•  

    pokaż komentarz

    Czy ktoś może w miarę przystępny sposób streścić jakie są właściwie korzyści wynikające z prowadzenia biznesu za granicą i z jakimi wymogami, wydatkami się to wiąże? Bo od czasu do czasu przewijają się tutaj takie wykopy, ale prawdę mówiąc to niewiele się z tego można dowiedzieć.

    •  
      h.......l

      +84

      pokaż komentarz

      Proszę: Mam spółkę w Anglii od 4 lat. Nie byłem nawet w Londynie. Wszystko załatwiłem przez internet. Kalkulacja prosta: brak składek na ZUS, NFZ, itp. Księgowość opłacona w kancelarii - około 3tys. zł rocznie. Podatek dochodowy 21%, ale dzięki zaliczeniu w koszty mojego wynagrodzenia płaciłem symbolicznie 1-2% od obrotu. Nie rejestrowałem się na VAT bo mi zależało na prostocie. Pracodawca i klienci w Polsce dostawali ode mnie angielską fakturę bez VAT, bez NIP, bez REGON. W tym roku przeszedłem na prywatną emeryturę i kończę działalność. Może pojadę wreszcie zobaczyć Londyn? ;) Słucham pytań

    •  
      G....n

      +20

      pokaż komentarz

      @kanapeczka_z_kanapa: Bo wykop to nie miejsce gdzie ktoś Ci udzieli tak skomplikowanych odpowiedzi. Nie dość, że to dosyć skomplikowany proces to jeszcze mocno uzależniony od konkretnego przypadku i możliwości.

      Sam mocno interesowałem się tematem i doszedłem do wniosku, że póki co jest to gra nie warta świeczki. Jeśli ktoś ma możliwość wyjazdu i zamieszkania np Irlandii czy Wielkiej Brytanii to właśnie to polecam. Jeśli jesteś freelancerem to lepiej właśnie wyjechać tam, wykupić jakieś mieszkanie i pracować na miejscu. Nie ważne czy z polskimi czy tamtejszymi klientami. Dzięki temu masz bardzo niskie opłaty dotyczące samozatrudnienia, dużo większą emeryturę, socjal który pomoże Ci w założeniu rodziny i przede wszystkim trochę więcej czasu na działanie i czerpanie z życia. W Polsce bezpieczeństwo i komfort jest dużo niższy.

      Jeśli jednak nie masz możliwości wyjazdu to pozostaje Ci kombinować. W tym wypadku musisz nauczyć się wypełniania formalności, musisz załatwić sobie alibi aby ani urząd skarbowy w Polsce ani władze zagraniczne nie przywaliły się do legalności biznesu. Inna sprawa to pośrednicy. Jeśli nie chcesz wyjeżdżać na miejsce to niestety prędzej czy później musisz wejść z nimi współpracę. To dzięki nim dostaniesz wirtualne biuro + inne dokumenty poświadczające Twoją przynależność do danego kraju.

      Jest jeszcze trzecie wyjście. Są w Polsce firmy dzięki którym możesz zostać współwłaścicielem spółki i w ten sposób obniżyć pełny ZUS o jakieś 300zł. To jednak znowu wiążę się z problemami dotyczącymi kredytów hipotecznych (spółka na siebie ich nie weźmie), babrania się z wysyłaniem wszystkich faktur (jeśli teraz sam się rozliczasz) oraz pojechania na miejsce gdzie się spółka znajduje w celu podpisania odpowiedniej umowy (to raczej najmniejszy problem). Jest to wg mnie najlepsze póki co wyjście. Jako współwłaściciel spółki płacisz mniejszy ZUS (ok 500zł) masz zapewnioną emeryturę + świadczenia medyczne takie same jak w przypadku samozatrudnienia. Pytanie czy te 300zł miesięcznie jest dla Ciebie różnicą wartą kombinowania.

      Wszyscy trąbią jak to bananie łatwo założyć firmę w Anglii. Tak, jest to banalnie łatwe dla tych którzy tam rezydują. Dla tych którzy chcą pracować w Polsce a rozliczać się w Anglii już nie. Tym bardziej jeśli nie ma się na miejscu nikogo kto by w tym pomógł i już to kiedyś przechodził.

      Dlatego jeśli możesz to wyjeżdżaj i zakładaj firmę. Na początek wystarczy mieć trochę kasy aby przeżyć kilka miesięcy + jakaś dorywcza praca na miejscu w celu opłacenia rachunków. Jak już będzie papier odnośnie zamieszkania można zaczynać prowadzić firmę w całkowity legalny sposób. Teraz możesz się roześmiać wypinając dupę w stronę polityków i biurokracji w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @hannibaal: Jak zaliczyć wynagrodzenie właściciela spółki w jej koszty?

    •  
      h.......l

      +7

      pokaż komentarz

      @Grafon: Pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą, nie miałem żadnych problemów przez całe 4 lata ani ze strony US w Polsce ani e strony US w Londynie. Jedyna trudność to ciągłe tłumaczenie w klientom i księgowym że przyleciałem z Księżyca i nie mam NIP ani REGON a fakturę chcę wystawić.

    •  

      pokaż komentarz

      @hannibaal: bez ZUS, NFZ. Ubezpieczony byłeś na wyspach? Jak z wizytami u lekarza, w szpitalu?
      Cały dochód wędrował na Twoje wynagrodzenie? Co z podatkiem w Polsce?

    •  
      h.......l

      +5

      pokaż komentarz

      @JestemKaspi: Ubezpieczony zdrowotnie byłem w Polsce z innego tytułu (żona). Wizyty bez kłopotu. Nie cały dochód wędrował do mnie, zostawiałem 10% w spółce. W Polsce należy zgłosić dochód z zagranicy w "PIT ZG" i normalne 18% od tego. W końcu uznałem, że nie będę sobie wypłacał wynagrodzenia i chodziłem na zakupy z kartą bankową firmy.

    •  

      pokaż komentarz

      @hannibaal: Orientujesz się ile wyniosły by koszty bez opcji zwanej żona pracująca, z VATem, etc.? Rozumiem, że ZUS wziąłby ok 800zł, chyba, że jest opcja ubezpieczenia się na wyspach i korzystania z tego w Polsce?

    •  
      h.......l

      +11

      pokaż komentarz

      @pyrfee:
      @JestemKaspi: Żonę trzeba mieć. A jak nie to jeszcze możesz się zarejestrować w urzędzie dla bezrobotnych w Polsce wszak będziesz bez pracy - firma jest przecież Jej Królewskiej Mości.

    •  
      h.......l

      +9

      pokaż komentarz

      @MQs: Będąc właścicielem spółki mogę mieć z nią umowę. I właśnie dlatego moja spółka mnie zatrudniła i wypłacała mi pensję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grafon:
      Z tą emeryturą to nie tak prędko. Trzeba ją sobie samemu wykupić żeby żeczywiście była "dużo większa".
      Podstawowa emerytura jest do 100 funtów tygodniowo.

    •  

      pokaż komentarz

      @hannibaal: A tak, żeby było bardziej legalnie? Z tego co mi wiadomo, jeśli jesteś zatrudniony w UE wtedy nie możesz zarejestrować się w PUP.

    •  

      pokaż komentarz

      @MQs: Zakładając, że jest to spółka kapitałowa to będąc właścicielem(100% udziałów) możesz zatrudnić sam siebie jako prezesa. Wypłacasz sobie wtedy pensję z tytułu umowy o pracę czy cokolwiek tam innego jako pracownik, a wynagrodzenie dla pracowników to koszt.

    •  
      h.......l

      +1

      pokaż komentarz

      @JestemKaspi: Jeśli chcesz mieć ubezp. zdrowotne w Polsce jest wiele sposobów, ale żonę pracującą warto mieć, co podkreślam ;) poza Urzędem Pracy, możesz jeszcze znaleźć sobie umowę zlecenia na jakąś śmieszną kwotę - np kilkunastu zł - freelencer zawsze coś takiego znajdzie. Od takiej umowy jest obowiązek składkowania NFZ i masz ubezp. No oczywiście jeszcze możesz pójść i sam zareć umowę z NFZ ale to drogo jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @hannibaal: ok, LTD w Anglii.
      1. Ile taka przyjemność Cie kosztuje rocznie/miesięcznie wliczając tamtejszy ZUS, wynajem chociaż wirtualnego biura, księgowość, rozliczenia roczne - z jakimi pełnymi kosztami należy się liczyć (zakładam, że podane przez Ciebie 3k to tylko księgowość, ichniejszy ZUS choć symboliczny to jednak też jest)
      2. Jak to właśnie z tymi rachunkami (bez rejestracji VAT) dla polskich klientów. Biorą bez problemu? 90% księgowych w stylu pani Ania ma z tym problem i krzywią się na samą myśl. W Anglii rozumiem, że przyjmują bez problemów? W PL jak ktoś nie wystawia FV tylko rachunki już jest gorzej postrzegany w niektórych branżach.

    •  
      h.......l

      +2

      pokaż komentarz

      @ch24: Jeszcze raz podkreślę 3-4 tys zł to wszystkie opłaty. W UK nie mam żadnych składek ZUS dla spółek LTD, a o takiej mówię. Nie mogłem tego pojąć, i cały czas pytałem a ile to na ZUS w UK, mam traumę z Polski i to dlatego ;)

    •  
      h.......l

      +5

      pokaż komentarz

      @ch24: A co do tych faktur bez VAT, to już pisałem, że jest to największa przeszkoda, mimoo że jest to legalne i dopuszczalne, to polscy księgowi nie chcą i już. na 10 transakcji 1 nie dochodziła do skutku z tego powodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @hannibaal: aha, popraw mnie jeśli się mylę: W takim razie ubezpieczenia zdrowotnego/emerytury tamtejszej też brak - OK, służba zdrowia - bazujesz na ubezpieczeniu żony w PL - OK.

    •  
      h.......l

      +3

      pokaż komentarz

      @ch24: Zgadza się, nie mam w UK ubezpieczenia zdrowotnego, bo nie mam tam adresu czyli nie mogę też mieć numeru NIN. Tak jest. To samo dotyczy składek na emeryturę. Wszystko robię sam w Polsce.

    •  
      j.......8

      +1

      pokaż komentarz

      @hannibaal: a co z kontem bankowym w UK ? masz jakies doswiadczenie w tej materii?

    •  
      h.......l

      +2

      pokaż komentarz

      @jarecki78: Kłopot straszny, angielskie banki wymagają podania adresu i dokumentu ze zdjęciem i jeszcze trzeba tam pojechać, więc założyłem konto w Polskim banku dla angielskiej spółki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grafon: o jaki papier dotyczacy zamieszkania CI chodzi w UK ? , jezeli mieszkasz w UK i tutaj zamierzasz zostac na dluzej po zarejestrowaniu działalności zostajesz od razu rezydentem nie musisz czekac 6 miesiecy tak jak normalnie zatrudniony .

    •  
      j.......8

      0

      pokaż komentarz

      @hannibaal: ja mam taką opcje ze bede wlasnie w uk i chcialbym zalatwic przy okazji konto. chyba najlepiej bedzie rozpytac sie w banku i umowic, mam tam konto prywatne. moze bedzie łątwiej.. nie chce w polskim banku - jakos im nie ufam. Ale w najgorszym wypadku nie bedzie wyjscia chyba. Mozna tez zakombinowac tak ze zakladasz w polssce konto i np konto na MB i wtedy dla klientow robisz bramke (np na swojej stronie) do placenia za uslugi. odpada koszt transferu z banku klienta w UK do banky w PL (a to ze 20F). co o tym myslisz?

    •  

      pokaż komentarz

      @hannibaal: mógłbyś rozjaśnić jak to wygląda z płaceniem tak niskiego dochodowego? aktualnie wystawiam faktury angielskiej firmie (firma w PL), nie mam kosztów i pożera mnie głównie właśnie dochodowy

    •  
      h.......l

      0

      pokaż komentarz

      @jarecki78: Konto w dla firmy zagranicznej w Polsce to legalna sprawa, polecam, natomiast jak już masz konto prywatne w UK to bez kłopotu kolejny bank założy ci konto dla firmy na podstawie wyciągu.

    •  
      h.......l

      +6

      pokaż komentarz

      @migu:
      @migu: Najlepszym przykładem jest problem telefonu i samochodu. Angielski przedsiębiorca może rozliczyć w kosztach firmowych wydatki na telefon prywatny! Może także jako koszt odliczyć wydatki na paliwo i to w całej cenie z VAT zapłaconej na stacji! Może też rozliczyć koszty paliwa, jeśli posiada tylko samochód prywatny, to oczywiste, że załatwia sprawy służbowe używając prywatnego auta! A największa różnica dotyczy dokumentacji wydatków: żadnych faktur, wystarczy oświadczenia woli o ilość przejechanych kilometrów / mil w ciągu roku. Na każdą milę można odliczyć aż 40 pensów (około 2 złotych)!

      Polski przedsiębiorca co do zasady, co miesiąc odprowadza zaliczkę na podatek dochodowy. Także co miesiąc rozlicza podatek VAT. Z jednej strony jest to strata czasu, ponieważ trzeba gromadzić dokumenty i składać terminowo deklaracje, a z drugiej strony jest to strat pieniędzy, ponieważ zamiast gromadzić środki i obracać nimi, należy je przelewać na konto Urzędu Skarbowego. Angielski przedsiębiorca ie ma takich problemów. Po pierwsze nie ma obowiązku odprowadzania składek na podatek dochodowy. Przez cały rok gromadzi środki, może zakładać lokaty, kupować papiery wartościowe, a po roku oblicza podatek do zapłaty!

    •  
      j.......8

      -2

      pokaż komentarz

      @hannibaal: ok. dzieki za info. W wątkach przewija sie jeszcze temat "jak obslugiwac klikentow z polski, bo ksiegowe są przedpotowoe i nie wiedzą co to INVOICE bez tych "świętych" pieczątek i numerków. Ja proponuję takie rozwiązanie: jak macie żonę - niech żona zalozy dzialalnosc w PL (2 lata niski zus, w tym ona, wasze dzieciaki jak macie, i ty jestescie podpięci pod ubezpieczenie - wrazie "awarii" dostaniesz sie dolekarza. Firma zony ma legalny dochod z obslugi klienteli w pl. do tego wrzucasz sobie w koszty to co w pl wydajesz. A ty masz dochod z dywidend. i juz. najgorzej po tych 2 latach. bo nie usmiecha mi sie placic darmozjadom prawie tysiaka.

    •  

      pokaż komentarz

      @hannibaal: To co piszesz napawa mnie optymizmem - to przydatne informacje, biorąc pod uwagę że średnio raz na miesiąc jestem w Londynie zaczynam nad przeniesieniem działalności tam myśleć poważniej :) Jednak nie odpisałeś na pytanie, jak to zrobiłeś że spółka zatrudnia ciebie i to się nadal opłaca. tj. płacąc pensje spółka pokrywa pewnie podobnie jak w Polsce sporo innych podatków, ubezpieczeń itd. Jak to wygląda w przeliczeniu? tj. gdybyś w polsce miał np 5tys/ms dochodu i od tego płacił 19% podatku + zus vs spólka przynosząca te 5tys zł /ms i zatrudniająca ciebie.

    •  
      h.......l

      0

      pokaż komentarz

      @jarecki78: jest inny spsób, czyli zarejestrowanie się jako VAT owiec w Anglii, wtedy dostajesz NIP UE i wszystko działa, ale koszty podnoszą się o kolejne 3tys zł rocznie, można jednak zyskać na odliczaniu sobie VATu wszakże eksportujesz z Anglii uslugi do Polski i masz stawkę 0% a wszystko co kupisz w Anglii na spółkę odzyskasz cały VAT.

    •  
      h.......l

      0

      pokaż komentarz

      @migu: Spółka wypłaca mi pensję bez żadnych składek, w rocznym polskim PIT należy zadeklarować ten dochód i wyjaśnić na jakiej podstawie go uzyskałem: umowa o pracę, dywidendy, umowy o dzieło, inne wskazuje się też zapłacone od tego za granicą składki. Z tego powodu najkorzystniej jest wykazać że miałem z Anglii umowę o dzieło i zapłacić tylko połowę podatku dochodowego.

    •  
      W........a

      0

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @hannibaal: A jak wygląda kwestia kosztów niepodatkowych spółki w Anglii? Koszty te to wydatki spółki, których nie można odliczyć od podatku. Na przykład bierzesz kartę płatniczą spółki i kupujesz kilogram kiełbasy. Nie możesz tego odliczyć od podatku, ale spółka na tym traci. Czy w UK można robić tego typu koszty dla spółki? Oczywiście pomijam cywilną odpowiedzialność zarządu przed właścicielem lub wspólnikami, chodzi mi o kwestie fiskalne.

    •  
      h.......l

      0

      pokaż komentarz

      @breeder: Ciekawe, robiłem takie koszty i nie wykazywałem ich w deklaracji, księgowy nic nie komentował, a przecież wyciąg z konta bankowego składałem do rozliczenia. Ostatecznie jest to dochód dyrektora, znaczy mój i powinienem zgłosić go do polskiego urzędu skarbowego.

    •  

      pokaż komentarz

      @hannibaal: Właśnie w kosztach niepodatkowych istotne jest to, że to zakup dóbr przez spółkę, nie dochodzi do wypłacenia pensji zarządowi, więc warto sprawdzić, czy istotnie powinno się to liczyć tak jak dywidendę czy wynagrodzenie za pracę.

    •  
      W........a

      0

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Grafon: A nie jest tak, że przy samozatrudnieniu możesz od razu występować o rezydenturę i płacić podatek dochodowy królowej?

    •  
      d.....n

      0

      pokaż komentarz

      ... można jednak zyskać na odliczaniu sobie VATu wszakże eksportujesz z Anglii uslugi do Polski i masz stawkę 0% a wszystko co kupisz w Anglii na spółk

      @hannibaal: 0%? Czy tylko przenosisz obowiązek zapłaty VAT'u na zleceniodawce/usługobiorce. :P?

    •  

      pokaż komentarz

      @migu: Napisz na maila, jeżeli potrzebujesz kosztów w PL.

    •  

      pokaż komentarz

      @hannibaal: Jaki to był rodzaj działalności, że takie miałeś koszty księgowości? Czy Kancelaria była Polska czy Brytyjska? Dziękuję i pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @hannibaal: Skąd wziąłeś 18% i dlaczego nie rozliczasz podatku dochodowego w Anglii?! Co z ustawą o unikaniu podwójnego opodatkowania?

  •  
    S.......z

    +17

    pokaż komentarz

    jako ciekawostke podam, ze w chwili obecnej Irlandia opracowuje ustawe ktora juz niedlugo samozatrudnionych bedzie traktowala tak samo jak pracujacych na etacie jesli chodzi o socjal (tzn. w dowolnej chwili zawieszasz dzialalnosc i dostajesz zasilek). do tej pory samozatrudnionym nie przysluguje zadna pomoc socjalna poza tzw. Jobseekers Allowance ktory jednak jest uzalezniony od dochodow calego gospodarstwa domowego (tzn: partner zarabia to nic nie dostajesz - tak w przyblizeniu)

    •  
      k....t

      +92

      pokaż komentarz

      @Sztirlitz: jako ciekawostke podam ze nasz ustawodawca mysli jakby tu sie samozatrudnionym do dupy dobrac

    •  

      pokaż komentarz

      @Sztirlitz: trochę bezmyślne, biorąc pod uwagę, że mają spore problemy finansowe

    •  
      S.......z

      +3

      pokaż komentarz

      @manyec: wrecz przeciwnie. to wlasnie jednoosobowe i male firmy napedzaja wzrost gospodarczy, a w tej chwili ludzie wola siedziec na bezpiecznym zasilku niz probowac rozkrecac interes. dla przykladu: 2+1 rodzina ma w tej chwili 1400e / miesiac samego zasilku + 500e doplaty do mieszkania (jesli wynajmuja) + 150e na dziecko = ponad 2k za siedzenie na dupie. jesliby jedno z nich otworzylo dzialalnosc, to pomimo braku ZUSow od razu traca jakis 1000e, a niekoniecznie tyle musza zarobic, szczegolnie gdy dopiero zaczynaja prowadzic biznes

    •  

      pokaż komentarz

      @Sztirlitz: dlatego socjal jest cietyyyyyy! Az tu slychac jak lezy i kwiczy!

      Wlasnie o to chodzi, zeby przestalo sie im oplacac siedzenie na socjau. Irlandczycy to nie sa glupi ludzie, lecz bardzo sie rozleniwili przez ostatnie 20 lat. Pieniazki lecialy doslownie z nieba, a robic duzo nie musieli.

      Osobiscie Rzad Irlandii postrzegam jako o wiele inteligentniejszy w dzialaniach od polskiego. Jeszcze niedawno czytalem artykul nt. Irlandii i jej rychlego powrotu do stanu "Celtyckiego Tygrysa" oraz powodow dla ktorych jest tak a nie inaczej.

      Oczywiscie Rzad Irlandii nie zlamal sie pod presja Trojki (EU-IMF-ECB) i nie pozyczal pieniedzy jak porabany (czytaj Grecja) nie myslac jak to pozniej odda. To wlasnie zaowocowalo zwiekszeniem zaufania do tego kraju przez inwestorow gdyz pokazal ze potrafi dojrzale myslec o pozyczaniu pieniedzy.

      Z tego co wiem Irlandia zaciagnela dwa bailouty i ma zamiar je splacic. Niestety nie mozna tego samego powiedziec o np. Grecjii lub Portugalii gdzie pomimo bardzo wysokiego ryzyka bankructwa, kraje te nadal chca pozyczac.

      Sorry za offtop ale czulem ze musze wylac swoje mysli nt tego kraju.

      Teraz to co wiem o zakladaniu firmy w irlandii.

      1) WWW.CRO.IE

      2) formularz + 20 euro

      3) pare dni pozniej przychodzi certyfikat do Twojego domu i masz firme

      4) placisz podatki dopiero gdy zaczynasz wykazywac dochod (ale tak pewnie jest wszedzie)

    •  

      pokaż komentarz

      @Sztirlitz: Samozatrudnionym - płacenie składki S daje dostęp do poniższych świadczeń:

      Widow's and Widower's (Contributory) Pension
      Guardian's Payment (Contributory)
      State Pension (Contributory)
      Maternity Benefit
      Adoptive Benefit
      Bereavement Grant

      pozdr

    •  

      pokaż komentarz

      @v00: zarobki do 5000 euro rocznie - nei musisz płacić PRSI - chyba ze chcesz to możesz dobrowolnie;)

    •  
      S.......z

      0

      pokaż komentarz

      Widow's and Widower's (Contributory) Pension
      Guardian's Payment (Contributory)
      State Pension (Contributory)
      Maternity Benefit
      Adoptive Benefit
      Bereavement Grant


      @bbarf: ja mowie o Jobseeker's Benefit

    •  

      pokaż komentarz

      Z tego co wiem Irlandia zaciagnela dwa bailouty i ma zamiar je splacic

      zaciagnela jeden so far ale bycmoze bedzie trzeba kolejny.

    •  

      pokaż komentarz

      @lowrider4you: tak licze juz ten drugi, ktory niebawem dostaniemy

  •  
    P.......k

    +2

    pokaż komentarz

    1. W jakich krajach prowadzicie firmy?
    2. Ja sam swoją w PL zamknąłem i amen ale powiem szczerze że przepadają mi zlecenia a co za tym idzie pieniążki, już jakiś czas myślę nad otworzeniem działalności w innym kraju ale zależy mi na niskich kosztach prowadzenia tego interesu. Czyli jakieś minimalne składki miesięczne, zależne od dochodów. Jaki kraj polecacie?

  •  
    s....a

    +36

    pokaż komentarz

    [Uk]
    Jako iż miałem już kartę NIN obyło się bez wizyt w UK [ rejestracja -przyjazd trochę to kosztuje ]
    Wszystkiego można się dowiedzieć od biura rachunkowego. Przykładowo za tłumaczenie dokumenty 30 stron w Polsce tłumacz przysięgły życzył sobie 500zł a po kontakcie z biurem wystarczyło zapłacić 50 Funtów za cały komplet.
    Można mieć konto bankowe w Polsce ale są potrzebne tłumaczenia wszystkich dokumentów oraz Apostilla - która trochę kosztuje. Konto można założyć np. Alior.

    [ A więc ]
    W moim wypadku nie płace VATU bo się nie kwalifikuje. Zwolnienie z pita miesięcznie to tyle ile rocznie w Polsce. Pensja dyrektora to także koszt.
    + Dywidenda nie jest opodatkowana :)
    Zmiana numeracji rachunków odbywa się nie w roku kalendarzowym ale w momencie licząc rok od daty założenia firmy.
    Na razie płace jedynie za księgowość i chyba tyle + rozliczenie roczne .
    Co do adresu w Uk to biuro rachunkowe mi je odpłatnie udostępniło.

    [Dlaczego]
    Zacząłem wpadać w kółko finansowe na początek zabrakło na Zus więc skorzystałem z usług firmy do obniżania tego zusu. Potem zaczęło braknąć na VAT egzekucje na konto. Najgorzej jak firma [PL] ma konto bankowe np w Alio.. wtedy gdy ktoś tobie wpłaci na konto firmowe 200zł do urzędu skarbowego jest wysyłane około 150zł. Po roku prowizja banku za egzekucje to 1500zł. Najlepiej do egzekucji nadaje się Multibank wtedy dopiero jak cała kwota zostanie zebrana na konto zostanie wysłana do Urzędu skarbowego.

    Nie prowadzę fizycznie swojej działalności w Polsce gdyż kolokacja servera w Polsce to +120%. Aktualnie płace 250zł miesięcznie + 1Tb transferu.
    Nie obchodzi mnie Giodo itp. itp bezstresowo prowadzę firmę w UK bez tabliczki "Złodziej".

    * Jeżeli macie zajebiste długi możecie założyć firmę w Uk z opcją dyrektor nominowany.

    Reasumując na początku trochę trzeba mieć kasy na rozpoczęcie

    Chciałbym także podziękować Tuśkowi za jedno okienko teraz zamykając firmę w PL wystarczy jedna wizyta

    •  
      h.......l

      +10

      pokaż komentarz

      @sopraa: Pozdrawiam szanownego szwagra, ja na uruchomienie spółki LTD w UK potrzebowałem około 4tys zł, a po roku drugie tyle na księgowość. W tych 4tys zł miałem załatwione wszystkie sprawy rejestracyjne i mogłem zająć się biznesem.

    •  
      s....a

      +6

      pokaż komentarz

      @hannibaal: Ja żałuje iż nie zrobiłem tego z 4 lata temu,

      Pamiętam kilkanaście lat temu skakałem z okna aby spierniczyć przed żandarmerią i tak mnie dorwali, pokazywałem nawet im ile płace podatków ale to ich nie obchodziło oni maja swoje limity lecz jakoś się wykaraskałem z tego.

    •  
      h.......l

      +5

      pokaż komentarz

      @sopraa: Wiesz po latach to sobie myślę, że i tak czuję się jak moralnie do dupy, bo zamiast w Ojczyźnie płacić podatki to emigrowałem ze strachu przed Skarbówką.

    •  
      s....a

      +6

      pokaż komentarz

      @hannibaal: Wiesz skończył byś jak jak zgnojony przez system spłacam się jeszcze i chyba do końca roku się spłace

    •  

      pokaż komentarz

      Najgorzej jak firma [PL] ma konto bankowe np w Alio.. wtedy gdy ktoś tobie wpłaci na konto firmowe 200zł do urzędu skarbowego jest wysyłane około 150zł. Po roku prowizja banku za egzekucje to 1500zł. Najlepiej do egzekucji nadaje się Multibank wtedy dopiero jak cała kwota zostanie zebrana na konto zostanie wysłana do Urzędu skarbowego.

      @sopraa: Jeśli masz puste konto, to od momentu zajęcia komorniczego, na tym koncie musi się uzbierać kwota większa, niż kwota wolna od zajęcia. Dopiero powyżej kwoty wolnej od zajęcia bank może przelewać kasę do komornika i tak jak piszesz - może przelewać kwoty częściowe. Poniżej kwoty wolnej bank nie ma prawa ruszyć kasy bez Twojej zgody. W tym momencie kwota wolna od zajęcia to ok 12 000 zł. Jeśli bank przeleje kasę do komornika masz prawo poprosić o jej zwrot i muszą oddać.
      Art. 54 Prawo Bankowe

      A najgorszy do egzekucji to jest PEKAO SA - tam prowizja za przelew do komornika wyniosła mnie 200 zł :) na drugi dzień już tam nie miałem konta i omijam szerokim łukiem.

    •  
      s....a

      +1

      pokaż komentarz

      Poniżej kwoty wolnej bank nie ma prawa ruszyć kasy bez Twojej zgody

      @PiotrekS2: Nic takiego nie było kasa wpłynęła i automatycznie na drugi dzień była na koncie Urzędu skarbowego.

    •  

      pokaż komentarz

      Nic takiego nie było kasa wpłynęła i automatycznie na drugi dzień była na koncie Urzędu skarbowego.

      @sopraa: to znaczy, że ten bank nie respektuje prawa bankowego. Można w takim wypadku pisać skargę do KNFu, może jak dostaną jakąś karę to zmądrzeją.

      Art. 54. Prawa bankowego:
      1. Środki pieniężne znajdujące się na rachunkach oszczędnościowych,
      rachunkach oszczędnościowo-rozliczeniowych oraz na rachunkach
      terminowych lokat oszczędnościowych jednej osoby, niezależnie od liczby
      zawartych umów, są wolne od zajęcia na podstawie sądowego lub
      administracyjnego tytułu wykonawczego do wysokości trzykrotnego
      przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, bez
      wypłat nagród z zysku, ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu
      Statystycznego za okres bezpośrednio poprzedzający dzień wystawienia
      tytułu wykonawczego.

      Sporo ludzi nie wie o tym. A warto - bo jak się ma nóż na gardle to każda kasa potrzebna. Może się to komuś kiedyś przyda.

    •  
      s....a

      +3

      pokaż komentarz

      @PiotrekS2: W przypadku podatków a w szczególności VATU to chyba inna sprawa. Pamiętam jak z Multib.... automatycznie ściągali tak samo Alio..

      Chcesz się pośmiać:

      http://oi42.tinypic.com/2i92exz.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @sopraa: Nie ma znaczenia czego dotyczy egzekucja. Egzekucja to egzekucja - dla banku to nie istotne czy wisisz za VAT, raty czy jeszcze coś innego. Nie mają prawa przesyłać kwoty wolnej od zajęcia - a jeśli wyślą to smarujesz im pismo, że na podstawie Art.54 żądasz uwolnienia kwoty wolnej od zajęcia komorniczego. Wtedy komornik musi oddać kasę, a oni muszą cofnąć naliczone prowizje.

      Jak widać bank żeruje na ludzkim nieszczęściu. 1500 prowizji za przelewy realizowane w ten sposób to zwykłe oszustwo i wyłudzenie. Ja bym pisał skargę do KNF na Twoim miejscu.

      Ja w chwili obecnej mam zajęcie komornicze w inteligo - i bez problemu. Kwota zajęcia 300 zł - za mandat skarbowy (nie złożyłem vat7 w terminie) Z konta sobie korzystam swobodnie, zablokowane są tylko środki 300 zł. Jak mi się kasa na koncie kończy to dzwonie do banku, żeby mi uwolnili wolne środki i po 15 min mam extra 300 zł :)

    •  
      s....a

      +1

      pokaż komentarz

      KNF

      @PiotrekS2: Było to rok temu ale już napisałem e-maila do KNF ale nadal mam zajęcie

    •  

      pokaż komentarz

      @PiotrekS2: Czy ja dobrze Ciebie rozumiem? Jak mam zajecie z US badz ZUS na kwote ponizej ok 12000 to nie moga mi zablokowac tych srodkow ?
      Czyli powiedzmy: mam zajecie na 5000 na koncie mam 2500, to nie moga mi zablokowac jesli nie beda mial powyzej 12000 ? Czyli spokojnie powinienem moc dysponowac tymi pieniedzmi ?
      Czy moga mi zablokowac ale nie moga przeslac siana bez mojej zgody ?

    •  

      pokaż komentarz

      @ddzidzius: Zablokować mogą, ale Ty w każdej chwili możesz kazać im odblokować. Prawo bankowe jasno mówi - kwota wolna od zajęcia to kwota, którą możesz swobodnie dysponować. Więc jak masz zajęcie na 5000, a na koncie masz 2500 to bank najprawdopodobniej zrobi blokadę środków na 5000. I teraz nie możesz niby wypłacać tej kasy, ale ... dzwonisz i mówisz: " na podstawie art. 54 prawa bankowego składam dyspozycję uwolnienia środków wolnych od zajęcia komorniczego." i bank musi zdjąć blokadę.

      W inteligo jest tak, że dzwonie - po 15 min kasa jest dostępna do określonej godziny. Później znów zakładają blokadę. Nie do końca jestem przekonany o tym czy to jest zgodne z prawem. W końcu kwota wolna od zajęcia to taka kwota która nie podlega egzekucji i powinienem mieć możliwość swobodnego dysponowania środkami. O swobodzie nie można mówić jeśli muszę dzwonić co chwila do banku by odblokowali - logiczne. Może naskrobie jakiegoś maila z zapytaniem do KNFu w tej sprawie.

      Jednak co bank to inna polityka :) Niektóre dbają o interes klienta, inne maja go w dupie. Tak czy inaczej prawa muszą przestrzegać, a jeśli tego nie robią to KNF ma prawo nałożyć karę. Art. 54 jest właśnie po to by nie zostawić dłużnika bez żadnych środków.

      Bank ma prawo przelać długo do komornika bez Twojej zgody dopiero jeśli suma wpływów na rachunku od momentu zajęcia przekroczy te ok. 12 000.

    •  

      pokaż komentarz

      @PiotrekS2: Dziekuje Ci za odpowiedz. Troche mnie uswiadomiles :)

  •  

    pokaż komentarz

    Jak się okazuje temat jest na tyle rozległy, że umykają Wam podstawy. Miesięczny koszt 923 zł prowadzenia przedsiębiorstwa jednoosobowego w Polsce jest to suma bez odliczeń podatków. Realny koszt dla przedsiębiorstwa to nieco powyżej 500 zł. A więc opłacalność przenosin byłaby wtedy, gdyby miesięczne koszty były zauważalnie niższe niż 500 zł.

    W Polsce mamy milion prywatnych firm, wiele z nich jednoosobowych. Ci ludzie masowo by wyprowadzili swoje firmy za granicę, gdyby realnie dało się to zrobić w konkurencyjnej cenie. Nie da się niestety.

    •  
      h.......l

      +44

      pokaż komentarz

      @Technokrata: Chcę dodać, że koszt mi wychodził 3tys rocznie, ale był jeszcze jeden wielki PLUS: ani jednego pisma ani telefonu z US. Nie byłem w ani jednym urzędzie przez całe 4 lata. Zdrowie psychiczne bezcenne.

    •  
      h.......l

      -1

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  
      W........a

      +8

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @WRytmSerca: Pokaż mi na świecie kraj, w którym nigdy nikt nie został niesłusznie oskarżony. Urzędnicy w Polsce nie mają już takiej władzy jak kiedyś, sądy przyznają rację przedsiębiorcom.

      Z takim podejściem to nie warto wychodzić z domu, bo nigdy nie wiesz, czy potrąci Cię samochód. Pojedyncza firma w Polsce średnio ma kontrolę raz na 45 LAT.

    •  
      W........a

      +7

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @WRytmSerca: Argument na poziomie: wpisz w Google "zabite dziecko" po czym pobiegnij do rodziców padnij na kolana i dziękuj, że przeżyłeś.

      Ja mam firmę. Przez 8 lat poznałem setki kontrahentów. Oni znają tysiące. Mój ojciec (wieloletni przedsiębiorca) też zna setki. Moja partnerka pracuje w prywatnej firmie, znamy się dobrze z szefem, on też zna setki. Moja księgowa zna kolejne setki. Poza mediami nigdy nie słyszałem nawet z drugiej ręki, żeby jakąś firmę zniszczył urząd skarbowy.

      No ale rozumiem, że jak ktoś widzi wyłącznie nagłówki w mediach, to może mieć wykrzywiony obraz rzeczywistości. Tylko warto zdawać sobie z tego sprawę.

    •  
      W........a

      +2

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Technokrata: Kolejny "znawca" bez wyobraźni wypisuje bzdety - kiedy firmie czasowo podwinie się noga i kiedy nie będzie miała przychodu w danym miesiącu gdzie przedsiębiorca ma wówczas włożyć sobie te Twoje odliczenie i z czego je odliczyć ? no i czy mamy wówczas realnie do zapłaty 900 zł czy 500 zł ? Polska jest taka jaka jest bo właśnie tacy ludzie bez wyobraźni nią rządzą jak Ty trąbo. ZUS z samego założenia jest zły i o co najmniej 10 razy za wysoki w stosunku do polskich realiów! A jak mi odpowiesz ze mam zamknąć firmę skoro nie potrafi zarobić na ZUS tzn że jesteś podwójną trąbą.

    •  

      pokaż komentarz

      @WRytmSerca: Zgadzam się, że mogłoby być w Polsce o wiele lepiej pod tym względem. Oczywiście nie znam wszystkich przypadków. Ale znam wystarczającą próbkę, aby wiedzieć, że tego typu przypadki nie są powszechne.

      I wolę mieć takie problemy, niż zamaskowanych ludzi na ulicach podpalających sklepy i samochody, jak w Wielkiej Brytanii w zeszłym roku.

    •  

      pokaż komentarz

      @BoskiPiotr: ZUS można sobie wrzucić w koszty w innym miesiącu, w takim, kiedy jest zysk. Jest na to rok czasu. Są biznesy sezonowe (np. restauracje w kurortach) i te firmy nie tracą możliwości odliczeń z gorszych miesięcy.

      A teraz posłużę się cytatem:

      Kolejny "znawca" bez wyobraźni wypisuje bzdety

      Tylko zmieniłbym "wyobraźni" na "elementarnej wiedzy ws. tego, o czym pisze".

    •  
      W........a

      0

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora