1 2 3 4 5 6 7 ... 35 36 następna

Najlepsze komentarze października 2013

  • avatar

    @88mph: #suchar
    Siedzi facet w teatrze. Nagle czuje okropny smród, pyta faceta siedzącego przed nim:
    – Przepraszam, czy Pan się zesrał?
    – Tak, a o co chodzi?

  • avatar

    Dzięki dropboxowi można badać i obserwować Cyganów w ich naturalnym środowisku. Przypomina mi to leśne fotopułapki.

  • avatar

    @gobi12:
    A jaki ma gustowny tatuaż. '小青' (xiaoqing) to jedna z postaci z chińskiej Legendy o Białym Wężu. Warto dodać, że postać płci żeńskiej. To tak jakby sobie Chińczyk wydziarał 'Świtezianka'. Debil.

  • avatar

    Należy podkreślić, że Beata (młoda) jest faworytem do wygrania programu, cały czas wygrywała konkurencje lub była w top 3. Była taka konkurencja: przygotować dania 'smaki z dzieciństwa' i uczestnicy spotkali się z członkami rodziny (głównie mamy). Każda mama/siostra/żona wymyśliła swojemu bliskiemu coś prostego do zrobienia (kotlet dewolaj, kurczak po chińsku, pierogi...), natomiast mamusia z wyższych sfer zażyczyła sobie od córeczki eklerki, których najlepszy kucharz na świecie nie zrobi w godzinę. pokaż całość

  • avatar

    @baniol: Nie dołuj dziewczyny. Wystarczy, że matka już ją zjechała...

  • avatar

    @piotr167: Te żarówki mają 12 miesięcy gwarancji producenta.

  • avatar

    @newtonq: a szukałeś w dziale męskim?

  • avatar

    To mięso jest z prosiaków?? Szok i niedowierzanie.

Najlepsze wpisy października 2013

  • avatar

    Będę sprzedawał JACHTY ,,PIERWSZE SŁYSZĘ oby to była prawda ,może wreszcie zarobię trochę grosza

  • avatar

    Kto odwożąc dziś dzieci do szkoły i przedszkola uratował człowiekowi życie stosując masaż serca i sztuczne oddychanie?

    1. Ja.

    #krakow #coolstory

    (Pod Polibudą zauważyłem nieprzytomną kobietę, która jak się okazało była zatrzymana krążeniowo i oddechowo. Wraz z przypadkowym rowerzystą rozpoczęliśmy reanimację - jak się później okazało - skuteczną :-)

  • avatar

    #coolstory
    Stoję w kolejce w #subway by kupić ciastko (bo taki ze mnie słodziak). Przede mną jakąś babka kupuje kanapke, bierze ją od kasjera i wybiega. Na kasie stał taki młody chłopak w koszulce innego koloru niż miała reszta obsługi. Pobladł, wywalił oczy i szepcze pod nosem "klientka uciekła z zamówieniem bez płacenia". Myślę sobie mweh pobiegł bym za nią ale nie będę na dziewczynie robić clothesline'a bo trochę głupio tak za kanapkę za dychę więc niech kasjer gapa płaci za manko. Widać że koleś zaraz się rozpłacze, pyta współpracowników co ma zrobić a wszyscy go zbywają że jego problem. Rozkleił się i mówi że pracuje tu dopiero od 3minut i to był jego pierwszy klient. Przyznam że zrobiło mi się go szkoda. I wtem wchodzi ta babka znowu do subwaya i cała obsługa w śmiech, okazalo się że to jedna z pracownic i chcieli młodemu pokazać że najpierw ma brać kasę a potem dopiero dawać zamówienie :D strollowali go a on pewnie nawalił w gacie :D

    tł;dr

    pokaż spoiler w subwayu pracownicy strollowali nowego pozorując kradzież kanapki
    pokaż całość

  • avatar

    W SZPITALU KIEPSKO SIĘ ŚPI

  • avatar

    KTO SIE ZEMŚCIŁ NA GŁUPIEJ PINDZIE W PRACY ZA TO ZE JEST WREDNĄ PIPĄ I ZAJĘŁA MI MOJE MIEJSCE SMIEJSC MI SIE W TWARZ?

    1. JA

  • avatar

    Ten wpis przypomniał mi pewien numer, który wykręciliśmy z kumplem. A więc po kolei:

    Znamy się od piaskownicy, obaj uwielbiamy piłkę nożną i do liceum poszliśmy do tej samej klasy. Pierwsza klasa, rozpoczęcie roku, nikogo poza nami nie znamy. Padła więc idea, że będziemy zgrywać Hiszpanów xD Kolega mordę ma typowo z południa europy, ja wtedy miałem kuca i tego dnia zaczesałem się a'la Antonio Bandera w filmie Desperado. Zasada była prosta: do reszty klasy mówimy po polsku z zagranicznym akcentem, między sobą po "hiszpańsku". Gadanie po hiszpańsku opierało się na odpowiednim akcentowaniu i uzupełnianiu braków w słownictwie o odpowiednio brzmiące nazwiska piłkarzy(ofc bez Raulów i Casillasów, żeby się za szybko nie połapali). Mniej więcej tak to brzmiało
    - Costa de adelardo uno iruareta
    - Por que maturana no arroita?
    - Pardeza el miramontes, asensi y fuste
    Wszyscy łyknęli xD Przed pieszym spotkaniem z wychowawcą byliśmy w centrum uwagi całej klasy, wszystkie fajne laski chciały z nami gadać i najlepiej od razu chodzić :D Grad pytań. Z jakiego Miasta?(no bo jak ze wsi skoro tacy światowi xD). Jak tam wyglądają wakacje? Czy w Hiszpanii też są babcie moherowe? Czy kupy Hiszpanów też śmierdzą? Itd. Większość pytań cebula over 9000.
    Wchodzimy do klasy zajmujemy miejsca, ofc w okół nas tylko klasowe samce alfa i najlepsze dupy. No i niestety przyszedł moment na sprawdzenie obecności. Miny w klasie jak się okazało, że Hiszpanie to Piotr i Marcin o typowo polskich nazwiskach - bezcenne :D Ta zauroczona nami część dziewczyn od razu foch, klasowe śmieszki mało nie powybuchały ze śmiechu, a my do końca zostaliśmy ministrami do spraw kręcenia beki w klasie.
    #coolstory
    pokaż całość

  • avatar

    W ogóle mireczki, nakurwiam #coolstory. Czo ja widziałem w piątek w #studbaza to ja nawet nie. Spotkałem kuca - taki #mistrzpodrywu że skisłę xD

    Siedzę sobie wygodnie na ławeczce ucząc się do fizyki, a na kolejnej kilka metrów ode mnie siedział całkiem niebrzydki różowy pasek i z klasycznym dla swojego gatunku tępym wyrazem na twarzy klikał coś w telefonie, co chwilę chichocząc. Po kilku minutach, owa dziewoja została wychwycona przez sokole oko przechodzącego kuca, który to najpierw stanął kawałek od niej udając że czyta jakieś ogłoszenie widoczne na ścianie, po czym najwyraźniej zebrał w sobie całą siłę woli i determinacje aby w końcu przestać być prawiczkiem i w porywie odwagi podszedł do niej, zapytał się czy przypadkiem nie jest z jego grupy, po czym po otrzymaniu twierdzącej odpowiedzi dosiadł się i zaczął jakąś typową gadkę szmatkę o studiach "Jak tam na wykładzie? Wiesz co zadali nam z matmy?" itp.

    Różowy pasek wyraźnie niezbyt zadowolony z towarzystwa cośtam mamrotał w odpowiedzi, w końcu na pytanie kuca "a czemu taka smutna się wydajesz?" rzucił coś w stylu "Aaa wiesz, źle spałam w nocy koszmary miałam i zmęczona jestem, ciężko mi w ogóle gadać, najchętniej bym posiedziała sama w spokoju". Oczywiście nasz rycerz herbu pryszcza i tłustych włosów nie pojął zakamuflowanego za tymi słowami przekazu, mówiącego: "spierdalaj kucu i daj mi spokój", więc próbował dalej ciągnąć konwersację. Zaczął opowiadać coś o tym że jak ma problem ze złymi snami to powinna się zainteresować technikami świadomego snu, bo jemu to bardzo pomogło, LD takie super, itd.
    I tu powoli dochodzimy do punktu kulminacyjnego. Reszta rozmowy wyglądała tak:

    - Aha i co to jest dokładnie takie LD, czym sie różni od zwykłego snu?
    - No wiesz, bo jesteś świadoma, możesz robić co chcesz, możesz sobie stworzyć cały świat.
    - Aha, fajnie, i co na przykład możesz w takim śnie zrobić?

    Na te pierwsze oznaki chociaż minimalnego zainteresowania ze strony różowego paska, nasz bohater już poczuł się jakby w końcu zaruchał, pogrążony w nieznanej mu wcześniej, narkotycznej euforii jakiegokolwiek kontaktu z płcią przeciwną, zapomniał najwyraźniej o swoim wyglądzie i spierdoleniu i z uśmieszkiem podrywacza godnym Agenta 007, wypalił:

    pokaż spoiler - Różnie, ale następnym razem napewno będę cię ruchał.


    W tym momencie poziom żenady wzrósł tak bardzo że najwyraźniej zaczął zaginać czasoprzestrzeń, bo na sekundę czas jakby się zatrzymał.

    Ja zamarłem, różowy pasek zamarł i kuc także zamarł.

    Po czym w kolejnej sekundzie jakby w zwolnionym tempie na jego twarzy zaczęło pojawiać się przerażenie wywołane zrozumieniem tego co właśnie zrobił, a laska zacisnęła wargi i wymierzyła mu potężnego bitchslapa którego chyba usłyszałoby pół budynku gdyby nie fakt że został zagłuszony przez potężny wybuch mojego śmiechu.

    Dalej potoczyło się klasycznie, różowy pasek oznajmił "Pojebany jesteś, lecz się", po czym nie zwracając uwagi na siedzacego z otwartą gębą zszokowanego kuca w pourazowym szoku, zwyczajnie się oddalił. Kuc natomiast gdy tylko szok minął, poczerwieniał, spojrzał na mnie z paniką w oczach, po czym odszedł bardzo szybko w drugą stronę udając że pisze coś na komórce.

    A ja miałem napady śmiechu przez całą resztę dnia, gdy tylko sobie o tym przypomniałem :-D

    Kucu, jeśli jesteś na wypoku - wiedz że może i jesteś totalnie spierdolonym przegrańcem który nigdy nie zarucha, ale przynajmniej poprawiłeś komuś humor :]
    pokaż całość

  • avatar

    Jedź biedackim pociągiem z najlepszej wyprawy życia ever, na przeciwko ciebie siedzi studęt i czyta thinking in java. W plecaczku dzwonią słoiki ma jakieś 7daysy i kanapki których zjadł dużą ilość. Nie daj za bardzo jebania o to mimo że twoje buty są w nadzieniu z 7days - student je jak piecioletnie dziecko widac mocno zagubiony - bo masz szampanski humor.

    W pewnym momencie widzisz, że student kładzie telefon na blacie a tam główna wykop.pl nie zalogowany xD mózg paruje to ma potencjał xD student zmulony i widać, że tluk xD

    Spytaj czy lubi wykop to mówi bardzo bardzo i fajne rzeczy tam na głównej som xD widać, że randomix bez konta i nie wie co to mirko. Wypal w pewnym momencie

    cieszę się, że panu się podoba. Bardzo mi zależy na opinii użytkowników MOJEGO portalu

    Student robi się czerwony i wydaje dźwięki khyyykhyyyy khhhhyyy

    pppppan Michał Białek?

    Ja na to

    do usług xD

    Student wyraźnie podjarany pyta się jak to tak być kimś na arenie internetu to mówię ciężko itd teraz gorszy miesiąc to pociągiem jadę xD po chwili mu mówię

    Lubie pana to powiem tajemnice tak na prawdę nazywam się Michaił Białkov i mam białoruskie korzenie spolszczyłem nazwisko żeby nie wystraszyć inwestorów xD

    Student poczuł się choćby poznał tajemnice fatimskie i strefy 52 tęcza kolorów na jego ryju xD w pewnym momencie odjebał coś co mnie rozjebalo spytał

    ppppodpisze mi pppan książkę od Javy?

    Ja prawie spaliłem konspire bo prychlem śmiechem ale twardo mowie

    byłby to dla mnie zaszczyt xD

    No i go pytam o imię to mówi Robert xD no i dostał taki autograf w tej spierdolonej książeczce o javie

    dla studęta robercika - Michaił Białkov

    No i typ teraz jedzie wpatrzony we mnie jak w obrazek a ja czytam puls biznesu i nie daje jebania o to xD nawet dzwonił do innych heheszkow i mame że poznał tego słynnego pana Michaiła Białkova krezusa internetu xD

    #wujekaberopowiada #historiewujkaabera
    pokaż całość