•  
    K...9

    +13

    pokaż komentarz

    Jakbym miał taką możliwość to też bym skorzystał.

  •  

    pokaż komentarz

    po pierwsze, komuś w tym artykule się coś pomyliło. Nauczyciel może wziąć taki urlop tylko jeden raz. Wtedy rzeczywiście przez okrągły rok dostaje wynagrodzenie i nie pracuje. W tej branży to jest pomocne np, na wyleczenie zszarganych nerwów po ciągłym użeraniu się z dzieciakami, które z roku na rok pozwalają sobie na co raz więcej. Ten zawód jest tyle ciężki, że nauczyciel nie ma praktycznie żadnych narzędzi do walki z dziećmi, które są wychowywane bezstresowo. Dodatkowo jest to zawód bardzo biednie opłacany, a zarobki nauczycieli, które nie raz pojawiają się gdzieś w necie są wyssane z palca. Owszem, nauczyciele zarabiają dużo, jednak tylko w bogatych gminach, a takich jest bardzo mało. Na rękę nauczyciel dyplomowany, a więc po trzecim i ostatnim awansie zawodowym zarabia najczęściej 2000
    PLN na rękę.

    edit: http://www.oswiata.abc.com.pl/czytaj/-/artykul/szczegolowe-zasady-udzielania-nauczycielom-urlopu-dla-poratowania-zdrowia, przepraszam, doczytałem, nauczyciel może mieć do 3 lat takiego urlopu, jednak warto zapoznać się ze wszystkimi obostrzeniami, które zostały pominięte w artykule z onetu

  •  

    pokaż komentarz

    artykuł tendencyjny. Powodem urlopów zdrowotnych nauczycieli jest często również brak godzin do pensum. Bronią się oni w ten sposób przed brakiem godzin. Nic dziwnego skoro mają taką możliwość-to korzystają. Jest to również wynik presji i stresów na które są narażeni. Inną sprawą jest też i to że niewielu jest w tym zawodzie osób które się do niego nadają.(nie nie jestem nauczycielem)

    •  

      pokaż komentarz

      @qupi: a kto w tym kraju nadaje się do tego co robi? Każdy pracuje tam gdzie może sobie załatwić i każdy się z tym zgodzi :) Nauczyciele kombinują, kombinują policjanci z płatnym L4 i trudno im się dziwić, bo tu nikt za dobrą pracę Cię nie nagrodzi! Nauczyciele nie są tak bardzo narażeni na stres ze strony ucznia, bo już dawno zrozumieli, że szkoda na to zdrowia. Szkoły idą na ilość, więc uczeń jest panem, bo daje pieniądze a że sam sobie szkodzi...jego sprawa :)

  •  

    pokaż komentarz

    Tak gwoli ścisłości - nauczyciele też pracują (mają pracować) do 67 roku życia. Nie mają wcześniejszych emerytur jak na przykład wojsko czy policja.
    Dodatkowo etat nauczyciela to 40h tygodniowo, w tym 18 przy tablicy. Pozostałe 22h leża do rozdysponowania w gestii dyrektorów.
    Dwa - nie obowiązuje normalny kodeks pracy, przynajmniej częściowo - np. ciągłość czasu pracu. Nauczyciel może mieć 2h między 8 a 10 a potem 14-16 - co w przypadku zwykłych pracowników nie jest takie proste.
    No i specyfika pracy z dziećmi - czyli totalna bezradność i brak ochrony - jak pracownikowi inny pracownik czy przełożony da w ryj, to jest sprawa cywilna, jak dziecko da nauczycielowi to nic nie można zrobić.
    Zresztą, kto zna lub ma w rodzinie nauczycieli wie, że nie jest to niestety takie proste jak opisują na onecie..

  •  

    pokaż komentarz

    Mają takie prawo, to biorą urlop. Pretensje zgłaszać do związków zawodowych i prawodawców. A tak poza tym, to już widzę jak oburzeni nie skorzystaliby z takiego przywileju, gdyby mogli.