•  

    pokaż komentarz

    Myślę, że nie chodzi tutaj o samo pobieranie muzyki z internetu, a o jej udostępnianie. Swoją drogą, te słowa:

    Gdy sady za stan wojenny karza na prawie taka sama kare owczesnych dygnitarzy taka kara w stosunku do mnie jest sprawiedliwa?

    dają do myślenia.

  •  

    pokaż komentarz

    Pewnie ściągał z P2P, gdzie ściągając równocześnie się udostępnia.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie wolno się godzić na poddanie się karze bez konsultacji z prawnikiem! W ogóle ta instytucja powinna być zakazana, bo zamiast przyśpieszać postępowania i odciążać sądy - stała się szeroko nadużywanym narzędziem prokuratury. Zamiast rzetelnie zając się sprawami prokuratury niemal wymuszają te przyznania strasząc znacznie wyższymi karami.

  •  

    pokaż komentarz

    To w końcu można pobierać muzykę i filmy na własny użytek? Bez wypalania na płyty itd?
    Ciekawe jak go namierzyli.

    •  

      pokaż komentarz

      @maqs7: ściągał z p2p. Pewnie jakieś polskie produkcje bo nie słyszałem aby ścigali w kraju za ściąganie zagranicznych utworów.

    •  

      pokaż komentarz

      @outsidre: nie wiemy, czy ściągał z P2P. Na razie w ogóle mało wiemy. :)

      Myślę jednak, że sprawa będzie się ciekawie rozwijać i warto ją śledzić.

    •  
      S....k

      +7

      pokaż komentarz

      @maqs7: Najprawdopodobniej cała historia to fikcja, przecież tam nie ma żadnej konkretnej informacji, a jedynie list od "52-latka" (nie wiemy o nim nic więcej). Myślę że wszystko by się wyjaśniły gdyby został podany paragraf na podstawie którego go zwinęli. No i "poddalem dobrowolnie sie kaze" (pomijając błąd ortograficzny), jeśli poddał się karze dobrowolnie to niewykluczone że normalnie zostałby uniewinniony.

    •  

      pokaż komentarz

      @maqs7:
      Wg mnie nie można, pobieranie treści do których nie mamy praw i zapisywanie na dysk jest nielegalne. Ludzie często mówią że można ściągać filmy i muzykę, ale to jest nadużycie. Wg prawa w Polsce, prokuratura z urzędu nie będzie wszczynać postępowania w takim przypadku. Ale jak artysta pójdzie złożyć doniesienie to raczej będą podjęte kroki.

      Mogę się mylić, jak tak to mnie poprawcie.

    •  

      pokaż komentarz

      @maqs7: na pewno p2p, niby jak go inaczej namierzyli, a pobierać na własny użytek można, ale jak się przyznasz i dobrowolnie poddasz karze to pozamiatane

      PS
      prokuratorzy tech chcą mieć wyniki

    •  

      pokaż komentarz

      @balrog84: Jedyne dowody są w stanie zdobyć gdy ktoś ściąga z p2p. W przypadku rapida itp. serwisów wymagało by to stałego monitoringu połączeń. Raczej mało prawdopodobne.

    •  

      pokaż komentarz

      @maqs7: Miałem sprawę w sądzie za posiadanie pirackiego oprogramowania. Co ciekawe, wszystkie filmy które miałem na płytkach DVD zostały mi zwrócone i nie zapłaciłem od nich kary grzywny.

    •  

      pokaż komentarz

      @balrog84: Na logikę nie można za to karać. To jest tak samo, jakbyś nagrywał sobie muzykę z radia, albo film z TV.
      @jodlasty: A za oprogramowanie co Ci dowalili? Miałeś konfiskatę sprzętu, czy tylko płytek?

    •  

      pokaż komentarz

      @balrog84: Trochę z dupy to napisałeś. Nie chodzi mi o artystę bo skąd on ma wiedzieć, że mam jego muzykę? Pytałem raczej o konsekwencje znalezienia przez policję filmów i muzyki.
      @jodlasty: Dzięki za info.

    •  

      pokaż komentarz

      @maqs7:

      To w końcu można pobierać muzykę i filmy na własny użytek? Bez wypalania na płyty itd?
      Możesz sobie wypalać do woli, o ile robisz to niekomercyjnie na użytek swój i swojego bliskiego kręgu znajomych. Wypalanie nie ma tu nic do rzeczy, mieści się w ramach "dozwolonego użytku".

      @Stunek

      Najprawdopodobniej cała historia to fikcja, przecież tam nie ma żadnej konkretnej informacji, a jedynie list od "52-latka"

      Też tak myślę. Całość brzmi dziwnie.
      1) Który 52-latek czyta DI?
      2) Nawet jeśli czyta, to skąd pomysł wysłania tam "listu"? Dlaczego akurat tam?
      3) Wzmianki typu "Radio Luxemburg" brzmią trochę jak celowa stylizacja, która ma przekonać czytelnika, że rzeczywiście ma do czynienia z tym 50+.
      4) Z tego co wyczytałem pod innym wykopem, w "Jakiej to melodii" uczestniczy otrzymują wcześniej listę wykonawców do "nauczenia" się.
      5) Cała sprawa z "dobrowolnym poddaniem się karze" brzmi idiotycznie - jeśli się poddał, to dlaczego teraz okazał się "groźnym przestępcą"?
      6) Skąd tak astronomiczny wymiar kary?

      A nawet jeśli list istnieje naprawdę, za mało tam konkretów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Altar: Na logikę to wiesz.... :)

      Art. 117.
      1. Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom w celu rozpowszechnienia utrwala lub zwielokrotnia cudzy utwór w wersji oryginalnej lub w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

      Wydaje się, że ten art. jest najbliższy problemowi. Tutaj mówi się "w celu rozpowszechniania" czyli teoretycznie możnaby się wybronić, no ale jak byśmy takim materiałem podzielili się choćby z jedną osobą (np. komuś w rodzinie, na zasadzie mam fajny film obejrzymy?) to jest to wykroczenie.

      Widzę, że mnie zaminusowano, ale ja tylko pytam jak to dokladnie jest, bo pisać sobie każdy może jak to trzeba ściągać, żeby cię nie złapali, ale jak zapuka Policja i zabiorą Ci kompa to tyle będzie z takiego gadania·

  •  
    m......t

    +4

    pokaż komentarz

    Bo obywatel ma po pracy oglądać jakiś głupi serial albo show, a nie poszukiwać muzyki, książek, czy filmów w internetach! Tych, co to za dużo słuchają, czytają, oglądają należy odseparować albo zastraszyć i przerobić, bo mogą za dużo myśleć, kombinować i nie dają sobie wciskać do łba telewizyjnej papki...
    A jeszcze niektórzy tfurcy pomagają w tym odmóżdżaniu wierząc naiwnie, że to ich droga do zamożności.
    Piękne czasy.

    P.S. Za biblioteki już się zabierają, a co dalej? Eliminacja dzieł sztuki z przestrzeni publicznej, żeby nikt za darmo nie mógł sobie popatrzeć?