•  

    pokaż komentarz

    Swoją drogą zastanawiający jest stosunek do samej siebie gimnazjalistki.
    Jeśli ktoś nie masz szacunku do samego siebie,nie będzie miał i do innych.W wieku 13 lat,wydaje mi się,że każdy chłopak myśli o seksie,tylko nie każdy potrafiłby to zrobić.Z prostej przyczyny.Strachu.
    Może zostanę wyzwany od dziwnych ludzi,ale po prostu w tamtym czasie bałbym się tego:)

    •  

      pokaż komentarz

      to, że jakaś laska w młodym wieku szczerze lubi się trochę pok!#!ić to nie ma większego znaczenia, bo z tego się wyrasta i takie zostają wspaniałymi w pełni monogamicznymi żonami (z bogatą historią, która to raczej wykluczy część potencjalnych księciuniów z bajki przy poszukiwaniach kandydata na męża, ale to inna kwestia)

      druga sprawa, że doświadczenia seksualne w tym wieku, marzenia itd. sprawiają, że można się na tym zatrzymać i już zawsze tak naprawdę kręcić będą tylko młode niunie;>

      co do dziewczynek co łatwo dają i same nie mają z tego większej przyjemnośći, czy angażują się w związki gdzie nie rozumieją partnera, które to szybko się rozlatują, to te wszystkie przypadki wynikają z głupoty, potem chodzą po tym świecie takie większe lub mniejsze wraki emocjonalne co przylepiają się do byle faceta, czasem to takie stany, że bardziej potrzebują psychoterapeuty niż faceta, ale o co chodzi...

      chodzi o to, że z głupoty unieszczęśliwiamy siebie nawzajem, głupiutkie młode laski dążą do niepotrzebnych związków i doznań, które jako porażki, unieszczęśliwiają je, wpadaja potem w ramiona różnych facetów, czasem z przypadku nawet porządnych i ich również czasem unieszczęśliwiają i tak to wygląda
      A wystarczy się dwa razy zastanowić nim się rozłoży nogi przed facetem, czy ten związek nie będzie kompletną porażką, czy ja go naprawdę rozumiem? czy to co robimy uszczęśliwia nas oboje? czy nie angażują się za bardzo z tym idiotom? czy nie za szybko godze się "na chodzenie"?
      Bardziej one i niż oni, nie myślą trzeźwo (i wcale nie dlatego, że miłość, tylko dlatego, że presja, znajomi, pragnienie koniecznie bycia z kimś itd. a miłość chemia się pojawi w mniejszym lub większym stopniu raczej) i to jest właśnie porażka

      nikt ludzi nie uczy gdy wchodzą w ten okres życia,
      a dobrze wiedzieć, że klasowy maczo co zaliczył wiele dziewczyn i jest obiektem podziwu każdej płci wcale nie jest specjalnie szczęśliwy

    •  
      b.......g

      +14

      pokaż komentarz

      Jak miałem 13 lat, to zbierałem komiksy i grałem w piłkę z kolegami. Ale 13 lat miałem 14 lat temu ;) Troszkę się pozmieniało. Chociaż kto wie, może wtedy też któryś z moich znajomych już nie był prawiczkiem :)

    •  

      pokaż komentarz

      Zygaldinho:
      To nie jest tak, że te gimnazjalistki siebie nie szanują. Zgodzisz się chyba, że w wieku gimnazjalnym seks jest jednym z najbardziej pożądanych atrybutów dorosłości – jeśli w tym wieku to osiągasz, czujesz się lepszym i bardziej dojrzałym od innych, co sprawia, że chcesz tego jeszcze więcej.

      W wieku 13 lat,wydaje mi się,że każdy chłopak myśli o seksie,tylko nie każdy potrafiłby to zrobić.Z prostej przyczyny.Strachu.
      Strachu przed czym?

      Kilka razy trafiłem na opinie ludzi mówiących, że jako dzieci chowali się, gdy w filmie była scena erotyczna. Ja przeważnie w takiej chwili przyglądałem się z zaciekawieniem.

      Bałem się trochę tego, co by było, gdyby matka się dowiedziała, ale zakładałem, że nigdy się nie dowie.

      112:
      a dobrze wiedzieć, że klasowy maczo co zaliczył wiele dziewczyn i jest obiektem podziwu każdej płci wcale nie jest specjalnie szczęśliwy
      Nigdy nie byłem klasowym maczo.

      brownking:
      Też grałem w piłkę z kolegami, ale co to ma do rzeczy? Jedno drugiego nie wyklucza – nie spędzałem z kolegami 24 godzin.

  •  

    pokaż komentarz

    Informacja

    Zostałeś dożywotnio wyrzucony z tego Forum.

    Ja dostałem bana na wejściu;|

  •  

    pokaż komentarz

    "Ojciec pomógł rozpalić stos, matka przyniosła jedzenie"
    (...)
    "ojciec zmarł, kiedy miałem 5 lat"

    To jak w końcu? ;]

    •  

      pokaż komentarz

      może 'ojczym', a ojcem nazywa go już z przyzwyczajenia, a wprowadzając termin 'ojczym ' zamieszałby niepotrzebnie ?

    •  

      pokaż komentarz

      a może ojciec kolego lub koleżanki? Tak ciężko na to wpaść?

    •  

      pokaż komentarz

      Zważywszy na to, że zrobił dość ogólny przekrój przez swoją rodzinę, kilka razy wspominał, że matka miała dla niego niewiele czasu i dlaczego, dziwnym jest brak wzmianki w stylu: "potem matka wyszła powtórnie za mąż/znalazła innego faceta, ale z tym też nie miałem kontaktu".

      Generalnie nie zwykłem podważać wszystkiego, co tylko ktoś gdzieś napisze, wierzę w pieprzących się 12-latków, jego wnioski nt. seksu również wydają się sensowne. Jednak ten ojciec... dziwna sprawa...

      Mnie się jeszcze wydaje dziwne to jego gadanie o prawie byciu ojcem samemu. Chyba każdy dorosły człowiek wie doskonale o tym, że zajście w ciążę to nie taka prosta sprawa, choćby się sypiało z kimś przez rok regularnie.

      A on przeleciał laskę ze 3 razy i w tym momencie uważa, że brak dziecka zawdzięcza bezpłodności jednego z nich? Coś tu nie gra. No chyba, że ludzie, nawet dorośli, są mniej uświadomieni, niż mi się wydaje.

      Wbije się ktoś na tamto forum i zapyta? ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      Wkrótce po zakończeniu roku szkolnego poszedłem na ognisko.
      Nie jest określone, czyj jest to ojciec

    •  

      pokaż komentarz

      @Brut_all , życia nie znasz...

      mam kumpla co z laską od lat uprawia "stosunek przerywany" i nic sie nie dzieje
      a mam znajomego, co moze kilka razy dziewczyne przelecial i juz z wózkiem po ulicy łazi..

      ogólnie fajny tekst. dla mnie bez znaczenia, czy zmyślony, czy prawdziwy - nie jest w formie nachalnej propagandy, ale bardzo ciekawej refleksji. zdecydowany wykop

    •  

      pokaż komentarz

      mam kumpla co z laską od lat uprawia "stosunek przerywany" i nic sie nie dzieje
      a mam znajomego, co moze kilka razy dziewczyne przelecial i juz z wózkiem po ulicy łazi..


      Tak, zgadzam się. Sam nigdy nie byłem z kobietą w łóżku bez zabezpieczenia właśnie dlatego, że uważam ryzyko za większe od pokusy. Nawet mimo tego, co napisałem powyżej.

      Chodzi mi jedynie o to, że nie rozumiem, dlaczego autor tego tekstu doszukuje się w braku ciąży jakiegoś cudu, zwala na zbyt wczesny wiek, gdy przecież jest to czymś normalnym, że po trzech razach nic się nie stało :-)

      Poza tym zgadzam się z Tobą, że tekst jest w porządku tak, czy inaczej. Jak napisałem powyżej, jego wnioski nt. seksu są moim zdaniem ok.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZooGG - napisałbyś "było ognisko, ojciec pomógł je rozpalić", mając na myśli ojca kolegi? :P

      Oczywiście, całkiem możliwe, że piszący po prostu miał na myśli "ojca kolegi", i zgubił słowo.

    •  

      pokaż komentarz

      popydo:
      Bordowy wyrwał coś z kontekstu i zaraz stadko podchwyciło, zamiast wrócić do tekstu i przeczytać ze zrozumieniem. O ojcu koleżanki pisałem.
      poszedłem na ognisko
      Nie zorganizowałem, a poszedłem – widać różnicę?

      Brut_all:
      _…dziwnym jest…_
      Co w tym dziwnego? Wzmianki nie ma, bo matka nie znalazła innego faceta.

      Mnie się jeszcze wydaje dziwne to jego gadanie o prawie byciu ojcem samemu.
      Fakt, że nie jestem dzisiaj ojcem zawdzięczam pewnie tylko temu…
      To przypuszczenie.
      W zakończeniu napisałem, że otarłem się, bo spełniłem warunek konieczny do bycia ojcem – tyle, że nie był on wystarczający.

  •  

    pokaż komentarz

    Hmm, wykop bardzo fajny, jednak mam wrażenie że wiekszość starszych wykopowiczow zacznie gadac jaka to ta mlodziez glupia i przerodzi się to w strasznego flame wara. Mam nadzieje ze nikt nie uzna tego za jakis apel "NIE ROBCIE TEGO PRZED SLUBEM", bo jak to okreslil autor- nie wiek jest wazny a okolicznosci.

    •  

      pokaż komentarz

      No czekać do ślubu to jest dopiero paranoja!!!

    •  

      pokaż komentarz

      @Ubot: Raczej kwestia tego, w co się wierzy i oczekiwań od życia. Każdy ma prawo nie współżyć przed ślubem jeśli ma to dla niego znaczenie. Przy okazji:
      http://www.sjp.pl/co/paranoja - to słowo raczej tu nie pasuje.

    •  

      pokaż komentarz

      Najgorsze to brać kota w worku - potem już nie ma odwrotu.

    •  

      pokaż komentarz

      No, McGrandma co by się stało gdybyś trafił/a (?) na idealnego partnera, mądrego, inteligentnego, pięknego, dobrego i jeszcze lubi zmywać po obiedzie, ale usłyszał/a byś "Seks TAK, ale dopiero po ślubie"? Ehhh...

    •  

      pokaż komentarz

      Na szczęście, trafiłem na inną osobę ^^

    •  

      pokaż komentarz

      Seks jest zbyt ważnym elementem.. Może jestem cynikiem, ale nie wyobrażam sobie nie sprawdzenia tego przed ślubem.

    •  

      pokaż komentarz

      [MrGrandma]

      Czyli ma się rozumieć jakby ci cipska nie dała to byś ja w dupę kopnął?

      Pozdrów ją ode mnie...

    •  

      pokaż komentarz

      Raczyłbyś nie oceniać nie znając sytuacji. To, że mamy takie samo zdanie na ten temat nie znaczy że już to zrobiliśmy. Kto wie, może uda nam się wstrzymać do ślubu, bo Ona jest tego warta. Nie tylko tego. Ja znam uczucie zwane miłością, cenię i szanuję zarówno je, jak i Ją. Jakbym chciał "cipska" to ręczę za Nią, że to Ona kopnęłaby mnie w dupę. Nie sądzę że przyjmie pozdrowienia od osoby, która Ją obraziła. Rozumiem Twoją postawę i bardzo cenię szacunek do najwyższych wartości, ale jak widać nie zrozumiałeś mnie i zareagowałeś zbyt impulsowo :(

      Do reszty: pamiętajcie, że dzięki odwzajemnionej miłości, takiej, która jest w duszy, w sercu, jest się najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Seks jest czymś bardzo daleko "posuniętym" :P I bez prawdziwej miłości nie może go być!

    •  

      pokaż komentarz

      IMO mylisz się w ostatnim zdaniu ale ok ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Masz rację. Z mojego punktu widzenia to wygląda tak, że jak sobie pójdziesz na dziwki, no to seks będzie, ale tylko taki fizyczny, bez tego wspaniałego uczucia w sercu. Nie wyobrażam sobie czegoś takiego, dla mnie to jest obrzydliwe (dla mnie wiele rzeczy jest obrzydliwe, so don't worry). Zresztą my katole jeśli patrzymy pożądliwie na inną kobietę, możemy się czuć zdrajcami (ech ten wykop o jeansach... miło było popatrzeć, ale jak się jest już zakochanym, to nie trzeba się martwić że zdradzi się kogoś w umyśle).

      BTW Osobiście znam parę, która nie mogła współżyć (z powodu eksperymentów przeprowadzonych na nich przez Niemców w czasie II WŚ), jednak byli ze sobą szczęśliwi i żyli w bezgranicznej miłości. Zastanawiam się tylko jak im przyznano ślub, bo niezdolność podjęcia współżycia jest przeszkodą małżeńską. Może zataili to w imię swojej miłości, ach ;(

  •  

    pokaż komentarz

    Jeśli odradzanie 12-latkom wczesnego rozpoczynania życia seksualnego wg Was "śmierdzi propagandą katolicką", to ja nie mam nic przeciwko takiej propagandzie, dzieci.

1 2 3 4 5 6 7 ... 12 13 następna