Jak mają nakaz to wyłamują drzwi? Można po prostu po cichu podejść do wizjera i jak zobaczymy panów w niebieskich mundurach, to udawać, że nikogo w domu nie ma.
A jakbyśmy wszyscy zgłosili się na policję, że ściągamy nielegalnie disco-polo i że nie zapłacimy kary. Do więzienia nas nie wezmą, czyli co - komornicy?
Taki sposób walki z 'piractwem' tj. rekwirowanie wszystkiego co może służyć do przechowywania danych i przetrzymywanie tego w nieskończoność jest wręcz skandaliczne. Łatwo sobie wyobrazić przykładowo taką sytuację:
_Załóżmy istnienie sfrustrowanego byłego pracownika firmy X. Firma X jest średniej wielkości firmą, która zatrudnia Y osób i posiada Z stanowisk komputerowych (np. Y=150, Z=80). Osoba taka chcąc się 'odegrać' na pracodawcy zgłasza odpowiednim służbom, że podejrzewa, iż w firmie X korzysta się z pirackiego oprogramowania, ponadto zauważył, że na części komputerów znajdują się filmy i muzyka niewiadomego pochodzenia.
Odpowiednie służby po takim zgłoszeniu wkraczają do firmy i rekwirują wszystkie podejrzane komputery i serwery do wyjaśnienia - co najmniej kilka miesięcy. Firma zostając bez narzędzi pracy i co bardziej istotne odcięta od gromadzonych na tych urządzeniach strategicznych danych. Firma nie może kontynuować swojej działalności, a X jej pracowników traci pracę._
Jak myślicie czy w takim przypadku służby walczące o jakże słuszne interesy koncernów, oczywiście także o prawa skromnych twórców, zastosowałyby podobne środki co w przypadku autora tego wykopu?
w załączonym linku do Polityki Prywatności przypominamy podstawowe informacje z zakresu przetwarzania danych osobowych dostarczanych przez Ciebie podczas korzystania z naszego serwisu. Zamykając ten komunikat (klikając w przycisk “X”), potwierdzasz, że przyjąłeś do wiadomości wskazane w nim działania.
Polityka plików cookies
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
0
pokaż komentarz
Część amerykańskich dostawców internetu lobbuje za porzuceniem Neutralności Internetu( https://pl.wikipedia.org/wiki/Neutralno%C5%9B%C4%87_sieci ).
Wejdź na https://www.battleforthenet.com i podpisz petycje!
0
pokaż komentarz
Jak mają nakaz to wyłamują drzwi? Można po prostu po cichu podejść do wizjera i jak zobaczymy panów w niebieskich mundurach, to udawać, że nikogo w domu nie ma.
0
pokaż komentarz
A jakbyśmy wszyscy zgłosili się na policję, że ściągamy nielegalnie disco-polo i że nie zapłacimy kary. Do więzienia nas nie wezmą, czyli co - komornicy?
0
pokaż komentarz
W niemczech od paru lat są podobne sprawy(http://www.poloniaberlin.de/forum/topics35/sciga-mnie-firma-fareds-za-sciaganie-z-internetu-vt19299.htm), wniosek jest taki, że lepiej zapłacić.
+1
pokaż komentarz
Taki sposób walki z 'piractwem' tj. rekwirowanie wszystkiego co może służyć do przechowywania danych i przetrzymywanie tego w nieskończoność jest wręcz skandaliczne. Łatwo sobie wyobrazić przykładowo taką sytuację:
_Załóżmy istnienie sfrustrowanego byłego pracownika firmy X. Firma X jest średniej wielkości firmą, która zatrudnia Y osób i posiada Z stanowisk komputerowych (np. Y=150, Z=80). Osoba taka chcąc się 'odegrać' na pracodawcy zgłasza odpowiednim służbom, że podejrzewa, iż w firmie X korzysta się z pirackiego oprogramowania, ponadto zauważył, że na części komputerów znajdują się filmy i muzyka niewiadomego pochodzenia.
Odpowiednie służby po takim zgłoszeniu wkraczają do firmy i rekwirują wszystkie podejrzane komputery i serwery do wyjaśnienia - co najmniej kilka miesięcy. Firma zostając bez narzędzi pracy i co bardziej istotne odcięta od gromadzonych na tych urządzeniach strategicznych danych. Firma nie może kontynuować swojej działalności, a X jej pracowników traci pracę._
Jak myślicie czy w takim przypadku służby walczące o jakże słuszne interesy koncernów, oczywiście także o prawa skromnych twórców, zastosowałyby podobne środki co w przypadku autora tego wykopu?
+1
pokaż komentarz
@chkstr: nic tylko zgłosić Ministerstwo Sprawiedliwości do takiego przeszukania.