•  
    j.........n

    +27

    pokaż komentarz

    Jeśli będą chętni, aby spróbować razem ze mną, wtedy podam kontakt do siebie i rozwieję wszelkie wątpliwości, które się pojawia.

    Jeśli masz dobry wzrok, nie zakopuj, kiedyś też możesz "oślepnąć" :)

    •  

      pokaż komentarz

      @jestemRoman: Ja jestem zainteresowany. Jutro strategię przemyślę i start zaraz po świętach.

    •  
      j.........n

      +11

      pokaż komentarz

      @JesterRaiin: myślę, że można zrobić kanał czatowy, jeśli się znajdzie więcej osób, ale wątpie, bo już widzę zakop "informacja nieprawdziwa" (nie prawda, że będę sprawdzać czy prawdziwa?). Więc daję numer gg do kontaktu: 3469474

    •  

      pokaż komentarz

      @jestemRoman: Trzymam kciuki. Jeśli u Ciebie zadziała, to również spróbuję. Tymczasem wolę nie ryzykować prowadzenia auta bez okularów tudzież soczewek ;) Czy mógłbyś opisać w skrócie w punktach na czym ta metoda polega (dla tych, którzy nie mają teraz czasu czytać całej książki)?

    •  
      j.........n

      +5

      pokaż komentarz

      @15132479: po pierwsze opiera się to na rozluźnieniu umysłu ciała i oczu oczywiści, bo napięcie jest głównym powodem pogarszania się wzroku. Metody takie jak palming ( np.zakrywasz oczy rękami zamykasz i starasz się zobaczyć czerń)

      To jest podstawa, potem dużo ćwiczeń, dobieranych raczej indywidualnie do wady i specyfiki człowieka. Opiera się to też na zależnościach między umysłem całym ciałem i oczami, uczysz się widzieć umysłem, dosyć obszerny program...

    •  

      pokaż komentarz

      @jestemRoman: lecisz na główną jak na moje oko :) a ja chętnie spróbuję, bo coraz gorzej z tym wzrokiem u mnie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @jestemRoman: Miałem okulary -1,25 , nie nosiłem ich, bo były niewygodne.
      Wzrok pogorszył mi się na -1,75/-2,00.

      Jesteś pewien, że nie pogorszysz sobie wzroku?

    •  
      j.........n

      +2

      pokaż komentarz

      @KuliG: jestem pewny, 2 lata nie nosze. Póki co używałem tych metod kiedy mi się pogarszało. Pogarsza się, bo zbyt mocno skupiasz wzrok męczy się i psuje jeszcze bardziej, a tutaj większość czasu na początku zajmuje ci rozluźnianie i nauka akceptacji tego co widzisz :)

    •  
      j.........n

      0

      pokaż komentarz

      @monochromatyczna: mhm..... całkiem fajnie... a tak serio jak ktoś zainteresowany współpracom to niech się kontaktuje na gg albo mail. Zaraz walne grubymi na dole.

    •  
      p.......p

      0

      pokaż komentarz

      @KuliG: ale jak to, chcesz powiedzieć że od nie noszenia okularów wzrok może się pogorszyć ? Mi się zawsze wydawało że bez okularów zmuszam oczy do większego wysiłku - czytaj wada się przynajmniej nie powiększy...

    •  

      pokaż komentarz

      @pawlakppp: Mi się pogorszył, okulistka mówiła, że bez okularów to mogę robić rzeczy z 30cm (np. czytać książki).

    •  

      pokaż komentarz

      @jestemRoman: przyjdz do nas po miesiącu, jak to zrobisz; jesteś niesamowitym nieudacznikiem jesli nie potrafisz robic czegos samemu przez miesiac bez wsparcia innych; pewnie nie wytrzymasz dwa dni. Zakop za spam.
      Nawet dobrego opisu tych cwieczen nie ma w tym "znalezisku".

    •  
      j.........n

      +4

      pokaż komentarz

      @fledgeling: dziękuję za dobrze słowo. W grupie zawsze raźniej. Krótki opis nie dałby zbyt wiele, a w podanym linku jest to podane lepiej niż kiedykolwiek mógłbym przedstawić. Wytrzymywałem tydzień, potem z różnych powodów przestawałem.
      Jak zadeklaruję się przed wami to wstyd będzie przerwać :)

    •  

      pokaż komentarz

      @jestemRoman: ja Panu już podziękuję....
      Jak się ma -1,5 to sobie można pochodzić spokojnie bez okularów. Powinieneś dopisać w treści wykopu- dla ludzi z małą wadą wzroku. Jak ja przy prawie -5 miałabym zdjąć okulary i "przyzwyczajać się" do tego, co widzę i jak widzę, jeśli widzę tylko większe kształty... w monitor to chyba musiałabym wejść, aby coś przeczytać, nie mówiąc już o rozpoznawaniu ludzi na ulicy...I już widzę, jak idę do sklepu i wkładam nos w półkę, aby zobaczyć produkty i cenę...Dziękuję za dobre rady, ja postoję.

    •  
      j.........n

      +3

      pokaż komentarz

      @lady_ch: zdziwisz się jak wiele dasz radę zobaczyć :) na początku jest panika. Poza tym nie zmuszam, ja proponuję :)

    •  

      pokaż komentarz

      @jestemRoman: w sumie warto spróbować. Okularów nie noszę od wypadku, w którym się zniszczyły, 2 lata temu. Na badaniach 4 lata temu miałem wadę -1,25, teraz jest to ok. -2.25 (choć od 2 lat w sumie nie widzę różnicy, okulary faktycznie chyba ten wzrok pogorszyły). Oby tylko udało się znaleźć motywację na 30 dni. od jutra zaczynam :)

    •  
      j.........n

      +1

      pokaż komentarz

      @grooles: patrz na zegarek... możesz śmiało powiedzieć, że dzisiaj zaczynasz i nie przekładasz na jutro :)

    •  

      pokaż komentarz

      @jestemRoman: słuchaj, moja Rodzicielka przy -2 praktycznie nie nosiła okularów- nie chciało jej się i twierdziła,że dobrze widzi. Kiedy w końcu poszła do okulisty okazało się,że ma -2,75. Więc nie noś okularów, nie noś. Prawda jest taka, że przy tej metodzie poprawa będzie tylko pozorna bo "przyzwyczaisz się do tego co widzisz i jak widzisz" ale wzroku nie polepszysz. To tak jak ja z okularów przerzucę się na kontakty, które mają mniejszą moc i nie mają korekcji astygmatyzmu- po godzinie zacznę odbierać jakość obrazu lepiej, ale nie będzie to spowodowane poprawą mojego wzroku, a "przyzwyczajeniem się".
      Poza tym- to nie panika, a twarda ocena sytuacji. Okulary noszę od 11 roku życia. Tzn powinnam nosić- gdy okazało się, że miałam tylko -0,25 stwierdziłyśmy z Rodzicielką, że są wakacje i ja nie chcę właśnie w wakacje okularów, bo przecież z tablicy czytać nie trzeba - po dwóch mieś było już -0,75 a nie -0,25...Teraz mam -5 i wiesz jaki jest obraz przy takiej wadzie- jakbyś próbował patrzeć podczas pływania...
      Po moich doświadczeniach jednak podziękuję.

    •  
      j.........n

      -3

      pokaż komentarz

      @lady_ch: po to też jest tablica snellena, żeby sprawdzać czy rzeczywiście widzisz lepiej, chyba aż tak siebie sam nie oszukasz? Idę spać, bo p%$%!@#icie po nocy :P

    •  

      pokaż komentarz

      @jestemRoman: widzisz, ja Ci daję przykłady z życia wzięte, a Ty mi mówisz, że p%@##$@ę. Wiem co mówię, bo okulary noszę od długiego, dłuższego widać czasu niż Ty. Wada wzroku powinna przestać się pogłębiać w raptownym tempie jak przestaniesz się rozwijać. U mojej Rodzicielki wzrok był na stałym poziomie -2 przez naście lat dopóki nie przestała nosić okularów. Potem się pogorszył.Twój wybór.

    •  

      pokaż komentarz

      @lady_ch:
      Ja się tylko wtrącę odnośnie szkieł kontaktowych- poprawa nie będzie z powodu przyzwyczajenia się, a tego, że soczewka całą powierzchnią przylega do gałki ocznej, więc nie masz zaburzeń związanych z przekraczaniem granicy świat przez okulary-świat poza nim oraz lekkich zniekształceń przy brzegach szkieł. Powiedziałam ja, użytkowniczka okularów (minusy i cylindry razem), soczewek (same minusy), soczewek+okularów z samym astygmatyzmem przeznaczonych do noszenia, kiedy mam soczewki ;) I koszmarnie trudno po przyzwyczajeniu się do tego braku zniekształceń przy soczewkach, wrócić do okularów o odpowiedniej mocy (te normalne do krótkowzroczności i astygmatyzmu mam słabsze niż powinnam) :/ Skapitulowałam, jak zobaczyłam jak w nich wygląda świat.
      Za to co do całej reszty to się zgadzam.

    •  

      pokaż komentarz

      @kasiknocheinmal: Słońce, ja mam dwa rodzaje soczewek, a raczej dwie moce - jedne to zapas z wcześniej, a drugie to zapas po ostatnim badaniu wzroku- piję do tego, że jeśli założę te pierwsze, to po jakimś czasie przyzwyczaję się do jakości obrazu i nie będę zwracać większej uwagi na to, że źle widzę. Przy tych drugich takich dyskomfortów oczywiście odczuwać nie będę.
      Poza tym rozstałam się z soczewkami (no, prawie rozstałam zostawiając je tylko na imprezy) odkąd mam świetnie dobrane okulary i szkła. Ramki są świetne i lekkie. Tak samo soczewki, które mają wszelkie możliwe bajery. W czasie dnia praktycznie zapominam, że mam coś na nosie...
      Współczuję Ci wady...u mnie jeszcze astygmatyzm jest na tyle mały, że jak założę soczewki, to ciągle jest ok> gorzej, jak miałabym w nich czytać czy pracować- wtedy robi się gorzej....

    •  

      pokaż komentarz

      @lady_ch:
      Ja od hmmm...12 lat, jeśli dobrze liczę, jadę na soczewkach i w sumie "zapasu z wcześniej" nigdy nie miałam, bo zaczęłam nosić od takiej samej wady, jak mam teraz, więc może rzeczywiście coś w tym jest. Za to widziałam właśnie różnicę w dobrze dobranych okularach do wady- widziałam super wyraźnie, tylko co z tego jak przy astygmatyzmie połączonym z krótkowrocznością zaginało mi to rzeczywistość przy końcach szkieł ;) W kontaktach fakt, że żeby coś przeczytać z dalszej odległości muszę mieć okulary z cylindrami, ale nie ma chociaż tych koszmarnych zniekształceń z racji przylegania soczewki. A tak bardzo chciałam mieć okulary prawidłowej mocy na zmianę, szczególnie że okulary lubię, te z cylindrami noszę nawet jak nie muszę nic czytać ;) Okulistka mówi, że pacjenci po takim czasie noszenia soczewek przy stosunkowo dużych wadach mają właśnie problemy z powrotem do okularów :/
      I ten komfort w soczewkach kontaktowych, jak otwierasz oczy po przebudzeniu i widzisz wyraźnie... Coś niesamowitego :D

    •  
      K....d

      +10

      pokaż komentarz

      @jestemRoman: -10 dioptrii na obu oczach plus astygmatyzm z 1,5 cylindra.
      Mam zdjąć okulary? :D
      Really?

    •  

      pokaż komentarz

      @Kahzad: Really. O ile założysz soczewki (co swoją drogą polecam) ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @Ktos: Staram się je nosić :) Niestety są horrendalnie drogie, również dlatego że muszą być toryczne.

    •  
      j.........n

      0

      pokaż komentarz

      @Kahzad: dla bezpieczeństwa otoczenia lepiej nie. Ale jakbyś się wybrał w wakacje na wieś w jakieś zaciszne miejsce, to mógłbyś spróbować :)

      @Ktos: to tak nie działa, ma nie być w ogóle wspomagaczy. Jakby założył soczewki to w tym przypadku na jedno by wychodziło.

    •  
      P........i

      0

      pokaż komentarz

      @jestemRoman: Jak bylem maly mialem takie zabiegi. Siadalem np. przed komputerem i z zaslonietym okiem gapilem sie w szachownice albo jakies linie. A pozniej w kropke lasera na scianie. Po 2 miesiacach okazalo sie ze widze wszystko perfekt. Lekarz zakropil mi oczy, powiedzial ze to tylko miesnie sie naciagnely i znowu przestalem widziec na jedno oko.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryrzy: Też myślałem, ale cały problem w grubości rogówki. Niestety przy tej wadzie 99% (w tym moja) rogówek jest zbyt cienka. Mógłbym zmniejszyć wadę o połowę, może o 2/3 przy dobrym wietrze, a to mnie nie urządza. Ale może wstawię sobie syntetyczne soczewki za kilka (naście?) lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @jestemRoman: masz mój miecz, topór itp. Akurat trafiłeś, bo chciałem w najbliższym czasie sprobować na poważnie metody Bates'a, a tu jak grom z jasnego nieba spada na mnie wyzwanie prosto z Wykopu! Nic, tylko brać się do roboty :) Ja mam mniejszą wadę, bo po -0,5 na oczko tak, że na wykładach potrzebuję okulary do czytania slajdów jakn siedzę nieco dalej, więc może uda się "wyzerować" :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kahzad: mój brat cioteczny miał operowane ślepia, też miał coś koło -10, ale on miał jakąś błone narastającą i mu ją usuwali niby laserem, ale to 10 lat temu było

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryrzy: U mnie korekcja wady polegałaby na modelowaniu rogówki. Mamy typową krótkowzroczność genetyczną. Niestety wyjścia są tylko trzy - okulary, kontakty, syntetyczna soczewka. ALbo przeszczep oczu :D

    •  

      pokaż komentarz

      @lady_ch: Mnie wydaje się, że noszenie okularów właśnie pogłębia wadę, gdyż oczy przestają pracować, przenosi się to na soczewki okularów. Tak, też noszę okulary, a raczej powinienem i mam -3, używam okularów tylko do tablicy na uczelni. Żałuję, że zacząłem nosić, myślę, że wada nie poszła by tak szybko, gdyby nie one.

    •  

      pokaż komentarz

      @pedros92: No własnie to mnie intryguje, czy noszenie okularów pogłębia wadę bo oczy przestają ćwiczyć, czy to właśnie ich nie noszenie jest szkodliwe, bo oko zanadto musi się przemęczać. Co okulista to inna opinia.

  •  
    o......i

    +20

    pokaż komentarz

    Ksiądz mówił, że wzrok psuje się od onanizmu

  •  

    pokaż komentarz

    @jestemRoman: Otaguj się ładnie na mikroblogu bo jestem zainteresowana twoimi doswiadczeniami.

  •  
    M...........s

    +9

    pokaż komentarz

    Mam -5. Mogę dołączyć, choć nie widzę sensu. Przynajmniej przeczytam w wolnej chwili.
    Jedyne co można w oku zmienić, to napięcie mięśni soczewki. Niestety poprawa jest krótkotrwała.
    Wystarczy wyjechać na jakiś czas z dala od komputera i innych bliskich przedmiotów żeby się przekonać. Ostrość wzroku się poprawia, jednak efekt po kilku dniach w domu znika, ja tak mam po wizycie u babci w górach.

    Btw zauważyłem, że patrząc bez okularów lepiej rozpoznaję ludzi z daleka. Nie skupiam się na twarzy, tylko poznaję po sposobie poruszania się i zachowaniu, oczywiście działa to tylko na znajomych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mephistofeles:
      Podobno trzeba całkiem odstawić okulary :P Nie wiem jak Ty, ale ja sobie nie wyobrażam funkcjonować bez nich (a mam raptem dioptrię więcej... i astygmatyzm). Jeszcze nie problem kogoś rozpoznać po chodzie- przemieszczającej się w charakterystyczny sposób kolorowej plamie, gorzej z przechodzeniem tak całego dnia, a co dopiero dłużej ;) Przy mniejszych wadach to rzeczywiście może mieć sens, też widzę różnicę przy mniej intensywnym korzystaniu ze wzroku (mniej wpatrywania się w małe, drobne szlaczki, siedzenia przed kompem itp.), więc przy małej wadzie może zadziałać.

    •  
      M...........s

      0

      pokaż komentarz

      @kasiknocheinmal: Problemu specjalnego nie widzę, większość codziennych czynności da się normalnie wykonywać, choć jest to uciążliwe i dlatego nie widzę sensu. Po co sobie życie utrudniać?

    •  

      pokaż komentarz

      @Mephistofeles:
      Ale nie daj Boże wyjść z domu, przeczytać rozkład jazdy, zobaczyć znaki drogowe z odpowiedniej odległości, cenę produktów. Brrr. Może autorowi to chociaż coś da :)

    •  
      j.........n

      0

      pokaż komentarz

      @Mephistofeles: tam jest znacznie więcej mięśni. Według tego co piszą w książce sukcesy Batesa były mierzone nie w pojedynczych przypadkach, ale setkach, czy tam nawet ponad tysiącu. Szczególnie wymowna była poprawa wzroku u pacjentów u których soczewka została zniszczona przez kataraktę (?). Nie tylko soczewka tutaj działa.
      A tak "na chłopski rozum" skoro oko może się wydłużyć przez złe nawyki, to może się skrócić przez ćwiczenia, czy też na odwrót.

    •  
      M...........s

      0

      pokaż komentarz

      @kasiknocheinmal: Faktycznie, na jazdę samochodem czy rowerem po drogach publicznych bez okularów nie dałbym się namówić. Ceny czy rozkład można z bliska przeczytać.

      Takie drugie moje odkrycie: siedziałem niedawno w oczekiwaniu na komisję wojskową, dosyć daleko od tablicy do sprawdzania wzroku. O 9 rano widziałem (w soczewkach) całkiem sporo, prawie wszystko, mogłem też swobodnie czytać nie za duży tekst na plakacie reklamowym. Po całej komisji, około 12, na tablicy widziałem już tylko połowę tego co wcześniej, tekst na plakacie czytałem z trudem.

    •  
      M...........s

      0

      pokaż komentarz

      @jestemRoman: Tylko czy to wydłużanie się przez złe nawyki jest jakoś udowodnione? Słyszałem już wiele róznych wersji, każdy okulista też twierdzi co innego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mephistofeles: No właśnie - jak jest z tym wydłużeniem oka? Rozciągnięcie oka to kwestia przerostu gałki ocznej (całej lub w jednej osi) czy raczej problemów z mięśniami, które odpowiadają za jej ułożenie? I czy metoda Batesa rozwiązuje dokładnie ten problem (nadmiernie wyciągniętej gałki ocznej), czy może kompensuje wadę w inny sposób?
      Może jest tu jakiś okulista, który umiałby zabrać głos?
      Mam dosyć mocną wadę wzroku (ponad -5D) i o ile to, że źle widzę bez soczewek mam gdzieś, o tyle bardzo ubolewam nad koniecznością ograniczania się w uprawianiu pewnych sportów (ze względu na większe ryzyko odklejenia siatkówki).

    •  

      pokaż komentarz

      Mam dosyć mocną wadę wzroku (ponad -5D) i o ile to, że źle widzę bez soczewek mam gdzieś, o tyle bardzo ubolewam nad koniecznością ograniczania się w uprawianiu pewnych sportów (ze względu na większe ryzyko odklejenia siatkówki).

      @dziki_rysio_997: mam taką samą wadę (i astygmatyzm) i też mnie to strasznie wkurza, ale od jakiegoś czasu zacząłem ćwiczyć na siłce - oczywiście jak ognia unikam dźwigania jakichś dużych ciężarów - w życiu codziennym także tego unikam i jak gdzieś mam przenieść np. jakieś ciężkie meble to później pluję sobie w brodę - przecież nie mogę. Wyraźnie czuję po oczach i wiem kiedy przeholowałem z jakimś ciężarem. Generalnie wzmocnienie mięśni na siłce chyba zmniejszy związane z tym ryzyko, bo mając więcej siły mniej wysiłku kosztuje podniesienie jakiegoś ciężaru, więc mniejsze ciśnienie powstaje w gałce ocznej. Z ciekawości - jakie to sporty w Twoim przypadku?

    •  

      pokaż komentarz

      @Jordan335i: Uprawiałem kickboxing, ale musiałem odpuścić sparingi i walki, bo niestety uderzenia w głowę są ryzykowne w moim przypadku.
      Jeśli chodzi o siłę fizyczną - prawie nie chodziłem na siłownię, chociaż chyba chętnie bym to zrobił - niestety faktem jest, że siłę poprawia się przede wszystkim ćwicząc ciężarem blisko maksimum możliwości, a to jest ryzykowne.
      Na chwilę obecną (właściwie to większość z tych rzeczy robię od paru lat już): rozgrzewka, walka z cieniem, jakieś rozciąganie, brzuch, pompki, przysiady i ćwiczenia łydek, biegi długodystansowe (raczej łąka/polne drogi/las - unikam kostki brukowej itp., bo to mocniejsze wstrząsy, a i stawy cierpią) dołączyłem biceps (mniejszy ciężar, ale dużo powtórzeń). Poza tym jeszcze trochę pomniejszych ćwiczeń, może za jakiś czas basen dorzucę.

      Unikam ćwiczeń przy wykonywaniu których ryzyko wydaje mi się szczególnie duże: martwy ciąg i pochodne, podciąganie na drążku(?).
      Może dotarł ktoś do statystyki okoliczności, w kórych odklejała się siatkówka? To by było bardzo pouczające, gdyby można było zobaczyć, że X% osób, którym odkleiła się siatkówka spotkało to w czasie ćwiczeń fizycznych, a wśród nich Y% zrobiło sobie krzywdę robiąc martwy ciąg itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziki_rysio_997: W treningach na masę czy rzeźbę nie ćwiczysz z maksymalnymi ciężarami tylko z bodajże 80% ciężaru maksymalnego dla np. 15 powtórzeń, także ogółem nie jest tak źle jakby się mogło wydawać i nie są to jakieś potworne kilogramy do przerzucania. No chyba, że chciałbyś wykonywać trening w którym priorytetem jest siła, ale jak nie uczestniczysz w zawodach to nie ma to sensu. Polecam lekturę SFD.pl Sam ćwiczę już od ponad miesiąca biorąc poprawkę na moją wadę wzroku i nie zaobserwowałem jeszcze żadnych dolegliwości ze strony oczu - a zwykle po dużym wysiłku czuję lekki, ale bardzo wyraźny ból i dyskomfort oczu. Martwego ciągu nie wykonuje, bo oprócz tego bardzo obciąża kręgosłup - robię ćwiczenia zastępcze - wiosłowanie sztangą, a z tym podciąganiem na drążku to właśnie zauważyłem, że jest to ćwiczenie, które "obciąża" mi oczy, ale wiąże to z tym, że po prostu jestem jeszcze na to za słaby - trochę się zapuściłem ;) - i nie wykonuję tego ćwiczenia na dzień dzisiejszy. Generalnie z takim podejściem zaczynałem: mam wadę, więc trudno - będę ćwiczył na mniejszych ciężarach niż mógłbym to robić, ale będę ćwiczył, nawet jak efekty będą mniejsze niż mogłyby być. No i miło się zaskoczyłem, bo przy tych 15 czy 10 powtórzeniach nie ma takich ćwiczeń w trakcie czy po których czułbym, że jest coś nie tak z oczami.

      Ja czytałem, że siatkówka najczęściej odkleja się m.in po jakimś gwałtownym podniesieniu dużego ciężaru, także tego unikam jak ognia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jordan335i: > Ja czytałem, że siatkówka najczęściej odkleja się m.in po jakimś gwałtownym podniesieniu dużego ciężaru, także tego unikam jak ognia.
      Dokładnie tak, no i bardzo często przy wysiłku z głową pochyloną do dołu (więc nieumiejętne podnoszenie czegoś ciężkiego, ale też np. stanie na głowie itp.).
      Musimy sobie jakoś radzić niestety, zapuścić się i umrzeć przed kompem w wieku 50 lat to też nic ciekawego. ;)
      Pozdrawiam

Dodany przez:

avatar j.........n dołączył
457 wykopali 13 zakopali 38 tys. wyświetleń

Mirkujesz już

Czy wiesz, że w tym
czasie mógłbyś
przeczytać
książki?