu w przeważającej większości (prawie 50 % wszystkich głosów) uznało, że rząd stanowił 90% wszystkich politycznych gości. Najbliżej prawidłowej odpowiedzi było 9 mirków. Średnio oceniali w granicach 79,7% dla rządu. Zatem istnieje zdecydowane przeświadczenie, że politycy opcji rządzącej dominują w programach telewizji publicznej.

    Teraz, jeżeli do wcześniejszego zestawienia (TVN24 + Polsat News) dołączymy Gości Wiadomości TVP, to udział polityków partii rządzącej wzrasta o 11 punktów procentowych. Obóz rządzący stanowi około 37% wszystkich gości programów w najlepszej porze oglądalności. Opozycja wówczas osiąga wynik 39% obecności w mediach (spadek o ponad 5 punktów procentowych). Na tym wszystkich też tracą eksperci, których udział spada o około 3,5 punktu procentowego. Spada również stosunek rządu do reszty gości - 45/77. W tym zestawieniu na jednego reprezentanta rządu przypada jedynie 1,71 rozmówcy z opozycji oraz ekspertów.

    Zatem, nie jest prawdą, że Jacek Kurski przywrócił pluralizm - poprzez sam dobór występujących osób rośnie udział polityków związanych z obozem rządzącym w stosunku do ekspertów oraz polityków opozycyjnych.

    Tej,

    @Goofas,

    A BO ZA...

    ... PO ?

    Tak, wiedziałem że prędzej czy później ten słynny argument padnie. Ale muszę się z Tobą zgodzić . Tak, Za PO w mediach publicznych BYŁ WIĘKSZY PLURALIZM!

    Poszperałem trochę i przedstawię Wam jak wyglądał dobór gości w Programie "Dziś wieczorem" TVP i TVPinfo w styczniu 2015:

    Program ten był nadawany w TVPinfo bezpośrednio po wiadomościach TVP. W listopadzie 2016 roku był zastąpiony przez "Gościa Wiadomości". Zatem jeżeli chodzi o formułę, czas nadawania był on zbliżony do tych programów, o których mówimy.

    Wszystkich gości było 54. Łącznie obóz rządzący (PO + PSL + Pan Prezydent Komorowski) stanowiło 40,4 % gości. Opozycja (PiS, SLD, Niezrzeszeni, Prawica razem) natomiast stanowiła 38,46% wszystkich gości. To tylko o niecałe 2 punkty procentowe mniej niż obóz rządzący. Stosunek rząd - reszta wynosił 17/35: ponad 2 gości reprezentujących "resztę" na jednego gościa z rządu. Duża rolę stanowili też eksperci, których to ponad 21% było w programie telewizji publicznej.

    I tu najciekawsze spostrzeżenie jeżeli chodzi o opinie stu wykopowiczów:
    Otóż najwięcej osób zagłosowało na 60%-40%. Z kolei średnia wynosi około 63%. A rzeczywistość? 51% obóz rządzący, 49% opozycja. Gratulacje dla 20 mirków będących najbliżej poprawnej odpowiedzi. Jednakże to dowodzi temu, że powielany przez wielu mit dotyczący braku pluralizmu w mediach publicznych w czasach, gdy w mediach zasiadali ludzie z nadania Platformy Obywatelskiej nadal się utrzymuje.

    Dlatego też postanowiłem sprawdzić jeszcze jeden program: ”Minęła 20”, ze stycznia 2015 roku. Nie rozpisując się za bardzo powiem Wam, że łącznie było 97 gości (brałem pod uwagę "gości pierwszej części", jeżeli było więcej części programu). Obóz rządzący reprezentowało 33 gości, opozycję 43, ekspertów było 21. Ponownie sprawdziłem co o tym sądzą użytkownicy i faktycznie, mit dot. udziału polityków rządzących przewyższa znacznie tych z opozycji - najwięcej osób wybrało 60% dla rządu w stosunku do 40% dla opozycji, średnia wychodzi również 60%. Gdzie w rzeczywistości było 43,42% dla... obozu rządzącego.

    Tak więc, w skrócie, w mediach publicznych na przykładach które wykazałem "ZA PO" był większy pluralizm, politycy opozycji i eksperci z poza "układu" wieli większy udział w programach publicystycznych.

    TEJ, ALE @Goofas, ŻEŚ Z KAPELUSZA TE DANE WYCIĄGNĄŁ!!! MAPANDOWOD.exe ?!

    Ależ oczywiście - stworzyłem dokument w open docs z zestawieniem wszystkich gości tych trzech programów wraz z linkami do tychże odcinków. Poniżej umieszczę to też w formie grafiki. Z czasem, jeżeli będę miał wenę twórczą oraz chęci, zaplanuję dalsze rozwijanie tego pomysłu. Kto wie, może za rok pojawi się zaktualizowany wpis...

    TEJ, @Goofas, A DLACZEGO AKURAT WYBRAŁEŚ STYCZEŃ?! BO PASOWAŁ CI POD TEZĘ ?!?! ZAORANE LEWAKU!!!!1

    Z prostej przyczyny: biorąc pod uwagę fakt, że w ciągu całego roku 2016 dokonano radykalnych czystek w mediach publicznych uznałem, że początek tego roku, gdzie nie ma tej strasznej ekipy w mediach które doprowadziły do takiego upartyjnienia, będzie idealnie odwzorowywać tak zwaną #dobrazmiana w mediach publicznych. W tej chwili większość stanowisk jest z nadania PiS, więc będzie to najlepszym wyznacznikiem.

    Dzisiejsze media publiczne za nic nie można nazywać "pluralistycznymi". Pamiętajcie, że brałem pod uwagę tylko i wyłącznie 3 kanały telewizyjne. Mamy jeszcze przecież radio publiczne i prywatne. Kiedyś może o tym też napiszę...

    ...ale jeszcze nie zwróciłem uwagi na jedną zasadniczą kwestię. Otóż tych trzech programów nie da się porównać w sposób zero-jedynkowy z bardzo prostej przyczyny: TVN24 i Polsat News nie są kanałami ogólnodostępnymi. Co za tym idzie, przeciętny szary Kowalski ma większy problem z uzyskaniem informacji z kanałów prywatnych w stosunku do telewizji publicznej. Tak więc zasięg TVPinfo jest o wiele większy w stosunku do TVN24 czy Polsat News.

    W związku z powyższym, kłamliwą tezą jest przywrócenie pluralizmu w mediach poprzez zwiększanie udziału polityków PiSu w mediach publicznych. Jacek Kurski, po raz kolejny, nie zdał egzaminu. Tracą na tym obywatele, którzy muszą płacić za tę jednostronną narrację przedstawianą w Telewizji Publicznej. Tym czasem posłanka Lichocka w swoim płomiennym wystąpieniu mówiła rok temu

    Teraz, zagarnięte przez Was media publiczne chcemy oddać Polakom

    Autorski Tag - #goofaskomentuje

    #neuropa #polityka #media #4konserwy #tvp #tvpinfo #polsat #tvn #polsatnews #tvn24 #tvpis #tysiacurojenniezaleznychmediow
    pokaż całość

    odpowiedzi (58)

  • avatar

    Anglicy to mają przejebane, nigdy nie wynajdą wehikułu czasu ponieważ mają za dużo czasów i nie będą wiedzieli czy się cofnąć w past simple czy past continous. xD

    #heheszki

    odpowiedzi (38)