•  

    pokaż komentarz

    wyjaśnienie jest jedno i wbrew pozorom bardzo proste :) towary dyskontowe i ich ceny są tworzone i dobierane ze względu na rynek na jakim się znajdują. Nie mają być one tanie a tańsze od konkurencji. Krótko mówiąc to że u nas jest mniej ciasteczek i są gorsze uwarunkowane jest tym że podobne produkty również są u nas droższe i gorsze niż na zachodzie. A skoro lidl może dać mniej ciasteczek za większą cenę a i tak wiem że ich oferta na naszym rynku będzie mimo wszystko konkurencyjna, więc dlaczego mają sami siebie pozbawiać dodatkowego dochodu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @CichyBob: Ciekawa teza, ale ja słyszałem gdzieś kiedyś inną: że sklepy z zachodu kierują się przesłankami nacjonalistycznymi - dbają o swoich rodaków, obniżają im ceny maksymalnie jak się da, wychodząc przy tym na minus, a równoważą to sobie cenami sztucznie podbijanymi na rynkach poza granicami obszaru, na którym im szczególnie zależy. To tak jakby nasz Polmos Wyborową nam sprzedawał za 10zł, a we Francji chciał za to samo 50zł, mimo iż koszt transportu i dystrybucja to byłaby różnica 5zł - też będziemy mieć o to pretensje do niego? Niech się martwią Francuzi...

    •  

      pokaż komentarz

      więc dlaczego mają sami siebie pozbawiać dodatkowego dochodu :)

      @CichyBob: Słusznie, byli by głupi... mają okazję to zarabiają. Nie atakuję tutaj bezpośrednio Lidla, ale wskazuje stan rzeczy z którego warto sobie zdawać sprawę. Niech ten wykop będzie częścią systemu "regulującego rynek"... wiemy, że można taniej.
      Mam wrażenie, że "tło rynkowe" o którym wspomniałeś kształtowane jest niejako obok konsumentów... bo nie wiedzą, że może być smaczniej, taniej, więcej... I jak czytam część wykopów machają na to ręką mówiąc, że wporzo taka koleje rzeczy (co tam mnie stać). Ale czy rolą społeczeństwa nie jest walczyć o "swoje" - mamy do tego prawo.

  •  

    pokaż komentarz

    A wyobraźcie sobie taką sytuację: producent robi dwa rodzaje opakowań, po 8 i po 12 sztuk dla obu rynków. Okazuje się, że na zachodzie nikt nie kupuje małych paczek, a w Polsce na odwrót., nikt nie bierze się za wieksze. Po analizie sprzedaży dystrybutor wycofuje z zachodu mniejsze opakowania i przerzuca je do sklepów w Polsce, i w drugą stronę. W efekcie i w Polsce i na zachodzie jest towar na który jest większy lokalny popyt.

    To oczywiście czysto akademickie rozważania. Najprościej jest krzyczeć, że robią nas w babmuko.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @biohumus: Zgadzam się - aż mnie przeraża, że ludzie nie rozumieją, co to znaczy "być robionym w balona".
      I nie wiem, czy w końcu wykopowicze są za wolnym rynkiem czy jednak socjaliści i wszystkim po równo?
      Producenci/sklepy to nie instytucje charytatywne, jeśli na naszym runku towar X idzie za cenę Y to musieliby mieć nie równo pod sufitem, żeby sprzedawać za 0.5Y.

    •  

      pokaż komentarz

      @biohumus: ok, ale skoro już wiemy, że można kupić te ciastka taniej, to albo zmienią politykę cenową, albo nie będziemy ich kupować. Żyjemy w erze, w której informacja ma największe znaczenie dla wszelkiego biznesu. Skoro ją otrzymaliśmy, wiemy, że da się taniej, to teraz część nabywców może wywrzeć presję na Lidla i cena spadnie. Proponuję porównać ceny innych produktów, wtedy faktycznie będziemy mogli coś zmienić. Mamy kapitalizm i dlatego możemy napisać do Lidla, że nie będziemy kupować ciastek w tej cenie, bo JUŻ wiemy, że mogą one być dużo tańsze. Jednak samym niekupowaniem nie wywołamy nagłego efektu, gdyż Lidl nie będzie wiedział dlaczego spadło zainteresowanie danym produktem i jeśli dalej będzie opłacalne sprzedawać go po takiej cenie, to ceny nie zmienią. Jeśli jednak przestaniemy kupować jednocześnie informując Lidl, że ciastka nie są warte swojej ceny, gdyż te jadące w lewo są tańsze niż te z prawej, to coś będą musieli wykombinować, by te ciastka nam sprzedać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Raphael_The_Great: A mówili, że gospodarka wolnorynkowa jest taka prosta - a tu trzeba jakieś listy czy nawet petycje pisać!
      A tak poważnie: Lidl ma swoje powody, dla których cena jest taka, a nie inna. Nie mówiąc już o tym, że czasem jest lepiej nie sprzedać, niż sprzedać zbyt tanio i zepsuć rynek.
      Inna rzecz, że ten wykop przeczyta X osób. (X << ilość kupujących w Lidlu). Y (Y << X) wykopie ten materiał, przy czym Ci należący do Y prawie w 100% będą dalej robić zakupy w Lidlu, jeśli je robili tam wcześniej. Jednym słowem - możecie co najwyżej narobić zamętu, który jest nieadekwatny do ilości rzeczywiście zainteresowanych sprawą. I zmartwię Was - Lidl doskonale o tym wie.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziki_rysio_997: dopóki godzisz się na wszystko bez sprzeciwu, to nic się nie zmienia. Jeśli jednak dasz komuś w mordę, to już coś się dzieje, Ty wiesz, że wykonałeś krok w celu zmiany obecnego stanu rzeczy, osoba, która dostanie w mordę otrzymuje również sygnał, że nie godzisz się na obecny stan rzeczy, a osoby postronne, które to obserwują, dostrzegają, że innym też obecny stan rzeczy nie odpowiada i do tego potrafią dać za to komuś w mordę. Skutkiem tego łańcuszka jest na ogół zmiana obecnego stanu rzeczy.... Dlatego właśnie mówienie, że taka akcja jest bez sensu, jest pozbawione sensu. Każda akcja powoduje reakcję i wracając do tematu wykopu, ja nie wiedziałem, że te ciastka można gdzieś kupić taniej. Mimo, że rzadko robię zakupy w Lidlu, to jeśli tam będę, na pewno nie kupię tych ciastek i innych produktów, które są tam sprzedawane po zawyżonej cenie.

      Kupujący godzą się na taką sytuację, bo nie widzą by ktoś protestował, nawet jeśli nie podoba im się obecny stan rzeczy...

    •  

      pokaż komentarz

      @Raphael_The_Great: Zmierzam do czego innego: dla mnie nie ma znaczenia, czy za granicą te same ciastka są tańsze. Jeśli są w dobrej jak na nasze warunki cenie to kupię je nawet posiadając wiedzę z tego wykopu. Obniżenie cen na rynku to długotrwały proces i tego celu nie osiągniemy przez protesty, w szczególności skierowane przeci jednemu sklepowi/produktowi.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziki_rysio_997: Jasne i Lidl jest tu tylko przykładem, poszperaj w sieci. Nie mówię o pospolitym ruszeniu, ale gdy w społeczeństwie zmieni się poziom "uświadomienia" może szybciej dostosujemy się do realiów "ogólnoeuropejskich" i nie będą już musieli produkować odrębnych opakowań na Europę Wschodnią ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @mrgrog: Obyś miał rację co do tego uświadomienia. Patrząc na ostatnią dekadę albo i dwie odnoszę wrażenie, że uświadamianie niewiele daje i dociera do tych, którzy już są w jakimś stopniu uświadomieni, a reszta powoli dryfuje sobie w, miejmy nadzieję, dobrym kierunku.
      Pozdrawiam

  •  

    pokaż komentarz

    Jest takie dobre zdjęcie ilustrujące sytuacje Polski : Uwaga nie dla ludzi o mocny nerwach +18 Smutne ale prawdziwe.

  •  

    pokaż komentarz

    Dobra dobra państwo z LIDL, ciastka w Holandii to13,11zł/kg, ciastka w Polsce to 23,26zł/kg. Nawet jak odjąć vat, to mamy dla ciastek w Holandii 12,32zł/kg (bez 6% vat) i dla Polski 17,91zł/kg (bez 23% vat). Czyli ciastka w Polsce są droższe o 45%.