•  

    pokaż komentarz

    Sam byłem wieloletnim fanem tego systemu który wyprzedził swoją epokę, ale powiedzcie mi, po co ten system teraz? A może nie po co, ale dla kogo?

  •  

    pokaż komentarz

    A po co cala masa innych alternatywnych systemow? Wychodzac z takiego zalozenia wszyscy powinni miec Windowsa od urodzenia az do smieci. :)

    •  

      pokaż komentarz

      Uważam, mimo ogromnego sentymentu do tego systemu, że gdyby tą pracę (liczbę roboczogodzin;) przeznaczyli na np. doskonalenie którejś dystrybucji Linuksa, byłoby to z większym pożytkiem dla ogółu. I to mówię jako człowiek niezbyt zachwycony Linuksem, zagorzały użytkownik MS ;)

  •  

    pokaż komentarz

    carlosowskie "poniechaj" widze dalej aktualne

  •  

    pokaż komentarz

    We wczesnych latach 90-tych pokochałem Amisię. Miałem CDTV, systematycznie rozbudowane o moduły pamięci, CD czy HD czy też inne rozszerzenia. Karty turbo Apollo i wreszcie ale to już później wieżową 1200. To w tamtych latach było coś. Pecet na "gówno mówił papu" a Maczek też nie dorastał do worckbencha czy mocy procesorów 68k. To se juz edn ak ne wrati ale nigdy nie powiem, że szkoda zachodu na Amisię. Amisia żyje i to ważne, właśnie takie komputery stanowią koloryt dla tego co jest teraz. Reguła jest prosta i na własnej skórze ją odczułem. Amiga mnie nauczyła informatyki i filozofii komputera a pecet odmóżdżył. Mam też maczka I-Mac, ostatnią wersję z G5 (Pantera 10.3.9) i mogę wszystko porównać. Amiga była prosta, szybka (dzięki świetnemu DMA ) o bardzo ciekawej architekturze, można był na niej poeksperymentować, nauczyć się komputeryzmu a i tak trudno było ją popsuć. Filozofia pobieralnych rozkazów i bibliotek była świetna i dawała fantastyczne rezultaty. Pełna 24-bitowa grafika + 8 bitów szarości z kości AGA -rewelka Procek robił w danym czasie tylko to co musiał więc i nie trzeba go było kręcić jak Intela no i pamięci też nie było tak wiele potrzeba. Ideowo Amiga powinna być wzorcem ale to Commdore ją zarżnął (w każdym razie próbował) To że istnieje do dziś i się rozwija to już ogromne osiągnięcie. Porównując Amigę do PC Intela powiem tak, W 1993-5 roku Amiga biła na głowę całą konkurencje a w 2014 jest nadal wielka ale świat już uciekł. Technologicznie nie jest źle ale dzieje się to kosztem ceny. Za kultową Amigę One z Workbenchem 4.1 trzeba zapłacić zdecydowanie więcej niż za PC z Intelem nawet I-7. Trzeba pomyśleć jak obniżyć tą cenę a wtedy może więcej ludzi się do Amiśki przekona. Na pewno są pewne możliwości. Wielu krytyków współczesnej Amigi powie po co nam ona a ja odpowiem kochany ją bo jest i to jest prawdziwa miłość. Ma wszelkie zalety nowoczesnego kompa, brak jej tylko giercownosci (mało gier) ale teraz jest tego mnóstwo w sieci a do tego nadaje się znakomicie. Sceptycy i ci którzy nie mieliście przyjemności z Amigą klepcie w swe pecety a do twórców Amiga One propozycja aby pomyśleli nie tylko o sobie i zrobili Amigę "Two" dla szerszej "widowni" Pozdrawiam

  •  

    pokaż komentarz

    Ale ludzie to nie maszyny, musze miec jakas motywacje do pracy - co zrobic jak nie kreci ich ani Linux, ani Windows, ani nawet MacOS? ;)