•  

    pokaż komentarz

    śmieszą mnie ci głodujący z dwóch powodów:
    * po pierwsze nie mają racji. tutaj niech posłuży mój przykład (choć szkołę średnią kończyłem jeszcze przed reformą gimnazjalną) - nie przypominam sobie praktycznie w ogóle aby uczono mnie o historii powojennej (a co dopiero o najnowszej). dzięki tej zmianie może się to zmienić. lepiej orientować się w historii najnowszej niż w kodeksie hammurabiego czy władcach polski podczas rozbicia dzielnicowego (to drugie, choćby przy urnie wyborczej nie przyda się do niczego). zwłaszcza, że i tak nadal będziemy się tego uczyć.
    * tak się w dorosłym życiu rozwiązuje problemy? taki przykład młodzieży dają? nie jestem w stanie przekonać drugiej strony, to zrobię głodówkę? chyba naprawdę w poprzednim systemie trochę przesadzili ze strajkami, mogło im zaszkodzić.

  •  
    W...e

    +12

    pokaż komentarz

    Na naukę mitologii sprzed 2000 lat są tylko 2 godziny tygodniowo i pani Hall też powinna coś z tym zrobić :)

  •  
    l.....2

    +12

    pokaż komentarz

    Moim zdaniem trzykrotne powtarzanie historii dla wszystkich było trochę bez sensu, choć z drugiej strony nie wyobrażam też sobie pisania matury w 3 klasie liceum z antyku, który był przerabiany ostatnio w podstawówce czy na początku gimnazjum. Jeśli to będzie tak, że kto nie wybiera historii jako przedmiotu maturalnego to pozna tylko "kontynuację", natomiast na rozszerzeniach (których ma być dużo więcej) oprócz szczegółowego omówienia czasów współczesnych będzie także czas na chociaż pobieżną powtórkę antyku to się zgodzę.

    Jeśli chodzi o argument pani Hall z tabliczką mnożenia, to jest on jednak kompletnie nietrafiony, gdyż w matematyce można stopniować poziom trudności materiału i wiadomo, że tabliczkę łatwo jest zapamiętać nawet dziecku i później ją wykorzystywać, następnie im wyższa szkoła/klasa tym materiał trudniejszy. Natomiast z historią jest trochę inaczej, bo czy materiał z czasów antycznych można w ogóle sklasyfikować jako łatwiejszy czy trudniejszy od np. średniowiecza? A trzeba pamiętać, że jednak dziecko w podstawówce czy nawet gimnazjum jest trochę bardziej ograniczone w pojmowaniu świata niż licealista, więc zawsze będzie miało problemy ze zrozumieniem historii w ten sposób, jakby to analizowało już jako dojrzalszy człowiek w liceum. Z tego też względu może się okazać, że uczniowie w momencie pisania matury będą mieli świetnie opanowane czasy współczesne, ale dość kiepsko i "dziecinnie" antyk. Dla zwykłego człowieka może ważniejsza jest współczesność, ale jeśli ktoś pisze maturę i chce z historią wiązać przyszłość, to taki dysonans może nie być dobry.

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: dla tych, którzy chcą pisać maturę z historii przewidziane są dodatkowe godziny , których będzie więcej niż obecnie. Myślę ,że właśnie ze względu na powtórkę dawno przerabianego materiału. Pomysł wg mnie jest dobry.
      To co się działo z nauczaniem najważniejszego , z punktu widzenia współczesnego pojmowania rzeczywistości, rozdziałem historii to była totalna pomyłka.

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: A czy to nie jest tak że uczniowie do matury powinni uczyć się sami? Jakby ktoś poświęcił godzinę dziennie na czytanie podręczników do historii to o wiele przegoni wszystko co może mieć w szkole.

    •  
      l.....2

      -2

      pokaż komentarz

      @plushy: No to wiesz, na tej zasadzie można w ogóle szkołę zlikwidować, bo wszystkich przedmiotów da się uczyć samemu, nawet matematyki (szczególnie przy dobrych opracowaniach zagadnień, które już dzisiaj istnieją w Internecie). Szkoła po prostu mobilizuje ucznia i daje możliwość sprawdzenia, dodatkowe godziny są nawet dobre po to, żeby uczniom zrobić trochę więcej sprawdzianów.

      Masz rację, że najwięcej się trzeba uczyć samemu, ale z drugiej strony jak posłuchasz wykładu nauczyciela, to czasem jakiś szczegół ci lepiej się zapamięta, niż gdybyś o tym czytał.

  •  
    n.....n

    +1

    pokaż komentarz

    Bardziej bym widział jeden materiał z historii dla podstawówki+gimnazjum niż gimnazjum+liceum.

    •  

      pokaż komentarz

      @nyslion: W podstawówce dzieci mniej wiedzy mogą przyswoić.

    •  
      n.....n

      0

      pokaż komentarz

      @5th: dlatego w liceum miałbyś szansę realizować materiał drugi raz od początku.

    •  

      pokaż komentarz

      @nyslion: Tyle, że takim sposobem nie przerobi się materiału z historii najnowszej(od drugiej/pierwszej wojny światowej) , która przecież ma największy wpływ na nasze obecne dzieje. Młodzież w gimnazjach na tyle już ogarnia(nie mówię o dojrzałości psychicznej ale o przyswajalności wiedzy), że w szkole średniej nie musi powtarzać materiału. Jak dla mnie to świetny pomysł by nauczanie historii rozłożyć na gimnazjum i liceum/technikum aby wyrobić się z całym programem oraz nie zaprzątać historią głowy maturzyście, który i tak ją oleje i zajmie się przygotowaniem do matury. Chodziłem do mat-fizu i widziałem jak pod koniec ludzie traktowali historie. Sam pomimo, że pisałem z niej maturę(podstawa dla własnego sprawdzenia) wolałem się pouczyć na matematykę z której pisałem rozszerzenie i która mi gorzej szła jako tzw humaniście. W efekcie moje przygotowania skończyły się na przejrzeniu testów maturalnych z poprzednich lat dzień przed maturą. Teraz pomyśl jak wyglądało przyłożenie się do tej dziedziny u osób, które nie pisały matury z historii :).

  •  

    pokaż komentarz

    Skoro centralne sterowanie przez państwo nie radzi sobie z nadzorem Hut stali, to dlaczego wymagamy, by centralnie sterowanie sprawdziło się w tak delikatnym i ważnym procesie jak edukacja?