•  
    W.......W

    +79

    pokaż komentarz

    Nigdy nie byłem w ich sklepie ,ale kiedyś dostałem kilka ich produktów w prezencie i muszę powiedzieć, że zarówno rodzaj produktów jak i sposób ich pakowania wskazywały na to, że są to rzeczy naturalne i tradycyjne. Poza tym, jak na opakowaniu jest napisane "produkty benedyktyńskie", to ja się spodziewam, że będą to produkty wykonane przez benedyktynów, albo chociaż według benedyktyńskiej receptury, w innym przypadku jest to wprowadzanie konsumenta w błąd. Nawet na ich stronie jest napisane, że "Produkty benedyktyńskie powstały w oparciu o klasztorne receptury" a nie w oparciu o recepturę pana Zdziśka z Contimaxu. Jeżeli czytam na opakowaniu "przyprawa klasztorna [klasztorny ogród]" to rozumiem, że zioła wyrosły w klasztornym ogrodzie, a tu pani rzeczniczka mówi, że to "infantylność". Nie, pani rzeczniczko, to czytanie ze zrozumieniem po polsku, a to co wy robicie to zwyczajne oszustwo.

  •  
    U..............a

    +43

    pokaż komentarz

    Niestety to co robią ojcowie Benedyktyni to troszkę przesada. Wiadomo, że większość osób oczekuje od takich produktów tradycyjności, naturalności i dobrego staropolskiego smaku - natomiast z naturalnością i smakiem nie ma nic wspólnego - to zwykła ściema. A co do sklepów, miałem znajomego, który poszedł właśnie na tą ich franczyzne - miał świetne miejsce w centrum, widoczne, przez pierwszy miesiąc przychodziło sporo ludzi, później już mniej, aż w końcu po 4 miesiącach musiał zamknąć interes. Ludzie się szybko połapali, że te całe Benedyktyńskie produkty to cała ściema i marketingowy pić na wodę i dokładnie to samo można w markecie kupić za 1/3 ceny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Upadajaca_Polska: ale nie wiem o co afera, sprzedają wyroby kiepskiej jakości po wysokich cenach to niedługo upadną i problem z głowy. A jeśli ludzie wchodzili we franczyzny nie znając jakości sprzedawanych przez siebie produktów to też ich problem. Że chcieli 30 tys za licencje? ich sprawa, mogli chcieć 30 milionów, wolny rynek. Że te same produkty gdzie indziej po niższych cenach - taka sama sytuacje jest jeśli chodzi o wszystkie napoje energetyczne i nikt z tego afery nie robi. Nie lubie kościoła katolickiego ale tutaj nie widze jakiś większych problemów.

    •  

      pokaż komentarz

      @playand1: pobieranie tak wysokich oplat za brand logiem to grzech chciwosci, budowanie marki w oczach klientow na uludzie, ze produkt odpowiednio drogi i brandowany innym logiem (katolickim) to grzech pychy. pewnie jeszcze sie cos znajdzie, ale o dwa podstawowe. i to jest problem bo to jest zakon KATOLICKI!! ktory lamie podstawowe przykazania w swietle dziennym a potem sie dziwi, ze wierni sie od nich odwracaja. wiesz, to jak z policja parkujaca na miejscu dla inwalidow... przekroczenie uprawnien
      doczytalem sie jeszcze, ze kolega WojciechW dorzucil grzech klamstwa poniezej

    •  

      pokaż komentarz

      @mamutek509: hmmm... może masz racje, może za bardzo patrze na ten problem ze swojego punktu widzenia. Im więcej tam hipokryzji tym szybciej ten dziwny twór upadnie :) Niby zbierają teoretycznie na ważny cel, ale o ile się orientuje to w moralności katolickiej cel nie uświęca środków. Chyba że coś się ostatnio pozmieniało :)

    •  

      pokaż komentarz

      @playand1: o to mi wlasnie chodzilo. tu juz nie chodzi o etyke zawodowa, bo to ze na naiwniakach sie zarabia najwiecej i ze najwazniejsze to umiec sprzedac towar to wie kazdy co ma cokolwiek z handlem detalicznym do czynienia. tu juz chodzi o moranlosc kosciola katolickiego w oczach wiernych. a to juz dosc powazny problem wbrew pozorom

  •  
    k....a

    +42

    pokaż komentarz

    (...) oceniała w wywiadzie dla naTemat przedstawicielka J.G. Benedicite. - Czasowa zbieżność tego zainteresowania z nasilającymi się ostatnio atakami na finanse Kościoła z racji na pewne konteksty polityczne, oraz nieporozumienia narosłe w sprawie Funduszu Kościelnego mówi sama za siebie - dodała. (...)

    Oczywiście, jakiekolwiek podniesienie dyskusji o instytucji Kościoła Katolickiego to od razu atak wymierzony w jego struktury, którego prowodyrami są architekci zmasowanego ataku pedalskiej żydokomuny... ;)

    Nigdy nie kupowałem produktów tej marki. Dlaczego? Ano dlatego, że z góry widać masówkę, a przygotowanie i produkowanie ręcznie raczej nie wchodzi w grę w przypadku sklepów franczyzowych.

  •  

    pokaż komentarz

    Coś w stylu krakowskiego kredensu.

  •  
    l.............z

    -25

    pokaż komentarz

    No nie mówcie, że świstak nie zawija czekolad, produkty Tesco Value nie są produkowane w głównej siedzibie Tesco, a Red Bull nie ma nic wspólnego z bykiem...