•  

    pokaż komentarz

    Powiem tak, jak zobaczyłem ich reklamę z tymi pajacami, powiedziałem sobie, że nigdy nie założę u nich konta, teraz utwierdziłeś mnie w postanowieniu!

  •  
    b.....t

    +4

    pokaż komentarz

    "Kłopot w tym, że na koncie prywatnym obowiązuje tak zwana kwota wolna od zajęcia (art 54 prawo bankowe), wynosząca obecnie około 12000 zł, jako środki na życie i ewentualną obronę."

    Kwota wolna nie obowiazuje automatycznie bo to kwota na wszystkie konta, we wszystkich bankach. Bank dostajacy zajecie nie moze wiec z automatu zwolnic 12000 bo nie wie czy inne banki tego nie zrobily. Dlatego zgodnie z przepisami o egzekucji o zwolnienie kwoty wolnej nalezy zwrocic sie do komornika, a ten dopiero pozwala bankowi zwolnic ta kwote z zajecia.

    "Kredyt Bank nie formując mnie o tym zablokował moje pieniądze (w kwocie mniejszej niż kwota wolna a art 54 prawo bankowe) i nie przekazał na kredyt, co powinno stać się automatycznie zgodnie z podpisanymi umowami, i obciążył mnie kosztami dodatkowymi z tytułu rzekomo niespłacania kredytu (na koncie miałem środki – Oni sobie ich nie zassali). "

    Bank nie ma obowiazku informowac Cie o zajeciu - to obowiazek komornika. Bank nawet nie powinien udzielac informacji przed zajeciem bo moglbys uciec z kasa. Bank nie mogl tez splacic kredytu - bo zabraniaja tego przepisy.

    itp itd

    •  

      pokaż komentarz

      @bkapust: dokładnie. Tylko ciekawe w tej sytuacji jaki prawnik napisze pozew oparty na nieznajomości prawa?! Autorowi wykopu polecam zacząć rozmawiać z ZUS. Oczywiście to zdezorganizowana grupa przestępcza, ale zajęli bo zalegał...
      Walka z bankiem w tej sytuacji wydaje się śmieszna, oprócz aspektu związanego z dokładną kwotą zajęcia. Choć to kilkadziesiąt złotych to też nie jest sprawa warta pozwu.

  •  

    pokaż komentarz

    Mógłby autor wykopu wspomnieć czemu ZUS zablokował jego konto? Jest osobista adnotacja, że zatrudniał paru ludzi, ale nie ma napisane czy np. nie zatrudniał paru na czarno i stąd cała afera. Mam mieszane uczucia. Z jednej strony wykopał bym, chociaż w taki sposób pomógł biednemu przedsiębiorcy, ale z drugiej strony...

  •  

    pokaż komentarz

    Doszukujesz się winy po stronie banku, który rzekomo naraził Cię na wstyd i utratę dobrego imienia a tymczasem powinieneś się zastanowić czy to przypadkiem Ty sam do tego nie doprowadziłeś nie regulując swoich zobowiązań (pomimo posiadanych środków). Przecież do zajęcia komorniczego nie dochodzi z dnia na dzień, musiałeś mieć pełną świadomość posiadanego zadłużenia. Nie szukaj winnych naokoło bo tylko oszukujesz samego siebie.

  •  
    B......k

    0

    pokaż komentarz

    Napisz pismo do swojego oddziału, w którym masz konto i powołaj się na przepisy to Ci odblokują. I nie proś o wyjaśnienie sytuacji, tylko po prostu zgłoś roszczenie uwolnienia takiej i takiej kwoty.
    Nie dzwoń po żadnych infoliniach bo tam niczego Ci nie załatwią. Nawet obsługa klienta czy ktoś taki nie mogą nic zrobić. Takie rzeczy zależą od pracowników wyższych stopniem, do których raczej przeciętny człowiek nie ma dostępu. Jedynie listownie.
    System KB blokuje kwotę automatycznie i można ją tylko ręcznie zdjąć lub określić dostępność pieniędzy na koncie.

    Odnośnie pozwu zbiorowego to wyluzuj. Tak wygląda windykacja należności. Przyzwyczaj się, że nikt już nie będzie się z Tobą bawił. Ani w banku ani w urzędzie. Z dnia na dzień przecież Ci dług nie narósł.

    Pozdrawiam,

    •  

      pokaż komentarz

      @Banaszek:

      Do banaszek

      TAK wysyłałem do banku pisma z jednoznacznym zadaniem odblokowania pieniędzy i realizowania umowy.

      TAK wysyłałem pisma kilkakrotnie zarówno do oddziału jak i do centrali.

      TAK rozmawiałem o problemie osobiście z Dyrektorem Oddziału, który kazał mi pisma pisma do Warszawy.

      TAK rozmawiałem mailowo z pracownikiem "wyższym stopniem" z działu prawnego Kredyt Banku, który stwierdził, że mam rację ( w taki sposób, że nie stwierdził, że nie mam racji - gdybym nie miał racji to główny dział prawny Kredyt Banku by mi o tym w piśmie napisał)

      TAK Kredyt Bank nie odpowiada na moje pisma z rządaniem odblokowania konta, rzadaniem realizowania umowy itp.

      Każde pismo do Kredyt Banku w ich nimanklaturze nazywane jest skargą. Zgłaszam roszczenie, które nazywam rządaniem odblokowania konta i rządaniem realizownaia umowy, a dla nich to skarga i tak to klasyfikują.

      Blokowanie kwoty "automatycznie", o którym mówisz jest niezgodne z UMOWĄ, którą zawarłem z Kredyt Bankiem

      i proszę nie zmieniaj tematu – mój dług nie na tutaj nic do rzeczy. Mam dług, ale mam też trochę pieniędzy na końce, które zgodnie z prawem ni podlegają zajęciu, żebym mógł np. się bronić przez sądem, zapłacić za przedszkole dzieci itp.

      Pamiętaj, ze rozmawiamy o koncie prywatnym a nie firmowym. Do zajęcia na koncie firmowym nie mam pretensji.

      Przedmiotem sprawy, jest to, że bank wygenerował ewidentne obliczalne finansowe moje straty, na swoją korzyć (bank zarobił) i teraz nie odpowiada na pisma i nie ma woli rozwiązać sprawy polubownie.
      Zdaję sobie sprawę, że postępowanie sądowe to ostateczność.