Przeglądasz archiwalną wersję znaleziska.

14 tys. opuszczonych turbin wiatrowych w USA

a w UE wciąż je lansują

  •  

    pokaż komentarz

    Nie możliwe, bez miliardowych subwencji wiatrowaty są nieopłacalne? Szok...

  •  

    pokaż komentarz

    Jeżeli znacie jakiegoś inżyniera który zajmuje się przesyłem energii elektrycznej to dowiecie się że prąd z tych wiatraków, prostym słowem, jest "zanieczyszczony". Dowiedziałem się o tym nie dawno w związku z akcją wyłączania światła na godzinę czy coś takiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @ialath: co? Co to znaczy "zanieczyszczony"?

    •  

      pokaż komentarz

      @ghostface: to jest związane że z tym że prąd w elektrowniach wiatrowych zależy od wiatru natomiast w elektrowniach np na węgiel jest "stały" i nie ma "zakłóceń"

    •  
      b......g

      +12

      pokaż komentarz

      @ialath: Wiatrak zaczyna pracować dopiero wtedy kiedy siła wiatru jest wystarczająca aby uzyskać prąd o odpowiednim natężeniu i posiada hamulec jeżeli wiatr jest zbyt silny. Poza tym nie podłącza się urządzeń bezpośrednio do turbiny bez zastosowanie stabilizatorów i bezpieczników.

    •  

      pokaż komentarz

      @ialath:

      że prąd w elektrowniach wiatrowych zależy od wiatru natomiast w elektrowniach np na węgiel jest "stały" i nie ma "zakłóceń"

      Bzdura, wychodzący prąd jest normalizowany, zobacz:

      http://c.wrzuta.pl/wi11632/a85ecc68001d2eb14f8ae320/prad_generator_ew_moc.png

      Prąd wychodzący z elektrowni ma zawsze 50 Hz, tyle ile wymaga nasza sieć. W przypadku starych i mniejszych wiatraków bywało różnie, być może stąd ten mit.

      A co standardowego problemu, że co będzie jak przestanie wiać. Otóż nawet gdyby przestało wiać w całej PL w 1h (co jest raczej absurdem by na przestrzeni 700 km), to spadnie moc o 500 MW z powodu wiatru.
      Tymczasem dzienne czy godzinne zmiany zapotrzebowania wahają się o 10 000 MW (a godzinne dochodzi do 1500 MW). Zobacz krzywe wykresu mocy:
      http://wiatrowa.blox.pl/2012/03/Godzina-dla-Ziemi-czy-ma-sens.html

    •  
      S........u

      +24

      pokaż komentarz

      @ghostface: Te zanieczyszczenie to wyższe harmoniczne czyli prąd nie ma częstotliwości tylko i wyłącznie 50 Hz tak jak w przypadku konwencjonalnych generatorów ale zawiera również częstotliwości wyższe, trudne do odfiltrowania. Problem ten bierze się stąd, że produkcja prądu w elektrowniach wiatrowych oparta jest na falownikach, które stabilizują napięcie do 230 V i 50 Hz, gdyż generator turbiny generuje napięcie o zmiennej wartości skutecznej, zależnej od prędkości wiatraka. Zmienna prędkość wiatraka to również zmienna częstotliwość generowanego prądu, więc i częstotliwość musi być sztucznie generowana przez niedoskonały falownik.

    •  

      pokaż komentarz

      Zmienna prędkość wiatraka to również zmienna częstotliwość generowanego prądu

      @Stefanescu:
      Przeczytaj to co dałem wyżej, bo masz jakieś stare info, gdy wiatraki nie miały dzisiejszej technologii. Małe wahania są ale dopuszczalne przez normy, bo wszystkie elektrownie (nie tylko wiatrowe) je mają. Na dojściu do GPZ nie ma to już żadnego wpływu, więc absolutną bzdurą są teksty, że będzie nam migało swiatło itd.
      A piszę to z cała odpowiedzialnością .... bo mieszkam na terenie parku wiatrowego, gdzie jest ponad 60 MW :D
      i prąd mam tak samo "dobry" jak przed powstaniem parku.

    •  
      S........u

      +20

      pokaż komentarz

      @text: Tu nie chodzi o wahania napięcia czy migotanie światła ale o pracę falownika, który sieje śmieciami po całej sieci energetycznej.

    •  
      s.....................i

      +20

      pokaż komentarz

      @text:

      Problem polega na tym że elektrownie wiatrowe by mogły być synchronizowane z siecią 50Hz muszą być wyposażone w kompensatory mocy biernej ( w przeciwieństwie do solidnych generatorów synchronicznych). Owszem te systemy są coraz nowsze i coraz sprawniejsze ale nie eliminują problemu w 100% ze względu na spore wahania mocy.
      Poza problemem mocy biernej są jeszcze wyższe harmoniczne, te też można kompensować np. przez odpowiednie transformatory o zmyślnym ustawieniu strony pierwotnej i wtórnej ale to też koszta i straty mocy na magnesowanie rdzenia trafo.

      Czym więcej dziwacznych wynalazków znajduje się w sieci tym większe koszty kompensacji i większe straty przesyłowe. Póki są ciekawostką i wsparciem w szczycie nie jest to problem ale jeśli UE dalej będzie to forsować PSE będą musiały wydać grube miliardy na modernizację sieci WN i SN albo wszystko p$@#!@#nie.

      Dla przykładu Duńczycy, którzy zabrnęli w tym szaleństwie całkiem daleko i mieli kilka sytuacji krytycznych. Na ten moment trzymają się tylko dzięki kompensacji z Norwegią, która większość energii uzyskuje z elektrowni wodnych za pośrednictwem jedynie słusznych generatorów synchronicznych, Niemcami ( atomówki) i Szwecją. Gdyby sąsiedzi zrobili dowcip rozłączając sieć, albo doszło do większej awarii linii przesyłowych to Duńczycy są skazani na świeczki.

    •  
      f.....r

      +7

      pokaż komentarz

      @Stefanescu:
      Bzdury kolego. Wiatrak podczas produkcji energii elektrycznej kręci się zawsze z taką samą prędkością, różnicą jest tylko kąt natarcia śmigieł regulowany przez sterownik. Obroty generatora są zawsze takie same, inna jest jego moc, ponieważ inne obciążenie. Dokładnie tak samo jest w przypadku elektrowni wodnych. Falowniki stosowało się w czasach, gdy kąt natarcia łopat nie był regulowany i wtedy trzeba było falownikiem obiżać obroty generatora by praca siłowni miała jakikolwiek sens.

      Problem wiatrówek jest inny - nie mają wpływu na bilansowanie całej sieci. Mimo, że produkują energię kiedy wieje - elektrownie konwencjonalne muszą utrzymywać i tak nadwyżkę, na wypadek gdy wiatr wiać przestanie. To jest problem wiatraków. Nie dotyczy to np wodnych w takim stopniu, ponieważ przepływy nie zmieniają się z minuty na minutę, a wiatr potrafi.

      @spiskuje_z_korporacjami:
      Dzisiejsze nowoczesne kompensatory energii biernej mają skuteczność na poziomie 98-99%. Muszą taką mieć, ponieważ Zakłady Energetyczne skupujące energię dają limity na pompowanie biernej w sieć - jeśli przekroczysz limit, płacisz zajebiste kary i może się okazać, że nie tylko nie dostaniesz grosza od wyprodukowanej energii, ale będziesz musiał jeszcze dopłacić. Za każdy kVar wyprodukowanej energii powyżej limitu ZE wystawia fakturę.

    •  

      pokaż komentarz

      @ghostface:

      co? Co to znaczy "zanieczyszczony"?
      No prąd jest radioaktywny jak z elektrowni atomowej!

    •  

      pokaż komentarz

      @ialath:
      wystarczy kupić kabel za parę tysięcy, który niweluje zanieczyszczenia

    •  
      b.....l

      +7

      pokaż komentarz

      Wiatrak podczas produkcji energii elektrycznej kręci się zawsze z taką samą prędkością, różnicą jest tylko kąt natarcia śmigieł regulowany przez sterownik

      @flooder: Bzdura. Żaden nowoczesny wiatrak nie kręci się ze stałą prędkością. Stabilizacja obrotów przez zmianę kąta łopat następuje dopiero po osiągnięciu mocy znamionowej.
      http://www.repower.de/fileadmin/produkte/6m/RE_6M.pdf Pierwszy lepszy z googla i ma prędkość od 7.7 do 12 obr/min. Miałem nadzieję na wykres, ale nie chce mi się szukać.

    •  

      pokaż komentarz

      @spiskuje_z_korporacjami: na swieczki. a po awarii atomowki ? swieczki niewystarczą

    •  

      pokaż komentarz

      @anian: W elektrowni jądrowej nie może dojść do wybuchu jądrowego, bo materiał rozszczepialny jest zbyt rozrzedzony, to nie bomba jądrowa...

    •  

      pokaż komentarz

      @bbkamil:

      Żaden nowoczesny wiatrak nie kręci się ze stałą prędkością.

      Powiedziałbym że obaj się mylicie, produkuje się oba typy wiatraków, choć faktycznie VSWTy, choć wydajniejsze, trudniej było podłączyć do sieci i masowo instaluje się je dopiero od niedawna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Stefanescu: Wydaje mi się, że własnie dlatego od kilku lat montuje sie w wiatrakach przekładnie tak, aby zawsze było 50 Hz. Niektóre wiatraki mają po 6 biegów i jak nie chodzą to nie ma prądu a jak pracują to 50 Hz. Doczytaj Man ;)
      Pozdro

  •  

    pokaż komentarz

    Tak się kończy wprowadzanie gospodarki planowanej centralnie przez eko-oszołomów.

    •  

      pokaż komentarz

      @text: Podaj jaiś lin do statystyk pokazujących jak sprawa wygląda od strony, kosztów, a konkretnie - kosztu wyprodukowania 1MW przez elektrownie wiatrowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @kukenkino:
      Koszty energii czystej (czyli np: oczyszczanie węgle itp.) wyglądają tak:
      http://4.bp.blogspot.com/_W5fo06B6_bs/SeZNw46ARGI/AAAAAAAAARY/TwSfTOra8x0/s1600-h/koszt-energii-z-czystych-zrodel.png
      wg. http://www.energy.eu
      Po drugie, musimy inwestować w OZE, a wtedy wiatr jest najtańszy:
      http://wiatrowa.blox.pl/2012/01/Czy-wiatr-jest-drogi.html

      Czasem się mówi, że prąd z wiatraków jest dużo droższy, tymczasem nie jest to prawdą, bo co innego dopłaty a co innego realne koszty.
      Inwestycja + wiatrak 3MW to koszt około 16 mln zł.
      Wiatraki taki w PL warunkach produkuje około 9000 MWh/rok.
      Wystarczy więc 0,20 zł/MWh (dla inwestora) by spłacić inwestycję po 9 latach.
      Tymczasem za prąd płacimy w okolicy 0,60 zł/MWh. Absurdem jest więc twierdzenie, że wiatr na 100% będzie powodował podwyżki cen prądu.
      Tak się składa, że to przez węgiel, ropę i gaz wzrosły ceny prądu o 60% w ostatnich kilku latach!

    •  

      pokaż komentarz

      @text: To policz jeszcze koszt infrastruktury, która produkuje prąd kiedy wiatru nie ma. I kiedy jest też musi działać, bo użytkownika gówno obchodzi aktualna pogoda jak potrzebuje prądu. Zawsze mówi się jaki to wiatrak jest tani, ale to zwykłe przeniesienie kosztów. Wiatrak jest tani bo nikt nie liczy potencjału energetycznego innych źródeł jakie muszą za nim stać...

    •  
      l.............z

      +8

      pokaż komentarz

      @text: Zazwyczaj buduje się wiatraki 1 MWh koszt ok 1 mln euro. Taki wiatrak max 15 lat. 1 MWh w elektrowni węglowej kosztuje podobnie, lecz ok 50 lat taka elektrownia działa:)

    •  
      b.....b

      +22

      pokaż komentarz

      @text: No i oczywiście przez te 9 lat nie trzeba ponosić żadnych kosztów związanych z utrzymaniem wiatraczka w ruchu? No i skoro to takie opłacalne to czemu mamy do wiatraków dokładać z podatków?

    •  

      pokaż komentarz

      Tak się składa, że to przez węgiel, ropę i gaz wzrosły ceny prądu o 60% w ostatnich kilku latach!

      @text: A co jak opodatkują wiatr? Niemożliwe? W gospodarkach centralnie (i z dupy) planowanych wszystko jest możliwe.

      PS Chodziło mi o ceny MW bez żadnych opłat/dopłat, czyli "brudne". po drugie - ciekawi mnie ile lat moze działac taka farma wiatraków i jakie koszty serwisu/eksploatacji w tym czasie trzeba dołożyć?

      Co do cen- duzo traci się na dystrybucji, nie jest tajemnicą że nasza sieć jest przestarzała i wymaga ciągłych nakładów, dlatego płacimy te ~60-65 groszy za 1kWh.

    •  

      pokaż komentarz

      To policz jeszcze koszt infrastruktury, która produkuje prąd kiedy wiatru nie ma.

      @ZiobroV:
      Przecież to jest wliczone w koszta, myślisz, że el.węglowe też działają na 100% mocy? Po drugie, wiatr wykorzystuje infrastrukturę lokalną i nie trzeba budować po 250 km linii przesyłowych jak w innych. Więc coś ci się pomieszało.

      No i oczywiście przez te 9 lat nie trzeba ponosić żadnych kosztów związanych z utrzymaniem wiatraczka w ruchu?
      - inne koszty to 10-20% wartości wiatraka, więc koszt zakupu jest najważniejszy. To właśnie w przypadku innych rodzajów musisz doliczać inne koszta niż tylko budowę.

      No i skoro to takie opłacalne to czemu mamy do wiatraków dokładać z podatków?
      - do wiatraków przez 7 lat wydano 1,5 mld dotacji, do atomu mamy wyłożyć 110 mld! A ile wydajemy na dotacje do węgla to już lepiej nie wspominać.

    •  

      pokaż komentarz

      @text: Tak czy siak popieram kontrargumenty reszty komentatorów z koronnym mówiącym o niemożności stabilnej dostawy prądu przez sieć wiatraków. Ale odnosząc się bezpośrednio do wykresu to uważam że PL winna inwestować głównie w BIOMASĘ Sto razy wolałbym poszatkowany kraj w kwadraciki lasów naprzemiennie z kwadratami upraw biomasy. Poprzeplatanie jednak bardzo pożądane dla zachowania różnorodności biologicznej. Gdyż gdyby stworzyć same monogatunkowe plantacje biomasy to by straszyły pustką. A tak będzie i ekologicznie i cieszyło oko z racji obecności zwierząt które przechodząc z jednego aerału leśnego do drugiego migrowałyby przez aerały uprawy biomasy. W zasadzie wszystkie nieużytki w Polsce bym po prostu zalesił ale to wręcz fundamentalizm i również nie jest ekologiczne

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph:

      Tak czy siak popieram kontrargumenty reszty komentatorów z koronnym mówiącym o niemożności stabilnej

      Jest stabilna, bo tylko taką moc można przyjąć do GPZ, która nie zagrozi systemowi. Dlatego nie można każdej ilości wpiąć, tylko taką, jaką zezwolą operatorzy. Sztuczny problem. Nikt w PL nie chce dawać 50% prądu z wiatru, bo obecnie nie ma to sensu. Mówi się, że może to być około 10%.

      uważam że PL winna inwestować głównie w BIOMASĘ
      - można, do każdy rodzaj zwiększa bezpieczeństwo, ale biomasa jest droższa i wcale nie jest ekologiczna, tak jak niektórzy myślą. To ma sens przy wykorzystaniu obecnych zasobów, ale sama produkcja pod energię jest nonsensowna.

    •  

      pokaż komentarz

      @text: > - do wiatraków przez 7 lat wydano 1,5 mld dotacji, do atomu mamy wyłożyć 110 mld!
      Podasz jakieś źródło tych kwot? "My" czyli kto? Polska? Unia? Świat?

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: Bzdury. Biomasa będzie pokusą dla rolników, którzy będą woleli uprawiać chodliwy towar niż niepewne pożywienie. Będziemy wyjaławiać glebę dla energii, a ceny żywności będą rosły proporcjonalnie do jej mniejszych ilości.

    •  

      pokaż komentarz

      @Skogyr: Z tym zarzutem absolutnie się zgadzam. Bo wolałbym by nieużytki zostały zalesione (ale z wymaganym udziałem procentowym normalnego bioróżnorodnego lasu) ale perspektywa "outsourcingu" z angielska mówiąc produkcji rolnej niezbyt się mi podoba bo tak czy siak skończy jak rzeczesz podwyżkami.

    •  

      pokaż komentarz

      @text: Zadam ci pytanie jakie ty masz kwalifikację, żeby się wypowiadać w temacie energetyki, tak mnie ciekawi, bo o ile o wiatrakach jeszcze masz dość dobrą wiedzę to wszystko po za nimi zaczyna wydawać się hmmm... "mętne"...

    •  

      pokaż komentarz

      Jest stabilna, bo tylko taką moc można przyjąć do GPZ, która nie zagrozi systemowi.

      @text: To, że moc przyjmowana na złączu jest stabilna (też mi odkrycie, jak będzie miała inną częstotliwość to po prostu transformator p$!!#$#nie) wcale nie oznacza, że KSE ma się w porządku, wystarczy poczytać o blackoutach i problemach z utrzymaniem częstotliwości i jakości mocy, gdy wypada z obiegu duży producent energii elektrycznej (o niech taki cały Bełchatów wyleci - 5000 MW, nierealne, ale przykład dobry) i zobacz co się dzieje w parametrach całej KSE, i teraz weź sobie X farm wiatrowych o N mocach które łącznie mają powiedzmy ponad te 5000 MW i włączają się, i wyłączają się z sieci jak zawieje (przypominam sprawdzalność prognoz pogody na drugi dzień to do 80%, bardzo rzadko zresztą, na drugi dzień do 60&, a potem to już w sumie wróżenie z fusów), do tego dyspozycja mocy musi wciąż zapewniać alternatywne, szybkie zastępcze źródła energii, jeśli dalej chcesz mi wmówić, że systemu farmy wiatrowe nie ruszają to szerokiej drogi, możesz próbować.

    •  

      pokaż komentarz

      Koszty energii czystej (czyli np: oczyszczanie węgle itp.)

      @text: A to ci ciekawostka, ostatnio jak był wykop o energii jądrowej i elektrowni w Żarnowcu to był identyczny wykres i tabela tylko słupki jakoś inaczej, a prawda to wszystkim od dawna znana, że kto wykres zamawia ten wynik zgodny z zamówieniem dostaje...

    •  

      pokaż komentarz

      @kivol:
      A kto sponsorowal ten wykres wg ciebie? Slupki w wykopie miales robione przez osoby pro atom, ja dalem niezalezne bo zliczajace wszelkie koszta a nie tylko te wygodne.

  •  

    pokaż komentarz

    Sory, ale USA to tak olbrzymi kraj, że te 14 tys. to naprawdę ilość nie robiąca większego wrażenia...

  •  

    pokaż komentarz

    Ja kiedyś planowałem postawić wiatrak za domem, gdzie jest duża otwarta przestrzeń i zawsze wieje. Ale jak przeczytałem o potrzebnych koncesjach i zezwoleniach, to mi przeszło.

    •  
      S........u

      +9

      pokaż komentarz

      @Lisiu: Nie potrzeba koncesji jeśli produkujesz prąd na własny użytek i jej nie odsprzedajesz. Nie musisz płacić akcyzy jeśli generator nie jest większy od 1 MW. Jedyne zezwolenie to te wynikające z prawa budowlanego na postawienie masztu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lisiu: Witam, sprawdź dokładnie jak to wygląda, ale o ile pamiętam (w PL nie mieszkam już jakiś czas) to jeśli nie wylewałeś fundamentów pod maszt wiatraka, nie potrzebujesz zezwoleń. Wiesz o co chodzi - mała turbina, mały rurkowy masz i 4 linki stalowe na "śledzie". Popatrz na youtube jak ludzie sobie radzą i to całkiem nieźle, a jeśli masz (jak mówisz) wietrzny obszar za domem to może być całkiem korzystne. Szczerze, największym wydatkiem są komponenty tj. Bank energii i potrzebny konwerter (zrobi Ci te 220v chyba, że chcesz załadowac to jako prąd do oświetlenia domu, a w tym temacie trochę finezji i możesz z małego wiatraczka mieć światło w domu cały dzień). Szukając części po ebay-u w Hiszpani wygląda to niej wiecej tak:
      prądnica 1 kW - 300 €
      Skrzydła do wiatraka - 60 €
      Regulator ładowania 50-80 €
      Konwerter - 250 - 600 € (oczywiście zależy od mocy. Najtańszy jaki znalazłem kosztował raptem 90 € 1000W)
      Rurka i linki we własnym zakresie. Jak masz znjomego na złomie to za szóstkę kasztelana Ci załatwi ładną rurkę.

      Osobiście mam za sobą już trochę zabawy w temacie źródeł odnawialnych i tyle co mogę powiedzieć to jest to opłacalne jak najbardziej. Trzeba tylko pokombinować. Najprostrzą turbinę zrobisz z silnika od pralki, wiec wachlarz możliwości masz spory.

      Piątka

    •  

      pokaż komentarz

      @Stefanescu:
      Aby postawić elektrownię większą niż 0,1 MW trzeba zmienić Studium i MPZP w gminie, a to kosztuje i to sporo. Więc wcale nie jest tak łatwo samemu stawiać wiatraki, nie wspominając o RDOŚach, które są największym ekoterrorystą w PL. Więc jeśli stawiać wiatraki prywatnie i nie płacić za inne wymagania, to muszą to być raczej konstrukcje do 0,1MW i do 30m.

    •  
      S........u

      0

      pokaż komentarz

      @text: 0,1 MW to i tak jest wystarczająco na potrzeby własne. Bardzo mnie zaciekawiłeś tą koniecznością zmiany MPZP. Na jakiej podstawie prawnej twierdzisz że tak jest? W MPZP nie widziałem nigdy zakazów czego nie wolno stawiać a raczej co wolno z ewentualnymi ograniczeniami np. budynek mieszkalny do wysokości 12 m. Ograniczenia te zwykle dotyczą samych budynków a nie urządzeń i budowli stojących obok. I nawet jeśli jest ograniczenie w wysokości stawianych masztów to MPZP nie może ograniczać mocy generatora a jedynie wysokość wiatraka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Stefanescu: Dzięki za informację, ja chciałbym wiatrak o mocy 20 kW na potrzeby własne i fajnie by było sprzedawać nadwyżkę. Ewentualnie z sąsiadem na spółkę postawie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Stefanescu:

      MPZP. Na jakiej podstawie prawnej twierdzisz że tak jest?

      Artykuł 10 i 15 ustawy o pl. przestrzennym (zmiana w życie weszła w paźdź. 2010).
      http://prawo-nieruchomosci.krn.pl/Ustawa-o-planowaniu-i-zagospodarowaniu-przestrzennym-1_2_133.html

      W MPZP nie widziałem nigdy zakazów czego nie wolno stawiać
      - można wiele zakazać, a raczej opisać parametry, nie tylko idzie o wiatraki.

      to MPZP nie może ograniczać mocy generatora a jedynie wysokość wiatraka.

      Można i to i to.
      Co do wysokości, to bardziej chodzi o to, że od pewnej wysokości RDOŚ wymaga raportów, więc to powiązane z mocą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lisiu: Łooo. Czy ty masz 30 metrów kwadratowych plantacji trawy ? :) Nie wiem jakie masz potrzeby, ale ja mam średnią 8 kW na dzień i nie wyłączam nigdy komputera ani żadnych sprzętów do listwy podłączonych. 8kW na dzień to całe mieszkanie nie tylko moje wtyki. Poza tym sprawdź co mówi na temat sprzedaży prawo w PL. Tak jak pisałem tutaj (ES) nie może przekraczać 5 kW a to byłaby taka średniawka, chyba, że oszczędnie korzystasz :)
      Korzystałem z tej strony tylko kilka razy, ale pozwala ona na wiarygodną perspektywę instalacji.
      http://kalkulator.vattenfall.pl/

      Poza tym, warto sprawdzić jakieś mapy odnośnie wiatru, ewentualnie za stówkę kupić miernik z rejestratorem na małym maszcie. W ten sposób będziesz wiedział jaką turbinę zapodać.

      Piątka