Najlepsze komentarze listopada 2007

  • avatar

    Faktycznie cała prawda, potwierdzam jako prawdziwy linuksiarz. Moja żona też może potwierdzić.

  • avatar

    Oglądałeś?

  • avatar

    Facet zaczepia elegancko wyglądającą pannę.
    - Pozwoli pani dwa pytania?
    - Oczywiście.
    - Czy poszłaby pani z nieciekawym zupełnie typem do łóżka za milion dolarów?
    - Bo ja wiem… Chyba tak…przecież to kupa forsy
    - Drugie pytanie: a za 50 dolarów?
    Ryk oburzenia.
    - Co pan sobie myśli, to skandal! Za kogo pan mnie ma?
    Ankieter:
    - To już ustaliliśmy pierwszym pytaniem. Teraz targujemy się tylko o cenę.
    pokaż całość

  • avatar

    Litwo! Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie.
    Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
    Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie
    Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie.

    Panno Święta, co jasnej bronisz Częstochowy
    I w Ostrej świecisz Bramie! Ty, co gród zamkowy
    Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem!
    Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłaś cudem
    (Gdy od płaczącej matki pod Twoją opiekę
    Ofiarowany, martwą podniosłem powiekę
    I zaraz mogłem pieszo do Twych świątyń progu
    Iść za wrócone życie podziękować Bogu),
    Tak nas powrócisz cudem na Ojczyzny łono.
    Tymczasem przenoś moję duszę utęsknioną
    Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych,
    Szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych;
    Do tych pól malowanych zbożem rozmaitem,
    Wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem;
    Gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała,
    Gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała,
    A wszystko przepasane, jakby wstęgą, miedzą
    Zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą.
    Śród takich pól przed laty, nad brzegiem ruczaju,
    Na pagórku niewielkim, we brzozowym gaju,
    Stał dwór szlachecki, z drzewa, lecz podmurowany;
    Świeciły się z daleka pobielane ściany,
    Tym bielsze, że odbite od ciemnej zieleni
    Topoli, co go bronią od wiatrów jesieni.
    Dóm mieszkalny niewielki, lecz zewsząd chędogi,
    I stodołę miał wielką, i przy niej trzy stogi
    Użątku, co pod strzechą zmieścić się nie może;
    Widać, że okolica obfita we zboże,
    I widać z liczby kopic, co wzdłuż i wszerz smugów
    Świecą gęsto jak gwiazdy, widać z liczby pługów
    Orzących wcześnie łany ogromne ugoru,
    Czarnoziemne, zapewne należne do dworu,
    Uprawne dobrze na kształt ogrodowych grządek:
    Że w tym domu dostatek mieszka i porządek.
    Brama na wciąż otwarta przechodniom ogłasza,
    Że gościnna i wszystkich w gościnę zaprasza.

    4000 uderzeń głową w tym 462 ciemieniem 342 potylicą
    pokaż całość

  • avatar

    Proponuję jeszcze raz zadzwonić do tej Pani z zaiksu:
    -co ma Pani na sobie?
    - świetnie się składa, bo ja reprezentuję Stowarzyszenie Projektantów Sukienek/Swetrów/Skarpet/Spódnic w skrócie SPS i chciałem Pani podać numer konta na jaki należy dokonać przelewu. W tytule przelewu proszę wpisać: "Na poczet ewentualnych i przyszłych możliwych roszczeń Projektanta Mojej Sukienki/Swetra/Skarpetki/Spódnicy z tytułu użytkowania licencji na projekt tej części garderoby, oraz na paczkę draży"
    pokaż całość

  • avatar

    orety jadłem to, a myślałem ze to ryz prażony

  • avatar

    Pierwsze wrażenie - nie podoba mi się...

  • avatar

    Znalezli buga w kurze?

  • avatar

    W odpowiedzi zacytuję Ci coś takiego. Przemyśl to proszę w wolnej chwili:

    As the old man walked the beach at dawn, he noticed a young man ahead of him picking up starfish and flinging them into the sea. Finally catching up with the youth, he asked him why he was doing this. The answer was that the starfish would die if left until the morning sun.
    "But the beach goes on for miles and miles and there are millions of starfish," continued the other. "How can your efforts make a difference?"The young man looked at the starfish in his hand and then threw it to safety in the waves. "I made a difference to that one," he said.
    pokaż całość

  • avatar

    Malaga, tiki-taki i robaki ;)