•  
    m......z

    +15

    pokaż komentarz

    Ostatnio czytałem w jakiejś niemieckiej gazecie, że w Norwegii też tak jest i jest to spowodowane zwiększeniem opadów w tym rejonie (co też ma mieć związek z ociepleniem klimatu).

  •  

    pokaż komentarz

    proste jak pudelko zapalek , lodowce przyrastaja ,bo na terenie wystepuja wyzsze opady ,lodowce biora sie z nadmiernej masy sniegu na karku

  •  

    pokaż komentarz

    Ogólnie rzecz biorąc nie chcę się mieszać w spór, bo nie jestem ani jakimś wielkim zwolennikiem tezy o globalnym ociepleniu, ani jego zaciekłym przeciwnikiem. Osobiście jestem zdania, że zjawisko nie jest jeszcze wystarczająco dobrze zbadane, by ogłaszać GO pewnikiem, ani potępiać w czambuł.

    Niemniej, każdy kto ma choć minimalną wiedzę o klimacie powie wam, że w każdym miejscu kształtuje go tyle czynników, że każdy przypadek trzeba analizować oddzielenie. Wg ogólnie przyjętych modeli podniesienie się temperatury na globie spowodowałoby ochłodzenie rejonów Norwegii, co spowodowane byłoby zanikiem Prądu Zatokowego. Możliwe, że istnieją analogiczne czynniki powodujące przyrost lodowców, w tym konkretnym rejonie nawet MIMO wzrostu temperatury.

    Czyli nie ma się co przedwcześnie niezdrowo emocjonować.

    •  

      pokaż komentarz

      @robertvu: No to ja CIę wyprowadzę z niepewności. Globalne ocieplenie ma miejsce. Teraz jest pytanie czy to nasz wina czy nie. Choć niestety raczej nasza, spójrz wokół siebie. Widzisz coś co eliminuje CO2 z powietrza? Jeśli tak to w jakiej ilości... Otóż jeśli okazałoby się, że CO2 ma znikomy wpływ na klimat (co jest znane od ponad 100 lat), to byłby to policzek dla nauki, która już zawsze powinnąa siedzieć ze spuszczoną głową i głosu nie zabierać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Morthgar: Stężenie CO2 było różne w rożnych okresach ziemi. Taka samo jak były i o wiele chłodniejsze i o wiele cieplejsze okresy. Nawet jeśli CO2 ma jakiś wpływ na podwyższenie temperatury, to z drugiej strony w jakiś sposób obniża ją produkcaj pyłów przez człowieka, które odbijają światło słoneczne. Na razie nic nie wiemy na pewno na ten temat, wszystko to są tylko teorie i spekulacje.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer:

      Pierdzielisz głupoty.
      Największe zapylenie i zanieczyszczenie jest nad miastami, a tam jest największy wzrost temp. i zapylenie nie obniża temp.

      Więc to tylko pokazuje, że wykopowe mędrki od negowania GO są dobre do powtarzania sloganów i swoje wywody kończą "nic nie wiemy".
      To wy nic nie wiecie, taka jest prawda. Więc po cholerę się wypowiadasz?

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: z tego co czytam, bo nie jestem akurat naukowcem zajmującym się tą dziedziną, argumenty specjalistów od klimatu są dość mocne (doskonaleszare.blox.pl), a osoby negujące właściwie tylko negują, nie używając żadnych argumentów. Co do stężenia CO2...
      Czy ja napisałem, że było zawsze takie same? Nie. Oczywiście, że pyły ochładzają klimat. Za niespodziewane zatrzymanie się trendu wzrastającej temperatury w 90 latach, odpowiadają prawdopodobnie głównie Chiny, które emitowały niewyobrażalne ilości pyłów do atmosfery.
      Proszę zapoznać się także definicją Teorii w nauce, ponieważ tym zdaniem strzeliłeś sobie w stopę.
      Oczywiście jest wiele luk w całym modelu klimatycznym, który przedstawia CO2 jako najistotniejszy czynnik. M. in. martwi mnie brak postępu w badaniach klimatu nad wpływem oceanu, który to reaguje z pewnym opóźnieniem (mówi się o 800latach co raczej jest nieprawdopodobne, m.in ze względu na termodynamike wód) a ma z pewnością niebagatelny wpływ na ziemskie warunki klimatyczne.
      Btw, denializm to jest bardzo interesujące zjawisko, mogące być podstawą do wielu badań. Myśle, że jedną z przyczyn takego iracjonalnego zachowania jest wrodzona ludzka skłonność negacji wszelkich wad własnych. Zahacza to o frestingerowski dysonans poznawczy.

  •  

    pokaż komentarz

    Zakopcie to bo tylko przysporzycie problemów eurofanatykom;) A tak szczerze to będą musieli znaleźć nowy powód do ograniczenia emisji CO2, bo jeden już obalony...

    •  

      pokaż komentarz

      Zakopcie to bo tylko przysporzycie problemów eurofanatykom;) A tak szczerze to będą musieli znaleźć nowy powód do ograniczenia emisji CO2, bo jeden już obalony...

      @marek6699: Al Gore dostanie apopleksji jak sie o tym dowie...

    •  
      s........m

      +1

      pokaż komentarz

      @aca: Nie dostanie, tylko namaluje nowy wykres.

    •  

      pokaż komentarz

      A tak szczerze to będą musieli znaleźć nowy powód do ograniczenia emisji CO2, bo jeden już obalony...

      @marek6699:

      Kolega piszący w Gadżetomani to znany negant GO i kolejny raz dał popis swojej totalnej niewiedzy. Jak to czytasz, to wiedz, że jesteś żałosny!

      Sprawa jest prosta i znana "od zawsze". Globalne Ocieplenie przejawia się najwyraźniej tam, gdzie mamy do czynienia z temp. w okolicach 0C. Natomiast tam, gdzie ociepli się z -5 na -4C - jedyny skutek jaki mamy .... to więcej opadów śniegu!!!
      Wyższa temp. to w 95% więcej opadów (w tym przypadku śniegu).

      I tak tez jest na Antarktydzie. Na brzegach gdzie cieplej lodu ubywa i się odrywa, zas wewnątrz kontynenty, gdzie się ociepliło z -50 na -49, lodu przybywa, bo przybywa opadów.

      ABSOLUTNIE to nie przeczy GO - co więcej, pokazuje KOLEJNY RAZ, jak wielka jest niewiedza i ignorancja na Wykopie i piszących takie bzdety.

      Piszący ten artykuł zadał pytanie ... czy wiemy dlaczego. Odpowiadam:

      - bo jesteś baranem.

    •  
      c......2

      +2

      pokaż komentarz

      @text: Nie chcę tutaj się za bardzo wymądrzać bo jestem tylko głupim informatykiem, ale klimat jest rzetelnie obserwowany od tak krótkiego czasu, że o długotrwałych procesach zachodzących na Ziemi, o której wiemy mimo wszystko niezbyt wiele, możemy w ogóle nie wiedzieć. Mimo, że jesteśmy taaaacy mądrzy...

    •  

      pokaż komentarz

      @cichy202:
      No i?
      Ale nasza badania pozwalają się nam cofnąć o ponad 800 tys. lat wstecz, a więc prawie cała historię na obecnych ustawieniach lądu i innych ustawień Ziemi. I okazuje się, że człowiek pobił wszelkie rekordy jakości powietrza oraz albeda -- a to ma wpływ na klimat. Często się powtarza, że człowiek jest zbyt malutki, by wpłynąć na ziemię. To zabawne, bo na planecie nie ma już żadnego czystego morza, a 80% rzek to ścieki, Polska to w 70% krajobraz nienaturalny, zmieniony przez nas z innym albedo niż pierwotnie. Faktycznie, jesteśmy niezauważali.

      http://2.bp.blogspot.com/_iBEQbBI3z2E/TLd4mhHSKTI/AAAAAAABeJ8/9LHM1J1UriU/s1600/Glacier_Mass_Balance_Map.png

      - gdzie lodowce przybywają (na niebiesko), gdzie ubywają - kolory ciepłe.

    •  
      c......2

      -4

      pokaż komentarz

      @text: No tak ale załóżmy że na temperaturę ziemi mają wpływ powiedzmy wewnętrzne procesy w ziemi. Załóżmy sytuację taką, że nagle wybuchają 4 największe wulkany. 3 razy. Ilość CO2 pyłów i innych jakiś tam gazów jest tak nie wyobrażalna, że to co wyprodukował człowiek nagle przestaje mieć znaczenie, bo tego co wyrzuciła nasza planeta jest dużo dużo więcej. Czy w takiej sytuacji również powiesz, że to przez człowieka? Ja jestem jak najbardziej za tym żeby czyścić ścieki, nie wyrzucać śmieci do lasu i tak dalej, ale jeżeli chodzi o CO2, to wątpie, żeby to co produkuje człowiek miało jakieś znaczenie. Jeżeli chodzi o krajobraz, no niestety, człowiek jest gatunkiem dominującym i buduje to co jest mu potrzebne. Nie postrzegałbym tego jako wadę, w końcu budowanie jest oznaką rozwoju. Te badania choć ciekawe i w pewien sposób znaczące w przeważającej części opierają się na hipotezach a ich interpretacje na chęci zabłyśnięcia i grubości portfela. Symulacje komputerowe to nie wszystko, bo program dalej przetwarza dane podane przez człowieka w sposób który człowiek uważa za właściwy, a przecież to w większości hipotezy.

      Tak ten obrazek jest ładny, data... To tylko 40lat, a co jeśli cykliczne zmiany temperatury trwają po 10,20 tysięcy lat? Co z epoką lodowcową? Wtedy człowieka nie było, a gdyby był na pewno znalazła by się jakaś teoria mówiąca że CO2 spowodowało globalne oziębienie.

      Żebyś mnie dobrze zrozumiał, klimat jest najważniejszą rzeczą bo narazie nie mamy gdzie uciec i to się długo jeszcze nie zmieni, ale ludzie w historii tej planety to ułamek sekundy i moim zdaniem myślimy, że jesteśmy ważniejsi niż tak na prawdę jesteśmy.

    •  

      pokaż komentarz

      @text: Może to i dobrze? Propagowanie kłamstw czy negowanie wyników badań już nie wystarczy, więc ostatnimi czasy coraz częściej widzę taką właśnie metodę - weźmy badanie, które nie neguje AGW czy wręcz je potwierdza, ale opiszmy w taki sposób, żeby dla człowieka, który nie sięgnie głębiej do źródeł, wyglądało, że to jakiś problem dla teorii (a najlepiej śmiertelny cios, a co!). Są nawet sytuacje, że naukowcy muszą wydawać oświadczenia "nie, nasze badanie w żadnym razie nie uprawnia do takich wniosków, a wręcz odwrotnych". Co by wskazywała na coraz większą desperację denialistów.

    •  
      c......2

      -5

      pokaż komentarz

      @text: Aha i jeszcze jedno. Kiedyś przeczytałem bardzo fajną myśl. Mówiła ona, że ludzie nie robią krzywdy planecie, tylko sobie. Jeżeli się zatrujemy na śmierć wyginiemy, ale planeta będzie trwać dalej, zmieni się i kto wie może za kilka miliardów lat powstanie na niej inne życie, które nie doprowadzi do swojego wyginięcia. Planet takich jak nasza pewnie jest całe mnóstwo, innych jeszcze więcej. Cały czas zakłada się że życie powstaje tylko na bazie węgla, a co jeżeli gdzieś w innej galaktyce jest życie oparte o inny pierwiastek? Co jeżeli tu też było inne życie które wyginęło kilka miliardów lat temu? Dalej nie wiadomo co się stało z gadami, są hipotezy itd itp, ale to tylko podejrzenia. To samo klimat 20, 30, 40 lat na obserwację klimatu to niemal tak jak obserwowanie kosmosu przez 100 lat i mówienie "tam nie ma życia". A człowiek dalej nie wie co żyje na dnie oceanów, o co chodzi w zjawiskach takich jak przebiegunowanie i innych.

    •  

      pokaż komentarz

      @cichy202:

      ale załóżmy że na temperaturę ziemi mają wpływ powiedzmy wewnętrzne procesy w ziemi
      - no i mają

      Ilość CO2 pyłów i innych jakiś tam gazów jest tak nie wyobrażalna, że to co wyprodukował człowiek nagle przestaje mieć znaczenie
      - wszystkie wybuchy wulkanów w ciągu roku, to 70 razy mniej niż ludzka produkcja w tym samym czasie.
      Teoretycznie może się to zrównac przy takiej skali jak proponujesz, ale równie dobrze można rozpatrywać pierd...cie w Ziemię Marsa. Też zaburzy klimat :D

      Czy w takiej sytuacji również powiesz, że to przez człowieka
      - nie, każda zmiana ma swoja przyczynę, przynajmniej 1 przyczynę.
      Na ocieplenie te jakie mamy do czynienia od 30 lat, największy wpływ ma człowiek, ze wszystkich znanych czynników.
      Na ocieplenie z lat 1880-1960 - miało Słońce, wznowienie aktywności. Ale po 1960 roku Słońce sie uspokoiło a nawet nieco słabnie.

      To tylko 40lat, a co jeśli cykliczne zmiany temperatury trwają po 10,20 tysięcy lat
      - Generalnie nie mam nic do ocieplenia, bo lubię lato, ale lubię też sporty zimowe. Jednak nie to mnie martwi.
      Chodzi o to, że w interesie człowieka jest stabilność obecnego klimatu. Ponieważ jesteśmy w szczycie okresu ciepłego. Okres ciepły mam wrażenie, kończył się nagle, gdy nastapiła jakaś "zapadka" po dojściu do punktu krytycznego ciepła. a to oznacza, że windowanie temp. do góry, może nam sprowadzic szybciej epokę lodowcową .... i ponowne najście lodowiec na Polskę + mega migracje ludności w skali świata.
      To, że jak najdzie już epoka lodowa, to będziemy mogli z tym walczyć ... wierzę. Ale lepiej póki co ... utrzymywac obecne optimum klimatyczne, a po drugie .... co złego jest w naszej mniejszej ingerencji w przyrodę? Czy to źle, że rzeki nie sa już tak zasyfiałe? Czy to źle, że powoli pozbywamy się smogu? Itd.

      ale ludzie w historii tej planety to ułamek sekundy

      No własnie, ja nie martwię się o ziemię i jej cykle ... tylko o nas. Co będzie to będzie, ale uważam, że to w naszym interesie, nie wpływac na cykle naturalne by je podkręcać.

      ps. wytłumaczenie zjawiska przyrastania lodu:

      http://c.wrzuta.pl/wi12873/1ff799cd001b9aa44f8de6c9/lodowce_globalne_ocieplenie_masa.jpg

    •  
      c......2

      0

      pokaż komentarz

      @text: Zgadzam się natomiast mam wątpliwości czy tak naprawdę mamy jakiś większy wpływ na klimat. Mówi się o globalnym ociepleniu a pogoda na dwa tygodnie do przodu to jak gra w totka, moim zdaniem powinniśmy się skupić nad tym żeby w lesie nie leżał worek ze śmieciami, foki nie zdychały a po wyjściu z rzeki nie odpadała skóra. Emisji CO2 nie zwalczymy, a na pewno nie pomagają w tym ekofaszyści zasuwający po drzewach w ortalionach na nylonowych linkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @cichy202:

      a pogoda na dwa tygodnie do przodu to jak gra w totka

      - bo łatwiej prognozować trend niż pogodę.
      Trend obecnie jest taki, że do lipca będzie się na 99,9% ocieplać, mimo że będzie wiele dni chłodnych po drodze.
      I co ... mam rację? Mam, i mówię to, nie mając pewności, jaka będzie pogoda za 5 dni.

    •  
      m.........1

      -6

      pokaż komentarz

      To zabawne, bo na planecie nie ma już żadnego czystego morza, a 80% rzek to ścieki, Polska to w 70% krajobraz nienaturalny, zmieniony przez nas z innym albedo niż pierwotnie. Faktycznie, jesteśmy niezauważali.

      @text: Ok, zgadzam się. Teraz po raz kolejny zadam pytanie, które zadawałem już kiedyś @ghostface:
      Czy ekolodzy chcą ratować Ziemię czy po prostu boją się o swoją własną dupę i dyskomfort związany ze zmianami na naszej planecie?

      Bo dla mnie sprawa jest prosta, jeżeli chcecie ratować planetę powinniście być zwolennikami globalnego konfliktu termonuklearnego, który zmiecie z powierzchni podstawową przyczynę problemów.

      W drugim przypadku jesteście po prostu tchórzami, którzy przez lamenty w stylu "wszyscy umrzemy" chcą uciec przed odpowiedzialnością i wypiciem nawarzonego piwa.

      W tej grze wygrywa tylko kasyno. Narobiliśmy do swojego ogródka i spowoduje to masowe, liczone w dziesiątki milionów migracje ludności z terenów dotkniętych zmianami klimatycznymi? Dojdzie do bardzo ostrych konfliktów a w efekcie zwycięzcą i tak będzie sama przyroda.
      Tak więc panowie nie marudzić, dopić wódkę i umierać jak mężczyźni na Titanicu a nie lamentujące baby!

    •  

      pokaż komentarz

      Bo dla mnie sprawa jest prosta, jeżeli chcecie ratować planetę powinniście być zwolennikami globalnego konfliktu termonuklearnego, który zmiecie podstawową przyczynę problemów z Ziemi.

      @muminisko01: dlaczego nie przeczytałeś całości? Przecież @text pisze, że nie o Ziemię tu chodzi tylko o ludzi. Cały twój wywód jest oparty na fałszywych założeniach.

    •  

      pokaż komentarz

      @muminisko01:

      W drugim przypadku jesteście po prostu tchórzami, którzy przez lamenty w stylu "wszyscy umrzemy" chcą uciec przed odpowiedzialnością i wypiciem nawarzonego piwa.

      A rozglądasz się zanim wejdziesz na przejście dla pieszych? Jeśli tak, to jesteś tchórzem który boi się o własną dupę i chce uciec przed odpowiedzialnością i wypiciem nawarzonego piwa.

    •  
      m.........1

      -3

      pokaż komentarz

      Przecież @text pisze, że nie o Ziemię tu chodzi tylko o ludzi.

      @ghostface: Spójrz prawdzie w oczy, codziennie umierają setki dzieci w Afryce z powodu niedożywienia i braku dostępu do czystej wody. Problem zdecydowanie mniej złożony niż walka z GO a jednak lata płyną a on wciąż nie jest ani trochę mniej aktualny. Myślisz, że w ogóle za grosz obchodzi to społeczeństwa państw wysoko rozwiniętych? Ja na przykład mam to w dupie. Myślisz, że ktoś zainteresuje się na poważnie tonącymi Polinezyjczykami albo uciekającymi na północ Tajami?
      Chcecie przeciwdziałać GO przez walkę z GO? Nie tędy droga Panowie...

    •  
      m.........1 via iOS

      -1

      pokaż komentarz

      @Neratin: użyłeś fajnego uproszczenia ale uciekł Ci cały komizm tej sytuacji, ponieważ:
      - nie rozglądając się i nie dostrzegając niebezpieczeństwa weszliśmy na jezdnię
      - widzimy ciężarówkę pędzącą w naszą stronę
      - z powyższej sytuacji chcemy wybrnąć przygotowując specustawę o nowych zasadach ruchu drogowego.

    •  

      pokaż komentarz

      @text: tylko wciąż nie ma żadnego dowodu, że ocieplenie jest skutkiem wzrostu zawartości CO2 w atmosferze czy przyczyną. I tego inwektywami nie zakrzyczysz.

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek_s:
      Nie ma? A to zabawne, od kiedy jesteś ekspertem w tej dziedzinie, gdzie publikujesz?
      Może z łaski swojej powiesz, co odpowiada za ostatnie 30 lat ociepleń, jeśli nie Słońce, które słabnie od 50 lat.

      Niezbite fakty są takie, że tam gdzie jest więcej ludzi, ocieplenie jest większe. Największe ocieplenia są w terenach zurbanizowanych, gdzie temp. jest wyższa o 1-3*C niż poza. Po drugie, wyższe ocieplenie jest na półkuli północnej i w miejscach gromadzenia ludzkich zanieczyszczeń i zmian krajobrazu.
      A najsłabsze tam, gdzie nas prawie nie ma (południe, Pacyfik).
      Dziwny zbieg okoliczności co .... że ocieplenie narasta "od ludzi".

      Już nie mówiąc o tym, że zmiany temp. to nie jedyne zmiany. W Amazonce np: tam gdzie wycięto lasy, ilość opadów spadła z 3000 mm na 500 mm.

    •  

      pokaż komentarz

      @muminisko01:

      użyłeś fajnego uproszczenia ale uciekł Ci cały komizm tej sytuacji, ponieważ:
      - nie rozglądając się i nie dostrzegając niebezpieczeństwa weszliśmy na jezdnię
      - widzimy ciężarówkę pędzącą w naszą stronę
      - z powyższej sytuacji chcemy wybrnąć przygotowując specustawę o nowych zasadach ruchu drogowego.


      Nie uciekł mi komizm tej sytuacji, bo sytuacja wygląda trochę inaczej:
      - nie weszliśmy jeszcze na jezdnię
      - nie wyemitowaliśmy jeszcze takiej ilości CO2 która spowoduje "masowe, liczone w dziesiątki milionów migracje ludności z terenów dotkniętych zmianami klimatycznymi"

      A ty mówisz, że jeśli ktoś odradza jedno i drugie, to jest tchórzem, bo przecież powinien to zrobić i przyjąć konsekwencje.

      Z faktu że dożyłeś wieku w którym możesz posługiwać się komputerem wnioskuję jednak, że nie stosujesz tej swojej "odważnej" filozofii życiowej na co dzień.

      Dodatkowy komizm tej sytuacji polega na tym, że zarzucasz "ekologom" (rozumiem że tak nazywasz każdego kto akceptuje poprawność naukowej teorii antropogenicznego globalnego ocieplenia) że chodzi im tylko o "własną dupę", po czym z dumą deklarujesz że w twojej własnej dupie jest miejsce dla głodujących dzieci z Afryki, Polinezyjczyków i Tajów.

    •  
      m.........1 via iOS

      -2

      pokaż komentarz

      @Neratin: Po pierwsze mam już prawie 40 lat i jeśli narozrabiam to biorę winę na siebie i wypiekami nawarzone piwo.
      Po drugie ja nie neguję GO, uważam rownież, że nie uratujemy sytuacji bo najwięksi emitenci gazów cieplarnianych mają to w dupie. Zmiany klimatu, choć gwałtowne, z punktu widzenia życia ludzkiego są bardzo wolne. To o czym piszę zobaczysz za 30 lat.
      Co zaś do samej empatii społeczeństw poczytaj komentarze na wykopie dotyczące katastrofalnej suszy w Afryce (kilka tygodni temu na głównej).

    •  

      pokaż komentarz

      @muminisko01:

      Po drugie ja nie neguję GO, uważam rownież, że nie uratujemy sytuacji bo najwięksi emitenci gazów cieplarnianych mają to w dupie.

      To wygodna postawa. Po co mam brać udział w wyborach, skoro Tusk i tak wygra?

    •  

      pokaż komentarz

      @text: Nie trzeba nawet mieszać do tego opadów.
      Prosty eksperyment myślowy: Jak ustawię temp. w zamrażalniku na -20C, wstawię tam garnek wody i po chwili zacznę kręcić temperaturą w górę to zawartość naczynia będzie się topić czy dalej zamarzać? Oczywiście, że będzie zamarzać aż nie przejadę przez zero. Zmiany klimatu zmieniają przebieg linii 0C i co dosyć logiczne lód wewnątrz tego konturu będzie narastać, a poza nim się topić. Może nie być dostatecznej ilości lodu w konturze np ze względu na zbyt małą ilość wody.

  •  

    pokaż komentarz

    Spoko spoko, prace na temat tego jak CO2 zaburzyło termoregulację ziemi prowadząc do zmniejszenia energii docierającej do powierzchni ziemi przez co klimat gwałtownie zacznie się ochładzać już się piszą