Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
To rusek i to w rosji, pewnie to jego kolejny wypadek tego miesiąca.
@pmid: Precz z montowaniem stereotypów i nazywaniem Rosjan "ryskami". Chcesz być nazywany "polaczkiem"?
Słowo "Rosjanie" to po rosyjsku "Ruskie" (Русские). Jest to więc z twojej stronie czepianie się (jak zwykle w twoim przypadku) wynikające z niewiedzy
@biohumus: A mówisz Inglisze na Anglików? Espaniole na Hiszpanów? Amerikansy na Amerykanów? Słowo "ruski" ma w polszczyźnie wydźwięk zdecydowanie negatywny i człowiek, który mówi tak na Rosjan, to po prostu cham i prostak.
@biohumus: Zgoda, ale zwróć uwagę na jeden istotny fakt: język służy do komunikacji. Musisz mówić nie tak, abyś sam siebie dobrze rozumiał, ale tak, aby ci, do których mówisz, dobrze cię zrozumieli.
Precz z montowaniem stereotypów i nazywaniem Rosjan "ryskami". Chcesz być nazywany "polaczkiem"?
@DawidWarsaw: Akurat tu się kompletnie mylisz - Ruscy z dumą podkreślają :" Ja Ruskij " , o sobie nikt nie mówi "Rosjanin " . To jest właśnie uwłaczająca forma , którą starająsię zaszczepić politpoprawne media i cerkiew okupująca od kilkuset lat ten kraj . Dumą z dziada pradziada jest nazywanie siebie RUSKIMI ( stąd zresztą nazwa " rasa" - polecam sprawdzenie choćby w łacińskim słowniku co oznacza termin. Podpowiem jeden ze zwrotów :" tabula rasa". W języku angielskim nazywa się ich "Russian" ale sprawdź wymowę : "raszyn ". . )
czy ja powiedziałem że każdy rusek to pijak? nie powiedziałem tak? więc mnie nie obrażaj i nie dodawaj swoich chorych teorii.
@mar111cin: sam nie obrażaj bohatera filmiku . Skąd pewność ,że był pod wpływem alkoholu ? Przerysowałem bys zauważył ,że generalizujesz. Ja wiem- chciałeś być dowcipny za wszelką cenę , tu taki trend na wykopie by rżnąc cyników ale trzeba mieć pewien umiar . Ciebie zabolało więc miej na uwadze ,że innych też może zaboleć . Pozdrawiam i miłego dnia .
@michalxl600: Wiem o tym, ale w j. polskim jednak z szacunkiem się mówi Rosjanie, a nie ruskie, i to jeszcze z małej litery. Jak sądzisz; jak by świat zareagował, gdyby prezydent Polski powiedział nasi sąsiedzi ruskie uzasadniając, że przecież tak lepiej?
Wiem o tym, ale w j. polskim jednak z szacunkiem się mówi Rosjanie,
@DawidWarsaw: to prawda . Tak sie u nas przyjęło - tak nam się wydaje . "Ruskie " byłoby być może pogardliwe ( stary kawał o ruskich pierogach sie przypomina ) ale RUSCY .....użyte w należytym kontekście bez dwuznaczności ( na przykład :" Ruscy bracia " ) nikt by się nie obraził . Z tego co wiem od przyjaciół z jakimi koresponduję byliby nawet zadowoleni. Dla nich to nic złego .
@nynor: Cool story: kiedyś mnie potrącił samochód, zarzuciło mnie na maskę i walnąłem głową w wycieraczkę i szybę, nic nie czułem, w tak dużym byłem szoku. Myślałem, że to wszystko mi się śni. Tak więc myślę, że adrenalina temu panu sporo podskoczyła, a ewentualny ból pojawił się sporo później.
@msilent: niekoniecznie. Jak masz pasy, to cały pęd głowy bierze na siebie kręgosłup - można mieć potem problem z szyją do końca życia. A tak elegancko zamortyzowała go deska rozdzielcza oraz wybijana szyba.
Wytracany pęd jest dokładnie taki sam jak przy założonych pasach, ale głowa przebija się przez szybę przez ładne parę centymetrów zamiast z całym impetem szarpnąć za szyję.
@grajlord: reszta ciała ląduje na desce rozdzielczej. Ale w COŚ przywalić musisz - bo energię kinetyczną ciało ma i jakoś musi się jej pozbyć. Raz przywalisz w deskę tak, że nic ci się nie stanie, a raz się cały połamiesz. Z pasami jest po prostu bardziej średnio - zawsze przywalisz tak samo. Ale tak czy siak - przywalisz.
@smaky78: wylecenie jak z katapulty jest najlepszą opcją. Energię ciało posiada i jeśli masz pasy, to traci ją na paru centymetrach. Jeśli wylecisz przez szybę, to kilkaset razy więcej. Spokojnie można spaść z roweru przy prędkości kilkudziesięciu km/h i oprócz paru lekkich zadrapań NIC ci się nie stanie (żeby nie było: sprawdzone na własnej skórze). Przy takiej samej prędkości pasy bezpieczeństwa mogą połamać żebra.
@gophffer: No to chyba nigdy stłuczki nie miałeś. Ja przy 50 km/h zderzyłem się ze skręcającym w lewo Fordem Probe i i tak bolały mnie potem kolana. Dzięki bardzo, ale nawet przy 30 km/h nie chciałbym mieć dzwona bez pasów.
Tak na marginesie, nie chciałbym też, żeby ktoś siedzący bez pasów z tyłu złamał mi kręgosłup ciężarem swojego ciała.
Wybacz, ale mam nadzieję, że Twoja argumentacja do nikogo nie przemówi.
Jest wiele przypadków (use Google, Luke!), gdzie tylko dzięki wypadnięciu z samochodu "jak z katapulty" ludzie się ratowali. Szczególnie przy dużych prędkościach wewnątrz samochodu zapięty pasami nie masz szans na przeżycie, natomiast ich brak MOŻE (acz: nie musi) spowodować wypadnięcie przez przednią szybę, co MOŻE (acz: nie musi) uratować ci życie.
Takie są fakty empiryczne, rozumiem, że wg was "tym gorzej dla faktów"?
przy dużych prędkościach wewnątrz samochodu zapięty pasami nie masz szans na przeżycie
@gophffer: A słyszałeś o czymś takim jak poduszka powietrzna? Pasy NIE służą do tego, aby zatrzymać cię w miejscu. Pasy w nowoczesnych samochodach mają wyhamować cię na tyle, żeby airbag napompował się, zanim w niego uderzysz - i to on przejmuje twoją energię kinetyczną. Mamy 2012 rok, a nie 1980.
@duffman: zauważ, że koleś prawie stoi. To uderzenie powoduje nagły ruch samochodu wstecz. Gdyby nie deska rozdzielcza, która w niego uderzyła (sic!) - zostałby w miejscu i może trochę poturlał po masce - nie miałby nawet draśnięcia. No ale deska jest, więc się trochę poobijał.
@CanisLupusLupus: przy dużej prędkości nieważne w co uderzysz (deska rozdzielcza, pasy, poduszka) - giniesz. Jedyne, co cię MOŻE (jeśli masz szczęście) uratować, to wypadnięcie przez przednią szybę. EOT.
@gophffer: mialem wypadek kilka lat temu przy predkosci obu aut ok 100km/h. Jakbym nie mial pasow zdrapywaliby moje flaki z drzew obok drogi, a tego wolalbym uniknac. Zasadniczo jestem chodzacym przykaldem na skutecznosc pasow. To o czym mowisz dziala w pojedynczych przypadkach. Wyobraz sobie loterie. Jedn los daje 99% wygranej drugi 1%. Wybierzesz ten z 1%, bo drugi czasami pzegrywa?
Przy dużej prędkości nieważne w co uderzysz (deska rozdzielcza, pasy, poduszka) - giniesz. Jedyne, co cię MOŻE (jeśli masz szczęście) uratować, to wypadnięcie przez przednią szybę.
Mogę nawet rozszerzyć to twierdzenie i dopowiedzieć, że z całą pewnością istnieje taka prędkość v, powyżej której NIC cię nie uratuje, ani pasy, ani poduszka, ani nawet modlitwa do Latającego Potwora Spaghetti.
Są znane przypadki, że ludzie spadając bez spadochronu przeżyli - bo mieli amortyzację! Gdyby spadli płasko na glebę - zgon murowany. W pasach bezpieczeństwa i poduszce amortyzacja jest stała. I przy odpowiednio dużej prędkości i kącie zderzenia zabijają równie skutecznie, co beton. Fizyki się nie ruszy - jeśli poduszka ma nawet i 30cm (a pasy?), to przy 100km/h przeciążenie wyniesie ponad 130g. I to właśnie w takich (oraz przy pożarze i zmiażdżeniu pojazdu np. przez TIR-a) - bardziej opłaca się wypaść z auta niż zostać zmiażdżonym przez pasy.
Jednakże powtarzam jeszcze raz: są to specyficzne warunki i dość małe prawdopodobieństwo, że takie się przytrafią. A przy niższych prędkościach, innych kątach uderzenia itd. oczywiście nie ma to twierdzenie zastosowania, więc nie wiem z czym tak agresywnie dyskutujecie.
Fizyki się nie ruszy - jeśli poduszka ma nawet i 30cm (a pasy?), to przy 100km/h przeciążenie wyniesie ponad 130g. I to właśnie w takich (oraz przy pożarze i zmiażdżeniu pojazdu np. przez TIR-a) - bardziej opłaca się wypaść z auta niż zostać zmiażdżonym przez pasy.
@gophffer: czyli to poduszka powietrzna i pasy biorą na siebie siłę uderzenia?
@kudlaty920: obejrzałem. I co z tego wynika? To jest zupełnie inny przypadek przecież. Manekin NIE wyleciał z auta, więc co tu porównujesz? Ja mówię o sytuacji, kiedy się wypadnie z auta i poleci, a nie kiedy się przywali klatą w kierownicę.
@gophffer: A nie wiesz, że pasy nie zatrzymują w miejscu, tylko zrywa się taśma, która "powoli" odpuszcza przypiętego człowieka? Na niedużą odległość, ale zawsze? Jak przywalisz w deskę rozdzielczą zatrzymujesz się na niej >natychmiast<. Pasy trzymają cię i przez chwilę odpuszczają zmniejszając tym samym przeciążenie. W tym czasie pompuje się poduszka, by na moment zetknięcia z ciałem wyhamować impet. Poduszka ma to do siebie, że ma pewną objętość, o którą może się wgnieść; czytaj "amortyzuje".
Gdzie szyba / deska rozdzielcza / samochód na przeciwko / drzewo w które uderzyłeś amortyzuje uderzenie?
Poza tym trzeba być idiotą, żeby nie zapinać pasów. No bo w zasadzie jak inaczej wytłumaczyć fakt, że ktoś kto widział w necie 10~20 przypadków uratowania człowieka przez to, że nie zapiął pasów, bierze te zdarzenia jedyną opcję ratunku w razie wypadku. Logika w tym miejscu wysiada.
wiesz, że pasy nie zatrzymują w miejscu, tylko zrywa się taśma, która "powoli" odpuszcza przypiętego człowieka? Na niedużą odległość, ale zawsze? Jak przywalisz w deskę rozdzielczą zatrzymujesz się na niej >natychmiast<. Pasy trzymają cię i przez chwilę odpuszczają zmniejszając tym samym przeciążenie. W tym czasie pompuje się poduszka, by na moment zetknięcia z ciałem wyhamować impet. Poduszka ma to do siebie, że ma pewną objętość, o którą może się wgnieść
@Xodet: Teraz również montowane są napinacze pasów, więc najpierw pasy zamiast tylko trzymać, dociskają cię bardziej do fotela, a później odpuszczają:)
@nynor:
@zgon: glowa w szybe i poduszka powietrzna w klatke! ma szczescie ze zyje, bylo pare wypadkow gdzie przez niezapiete pasy poduszka zlamala kark kierowcy
@gophffer: Gdyby można było wyskoczyć z auta przed wypadkiem i wyhamować na 20metrach zamiast na 1m to każdy by to zrobił ;) Problem w tym, że jak nie będziesz miał zapiętych pasów to wcale tak nie musi się stać, a powiedział bym wręcz, że są na to małe szanse.
@gophffer: Mądrzy ludzie, którzy projektują samochody, wiedzą lepiej niż Ty, pogódź się. Robią setki testów i symulacji dla bezpieczeństwa, dla picu nikomu by się nie chciało. Właśnie dlatego kiedyś wymyślono pasy, a później wprowadzono na tylny rząd siedzeń. Nie zapinając pasów wracasz do lat 50. A i pomyśl o sile bezwładności.
Teoria o prędkości:
0-40km/h - w pasach nic się nie dzieje; bez pasów czujesz wstrząs, ew. przemieszczasz się
40-60 - wstrząs; walisz klatką w kierownicę
60-100 - wpadasz w napompowaną poduchę; rozbijasz głową szybę, duże potłuczenia
100+ - uderzasz w kierownicę mimo poduszki; wylatujesz z samochodu.
(brak źródła, na oko, można poprawiać)
Przy jakiej prędkości chcesz lepiej wyjść na niezapinaniu?
Gdyby można było wyskoczyć z auta przed wypadkiem i wyhamować na 20metrach zamiast na 1m to każdy by to zrobił ;) Problem w tym, że jak nie będziesz miał zapiętych pasów to wcale tak nie musi się stać, a powiedział bym wręcz, że są na to małe szanse.
@geskom: dokładnie to tym pacanom staram się wytłumaczyć, a oni nadal swoje, chyba nawet bez czytania tego co piszę. Ciekawe, czy Ciebie też zaminusują i zwyzywają tak jak mnie, w końcu napisaliśmy to samo? NIGDZIE nie napisałem, że lepiej jest nie zapinać pasów (jeśli jest inaczej, proszę o cytat, a pokalam się publicznie). Jedynie pozwoliłem sobie w swojej zatwardziałości zauważyć oczywisty fakt, że czasami to właśnie niezapięte pasy ratują życie, a od pewnej prędkości to one zabijają. Ale wykopki, jak zwykle, mają swoją wersję, więc lecą minusy.
Jak widać nie maił zapiętych pasów i pięknie przywalił w przednią szybę.
Praca kamery. REWELACJA!!!
Możemy zobaczyć zderzenie, a zaraz po tym, co się działo wewnątrz pojazdu.
Tego mi zawsze brakowało w tego typu nagraniach.
@jodlasty: Gdyby miał pasy zapięte to by ładnie wpadł w poduszkę niczym niemowlę w becik. Mam wrażenie, że gdyby nie poduszka wyleciałby przednią szybą i poszybował parę metrów poza auto.
@Lukki: mnie też nie . Banda zwyrodniałych głąbów siedzących za kompem i silących się na cynizm by wyglądać " męsko " . Może jeszcze powyrywane ręce itp ? Szukam teraz wzrokiem komentarza :" rozbawiło mnie to " . Taka formuła zdaniowa też jest tutaj modna ./ Za dużo gier oglądacie . teraz rozumiem pojawiające się regularnie na wykopie żarty w rodzaju :"trzeba wstać od komputera i zaznać życia " . Proszę minusować .
+474
pokaż komentarz
Komentarz usunięty przez moderatora
+429
pokaż komentarz
@Gierwazjo: Coraz doskonalszy sprzęt montują Rosjanie w swoich pojazdach, żeby dostać się na główną wykopu.
-14
pokaż komentarz
@Gierwazjo: Genialne, po prostu genialne.
-29
pokaż komentarz
@blublub: Tak się zastanawiam czy te kamery nie ściągają wypadków :P No chyba, że Rosjanie rozbijają się celowo, żeby zaistnieć w sieci ;))
+51
pokaż komentarz
@Gierwazjo: "Szybko! Musze przyjąć wyluzowaną pozę żeby wyglądać na fajnego jak tylko kamera sie obróci!"
+5
pokaż komentarz
@blublub:
@C4sh:
myślę, że rosyjska drogówka mogłaby by się uczyć oglądając wykop, innych wypadków w Rosji przecież nie ma.
+17
pokaż komentarz
@Gierwazjo: A to nie jest czasem tak że kamera wpadła do tego drugiego samochodu?
+28
pokaż komentarz
@Gierwazjo: Hahaha a ja całkiem poważnie myślałem że zmiotło przody obu aut i to jest pasażer tego z przeciwka. Teraz dopiero zajarzyłem.
+6
pokaż komentarz
@Gierwazjo: Nie żebym się czepiał, ale bardziej kamera z opcją obrotu na pasażera...
+333
pokaż komentarz
Mimo wypadku wyglądał na wyluzowanego.
+311
pokaż komentarz
@Dynamiczny_Edek: To rusek i to w rosji, pewnie to jego kolejny wypadek tego miesiąca.
+21
pokaż komentarz
@pmid: Na dodatek z kamerą.
+38
pokaż komentarz
@Dynamiczny_Edek: zawsze jest się wyluzowanym po wypiciu :)
+77
pokaż komentarz
@pmid:
W sumie faktycznie miał minę jakby chciał powiedzieć "k###a, znowu...".
+7
pokaż komentarz
@Dynamiczny_Edek: To efekt szoku, ale co fakt to fakt wygląda na wyluzowanego.
+16
pokaż komentarz
@Dynamiczny_Edek: Ta, wyluzowany z pasów.
+7
pokaż komentarz
@Dynamiczny_Edek: Szczęśliwie cała siła uderzenia poszła w mózg.
-1
pokaż komentarz
@mar111cin: i kradzionym samochodem...
+2
pokaż komentarz
To rusek i to w rosji, pewnie to jego kolejny wypadek tego miesiąca.
@pmid: Precz z montowaniem stereotypów i nazywaniem Rosjan "ryskami". Chcesz być nazywany "polaczkiem"?
-3
pokaż komentarz
@DawidWarsaw: Zjedz batona.
+2
pokaż komentarz
Komentarz usunięty przez moderatora
-5
pokaż komentarz
Słowo "Rosjanie" to po rosyjsku "Ruskie" (Русские). Jest to więc z twojej stronie czepianie się (jak zwykle w twoim przypadku) wynikające z niewiedzy
@biohumus: A mówisz Inglisze na Anglików? Espaniole na Hiszpanów? Amerikansy na Amerykanów? Słowo "ruski" ma w polszczyźnie wydźwięk zdecydowanie negatywny i człowiek, który mówi tak na Rosjan, to po prostu cham i prostak.
+1
pokaż komentarz
Komentarz usunięty przez moderatora
0
pokaż komentarz
mi smakują pierogi ruskie
@biohumus: Ale pierogi ruskie nie są ruskie, bo z Rosji. Są ruskie, bo z Rusi. Przymiotnik od Rusi to ruski. Od Rosji: rosyjski.
+1
pokaż komentarz
Komentarz usunięty przez moderatora
-1
pokaż komentarz
@biohumus: Zgoda, ale zwróć uwagę na jeden istotny fakt: język służy do komunikacji. Musisz mówić nie tak, abyś sam siebie dobrze rozumiał, ale tak, aby ci, do których mówisz, dobrze cię zrozumieli.
+1
pokaż komentarz
Precz z montowaniem stereotypów i nazywaniem Rosjan "ryskami". Chcesz być nazywany "polaczkiem"?
@DawidWarsaw: Akurat tu się kompletnie mylisz - Ruscy z dumą podkreślają :" Ja Ruskij " , o sobie nikt nie mówi "Rosjanin " . To jest właśnie uwłaczająca forma , którą starająsię zaszczepić politpoprawne media i cerkiew okupująca od kilkuset lat ten kraj . Dumą z dziada pradziada jest nazywanie siebie RUSKIMI ( stąd zresztą nazwa " rasa" - polecam sprawdzenie choćby w łacińskim słowniku co oznacza termin. Podpowiem jeden ze zwrotów :" tabula rasa". W języku angielskim nazywa się ich "Russian" ale sprawdź wymowę : "raszyn ". . )
-2
pokaż komentarz
zawsze jest się wyluzowanym po wypiciu :)
@mar111cin: jasne . Każdy Rusek to pijak a każdy Polak to złodziej.
+1
pokaż komentarz
@michalxl600: czy ja powiedziałem że każdy rusek to pijak? nie powiedziałem tak? więc mnie nie obrażaj i nie dodawaj swoich chorych teorii.
-2
pokaż komentarz
czy ja powiedziałem że każdy rusek to pijak? nie powiedziałem tak? więc mnie nie obrażaj i nie dodawaj swoich chorych teorii.
@mar111cin: sam nie obrażaj bohatera filmiku . Skąd pewność ,że był pod wpływem alkoholu ? Przerysowałem bys zauważył ,że generalizujesz. Ja wiem- chciałeś być dowcipny za wszelką cenę , tu taki trend na wykopie by rżnąc cyników ale trzeba mieć pewien umiar . Ciebie zabolało więc miej na uwadze ,że innych też może zaboleć . Pozdrawiam i miłego dnia .
0
pokaż komentarz
@michalxl600: dziewczyna Ci nie dała?
-1
pokaż komentarz
dziewczyna Ci nie dała?
@mar111cin: a ty wiesz co znaczy słowo dziewczyna ?? Podpowiem : to nie jest to co widzisz na monitorze .
-2
pokaż komentarz
@michalxl600: Wiem o tym, ale w j. polskim jednak z szacunkiem się mówi Rosjanie, a nie ruskie, i to jeszcze z małej litery. Jak sądzisz; jak by świat zareagował, gdyby prezydent Polski powiedział nasi sąsiedzi ruskie uzasadniając, że przecież tak lepiej?
+1
pokaż komentarz
Wiem o tym, ale w j. polskim jednak z szacunkiem się mówi Rosjanie,
@DawidWarsaw: to prawda . Tak sie u nas przyjęło - tak nam się wydaje . "Ruskie " byłoby być może pogardliwe ( stary kawał o ruskich pierogach sie przypomina ) ale RUSCY .....użyte w należytym kontekście bez dwuznaczności ( na przykład :" Ruscy bracia " ) nikt by się nie obraził . Z tego co wiem od przyjaciół z jakimi koresponduję byliby nawet zadowoleni. Dla nich to nic złego .
+65
pokaż komentarz
Musiało zaboleć. Zatrzymajcie film na 18 sekundzie.
+273
pokaż komentarz
Komentarz usunięty przez moderatora
+261
pokaż komentarz
@nynor: Powinno być pokazywane jako instruktaż dla osób, które nie lubią zapinać pasów:)
+45
pokaż komentarz
@zgon: wygląda jak by skakał do wody :P.
+41
pokaż komentarz
@nynor: Cool story: kiedyś mnie potrącił samochód, zarzuciło mnie na maskę i walnąłem głową w wycieraczkę i szybę, nic nie czułem, w tak dużym byłem szoku. Myślałem, że to wszystko mi się śni. Tak więc myślę, że adrenalina temu panu sporo podskoczyła, a ewentualny ból pojawił się sporo później.
+3
pokaż komentarz
@str128: albo nigdy
+3
pokaż komentarz
@nynor: też tak miałem
+6
pokaż komentarz
@nynor: niech się cieszy że mu poduszka karku nie skręciła.
-35
pokaż komentarz
@msilent: niekoniecznie. Jak masz pasy, to cały pęd głowy bierze na siebie kręgosłup - można mieć potem problem z szyją do końca życia. A tak elegancko zamortyzowała go deska rozdzielcza oraz wybijana szyba.
Wytracany pęd jest dokładnie taki sam jak przy założonych pasach, ale głowa przebija się przez szybę przez ładne parę centymetrów zamiast z całym impetem szarpnąć za szyję.
0
pokaż komentarz
Komentarz usunięty przez autora
-5
pokaż komentarz
@gophffer: Od kiedy pasy zapina się za szyję?
+25
pokaż komentarz
@gophffer: Od hamowania głowy jest poduszka.
+5
pokaż komentarz
@zgon: Mimo poduchy nie miał zapiętych pasów, elegancko skomponował się z szybą, powinien się cieszyć że nie wyleciał jak z katapulty.
+5
pokaż komentarz
@gophffer: Dokładnie! %@%@ z tym, że gdy głowa ufiksuje ci się na szybie, kręgosłup szyjny bierze na siebie pęd całej reszty ciała. :/
-40
pokaż komentarz
@grajlord: reszta ciała ląduje na desce rozdzielczej. Ale w COŚ przywalić musisz - bo energię kinetyczną ciało ma i jakoś musi się jej pozbyć. Raz przywalisz w deskę tak, że nic ci się nie stanie, a raz się cały połamiesz. Z pasami jest po prostu bardziej średnio - zawsze przywalisz tak samo. Ale tak czy siak - przywalisz.
@smaky78: wylecenie jak z katapulty jest najlepszą opcją. Energię ciało posiada i jeśli masz pasy, to traci ją na paru centymetrach. Jeśli wylecisz przez szybę, to kilkaset razy więcej. Spokojnie można spaść z roweru przy prędkości kilkudziesięciu km/h i oprócz paru lekkich zadrapań NIC ci się nie stanie (żeby nie było: sprawdzone na własnej skórze). Przy takiej samej prędkości pasy bezpieczeństwa mogą połamać żebra.
+9
pokaż komentarz
@gophffer: Ale zauważ, że facet nie ma przed sobą dziesięciu metrów wolnej przestrzeni na swobodny lot tylko rozbite szczątki innego samochodu.
+37
pokaż komentarz
@gophffer: Masz świadomość, że z twojej winy ktoś może zginąć, jeśli uwierzy w te brednie, które wypisujesz?
+6
pokaż komentarz
@gophffer: No to chyba nigdy stłuczki nie miałeś. Ja przy 50 km/h zderzyłem się ze skręcającym w lewo Fordem Probe i i tak bolały mnie potem kolana. Dzięki bardzo, ale nawet przy 30 km/h nie chciałbym mieć dzwona bez pasów.
Tak na marginesie, nie chciałbym też, żeby ktoś siedzący bez pasów z tyłu złamał mi kręgosłup ciężarem swojego ciała.
Wybacz, ale mam nadzieję, że Twoja argumentacja do nikogo nie przemówi.
-26
pokaż komentarz
@CanisLupusLupus: jakie brednie?
Jest wiele przypadków (use Google, Luke!), gdzie tylko dzięki wypadnięciu z samochodu "jak z katapulty" ludzie się ratowali. Szczególnie przy dużych prędkościach wewnątrz samochodu zapięty pasami nie masz szans na przeżycie, natomiast ich brak MOŻE (acz: nie musi) spowodować wypadnięcie przez przednią szybę, co MOŻE (acz: nie musi) uratować ci życie.
Takie są fakty empiryczne, rozumiem, że wg was "tym gorzej dla faktów"?
+18
pokaż komentarz
przy dużych prędkościach wewnątrz samochodu zapięty pasami nie masz szans na przeżycie
@gophffer: A słyszałeś o czymś takim jak poduszka powietrzna? Pasy NIE służą do tego, aby zatrzymać cię w miejscu. Pasy w nowoczesnych samochodach mają wyhamować cię na tyle, żeby airbag napompował się, zanim w niego uderzysz - i to on przejmuje twoją energię kinetyczną. Mamy 2012 rok, a nie 1980.
-28
pokaż komentarz
@duffman: zauważ, że koleś prawie stoi. To uderzenie powoduje nagły ruch samochodu wstecz. Gdyby nie deska rozdzielcza, która w niego uderzyła (sic!) - zostałby w miejscu i może trochę poturlał po masce - nie miałby nawet draśnięcia. No ale deska jest, więc się trochę poobijał.
+18
pokaż komentarz
@gophffer: jesteś skończonym idiotą prawda?
+9
pokaż komentarz
@gophffer: następny kretyn... pewnie według ciebie 1 + 80 * 0 = 0 zgadłem?
+2
pokaż komentarz
@wszystkie_fajne_nicki_byly_zajete: http://www.youtube.com/watch?v=meiuOQHTsNg
-20
pokaż komentarz
@CanisLupusLupus: przy dużej prędkości nieważne w co uderzysz (deska rozdzielcza, pasy, poduszka) - giniesz. Jedyne, co cię MOŻE (jeśli masz szczęście) uratować, to wypadnięcie przez przednią szybę. EOT.
+13
pokaż komentarz
@gophffer: mialem wypadek kilka lat temu przy predkosci obu aut ok 100km/h. Jakbym nie mial pasow zdrapywaliby moje flaki z drzew obok drogi, a tego wolalbym uniknac. Zasadniczo jestem chodzacym przykaldem na skutecznosc pasow. To o czym mowisz dziala w pojedynczych przypadkach. Wyobraz sobie loterie. Jedn los daje 99% wygranej drugi 1%. Wybierzesz ten z 1%, bo drugi czasami pzegrywa?
+2
pokaż komentarz
@gophffer: http://www.youtube.com/watch?v=d7iYZPp2zYY
Myślę, że ten krótki film wyczerpuje twoje argumenty
+3
pokaż komentarz
przy dużej prędkości nieważne w co uderzysz (deska rozdzielcza, pasy, poduszka) - giniesz
@gophffer: I od tego są pasy - abyś uderzył w poduszkę z mniejszą prędkością, taką, która cię nie zabije.
+3
pokaż komentarz
@CanisLupusLupus: jakie brednie?
Jest wiele przypadków (use Google, Luke!), gdzie tylko dzięki wypadnięciu z samochodu "jak z katapulty" ludzie się ratowali.
@gophffer: http://www.youtube.com/watch?v=_aW6d46VbpM - to ten przypadek?
-15
pokaż komentarz
@CanisLupusLupus:
@kudlaty920:
@katius:
Bardzo Was proszę, powiedzcie, co w tym zdaniu jest nieprawdziwe:
Przy dużej prędkości nieważne w co uderzysz (deska rozdzielcza, pasy, poduszka) - giniesz. Jedyne, co cię MOŻE (jeśli masz szczęście) uratować, to wypadnięcie przez przednią szybę.
Mogę nawet rozszerzyć to twierdzenie i dopowiedzieć, że z całą pewnością istnieje taka prędkość v, powyżej której NIC cię nie uratuje, ani pasy, ani poduszka, ani nawet modlitwa do Latającego Potwora Spaghetti.
Są znane przypadki, że ludzie spadając bez spadochronu przeżyli - bo mieli amortyzację! Gdyby spadli płasko na glebę - zgon murowany. W pasach bezpieczeństwa i poduszce amortyzacja jest stała. I przy odpowiednio dużej prędkości i kącie zderzenia zabijają równie skutecznie, co beton. Fizyki się nie ruszy - jeśli poduszka ma nawet i 30cm (a pasy?), to przy 100km/h przeciążenie wyniesie ponad 130g. I to właśnie w takich (oraz przy pożarze i zmiażdżeniu pojazdu np. przez TIR-a) - bardziej opłaca się wypaść z auta niż zostać zmiażdżonym przez pasy.
Jednakże powtarzam jeszcze raz: są to specyficzne warunki i dość małe prawdopodobieństwo, że takie się przytrafią. A przy niższych prędkościach, innych kątach uderzenia itd. oczywiście nie ma to twierdzenie zastosowania, więc nie wiem z czym tak agresywnie dyskutujecie.
0
pokaż komentarz
Fizyki się nie ruszy - jeśli poduszka ma nawet i 30cm (a pasy?), to przy 100km/h przeciążenie wyniesie ponad 130g. I to właśnie w takich (oraz przy pożarze i zmiażdżeniu pojazdu np. przez TIR-a) - bardziej opłaca się wypaść z auta niż zostać zmiażdżonym przez pasy.
@gophffer: czyli to poduszka powietrzna i pasy biorą na siebie siłę uderzenia?
+2
pokaż komentarz
@gophffer: Obełżyj film z mojego postu wyżej i porównaj to z durnotami które wypisujesz
-8
pokaż komentarz
@neewho: a co innego? GDZIEŚ energia kinetyczna ciała musi się podziać. To nie jest zderzak Łągiewki...
-7
pokaż komentarz
@kudlaty920: obejrzałem. I co z tego wynika? To jest zupełnie inny przypadek przecież. Manekin NIE wyleciał z auta, więc co tu porównujesz? Ja mówię o sytuacji, kiedy się wypadnie z auta i poleci, a nie kiedy się przywali klatą w kierownicę.
p.s. słownik
+8
pokaż komentarz
@neewho: a co innego? GDZIEŚ energia kinetyczna ciała musi się podziać. To nie jest zderzak Łągiewki...
@gophffer: słowo kluczowe - strefa zgniotu
+12
pokaż komentarz
@gophffer: http://i.imgur.com/TCSGf.png
-9
pokaż komentarz
@kudlaty920: no tak, zamiast odpowiedzieć na proste pytanie wolicie wstawiać obrazki. EOT.
+5
pokaż komentarz
@gophffer: A nie wiesz, że pasy nie zatrzymują w miejscu, tylko zrywa się taśma, która "powoli" odpuszcza przypiętego człowieka? Na niedużą odległość, ale zawsze? Jak przywalisz w deskę rozdzielczą zatrzymujesz się na niej >natychmiast<. Pasy trzymają cię i przez chwilę odpuszczają zmniejszając tym samym przeciążenie. W tym czasie pompuje się poduszka, by na moment zetknięcia z ciałem wyhamować impet. Poduszka ma to do siebie, że ma pewną objętość, o którą może się wgnieść; czytaj "amortyzuje".
Gdzie szyba / deska rozdzielcza / samochód na przeciwko / drzewo w które uderzyłeś amortyzuje uderzenie?
Poza tym trzeba być idiotą, żeby nie zapinać pasów. No bo w zasadzie jak inaczej wytłumaczyć fakt, że ktoś kto widział w necie 10~20 przypadków uratowania człowieka przez to, że nie zapiął pasów, bierze te zdarzenia jedyną opcję ratunku w razie wypadku. Logika w tym miejscu wysiada.
+2
pokaż komentarz
@gophffer: Nie masz racji i bardzo usilnie probujesz wyjsc z tego wszystko z twarza. JESTES DEBILEM koniec kropka.
+3
pokaż komentarz
, więc nie wiem z czym tak agresywnie dyskutujecie
@gophffer: Z tym, że z twojej winy ktoś może zginąć, jeśli uwierzy w te brednie, które wypisujesz
+2
pokaż komentarz
@gophffer: Zrób coś dla nas i wytrać swoją energię kinetyczną łbem o najbliższy obiekt wolnostojący.
0
pokaż komentarz
wiesz, że pasy nie zatrzymują w miejscu, tylko zrywa się taśma, która "powoli" odpuszcza przypiętego człowieka? Na niedużą odległość, ale zawsze? Jak przywalisz w deskę rozdzielczą zatrzymujesz się na niej >natychmiast<. Pasy trzymają cię i przez chwilę odpuszczają zmniejszając tym samym przeciążenie. W tym czasie pompuje się poduszka, by na moment zetknięcia z ciałem wyhamować impet. Poduszka ma to do siebie, że ma pewną objętość, o którą może się wgnieść
@Xodet: Teraz również montowane są napinacze pasów, więc najpierw pasy zamiast tylko trzymać, dociskają cię bardziej do fotela, a później odpuszczają:)
+2
pokaż komentarz
@gophffer: W sytuacji, gdy wszystkie sensowne argumenty rozbijają się jak o beton tylko to pozostaje.
+2
pokaż komentarz
@Wasky: Pasy się napinają ale jednocześnie następuje zerwanie paska stali odpowiedzialnego za ograniczenie ich nacisku.
+1
pokaż komentarz
@nynor:
@zgon: glowa w szybe i poduszka powietrzna w klatke! ma szczescie ze zyje, bylo pare wypadkow gdzie przez niezapiete pasy poduszka zlamala kark kierowcy
+3
pokaż komentarz
@gophffer: Gdyby można było wyskoczyć z auta przed wypadkiem i wyhamować na 20metrach zamiast na 1m to każdy by to zrobił ;) Problem w tym, że jak nie będziesz miał zapiętych pasów to wcale tak nie musi się stać, a powiedział bym wręcz, że są na to małe szanse.
+3
pokaż komentarz
@gophffer: Mądrzy ludzie, którzy projektują samochody, wiedzą lepiej niż Ty, pogódź się. Robią setki testów i symulacji dla bezpieczeństwa, dla picu nikomu by się nie chciało. Właśnie dlatego kiedyś wymyślono pasy, a później wprowadzono na tylny rząd siedzeń. Nie zapinając pasów wracasz do lat 50. A i pomyśl o sile bezwładności.
Teoria o prędkości:
0-40km/h - w pasach nic się nie dzieje; bez pasów czujesz wstrząs, ew. przemieszczasz się
40-60 - wstrząs; walisz klatką w kierownicę
60-100 - wpadasz w napompowaną poduchę; rozbijasz głową szybę, duże potłuczenia
100+ - uderzasz w kierownicę mimo poduszki; wylatujesz z samochodu.
(brak źródła, na oko, można poprawiać)
Przy jakiej prędkości chcesz lepiej wyjść na niezapinaniu?
-8
pokaż komentarz
Gdyby można było wyskoczyć z auta przed wypadkiem i wyhamować na 20metrach zamiast na 1m to każdy by to zrobił ;) Problem w tym, że jak nie będziesz miał zapiętych pasów to wcale tak nie musi się stać, a powiedział bym wręcz, że są na to małe szanse.
@geskom: dokładnie to tym pacanom staram się wytłumaczyć, a oni nadal swoje, chyba nawet bez czytania tego co piszę. Ciekawe, czy Ciebie też zaminusują i zwyzywają tak jak mnie, w końcu napisaliśmy to samo? NIGDZIE nie napisałem, że lepiej jest nie zapinać pasów (jeśli jest inaczej, proszę o cytat, a pokalam się publicznie). Jedynie pozwoliłem sobie w swojej zatwardziałości zauważyć oczywisty fakt, że czasami to właśnie niezapięte pasy ratują życie, a od pewnej prędkości to one zabijają. Ale wykopki, jak zwykle, mają swoją wersję, więc lecą minusy.
0
pokaż komentarz
Powinno być pokazywane jako instruktaż dla osób, które nie lubią zapinać pasów:)
@msilent: a niby dlaczego ? Coś się panu stało ? Powinien mieć może jeszcze odblaskowy hełm i i kamizelkę niezatapialna no bo gdyby wjechał do morza ?
+313
pokaż komentarz
Jak widać nie maił zapiętych pasów i pięknie przywalił w przednią szybę.
Praca kamery. REWELACJA!!!
Możemy zobaczyć zderzenie, a zaraz po tym, co się działo wewnątrz pojazdu.
Tego mi zawsze brakowało w tego typu nagraniach.
-119
pokaż komentarz
@jodlasty: "tego mi zawsze brakowało w tego typu nagraniach. "
Widoku martwych/okaleczonych ludzi Ci brakowało?
+194
pokaż komentarz
@mRzielony: a Tobie nie ?
+19
pokaż komentarz
@jodlasty: będzie oskar za zdjęcia i najlepszą pierwszoplanową rolę męską! :)
+17
pokaż komentarz
@jodlasty: Ciekawe czy operatorowi nic się nie stało. Szacunek, że w takiej sytuacji zachował zimną krew i znakomicie wykonał swoja robotę.
-8
pokaż komentarz
@jodlasty: Mnie też zawsze tego brakowało od najmłodszych lat.
Ja pierdzielę koleś, niezły z ciebie freak.
-1
pokaż komentarz
@jodlasty: kamerzysta ma za to szanse dostać oscara :)
+6
pokaż komentarz
@jodlasty: Gdyby miał pasy zapięte to by ładnie wpadł w poduszkę niczym niemowlę w becik. Mam wrażenie, że gdyby nie poduszka wyleciałby przednią szybą i poszybował parę metrów poza auto.
-1
pokaż komentarz
a Tobie nie ?
@Lukki: mnie też nie . Banda zwyrodniałych głąbów siedzących za kompem i silących się na cynizm by wyglądać " męsko " . Może jeszcze powyrywane ręce itp ? Szukam teraz wzrokiem komentarza :" rozbawiło mnie to " . Taka formuła zdaniowa też jest tutaj modna ./ Za dużo gier oglądacie . teraz rozumiem pojawiające się regularnie na wykopie żarty w rodzaju :"trzeba wstać od komputera i zaznać życia " . Proszę minusować .
+80
pokaż komentarz
Najpierw zasunął głową w szybe, a potem dostał w brzuch poduszką :D
+103
pokaż komentarz
@van: A wcześniej mu pasy urwało ;) Japończycy i Niemcy specjalnie tak synchronizują poduszki żeby dodatkowo Ruskim dowalić. Rusofobia!
-4
pokaż komentarz
@muminisko01: Ruscy opracują samochody na eksport i zamontują w nich wajchę, która w momencie wypadku strzela kierowcę w jaja.
-6
pokaż komentarz
@Elektryczny_skrzyplocz: Kierownica nie ma jaj!