Przeglądasz archiwalną wersję znaleziska.
Indyjski rząd dopuścił antynowotworowy lek generyczny o 97% tańszy od oryginału

Indyjski rząd dopuścił antynowotworowy lek generyczny o 97% tańszy od oryginału

@Jossarian timesofindia.indiatimes.com #nauka #medycyna #chemia #biologia #acta #lek #generyczny #rak #nowotwor

Dlaczego koncerny medyczne potrzebują regulacji międzynarodowych typu ACTA? Dzięki udzieleniu pozwolenia lokalnej firmie na produkcję zamiennika leku Nexavar opatentowanego przez Bayer, cena opakowania 120 tabletek (miesięczna dawka) spadła z $5,500 do $175.

  •  
    G....n

    +46

    pokaż komentarz

    Radzę zapoznać się z tym, jakie są koszt odkrycia leku. Utrzymujesz laboratoria, naukowców, testujesz setki możliwych leków (co generuje koszty), znajdujesz ten jeden dobry.
    Radzę zwrócić uwagę, że firmy produkujące zamienniki produkują zwykle tylko zamienniki. Inaczej mówiąc - ktoś wydaje duże pieniądze na znalezienie konkretnego leku, a potem ktoś inny, mając już rozwiązanie, też zaczyna je produkować.
    Z drugiej strony - niemoralne jest wymagać od chorych płacenia takich kwot, jednak jeśli chorzy nie będą płacić - nie będzie nowych leków, bo nie będzie na to pieniędzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ginden: uhm, i zgodnie z logiką organizacji typu MAFIAA i Bayer, które lobbowały za ACTA to "każdy śmiertelnie chory na raka nerki (którego nie stać na lek za 5,500 USD/m-c) i tak kupiłby go, gdyby niedostępna była tańsza/darmowa alternatywa".

      To oczywiście bzdura i wygląda, że dla Bayerowi jednak bardziej opłaca się uśmiercić 98% Hindusów chorych na raka niż zejść z ceny. Widzę, że nawyki z czasów gazowania Żydów nie zniknęły. Zysk uber alles.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ginden: Nie zmienia to faktu, że kwota $5500 za miesiąc kuracji jest osiągalna dla małego procenta populacji. Krótko mówiąc koncerny farmakologiczne mówią "płać albo zdychaj". Jeżeli ktoś inny jest w stanie produkować to samo za 30 krotnie mniejszą kwotę to znaczy, że coś jest tutaj nie tak. Dlaczego Bayer nie może sprzedawać swojego leku za powiedzmy $250 i zarabiać na większej ilości klientów?

      Generalnie pokazuje to jak bardzo ułomne jest obecne prawo patentowe, szczególnie w wersji eksportowanej przez USA. Może badania nad lekami ratującymi życie powinny być dofinansowywane z budżetu (granty naukowe) w zamian za ograniczenie praw patentowych producenta.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jossarian: "Produkcja" a "wynalezienie" to dwie różne rzeczy. Wynalezienie leku to nie jest kwestia kilku tygodni, to kwestia lat, i ton badań. Wiele takich badań ostatecznie okazuje, że guzik daje dany lek, i miliardy wydane na wynalezienie nowego leku idzie w błoto.
      Pewnie, niech robią za darmo, a co tam..

    •  

      pokaż komentarz

      miesiąc kuracji jest osiągalna dla małego procenta populacji.

      @Jossarian: konkretnie to 2% Hindusów chorych na raka nerki jest w stanie kupić ten lek.

      http://www.wykop.pl/link/1080019/jak-rzad-moze-zmniejszyc-ceny-lekow-na-raka-nerki-o-97-znowu-indie/

    •  

      pokaż komentarz

      @Ginden: Ciekawe jaki procent dochodu ze sprzedanych leków otrzymują ich twórcy - naukowcy. Zapewne żaden, robią za stałą pensję i jako introwertycy(modne ostatnio słowo na wykopie) ponad krzykliwe życie w luksusie przedkładają pasję prowadzenia badań i odkrywania. Śmietankę zgarnia kilku managerów i udziałowców.
      Niestety takie połączenie daje najlepsze efekty jeśli chodzi o nowe odkrycia. Dzięki temu dotacje na naukę są dużo większe, niż gdyby miało się tym zajmować państwo. Z drugiej nowoczesne leki są tak drogie, że mało kto może sobie na nie pozwolić. Tak więc jedyne co pozostaje, to utrzymanie statusu quo na linii koncerny - producenci generyków.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jossarian: Kiedyś na kursie trenerskim nasz wykładowca tłumaczył nam czemu usługi trenerskie mają swoją cenę.
      "W końcu sprzedajecie klientom coś, co jest najcenniejsze na świecie. Zdrowie".

      Coś w tym jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ginden:
      alez czemu jest to niemoralne?
      prosta sprawa- dzieki mnie mozesz przezyc- ale nikt cie do tego nie zmusza. ja ci daje szanse na cos, czego bys beze mnie nie mial.

      @AdminiWykopuUdostepniajaHasla:
      wiec proponuej sprzedac swoj dobytek i samemu opracowac lek ktory pozniej bedziesz rozdawal za darmo

      @Jossarian:
      "(..)Dlaczego Bayer nie może sprzedawać swojego leku za powiedzmy $250 i zarabiać na większej ilości klientów?(..)"
      widocznie taki jest ich model biznesowy
      chcesz mowic prywatnym firmom jak i za ile maja handlować? widać nawyki z poprzedniego systemu nie zniknęły...

    •  

      pokaż komentarz

      To oczywiście bzdura i wygląda, że dla Bayerowi jednak bardziej opłaca się uśmiercić 98% Hindusów chorych na raka niż zejść z ceny. Widzę, że nawyki z czasów gazowania Żydów nie zniknęły. Zysk uber alles.

      @AdminiWykopuUdostepniajaHasla: W Afryce dzieci głodują, dlaczego nie wyślesz całej swojej pensji jakiejś fundacji zajmującej się ratowaniem głodnych dzieci? Zrezygnowałbyś z internetu i już miałbyś kasę by wyżywić dwójkę dzieci miesięcznie, przez to że ty chcesz narzekać na wykopie dzieci giną, czy mamy cię obciążać tym? Dopóki Bayer tego raka nie wywołuje to nie jest odpowiedzialny za ich śmierć.

    •  

      pokaż komentarz

      @szymon_g: Fiufiu. Widzę tutaj niesamowity, inteligentny umysł (sarkazm oczywiście). Przede wszystkim rząd Indii obniżył cenę leku, a nie rozdaje go za darmo. Twój argument jest nieprawidłowy.

      Druga rzecz, którą napisałem w innym komentarzu. Bayer działa na rynku Indii na ich zasadach. Jak im się nie podoba, to niech sp!#####ają. Jeśli mają podtrzymywać swoja politykę, to dla Hindusów nie ma to znaczenia, bo czy Bayer będzie w Indiach czy się wycofa, to ludzie i tak umrą. Albo z fizycznej niedostępności leku albo z cenowej niedostępności leku.

      I apogeum twojej inteligencji. @Jossarian tylko zapytał o powody obecnej polityki i zasugerował zmianę, a ty już to traktujesz jako nakaz wykonywania czegoś. Sam zacznij najpierw czytać ze zrozumieniem, bo bezmyślność to też nawyk z poprzedniego systemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy: Wszędzie na świecie głodują dzieci, również w Polsce. Ja już zrezygnowałem z TV i pomagam jak mogę. Tobie również radzę tak postępować, a zacząć mógłbyś od realizacji planu, który wysnułeś - porzuć Internet.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ginden: rozumiem argumenty jednej i drugiej strony konfliktu. A popatrzmy na to trochę z innej perspektywy. W Polsce państwo ściąga z nas niebotyczny haracz na utrzymanie często bezsensownych obiektów, ministerstw i całej biurokracji. Ja osobiście wolałabym, żeby nasze podatki szły zamiast tego na np. finansowanie badań naukowych przez państwo mających na celu odkrycie nowych leków/szczepionek/metod na najpoważniejsze choroby cywilizacyjne właśnie po to, by jak już coś wykryją to niech cena leków wynika tylko z kosztów produkcji + marży a nie z tego, że koncern musi sobie odbić długie lata żmudnych i drogich badań.
      Możecie mnie minusować :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Ginden: Taa, tylko leki są tak robione żeby do końca nie leczyły lub powodowały nawrót za jakiś czas, jedynym najlepszym lekiem jest fitness i zdrowa dieta.

    •  

      pokaż komentarz

      @szymon_g: To nie jest nawyk z poprzedniego systemu tylko kwestia rozsądnego wyboru pomiędzy dwiema skrajnościami. Z jednej strony totalny socjalizm a z drugiej kapitalistyczni krwiopijcy. Obecnie firmy farmaceutyczne mają gdzieś ratowanie życia ludzkiego gdyż skupiają się tylko na zysku.

      Taki mały przykład z rodzimego podwórka. Instytut Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN (IITD PAN) we Wrocławiu od kilkudziesięciu lat prowadzi badania nad terapeutycznym zastosowaniem bakteriofagów (wirusów niszczących bakterie). Od 2005 roku istnieje eksperymentalny Ośrodek Terapii Fagowej gdzie skutecznie (ponad 80% udanych wyleczeń) i za przystępną cenę (PDF: http://www.aite.wroclaw.pl/otf/OTF-Cennik.pdf ) można sobie wyleczyć różne paskudne infekcje bakteryjne włącznie z tymi antybiotykoodpornymi (MRSA itp.).

      Strona ośrodka:
      http://www.aite.wroclaw.pl/otf/otf.html

      Taki rodzaj kuracji dostępny jest tylko w dwóch miejscach na świecie i gwarantuje Wam, że 95% naszych polskich lekarzy nawet nie słyszało o istnieniu takiej możliwości. Tymczasem z powodu zakażeń MRSA umiera tylko w USA pół miliona ludzi rocznie. To więcej niż z powodu zakażeń HIV. Większość tych chorych dało by się uratować dzięki kuracji fagowej. Powstaje pytanie dlaczego od wielu lat taki rodzaj kuracji jest wciąż w fazie eksperymentalnej i nie zapowiada się że będą przeprowadzone jakieś testy kliniczne dopuszczające do powszechnego użytku. Przyczyna jest bardzo prosta. Nie można uzyskać patentu na żywe organizmy. Jak nie ma patentu to nie ma gwarancji uzyskania zysku a koncernom farmaceutycznym bardziej się opłaca wyprodukować następny, jeszcze droższy antybiotyk który i tak wkrótce straci skuteczność.

      Powyższy przykład pokazuje, że w przypadku czystego kapitalizmu bardziej opłaca się leczyć niż wyleczać. To podejście skutkuje corocznie milionami trupów i może już czas coś z tym zrobić. Może WHO powinna się kopnąć w swój skorumpowany zadek i założyć jakąś międzynarodową agencję badawczą przyznającą granty na badania medyczne. Państwa finansujące owe badania mogły by korzystać z tak uzyskanych medykamentów bez opłat.

    •  

      pokaż komentarz

      @neoandrew: Co polecasz na białaczkę? Na odklejanie się rogówki? Na stwardnienie rozsiane?

    •  

      pokaż komentarz

      @scyth: A co ty za leki polecasz? Takie które to wyleczą?

    •  

      pokaż komentarz

      @Jossarian: Co ma WHO do tego? Ktoś musi sfinansować badania. Niech znajdą chętnego na wyłożenie pieniędzy to przeprowadzą badania.

    •  

      pokaż komentarz

      @scyth: Cytat z wiki: "Zadaniem WHO jest działanie na rzecz zwiększenia współpracy między państwami w dziedzinie ochrony zdrowia i zwalczania epidemii chorób zakaźnych".

      Skoro istnieje już międzynarodowa agencja z odpowiednią specjalizacją to nie ma sensu tworzyć nowych biurokratycznych bytów. Uważam, że zainteresowane państwa powinny wpłacać środki finansowe na pewien rodzaj funduszu z którego następnie będą udzielane granty na badania naukowe. Niestety po ostatnim cyrku ze szczepionkami na grypę wiarygodność WHO jest dość niska no i widać, że koncerny farmaceutyczne grają w WHO pierwsze skrzypce.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jossarian: Jeśli ktoś chce sfinansować badanie kliniczne to musi przestrzegać ustaleń GCP i mieć pozwolenie Komisji Bioetycznej. Tyle. Jeśli ich metoda leczenia jest tak skuteczna, powinni znaleźć szybko sponsora. Ale oni na pewno o tym wiedzą. Zresztą podobna jest sprawa z lekiem na czerniaka i profesorem Mackiewiczem - od lat zbiera fundusze na kolejny etap badania. Dostał pieniądze i z ministerstwa i od prywatnych sponsorów, ale to nadal zbyt mało (na marginesie - kibicuję, żeby mu się udało, bo niestety ma pecha z finansami - duży sponsor się wycofał w krytycznym momencie). Tak czy siak - WHO i koncerny nie mają tu dużo do gadania. A w ministerstwie pracują dyletanci, o czym już kilka razy pisałem.

    •  

      pokaż komentarz

      alez czemu jest to niemoralne?
      @szymon_g:
      a) ponieważ ktoś się bogaci na cudzym nieszczęściu.
      b) ponieważ wszyscy ludzie są z natury równi i nie powinniśmy faworyzować innych kosztem drugich - czy dołożyłbyś się na leczenie swojej siostry? A dlaczego nie dołożysz się do leczenie jakiegoś Hindusa? Wiadomo, takimi nas ukształtował dobór naturalny, dbamy o swoją rodzinę. Ale moralność nie jest związana z interesem swoim - każdy człowiek powinien być dla nas wart tyle sam, co my sami. Wiadomo, to utopia, nie da się tego zrealizować.
      Czy ktokolwiek, mogąc żyć w utopijnym komunizmie, zrezygnowałby z tego (i nie, nie mówię o ZSRR, tylko o utopii)?
      @strychnina77: mnie też się taki model podobałby bardziej niż to, co mamy teraz. No, ale wiadomo - gdyby przeznaczyć 10% podatków za energię w samej Polsce, to w ciągu kilku lat udałoby się sfinansować ITER, który rozwiązałby wszystkie problemy z CO2. :P

    •  

      pokaż komentarz

      a osobiście wolałabym, żeby nasze podatki szły zamiast tego na np. finansowanie badań naukowych przez państwo mających na celu odkrycie nowych leków/szczepionek/metod na najpoważniejsze choroby cywilizacyjne właśnie po to, by jak już coś wykryją to niech cena leków wynika tylko z kosztów produkcji + marży a nie z tego, że koncern musi sobie odbić długie lata żmudnych i drogich badań.

      @strychnina77: No i częściowo badania finansowane są ze środków rządowych, niestety doskonale wiemy że wszystko co państwowe jest nieefektywne dlatego badania finansowane przewz rząd by pochłonęły miliardy i przyniosły mizerne skutki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ginden: Dlatego takie badania powinny być finansowane ze środków publicznych, międzynarodowych. Wtedy obywatele państw biorących udział w badaniach mieliby lek w cenie jego produkcji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ginden: "udałoby się sfinansować ITER, który rozwiązałby wszystkie problemy z CO2" - mały off topic. ITER to projekt badawczy. Reaktor będzie raptem uruchomiony na 15 minut więc raczej nie wpłynie to na poziom CO2.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ginden: Koszta powstania leku sa po pierwsze wysokie, a po drugie sztucznie napompowane. Nie zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze jesli chory nie bedzie placic to nowy lek nie powstanie. To jakies kompletne sci-fi, to co piszesz.

      Wezmy np. elektronike - Samsungowi jakos oplaca sie byc pionierem w tej dziedzinie, i nie mowie tutaj o jakims Galaxy, tylko najmniejszych i najszybszych pamieciach na swiecie, chalkogenkowych struktorach w chipach itp. Przy czym ceny tych produktow sa dostepne dla wiekszosci populacji. Europie oplaca sie inwestowac w rozwoj, robic przezroczyste wyswietlacza, papierowe tranzystory (np. do gazet) i inne cuda na kiju... To nie jest tak, ze top-hi-tech musi byc od razu drogi - leki sa drogie, bo to jest pogrywanie na czyms zdrowiu i zyciu i bezczelne zalozenie, ze czlowiek jest w stanie oddac wszystko, by zostac na tym swiecie. Ja jestem na nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @SillyCat: Przy produkcji elektroniki z grubsza wiadomo co się chce otrzymać i czy działa tak jak trzeba czy nie.
      Jak syntezujesz nowy związek/izolujesz związek wiodący ze źródeł naturalnych, to nie jesteś w stanie przewidzieć czy to coś co powoduje pożądany efekt nie ma jakiś nieakceptowalnych skutków ubocznych (bo że jakieś skutki uboczne się pojawiają to pewnik). Możesz po kilku latach badań, wydanych milionach dolarów i zadowalających testach na zwierzętach dowiedzieć się... że ten związek po prostu zabija ludzi - i możesz go po prostu spłukać w kiblu, bo go nie sprzedasz.
      Ogromne ryzyko utopienia pieniędzy, znikoma szansa na wymyślenie nowego leku (liczy się szczęście).

    •  

      pokaż komentarz

      @karvon: Podejscie masz typowe dla absolwenta sredniego uniwerku, ktory ze swoista arogancja doszukuje sie wyjatkowsci w swojej waskiej specjalnosci, a takze uwaza, ze sie specjaliste w kazdej dziedzinie szeroko pojetej nauki.

      Zapraszam wiec do labolatoriow, w ktorym odkryto rekombinacje nosnikow w izolatorach (wspomniane juz przezroczyste wyswietlacze czy papierowe tranzystory). Zakladajac, ze takie uklady stoja w opozycji z dotychczasowym stanem nauki, obalajac wszystkie teorie Shockleya to na prawde gleboko gratuluje podejscia. To sa lata nieudanych podejsc i dzikich pomyslow, z ktorych tylko niewielki ulamek da sie zrealizowac. Szczerze powiedziawszy nie mam za bardzo ochoty sie spierac, ktora dziedzina nauki jest trudniejsza i bardziej wymagajaca, ale chcialoby sie prosic o odrobine pokory.

    •  

      pokaż komentarz

      @SillyCat: Zdaję sobie sprawę, że im głębiej wchodzisz w dane zagadnienie tym więcej problemów się pojawia - tylko Ty nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo zdany na ślepy los jest proces szukania nowych leków. NIE DA się przewidzieć teoretycznie czy dany lek ma szansę działać czy nie, nie przeprowadzisz symulacji itp. - musisz go zrobić żeby zobaczyć. Dzięki obliczeniom można lek dopracować, ale nie wymyślić!

      I mała prośba,zlituj się bo aż oczy bolą: laboRatorium....

    •  

      pokaż komentarz

      @scyth: @neoandrew:
      Nikt nie sfinansuje badań nad fagami, bo są naturalne i nie można ich opatentować. Ta metoda ma też jedną wadę, można tylko raz poddać się leczeniu fagami, potem nasz system immunologiczny zbyt szybko je zabija.

      Natomiast trochę mnie dziwi, że kilku przedsiębiorczych lekarzy nie zakłada ośrodka leczenia bakterii opornych właśnie fagami. Wielu ludzi jest gotowych zapłacić fortunę za pozbycie się jakiejś bakterii. Być może dlatego, że na prowadzenie terapii eksperymentalnej ( a taką jest leczenie fagami), trzeba mieć jakieś trudne do zdobycia koncesje czy pozwolenia?

      Być może też ze względu na brak możliwości opatentowania nie propaguje się larw muszych do leczenia oparzeń i zakażanych ran? Podobno dają rewelacyjne efekty a jednak nasze szpitale bardzo rzadko po nie sięgają :-(

    •  
      e........o

      0

      pokaż komentarz

      @Kumagoro: Mogliby za darmo robić, naszej planety by od tego nie rozj#%!ło... A że nie będzie nowego jachtu? Da się żyć z tym.

    •  
      p........y

      +1

      pokaż komentarz

      @szymon_g:
      Z prostego powodu. Wiesz, że tak naprawdę ostatecznie decyduje pięść? Więc prawo prawem, handel handlem, ale jeśli jeden rzyga z przeżarcia, a milion wokół handluje, to w końcu powiedzą temu rzygającemu z przeżarcia jak ma handlować. Prawem pięści. W tym konkretnym wypadku - prawem przegłosowania (i może jeszcze cichego, domyślnego atomowego straszaka).

      Popieram wolny rynek i inwestowanie w badania naukowe. Jestem zagorzałym przeciwnikiem socjalizmu, a zwłaszcza komunizmu. Ale nie jestem fanatykiem żadnej idei. Nawet wolnego rynku i kapitalizmu. Jeśli nawet wg świętych rynkowych zasad gdzieś zaczyna się sk%%#ysyństwo - gdzieś także rodzi się reakcja, która w zasadzie jest naszym obowiązkiem, zwłaszcza, że to my jesteśmy po tej biedniejszej stronie. Zwłaszcza, że w sporej części nie z własnej winy (bo za bogactwo kraju czy swój start na rynku nie odpowiadasz sam osobiście - niestety).

      A mogę śmiało pisać my, za mnie, za Ciebie i resztę polskojęzycznego towarzystwa, nikt z nas nie nazywa się Kulczyk, nikt z nas nie reprezentuje bigfarmy na poziomie zarządu, nikt z nas nie reprezentuje nawet realnej władzy, więc nawet jeśli masz 1000x więcej kasy ode mnie, nadal stoisz po tej biedniejszej stronie, która powinna szanować swojego chlebodawcę, ale w obliczu zagrożenia upomnieć się także o swoje.

  •  

    pokaż komentarz

    I powiedzcie mi, że pieniądze nie dają szczęścia. W przypadku poważnej choroby, musisz kupować leki które kosztują znacznie więcej niż jesteś wstanie wydać. Taka jest kolej rzeczy, cholernie niesprawiedliwa. Na szczęście, na rynku można dostać zamienniki, które kosztują dużo taniej (tak jak w tym wykopie), ale już france farmaceutyczne chcą się do tego przyczepić i wcisnąć ACTE... W tych czasach liczy się portfel, zarobek, kasa, popyt... już nie ma czegoś takiego jak ideologia, szacunek do życia. Koncerny farmaceutyczne widząc chorą osobę, nie widzą człowieka, któremu trzeba pomóc, tylko widzą źródło kasy, odczuwają ciekawość ILE będzie wstanie zapłacić ten człowiek by móc wyleczyć chorobę lub w ogóle przeżyć.

  •  
    W........a

    +12

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    Nigdy żadnemu koncernowi nie będzie zależało na wyprodukowaniu leku, który skutecznie zwalczy np różnego typu raka, AIDS itp (to tylko w STAR TREK) gdyż WYLECZENIE NIE jest opłacalne, zarabia się na LECZENIU i to najlepiej przewlekłym. Najlepsze są choroby pozwalające pacjentom na pracę - jak to się ładnie mówi "pozwala na względnie normalne funkcjonowanie w społeczeństwie" i to przez wiele lat. pacjent choruje przez lat 15-20, pracuje, koncern ciągnie zyski od pacjenta i państwa (refundacje), państwo podatki ale pacjent pomału się jednak wykańcza - fizycznie gdyż jednak organizm walczy z niezaleczona chorobą, psychicznie - gdyż jest ciągle świadomy tego, że jest chory i jak ma super farta to może pożyje 1-2 lata na emeryturze..

    •  
      k........c

      +4

      pokaż komentarz

      Nigdy żadnemu koncernowi nie będzie zależało na wyprodukowaniu leku, który skutecznie zwalczy np różnego typu raka, AIDS itp (to tylko w STAR TREK) gdyż WYLECZENIE NIE jest opłacalne, zarabia się na LECZENIU i to najlepiej przewlekłym

      @sebasan: masz rację. Ale widzisz: koncerny farmaceutyczne mają prawo łupić chorych, natomiast każda próba obrony przed zdzierstwem jest "zamachem" na ich święte prawo do czegoś-tam (monopolu? milionowych zarobków managementu?).

    •  

      pokaż komentarz

      @sebasan: Tak, bo ludzie pracujący i zarządzający tymi koncernami nie chorują. Odporność przenosi się też na ich rodziny.

    •  

      pokaż komentarz

      @sebasan: Pierwszy koncern, któremu uda się odkryć lek leczący skutecznie raka zarobi fortunę. Mimo, że cały sektor na tym straci to pojedyncza firma dla swojego egoistycznego interesu takie lekarstwo chętnie wyprodukuje. Zapominasz, że firmy farmaceutyczne to nie jest jeden organizm ale wiele myślących egoistycznie firm.

  •  
    k......g

    +7

    pokaż komentarz

    Kto teraz powie, że takie leczenie raka to nie jest biznes? Dlatego dużym firmom nie zależy, żeby wyleczyć całkowicie chorego, bo skończy kupować drogie leki.