•  

    pokaż komentarz

    Kolejny dowód na to, że obowiązkowa powinna być wyłącznie szkoła podstawowa. W gimnazjum już dobrze widać, kto przychodzi się uczyć, a kto "rozrabiać". Z doświadczenia korepetycyjnego wiem, że wiele uczniów przez 6 lat gimnazjum i liceum nie zdobywa praktycznie żadnych nowych umiejętności związanych z programem nauczania.

    •  

      pokaż komentarz

      @PlonacaZyrafa:

      mogą mi spawać lachę

      ale nawet od takich można się czegoś nowego nauczyć:)

    •  

      pokaż komentarz

      @tulonr1: Na miejscu gimnazjalnego kozaka dwa razy zastanowiłbym się nad takim tekstem - życzenia lubią się spełniać, a spawanie lachy na komendzie nie należy zapewne do najprzyjemniejszych.

    •  
      d.....q

      -11

      pokaż komentarz

      @PlonacaZyrafa: dobrym pomysłem byłoby także zrobienie praw dla nauczycieli że jeżeli uczeń jest agresywny wobec nauczyciela to można zastosować karę cielesną, przykładowo ktoś ci wrzuca "ty chu.ju wystawiłeś mi pałę a żeby cię pies j!%@.ł" podchodzisz i przyp!$$#$#asz z buta w ryj :)

    •  

      pokaż komentarz

      @dusieqq: Taaa, a on wieczorem pod blokiem cię napadnie, bo przyjdzie z kolegami. I zobaczymy, kto dostanie z buta w ryj...

    •  
      W.......e

      +39

      pokaż komentarz

      @PlonacaZyrafa: Po co te gimnazja? heh... Po co te dzieci lepiej zapytajcie. Pozatym czemu narzekac na gimnazja? To rodzice wychowuja dzieci, wystarczy jeden niewychowany gowniarz ktory ma jakies zdolnosci przywodcze i deprawuje kolegow. Dlatego trzeba zrobic wszystko zeby nauczyc wlasne dzieci co wolno a czego nie.

    •  

      pokaż komentarz

      cię napadnie, bo przyjdzie z kolegami. I zobaczymy, kto dostanie z buta w ryj...

      @SynCzlowieka: A podkulając ogon ze strachu, na pewno zdobędzie uznanie i szacunek.

    •  

      pokaż komentarz

      Nieprecyzyjny tytuł tego pisma. Można odnieść wrażenie, że wszyscy uczniowie są zdemoralizowani.
      To tak jakby ktoś wam powiedział, że jesteście oszustami, złodziejami i kłamcami bo przecież w sejmie tylko tacy zasiadają.

    •  

      pokaż komentarz

      @WiemSwoje: Aha, czyli rodzice są wszystkiemu winni?

    •  
      G......e

      +37

      pokaż komentarz

      @PlonacaZyrafa: Powiem tak, w głowie mi się nie mieści jak można przeklinać do nauczyciela ... ja do najgrzeczniejszych uczniów nie należałem ale nie wyobrażam sobie sytuacji, w której wyzwałbym nauczyciela lub nawet przeklął w Jego stronę, nawet gdybym widział, że jakiś pionek tak robi to bym zareagował w obronie nauczyciela z szacunku, że jest osobą starszą ode mnie. Nauczyciele to też ludzie i przez moją całą edukację nauczyłem się podstawowej rzeczy, że nawet najgorsza kosa potrafi być w porządku jak jest się fer wobec Niego.

      Mieliśmy bardzo ostrego matematyka i od pierwszej liceum same kłopoty, w drugiej klasie pod koniec roku 3/4 klasy miało nie przejść, i praktycznie cała klasa kombinowała jak mogła by zdobyć dodatkowe punkty, zaczęły się matury starszych klas i ten nauczyciel nie przepuścił dużo osób (ja się mu nie dziwie, że nie puścił matołów), na co reakcja starszych klas była taka, że pobił ktoś tego nauczyciela i oceny wystawiała nasza wychowawczyni i puściła cała klasę, w kolejnym roku jak już wyzdrowiał nauczyciel, dowiedział się o akcji naszej wychowawczyni i zapowiedział, że "rozliczy" tych uczniów, którym się poszczęściło, dziewczyny ze strachu wykombinowały petycję o zmianę nauczyciela motywując tym, że rzekomo nauczyciel molestuje seksualnie kilka z nich, zbierały podpisy i nie podpisałem tylko ja i dwóch kolegów (3 najbardziej niegrzecznych uczniów z klasy), na następny dzień matematyk przyszedł z tą listą w rękach mówiąc że nie fer z naszej strony i dodał tylko, że wie kto tej listy nie podpisał i pochwalił, że ludzi którzy są fer on też będzie traktował fer, ja się tylko dziwię, że nie poszedł z tym na policje o pomówienie. Na moim koncie u matematyka pojawiały się czasami jakieś punkty za aktywność mimo, że słowem się na lekcji nie odzywałem.

      Generalnie jako ten "zły" uczeń to nabrałem jeszcze większego szacunku do nauczycieli, że nasze wygłupy traktowali z przymrużeniem oka, czasami sami się z nich śmiejąc, luźna atmosfera pomagała i to bardzo, w razie jakichś poprawek czy zaległych sprawdzianów pół żartem podchodziło się do sprawy i od razu było lżej. Ja nie robiłem sobie zatargów z nauczycielami, wręcz staraliśmy się z kolegami (tymi złymi) nawiązywać dobre "jajcarskie" relacje, do starszych nauczycielek jakieś komplementy typu "pięknie dziś Pani wygląda" i potem było lepiej w razie jakichś kłopotów. Wizyt u pedagog nie zliczę ale każda wizyta była na luzie i bez zbędnych napinek, w efekcie tego jeden z kolegów po szkole załatwił sobie praktyki u pedagog w byłej szkole, bo nie warto palić za sobą mostów.

      edit:
      Mama też znała moich nauczycieli, jak zachorowała na serce spotkała się z moim byłym matematykiem w sanatorium i razem wspominali tą sytuację, pogratulował mamie, że mimo naporu całej klasy potrafiłem wraz z dwoma kolegami odmówić podpisu, a reszcie klasy zależało na zmianie nauczyciela bo chcieli zakończyć edukację bo to klasa maturalna była.

    •  

      pokaż komentarz

      @PlonacaZyrafa: Taka filozofia to błąd. Sam pamiętam siebie w gimnazjum. Trochę mi wstyd. Ale dopiero rozum mi wrócił w liceum i dziś jestem całkowicie innym człowiekiem. Gimbusy co prawda to jednostki odstające od społeczeństwa, ale nie należy ich skreślać bo większość nich jak wychodzi z okresu dojrzewania to dobrzy ludzie :)

    •  
      h........s

      -1

      pokaż komentarz

      @SynCzlowieka: Gimnazjalista Cię pobije? Proszę Cię, jeden dostanie w pysk reszta się przestraszy i ucieknie :)

      Ale swoją droga też uważam że kary cielesny w szkole to niezbyt dobry pomysł. To jest dość złożona sytuacja no bo jak wypieprzysz go ze szkoły za zachowania to już na bank nic z tego nie będzie na przyszłość. Wg. mnie powinniśmy wrócić do 8-letniej podstawówki.

      W szkole średniej już takich akcji nie ma bo jak coś nie tak to zostajesz wywalony, u mnie w technikum tak było. Dyro był strasznie przewrażliwiony na punkcie przemocy ;] Trochę przesadzał, ale lubiłem tę szkołę. :)

    •  

      pokaż komentarz

      To rodzice wychowuja dzieci, wystarczy jeden niewychowany gowniarz ktory ma jakies zdolnosci przywodcze i deprawuje kolegow

      Jedna z najbardziej kretyńskich teori. Moja matka starała mnie bardzo dobrze wychować. Taki jaki byłem w okresie 14-16 lat to tylko i wyłącznie wina środowiska i "kolegów". Żeby być zaakceptowany w grupie trzeba się do niej dostosować. Najlepiej jebnąć tekst "To rodzice wychowują to ich wina". Dostawałem klapsa w tyłek, dostawałem też nagrody za dobrą naukę, ale wiem jak to było i nie mam prawa mówić że moja matka wtedy zawiodła.

    •  

      pokaż komentarz

      @hans_kloss: Wiesz, taki śmieć, który powtarza trzecią klasę po raz drugi (a u mnie w gimnazjum było paru takich) a w wolnym czasie pakuje z kumplami w piwnicy bloku, agresywny, bez żadnych zahamowań i rozsądku? Ja ustąpiłbym drogi.

    •  
      s....r via Android

      -1

      pokaż komentarz

      @SynCzlowieka: nie robmy z gowniarza terrorysty

    •  

      pokaż komentarz

      @PlonacaZyrafa: Co ty chcesz od chłopaków? Widać że przyszłościowi młodzi ludzie, indywidualiści, szeroki zakres słownictwa. Myślą za siebie zamiast dawać się ogłupiać nauczycielom na usługach PO! Wykopowicze powinni być z nich dumni ;c

    •  

      pokaż komentarz

      @PlonacaZyrafa: Prawda jest taka, że zachowania tego typu to nie przeciętny gimnazjalista a patologia. W moim gimnazjum było to całkiem nieźle rozwiązane - klasy dzieliły się na różne profile (typu matematyczna, dziennikarska, dwujęzyczna) plus dwie klasy ogólne, i mimo że nikt tego nie mówił głośno to właśnie do ogólnych szła cała patologia i wszyscy byli zadowoleni, oni bo byli w swoim towarzystwie a w klasie ogólnej nikt nie miał większych wymagań co do nauki i na dwójach sobie szli, reszta bo nie musieli się bać że kolega z klasy ich okradnie czy pobije. Problem zaczął się dopiero jak ktoś stwierdził że tak być nie może, i kilku najgorszych typków z najgorszej klasy przenieśli do najlepszej, gdzie zamiast się poprawić zaczęli ciągnąć za sobą w dół część do tej pory normalnych osób.

    •  

      pokaż komentarz

      @KochanekAdmina: A mnie się wydaje, że to prawda. Tylko, że wychowuje się dziecko do pewnego momentu - właśnie do okresu dojrzewania. Rodzic ma 12-14 lat, żeby wychować dobrze dziecko, potem może już tylko patrzeć na rezultaty. Jeżeli zaniedba ten czas i będzie popełniał błędy wychowawcze, lub wcale nie będzie się interesował dzieckiem, to kiedy w końcu wkroczy ono w okres buntu, już będzie po ptokach - oczywiście na pewno są wyjątki, kiedy okropne dziecko a potem nastolatek, ogarnął się będąc już dorosłym. Chodzi mi o to, że jeżeli rodzice się starają zajmować swoim dzieckiem, kochają je i wychowują, to nawet jeżeli temu dziecku odwali w okresie dojrzewania (hormony, koledzy, nowe środowisko cokolwiek co może mieć wpływ na negatywne zachowania nastolatka) to będzie to stan przejściowy i szybko się opamięta. Jeżeli jednak rodzice dziecko przez cały czas mieli w dupie, a zajęli się nim dopiero jak zaczęło sprawiać poważne kłopoty w wieku gimnazjalnym, no to przykro mi, ale zmarnowali szansę. Takie dzieci mają duże szanse wyrosnąć na złych, małostkowych, brutalnych i głupich ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bonetti: Czyli uważasz, że każde Twoje złe zachowanie w życiu to wina rodziców? Czasami jak patrzę na wykop wydaję mi się, że siedzi tutaj tylko banda kretynów.
      Edit: Wszystkowiedzących kretynów.

    •  

      pokaż komentarz

      @PlonacaZyrafa: Ostatnio ilość nastoletniego plebsu wzrasta w skali logarytmicznej

    •  

      pokaż komentarz

      @Yavanna: ja nie pisalem o likwidacji naucznia "sredniego" w ogole, tylko zniesienia obowiazku szkolnego po szkole podstawowej. Szkola jest za "darmo" i spora czesc mlodziezy jej nie szanuje. To marnowanie czasu, energii i pieniedzy. Wiecej naucza sie pracujac albo odbywajac praktyki.

      PS ja bylem w gimnazjum w najgorszej, ogolnej klasie i dostalem sie do wymarzonego LO. Szkoda tylko, ze przez te 3 lata praktycznie niczego oprocz fizyki sie nie nauczylem, i problemy z matma ciagnely sie az do studiow.

    •  

      pokaż komentarz

      @chantal69: Oczywiście że nie byłem najgrzeczniejszy, ale potrafię sobie wyobrazić jaki bym był gdyby nie strach przed karą w domu. Jeśli taki gimnazjalista wraca do domu, mówi jak zwyzywał nauczyciela a jego rodzice mówią, że dobrze im powiedział, to ja nie mam więcej pytań.

    •  

      pokaż komentarz

      @PlonacaZyrafa: Nie zgadzam się z Tobą. Każdego można nakierować na odpowiednią drogę. Wszystko zależy od nauczyciela. W gimnazjum miałem nauczycieli do których można było powiedzieć sp*erdalaj i nic nie robili, a byli tacy u których każdy siedział cichutko - dało się, dało.

    •  

      pokaż komentarz

      @yazoo9310: nie, nie każdego. Są tacy, których edukacja po prostu nie interesuje i przychodzą do szkoły po 3 razy powtarzać jedną klasę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bonetti: No, że ktoś jest głupi to głupim rodzicem też będzie, ale jak rodzic wkłada w wychowanie dziecka dużo pracy i miłości, a młode są i tak sk!$%ysynami to już nie jest wina rodziców. Wina też leży po stronie pasożytów.

    • więcej komentarzy(16)

  •  

    pokaż komentarz

    Mam 39 lat. Gdybym w wieku lat -nastu powiedział coś takiego w szkole, a ojciec by się o tym dowiedział to niestety, ale chyba by mnie zaj!!$ł gołymi rękami. I miałby niestety rację.

    •  
      P.....a

      +81

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Platyna: Zapewne wtedy też. Ale dla mnie (pewnie część z Was powie że jestem emerytem z takim podejściem) słowa "rodzice", "nauczyciel" i przede wszystkim "wychowawca" znaczyły i znaczą bardzo wiele. Do dziś kontaktuję się z moim wychowawcą z podstawówki, do dziś cenię jego zdanie i poglądy, do dziś jestem mu wdzięczny za wysiłek i chęci żeby pokazać mi że świat ma wiele ciekawych barw, które warto poznać.

    •  
      d.....q

      +8

      pokaż komentarz

      @Areck: mam to samo :) wychowawczyni z podstawówki jak druga matka :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Areck:

      Gdybym w wieku lat -nastu powiedział coś takiego w szkole, a ojciec by się o tym dowiedział to niestety, ale chyba by mnie zaj#@$ł gołymi rękami.
      Ale czy to widmo cielesnej kary powstrzymywało Cię przed zrobieniem czegoś takiego? Zapewne nie to, lecz zwykły szacunek do drugiego człowieka, którego obecnej młodzieży generalnie brak, zarówno w stosunku do dorosłych (nawet rodziców i nauczycieli), jak i do rówieśników.
      Przypomniało mi się, jak moja siostra była w podstawówce (ok. 6 lat temu): przed każdą lekcją do wychowawcy stała długa kolejka uczniów chcących się poskarżyć na kolegów. Kiedyś musiało się stać naprawdę coś wielkiego, żeby na siebie donosić, a oni lecieli do nauczyciela z każdą pierdołą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Areck:

      Zapewne wtedy też.
      Miałbyś odwagę zgłosić to na policję/do rzecznika? Pewnie nawet wtedy nie wiedziałeś, że możesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @fir3fly: Pewnie masz rację. Fakt faktem że ojciec był dla mnie autorytetem i w pozytywny sposób (czyli bez strachu przed jego niesprawiedliwą oceną) bałbym się jego reakcji na tak ekstremalne zachowanie, z drugiej strony żaden z moich kolegów w podstawówce nawet nie wpadłby na taki pomysł. Miałby przeciwko sobie całą klasę, a dziś pewnie jest "bohaterem" wśród swoich...

    •  

      pokaż komentarz

      @Ebeb: A po co? Miałby 100% racji i nawet nie pomyślałbym że miałbym na niego "zakapować" gdziekolwiek. Daleko mi do Pawlika Morozowa. Dostałbym pewnie wojskowym pasem w dupsko, tak żebym nie usiadł przez dwa dni ale jestem przekonany że zapamiętałbym tą lekcję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Areck: Napisałem swój komentarz tylko jako podkreślenie różnicy w czasach i tym, co siedzi w głowach dzieciaków.

    •  

      pokaż komentarz

      @Areck: dołączam się do Twojego postu :)
      a do tego nie wymigałbym się od przejrzystego wytłumaczenia co oznacza zwrot: "spawać lachę"

    •  

      pokaż komentarz

      @Areck: Normalny człowiek, który chciał się uczyć w życiu by nie dopuścił by takie słowa padły.

    •  

      pokaż komentarz

      @Areck:
      @iryss:
      Część bardziej świadomych rodziców tak robiła, bo wiedziała, że tak trzeba.
      Ale olbrzymia większość rodziców po prostu bała się kolejnej wywiadówki, kiedy to wychowawca przy pełnej klasie innych rodziców był ganiony (nawet jawnie wyzywany) za zachowanie swojego chuligana.

    •  

      pokaż komentarz

      @paramido: tak było. partia kazała piętnować

    •  

      pokaż komentarz

      @paramido: Miałem okazję spiąć się rok temu na wywiadówce mojego syna z rodzicami którzy stwierdzili że "trzydzieści przysiadów za olewanie nauczyciela WF (pogaduchy, wychodzenie z sali na spotkanie z kolegami), to jakaś straszna kara i znęcanie się nad dziećmi" (5 klasa SP). Obśmiałem ich i poprosiłem że jeśli mój syn coś takiego zrobi - proszę o 60 przysiadów dla niego. Nie po to chodzi do szkoły żeby miał czelność robienia sobie jaj z nauczyciela. Brak autorytetów kończy się często skrzywieniami charakteru. Dlatego też namawiam syna na wstąpienie do harcerstwa, mnie dało to dużo wspaniałych wspomnień i nauczyło jak sobie w życiu radzić, po części też jak odróżniać żart od chamskiego zachowania w stosunku do kogokolwiek.

    •  

      pokaż komentarz

      @Areck:
      w PL mamy teraz modę - 'jak ja dbam o moje dziecko najwspanialsze'
      fakt też, że niewielu jest prawdziwych nauczycieli z powołania, są sfrustrowani chuliganami i często wyżywają swoje frustracje na tych, na których mogą sobie pozwolić...
      ...taki zaklęty krąg...
      a w moim hufcu to niewielu się ostało niepalących :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Areck: Ha! Ja mam 32. W moich czasach to najpierw by ojciec wparował do szkoły i złoił dzieciaka przykładowo przy całej klasie. W domu by była powtórka co by zapamiętał jak się do nauczyciela zwracać. I dopiero wtedy by przeszedł do kwestii palenia ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Areck: Tak czytam, co piszesz o swoim wychowawcy i dochodzę do wniosku, że to nie tylko wina uczniów/rodziców. Akurat składa się, że kończę swoją edukację w szkole i w swojej dotychczasowej karierze miałem paru wychowawców.
      a) 1-3 podstawówka
      b) 4-6 podstawówka
      c) półtora roku gimnazjum
      d) drugie półtora roku gimnazjum
      e) liceum.
      Od razu chciałbym nadmienić, że uczniem jestem raczej dość dobrym (zawsze pasek, ostatnio stypendium miasta za osiągnięcia, nie socjalne).
      I z tych pięciu wychowawców, nadawała się na to stanowisko tylko wychowawczyni d. I to nie zapracowała na niego surowością, wręcz przeciwnie. Była dla nas prawdziwą częścią klasy, można by rzec - kompanem. I potrafiła tego dokonać w gimnazjum. Pierwsza wychowawczyni była, mówiąc prosto z mostu, głupia (tak, tak, powinienem mieć szacunek dla starszych i w ogóle kiedyś to by było nie do pomyślenia, ale co można powiedzieć o dorosłej kobiecie, którą nieraz poprawia ośmioletnie dziecko?). Druga nie potrafiła nawiązać wspólnego języka z dziećmi, nie potrafiła zapanować nad nim. Następna to samo.
      Za to jeśli chodzi już o wspomnianą czwartą wychowawczynię, to to był dla nas prawdziwy skarb. Zawsze pomocna, nikt o niej nie powiedział złego słowa nawet w momencie, gdy ta wpisywała uwagę czy też ganiła. Dla takich nauczycieli, wychowawców warto chodzić do szkoły. I w liceum mamy wychowawcę, który po prostu jest. I tyle. Autorytetu nie ma, nikt z nim większej więzi nie czuje.
      W moim przypadku prawdziwych wychowawców miałem jednego na pięciu. Patrząc na moją szkołę (gimnazjum i liceum łączone), liczba takich osób zamknęłaby się na liczbie palców jednej ręki.
      I oczywiście, to nie tylko nauczycieli wina, przede wszystkim rodziców. Chciałem jedynie pokazać, że nie tylko uczniowie się zmienili i że można w obecnym świecie z młodzieżą pracować.
      Jednak i mnie zatrważa, gdy widzę lub słyszę ludzi o parę lat młodszych ode mnie. W dobrym kierunku to wszystko na pewno nie idzie.

    • więcej komentarzy(6)

  •  
    w.......s

    +32

    pokaż komentarz

    Linijką po łapach i łbie do do klasy na lekcje

  •  

    pokaż komentarz

    Z mojej podstawówki, którą kończyłem w latach 90 zrobili gimnazjum. Po skończonym liceum postanowiłem odwiedzić stare śmieci. Nauczyciele mówili otwarcie, że takiego kryminału to jeszcze nie było w szkole.
    Jednym z takich drobiazgów jaki rzucił mi się w oczy, to pozamykane wszystkie sale na przerwach (kiedyś było standardem, że były otwarte). Zamykane są ponieważ: albo rozkradną albo zdewastują albo zrobią sobie krzywdę pomocami naukowymi. Szkoła jest w dość zadbanej dzielnicy gdzie na co dzień nie występuje patologia.

    •  

      pokaż komentarz

      @El_Comandante: Przejdź się może jeszcze raz do liceum. W każdej szkole, którą odwiedzałem obecnie w ten sposób działają sale na przerwach.

    •  

      pokaż komentarz

      @kawa_z_kakao_plus_cukier_i_mleko: Bo to cywilizacja idzie do przodu. Chwalmy socjalizm, że dzięki niemu idziemy z duchem czasu!

    •  

      pokaż komentarz

      @damianoso: Ponieważ Ania była molestowana przez uczniów pod nieobecność nauczycielki, ktoś inny wsadził pod nieobecność nauczyciela dłoń do kontaktu, jeszcze ktoś huśtał się na krześle i rozwalił głowę (Jarek! Nie huśtaj się!).

      Tego rodzaju przepisy i zalecenia są dyktowane ludzką krzywdą - nie tylko wynikającą ze złego zachowania, ale też braku doświadczenia. Przykładowo są przedmioty na których uczeń musi mieć do czynienia z napięciem 230V - nie może samodzielnie wykonywać ćwiczeń (bez nadzoru) mimo zachowania wszystkich środków bezpieczeństwa, bo po prostu zawsze coś może pójść źle. Z tego samego powodu uczniowie nie mogą wziąć sobie piłki i grać bez nadzoru na sali gimnastycznej w czasie przerw i wiele, wiele innych. 13 latek nieważne jak oczytany i inteligentny był, jest i będzie debilem w porównaniu do siebie samego w wieku lat 25, czy nawet tych durnych, wybranych "z dupy" 18.

    •  
      d.......o

      +2

      pokaż komentarz

      @kawa_z_kakao_plus_cukier_i_mleko: Miało to być pytanie retoryczne-sam jestem nauczycielem, ale miło,że napisałeś dość obszerną odpowiedź. Może trochę zbyt dosadnie,ale na pewno trafiłeś w samo sedno!

    •  

      pokaż komentarz

      @kawa_z_kakao_plus_cukier_i_mleko: Czyli społeczeństwo idiocieje? Kiedyś nikt nie musiał nam mówić, że pradem sie bawić nie wolno, codziennie jeden "dyzurny" przynosił piłkę do szkoły, żeby było co robić na przerwie ( a jak zapomniał to biegł na pierwszej przerwie do domu ( opuścił teren szkoły, przechodził przez ruchliwa ulicę, nie przypominam sobie, żeby były z tego powodu jakieś ofiary, nie liczac zdartych kolan jak ktos sie na zakrecie nie wyrobil. nie musze mowic, ze jedyna osoba ktora o te kolana miala pretensje byli wlasnie rodzice - "bo spodni szkoda"). Jak ktos mieszkal dalej i by sie nie wyrobil na przerwie, to bez problemu pozyczal od nauczyciela WFu i oddawal na koniec lekcji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ivanow: Po prostu mieliście szczęście ;). Dzieci zawsze będą głupie, bo są po prostu za młode żeby coś wiedzieć. Mogą być bystre, ale zawsze popełniają błędy. Lepszym niż powiedzieć "społeczeństwo idiocieje" będzie powiedzieć "stare społeczeństwo próbuje prowadzić za rączkę młode". I tak jak napisałem to gdzieś tu w okolicy - sądzę, że głównym prowodyrem problemów jest to w co przerodziła się obecnie emancypacja kobiet.

    •  

      pokaż komentarz

      @kawa_z_kakao_plus_cukier_i_mleko:

      głównym prowodyrem problemów jest to w co przerodziła się obecnie emancypacja kobiet.
      A przepraszam w jaki sposób? Nie czepiam się, serio pytam.

    •  

      pokaż komentarz

      @Maiev: W dużym skrócie - straszne z nich aferzystki. Dużo z nich skupia się na nieistotnych szczegółach (nie róbcie sami cwiczeń! 11111111!) zamiast na nauczaniu. Ot, mieliśmy na wykopie panią, która sama kafelki wykładać w łazience chciała. I takie jak najbardziej zapraszam do szkół. W dzisiejszej kadrze jednak nazbyt często trafiają się takie, co idą do sklepu po deskę do ubikacji i kupują za małą. Bo przecież jest tylko jeden rodzaj deski, prawda. W ogóle dlaczego ona się ma znać na deskach klozetowych i ubikacjach. Zwłaszcza w podstawówce jest to problem ponieważ naucza młodych samców wielu złych wzorców (dorosłe samice niech sobie będą niestabilne emocjonalnie i aferujące - w prywatnym życiu to może być dobre). No i kobieta krzycząca na młodego mężczyznę - to jest godne bycia zesłaną do domu publicznego. Dać linijką po łapach, a znęcać się psychicznie na kimś kto ma być kimś to co innego. I straszne jest, że tę postawę można ekstrapolować na inne zawody wykonywane przez kobiety.

      Ale to tylko hipoteza, póki nie mam mocnych dowodów nie będę próbował nikogo za to karać (zwłaszcza, że te kilka złotych nauczycielek się trafiło - nie będzie jednak ewentualnego problemu żeby równouprawnienie miały tylko wybrane jednostki obu płci, choć ze strony mężczyzn raczej widzę tylko albo tumiwisizm, albo postawę profesjonalną w odpowiednich dziedzinach).

    •  

      pokaż komentarz

      @kawa_z_kakao_plus_cukier_i_mleko:
      słabe, w mojej szkole siedzimy wszyscy w klasach na przerwie, kto chce to odwiedza znajomych włócząc się po korytarzach i nic się nie dzieje

  •  

    pokaż komentarz

    gimnazja to był bardzo, bardzo zły eksperyment, życie pokazało mi, że kolejne pokolenia gimnazjalistów, które wchodzą do liceów a potem w dorosłe życie są coraz bardziej chamskie, mają coraz mniejszą wiedzę i cieszą się z siebie samych kiedy udowodnią, że są debilami, trudno się z nimi pracuje bo niewiele wymagają od siebie i olewają wszystko i wszystkich, nawet jeśli znajdzie się ta jedna jedyna iskierka, która chce coś więcej, to pozostali skutecznie ściągają ją do parteru, przykro patrzeć na to wszystko

    •  

      pokaż komentarz

      @lemmikki: Życie pokazało mi, że z każdym da się pracować jeżeli potrafi się zrozumieć drugiego człowieka, a nie jest się zapatrzonym w siebie. Oraz że co chwila natrafiam na wartościowe jednostki, które wyszły z gimnazjów. A bezmyślne i niemiłe lemingi - spotykam wszędzie.

      Jak ktoś jest kupą to nie pomoże mu chodzenie do podstawówki przez 10 lat zamiast do podstawówki + gimnazjum.

    •  

      pokaż komentarz

      @lemmikki: Rozmawiałam całkiem niedawno z nauczycielką muzyki w gimnazjum, do którego chodziłam. Powiedziała ona, że młodzież przychodzi zdolniejsza, bardziej kreatywna, szybciej łapią nowe rzeczy. Niestety z zachowaniem jest z roku na rok gorzej.

      W sumie to nie pamiętam, żeby jakieś większe cyrki odchodziły w moim gimnazjum. Palenie było, oczywiście, ale uczniowie nie dawali się złapać : D No i sprawa zachowania na lekcjach, czy przerwie. Jak któryś przekroczył granicę, to nauczyciel po prostu wrzeszczał na niego w taki sposób, że wszyscy w około bali się słowem odezwać i tyle.

    •  
      d.......o

      +4

      pokaż komentarz

      @kawa_z_kakao_plus_cukier_i_mleko: tylko,ze te wartosciowe jednostki zaczynaja brac przyklad z tej patologii i zamiast byc uczniem 5tkowym to konczy sie na 4 czy 3(a o zachowaniu nie ma co wspominac).
      Niestety wszyscy ciagna zawsze (zawsze!!) do dolu.

    •  

      pokaż komentarz

      @damianoso: Ojejku. Oceny? Oceny są właśnie przykładem patologii. Spuścizna po starym systemie, w którym uczeń był petentem i miał się płaszczyć przed nauczycielem. W którym było to uzasadnione, bo nauczyciel był poważnym człowiekiem - a nie kwoką z fochami ("wyczerpaliśmy możliwe opcje, prosimy o intwerencję" - hahahaha). Dlaczego ktoś ma dostać 1 za to, że czegoś nie potrafi? Przecież oni mieli mu to wytłumaczyć i go nauczyć. A on jeśli uznaje, że nie są w stanie, to może ich zostawić. Szkoła nie ma mieć żadnych innych obowiązków.

      1. Zostawiamy podstawówkę, niech trwa 7 lat z czego rok ostatni to głównie zapoznawanie się z zawodami (AMA, tylko miliard razy potężniejsze).
      2. Zwiększamy pensje nauczycieli, wypieprzamy tych co się do niczego nie nadają. Brak obowiązku nauki po 7 klasie podst.
      3. Likwidujemy obecny system. Zamiast tego wprowadzamy kupony na kursy. Kurs matematyki, kurs polskiego, kurs biologii, kurs chemii. Tak jak "kurs prawo jazdy". Uczymy się dziedzin, a nie konkretnych zestawów przedmiotów. Sami ustalamy sobie plan lekcji. Za kupony możemy iść też na "kurs spawania" czy "kurs obsługi wózków widłowych" - ewentualnie dopłacając coś na rzeczy typu paliwo.
      4. Żadne durne egzaminy państwowe gdzie chodzisz ubrany w garniturek "bo jesteś petentem, bo to ważny egzamin". Po kursie możemy poprosić jakąś firmę o zweryfikowanie naszych umiejętności w praktyce.
      5. ???
      6. Profit! Jesteś szczęśliwym człowiekiem, który potrafi robić to co lubi, oraz to co sądził, że mu się kiedyś może przydać. Nie jesteś też nogą z geografii, ponieważ w podstawówce przy pomocy lepszych nauczycieli nauczyli Cię m. in. samodzielnie zdobywać wiedzę - a nie opierać się na durnej szkole, gdzie masę czasu marnujesz na przerwy i wątpliwości innych. W dowolnym momencie korzystając z kuponów możesz zacząć robić inne kursy - 18 latek i 35 latek na jednym kursie to nic dziwnego.

      Przede wszystkim należy odsunąć od głosu właśnie te kwoki - które co roku panikują "bo matura, bo trzeba iść na studia bo studia to przyszłość". Nauka, wiedza to towar i nie jest niczym więcej. Nie należy jej celebrować. Zapytajcie cukiernika, który mówił, że nie warto dzielić się wiedzą o tym jak tworzyć koszyki z karmelu, bo mało ludzi potrafi to robić.

      I oceny nie będą potrzebne do niczego. Bo uczeń przyszedł z własnej woli i w każdej chwili może sobie pójść gdzie indziej jak uzna, że to nie dla niego. Bez durnej socjalizacji typu "studniówka", "o mój boże, nigdy więcej się nie zobaczymy będę tęsknić".

    •  
      k........0

      +7

      pokaż komentarz

      @kawa_z_kakao_plus_cukier_i_mleko: Czyli nauka do 13 roku życia + rok na wybór zawodu? o_0
      Kiedyś zawsze chciałem być strażakiem. Dzięki twojemu geniuszowi zamiast siedzieć w szkole, zrobiłbym sobie w wieku 10 lat kurs na strażaka :D

    •  

      pokaż komentarz

      @kudlaty920: Haha, nie tak, ale to mielibyśmy samych strażaków i superbohaterów :D. Raczej chodzi o to żeby umożliwić ludziom naukę przez całe życie i pokazać, że to nic specjalnego i nie trzeba być nikim specjalnym żeby coś potrafić. Żeby nie było możliwej patologii jak teraz - gdzie wszyscy robią wielkie oczy jak mówisz, że studia nie są dla ciebie. Żeby ludzie przychodzili na lekcje jak do pracy - aby coś zyskać, coś wyprodukować, a nie jak na zabawę. Uświadomienie ludziom, że zawodu nie wybiera się w wieku 19 czy 20 lat, że nie ma nic złego w przebranżowieniu się, że fabryka telewizorów to nie musi być praca na całe życie - ale nie jest też niczym złym. W wieku 10 lat zrobiłbyś sobie kurs na młodszego pomocnika strażaka i nosił im mineralną, ale w wieku 20 byłbyś projektantem wozów strażackich! Z praktycznym doświadczeniem! Żeby życie człowieka nie definiowało się wtedy kiedy jest najgłupszy i ma do czynienia z największymi naiwniakami (bo po prostu nie wybiera otoczenia sam).

    •  

      pokaż komentarz

      @kawa_z_kakao_plus_cukier_i_mleko: Zgodzę się z tb tak powinno być ; ) Dodam coś od siebie że to może nie przez to że jest źle w gimnazjach przez to ze powstały, lecz przez to że w systemie szkolnictwa nic się nie zmieniło ; ) Nauczyciel powinien być ideałem szanować go itd. powinien nas rozumieć. Lecz jak to jest możliwe gdy nauczyciel ma 50-60 lat nie wie co to internet nie potrafi uruchomić DVD. Dla mnie jest to jak osoba z innego świata (on mnie nie zrozumie ani ja jego). Ja już zacząłem chodzić do gimnazjum po to żeby je przejść bo wiem że żadnych ciekawych informacji nie wyniosę. A kształcić się w moim kierunku (informatycznym w gimnazjum to niemożliwe, ostatnio powiedzieli mi o konkursie polegającym na zrobieniu prezentacji 0.o). Licealiści z rozszerzoną informatyką mają offica... Więc podziękuje będę się kształcił w domu i tworzył portfolio a potem zobaczę. Myślę też że powinniśmy się uczyć podstawowych informacji a potem nauka wyszukiwania ich oraz korzystania. Powinniśmy się uczyć praktycznych wiadomości (bo te mózg szybciej zapamięta) aniżeli tych potrzebnych do testów. Niestety polskie szkolnictwo nastawione jest do nauki dla testów oraz egzaminów. A nie testy i egzaminy do sprawdzenia wiadomości.

    •  

      pokaż komentarz

      @kawa_z_kakao_plus_cukier_i_mleko: w jakich proporcjach te 4 składniki żeby było smacznie?

1 2 3 4 5 6 7 ... 12 13 następna