•  

    pokaż komentarz

    we wrocku nie testowałem ale w kłodzku ani razu nie domówili i nawet raz byli zaskoczeni, że 0,0 wyszło :)

    nie rozumiem dlaczego robią kłopoty z tym badaniem. i kto tu jest nieodpowiedzialny...

    •  

      pokaż komentarz

      @janek666: No jak dlaczego? Jak pojedziesz na gazie i złapie cię policja to kolejne nabicie statystyki.

    •  

      pokaż komentarz

      @janek666: We wro na komisariacie na piastowskiej nie robili problemów, na psiaku chyba też(choć nie jestem pewien) Za to w jeleniej górze i okolicach tak jak w wykopie, nikt nie widział nikt nie słyszał...

    •  

      pokaż komentarz

      @MMaros: Chodzi o coś innego - pewnie trafia im się gimbusiarnia, która dla zabawy zużywa ustniki.

    •  

      pokaż komentarz

      @janek666: Ja testowałem w Warszawie nie jeden raz :) Jedyne co to poprosili o prawo jazdy. I to ja byłem nieraz zaskoczony, że wyszło 0.0 ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @argothiel: taaa, piętnastolatki nie mają nic lepszego do roboty niż chodzenie na komisariaty i dmuchanie w alkomaty:D nie mówiąc już o tym, że koszt takiego ustnika to pewnie parę groszy, to przecież tylko kawałek plastiku.

    •  

      pokaż komentarz

      @janek666: Ja mam alkomat od roku i jestem bardzo zadowolony. Model Alkosafe S4 niecałe 200PLN - moim zdaniem wzorowy współczynnik jakości do ceny - przynajmniej wtedy, nie wiem jak teraz :) . Odczyty są powtarzalne, wymienny sensor (ważne, bo często są kłopoty z kalibracją a tu się po prostu wymienia sensor).
      Dzięki alkomatowi wyszło mi, że mój organizm spala ok.0,2 promila na 1 godzinę więc kiedy na tzw. krzywej spadającej zmierzę sobie zawartość alkoholu to pi razy drzwi wiem, kiedy będę mógł jechać. Konkretna imprezka, która daje powiedzmy 2 promile w szczycie rozchodzi mi się po kościach w ok.10-12 godzin - ALE NIE ZAWSZE! Nie traktujcie tego jako wyroczni, bo każdy ma inny organizm a wiele zależy też od kondycji w danym dniu, tego co się je, ile się rusza itd.
      Generalnie polecam i nie ruszam się bez niego na wyjazdowe imprezy - lepiej poczekać kilka godzin, niż wsiąść do auta na zasadzie - "aaa..już chyba jest OK, czuję się nieźle" . Jest też jeszcze jedna zaleta - kiedy żona dzwoni i suszy mi głowę, czemu mnie jeszcze nie ma, to mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że nie mogę jeszcze jechać zamiast pod wpływem wyrzutów sumienia wsiadać do samochodu i ryzykować swoje prawo jazdy oraz bezpieczeństwo siebie i innych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Frostoriginal: na Psiaku kolega czekał ponad 3h na alkomat bo "wyjechał" i nie było stacjonarnego. Ale u nas ten komisariat jest nazywany "trzynastym posterunkiem" ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @janek666: trzy razy byłem dmuchnąć, tylko raz mi się udało na komendzie. Dwa razy marudzili, że nie mają czasu/ochoty/alkomatu, z czego raz poszedłem się w końcu zbadać na izbę wytrzeźwień (ale to droga impreza, chyba 25zł kasowali, ale miałem blisko domu)...

    •  

      pokaż komentarz

      @toodrunktofuck: Niechby nawet złotówkę kosztowało - nie chce im się tego wydawać i czasu tracić, jeśli ktoś tylko dla rozrywki przyszedł.

    •  

      pokaż komentarz

      @argothiel: rozrywki? widzę, że mamy zupełnie inne wyobrażenie na temat tego czym jest rozrywka. a co mnie obchodzi, że mu się nie chce?. taki jest jego, nomen omen, psi obowiązek żeby ten ustnik wydać i sprawdzić czy delikwent ma promil czy go nie ma. za to mu w końcu płacą, nawet jakby dla rozrywki przyszedł. chociaż jak już wspomniałem, nie wiem jaki promil trzeba mieć żeby się pchać naj$!!nym na komisariat. no i jak głupim trzeba być bo alkohol jednak żadnego głupiego zachowania nie tłumaczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @toodrunktofuck: Widzisz, niestety taki świat, że są ludzie, którzy uznają coś takiego za rozrywkę. Podobnie jak rzucanie śnieżkami w samochody czy plucie na przechodniów...

    •  

      pokaż komentarz

      @argothiel: a to widać znamy innych ludzi bo teraz chyba dzieciaków nie jarają takie rzeczy. teraz to dzieciaki chwalą się raczej "zhackowaniem" dzienniczka czy filmikiem z komórki gdzie grupowo macają koleżankę a nie rzucaniem w tiry jajkami (zawsze to lubiłem;)) czy robieniem sobie takich prymitywnych i nieszkodliwych żartów z policji. przeciętny gimnazjalista prędzej by policjantowi do kawy ACE nalał niż zawracał by mu głowę dmuchnięciem w alkomat (nie mówiąc już o tym, że gimnazjalista który chce dmuchnąć w alkomat pewnie wzbudziłby ciekawość u panów w niebieskim.

    •  

      pokaż komentarz

      @toodrunktofuck: Jakiś czas temu byłem na festiwalu i któregoś dnia zrobili darmowe badanie alkomatem dla wszystkich chętnych. Wielu studentów poszło z ciekawości sprawdzić, jak bardzo są pijani po całonocnym "imprezowaniu". Gdyby takimi przypadkami miała się policja zajmować, to nie do końca odpowiadałoby to ich obowiązkom.

    •  

      pokaż komentarz

      @toodrunktofuck: ja spotkałem się w kilku pubach z alkomatem za 2zł... coś tam o alkomatach czytałem i wiem że musi to być najgłupiej wydane 2zł... Odstepy między dmuchaniami powinny wynosić kwadrans, tak samo po taki mczasie po piciu czy paleniu papierosa można dmuchnąć. Inaczej alkomat szybko się rozkalibruje. W pubach to był akkomat w którym wrzucało się 2zł, nikt nie kontrolował więc nawet nie wiem czy obiektywnie wskazywał...

    •  

      pokaż komentarz

      @argothiel: no to już studenciarnia a nie gimbusiarnia. a do tego badanie na festiwalu (który jednak rządzi się innymi prawami niż dzień po kiedy to chcesz się przebadać przed jazdą) a nie na posterunku, tak więc niewiele ma to wspólnego z tym co pisałeś wcześniej o znudzonej gimbusiarni.

      @SGajusz: pracuję właśnie w drugim miejscu gdzie jest taki alkomat. i powiem tylko, że tak jak ten alkomat to prawie każdego można "na oko" ocenić czy jest pijany czy nie a po kilku dmuchnięciach pod rząd to jest już czysta loteria. można sobie dmuchnąć, ale jak wychodzi blisko wartości granicznej to lepiej posiedzieć jeszcze, wypić piwo czy tam cztery i wrócić do domu z buta, taksówką czy miejskimi

    •  

      pokaż komentarz

      @janek666: witam kolegę z Kłodzka ;) jakoś patrząc na tutejszą komendę mam wrażenie że większość problemów z policją jest wymyślona, niestety tak łatwo nie jest wszędzie...

    •  

      pokaż komentarz

      @janek666: dokładnie, nie raz szedłem na komisariat dmuchnąć, i choć nigdy mi nie odmówili takiej możliwości to niekiedy robili problemy, to zależy tylko i wyłącznie od dobrej woli policjanta czy cie przebadają czy nie, zwykle trafiałem na miłych, ale raz miałem wrażenie że dla nich problem jest dla odmiany zrobić coś dla obywatela, niż jak zwykle coś przeciw

  •  

    pokaż komentarz

    Proponuje wykopowy konkurs, wygrywa ten kto sie napije, pojdzie na komisariat przebadac alkomatem i wydmucha najwiecej. Na dowod musi zabrac ze soba wydruk z alkomatu.

  •  

    pokaż komentarz

    To był mój pierwszy raz, nigdy nie byłem w podobnej sytuacji. Zazwyczaj na drugi dzień PO nie wsiadam do auta w ogóle - z resztą nie mam ochoty. A tutaj stolica województwa i wyszło kiepsko :)

  •  

    pokaż komentarz

    Proponuje użyć telefonu zamiast latać po całym mieście :) ale wykop

  •  

    pokaż komentarz

    Też spotkałem się z podobnym problemem w Krakowie. Nigdzie nie zgodzili się mnie przebadać. Byłem chyba na 10 komisariatach w różnych częściach Krakowa.

1 2 3 4 5 6 7 ... 11 12 następna