Witam

Na allegro jestem ponad 10lat jako sprzedawca.

Wiadomo że prowizja rośnie, korzystanie z miesiąca na miesiąc jest coraz droższe, bardzo irytujące, no ale 'wolny rynek' to rozumiem i na to się godzę.

Natomiast na co się nie godzę i nie wiem jak do tego podejść.

Przy odzieżówce generalnie zwrotów jest sporo i allegro zaczęło szczególnie od tego miesiąca okradać ze zwrotu prowizji gdy klient w powód wpisze swoje uwagi.

I wpisują ludzie że rozmiar zły, że krój zły, że kolor nie taki (foto producenta) itp itd.

I wtedy allegro mimo zwrotu środków przez ich systemy płatności zabiera prowizję.

Próbuję zgłaszając odwołanie kulturalnie, no ale brną w to że klient twierdzi że to nasza wina że coś z produktem nie tak.

Żyjemy w kraju jaki sami tworzymy, czyli korporacja (swoją drogą jest to połączenie dużej firmy+rządu/urzędu) może okraść milion małych rodzimych firm po kilkadziesiąt/set złotych i absolutnie nic z tym prawnie zrobić nie można. Kto wygrał w sądzie z korporacją, zwłaszcza gdy kwota jest relatywnie niewielka.

Jak sobie z tym złodziejstwem radzicie?

Słowo klienta ważniejsze od sprzedawcy który dom z basenem przelał przez te lata na konto allegro.

Nawet nie chcę myśleć jak przerąbane mają sprzedawcy damskiej odzieży.

Statystyki zobacz

© copyright 2021 by Wykop.pl