•  

    pokaż komentarz

    Powiedz tylko : "Fuck it" i przyjezdzaj do Holandii :P Dniówka 300zl netto na polskie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @PrzyczajonyTygrys:
      To przy zbieraniu szparagów?
      300 zł dniówki to w warunkach holenderskich jest stawka bardzo niska, w Polsce jest to dobra stawka i nie tak trudno ją osiągnąć.

    •  

      pokaż komentarz

      aragów?
      300 zł dniówki to w warunkach holenderskich jest stawka bardzo niska, w Polsce


      @Three_Dee: Wydaje tyle miesięcznie na życie, pozdrawiam serdecznie

    •  

      pokaż komentarz

      @Three_Dee: No podałem minimalne wynagrodzenie, żeby można było porównać do polskiego :P

    •  

      pokaż komentarz

      @Herm1t: Również się podpisuję pod tym ;>

      Telefon, karta miejska, jedzenie = ~300zł

    •  

      pokaż komentarz

      @Tadziq:
      @Herm1t: łapcie plusy na pocieszenie

    •  

      pokaż komentarz

      @arek2991: ja na samo paliwo wydaje już ponad 400PLN miesięcznie..

    •  

      pokaż komentarz

      @Three_Dee: nie tak trudno ją osiągnąć?? nieźle się uśmiałem - chodziło Ci chyba o miesięczną emeryturę to by pasowało.

    •  

      pokaż komentarz

      @Herm1t: 300 złotych miesięcznie?! Jesz wodę czy jak?

    •  

      pokaż komentarz

      @tymc: Fryki z biedronki 2.5kg - 8zł. Jak masz czas obierać to i taniej da radę :P

    •  

      pokaż komentarz

      @tymc: Ojjj chyba nigdy nie miałeś sytuacji gdzie jesteś bez grosza ,a miesiąc długi... Współczuję i zazdroszczę zarazem.

    •  

      pokaż komentarz

      @tymc: Podstawą są ziemniaki, ryż, kasza, makaron w różnej formie, z różnymi dodatkami. Drogo nie kosztują i można się tym najeść.

      Poza tym jakieś niedrogie filety "rybne", mrożonki typu pyzy z mięsem, stejki biedronkowe, parówki... Czasami można zaszaleć i zrobić schabowego z ziemniaczkami i mizerią mniam :P

    •  

      pokaż komentarz

      @Herm1t: A mieszkanie samo się płaci?

    •  

      pokaż komentarz

      @matrio: Mam tysiąc złotych na opłatę mieszkania + życie. Nie wiem za ile wy żyjecie, no ale to mi starcza a nawet mam na górkę. A odżywiam się niekoniecznie na tanich produktach, oszczędzając na wszystkim. A współczuć to chyba nie ma czego.
      @arek2991: Nie no, sam się utrzymuje od ponad kilku lat będąc studentem. Zdarzały się ewenementy co musiały pożyczać siano na życie, no ale oni to przepijali/przejarali cały miesięczny dobytek więc takich to nie liczę.
      @AltumVidetur: Frytki z Biedry, faktycznie opłacalna sprawa. Ostatnio kupiłem i starczyło mi na 3 porcje średniej michy (akurat na głodną osobę, lub dwie średnio).

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      aragów?
      300 zł dniówki to w warunkach holenderskich jest stawka bardzo niska, w Polsce


      @Three_Dee: Wydaje tyle miesięcznie na życie, pozdrawiam serdecznie

      @Herm1t: Nie da się przeżyć za 300zł miesięcznie, chyba, że mieszka się z rodzicami, którzy zapewniają lokum, opłacają rachunki i gotują obiad. Sam najtańszy akademik kosztuje 300zł na miesiąc.

    •  

      pokaż komentarz

      @pwone: Chyba się da...Znam kogoś kto ma wypłatę ok. 740 zł. Trzeba zapłacić czynsz 360 miesięcznie, zapłacić telefon, neta, kupić jedzenie.... więc z tej kasy nic nie zostanie...

    •  

      pokaż komentarz

      @matrio: przeprowadzałem nie raz obliczenia. Zdrowe (w miarę) 3 posiłki dziennie wraz z piciem są trudne do zamknięcia w 500 zł w miesięcznie.

      300 zł za miesiąc? to jest jakieś 10 zł dziennie. Jeżeli ten gość żre te frytki z biedronki, to zostaje mu po 1 zł na śniadanie i kolację (oczywiście pije on przegotowaną wodę z kranu bez cukru). Oczywiście olej kupuje raz w miesiącu, kosztem kilku kolacji i śniadań. Dlatego jedzenie za 300 zł miesięcznie, to nie jedzenie tylko głodówka.

      Ale to nic! Lepszy jest koleś niżej. On wydaje 300 zł na telefon (załóżmy 20 zł) i kartę (32 zł najtańsza w Krakowie zdaje się). To za 250 zł je. 8,30 groszy dziennie. Czyli musiałby żreć same te frytki, bez śniadania, bez kolacji.

      Jeżeli, któryś z nich codziennie skrobie po 2,5 ziemniaków. To oszczędzają jakieś 6.5 złotego. Gdyby zamiast skrobać złapali jakąkolwiek fuchę na godzinkę, to by wyszło im to na +.

    •  

      pokaż komentarz

      @Herm1t:
      karta miejska i telefon, resztę dokładają rodzice, bo inaczej nie widzę możliwości przeżycia za 300 zł na miesiąc

    •  

      pokaż komentarz

      @akwes: To wszystko zależy. Mając budżet 8 z na jedzenie dziennie to bardzo słabo ale 16 zł na 2 osoby to już coś.

      Jak ja robię z dziewczyną obiady (albo ją dopinguje) to często wyjdzie porcja obiadu nawet za 2,5zł za 5 zł na osobę już jest ekstra.
      Nie trzeba jeść gotowego żarcia. Jak się samemu gotuje to tanio wychodzi np zupę czy spaghetti na składnikach z biedronki.
      Do niedawna ziemniaki były po 40 gr za kilo stare a teraz młode są poniżej złotówki.

      I często jadam tak tanio nie dlatego ,że muszę tylko dlatego ,że tak wychodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @akwes: Wyliczenia prawie poprawne- gość pisał że frytek ma na dwie lub trzy michy więc kupuje paczkę raz na dwa, trzy dni. Więc oszczędza tą dychę lub dwie. I pewnie z tego ma na coś więcej jak kasza ryż makaron czy herbatę sage... Tak czy inaczej racją jest że to głodówa a nie życie:/

    •  

      pokaż komentarz

      Dniówka 300zl netto na polskie :)

      @PrzyczajonyTygrys: to strasznie mało, ja bym nie pojechał!

    •  

      pokaż komentarz

      @manyec: A gdybys spedzal kazdy dzien na plazy w dobrym towarzystwie młodych dziewczyn, bez zadnych zmartwien i mobbingu? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @PrzyczajonyTygrys: mam żonę i dzieci (drugie w drodze). Do dorosłości latorośli muszę harować :( ale jak byłem wolny to faktycznie tak spędzałem czas

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli, któryś z nich codziennie skrobie po 2,5 ziemniaków. To oszczędzają jakieś 6.5 złotego. Gdyby zamiast skrobać złapali jakąkolwiek fuchę na godzinkę, to by wyszło im to na

      @akwes:
      Widać że studentem nigdy nie byłeś. Za 300zł miesięcznie można wyżyć bez problemu- podkreślam, że 300zł idzie na życie(nie liczymy tu mieszkania). Ja np. jestem studentem bardzo lubiącym gotować. Spaghetti z produktów z biedronki, czy gulasz z taniej łopatki na bazie cebuli kosztuje 10zł a najedzą się nim 3-4 osoby. Więc syty obiad można zjeść za 2,50!!

      Wczoraj robiłem właśnie gulasz, ale zachciało nam się schabu, a nie łopatki, więc wyszło za wszystko 15zł. Zjadły go 4 osoby i się najadły :)

      ~3zł obiad, śniadanie to płatki z mlekiem(płatki 2,50 za 250g + mleko niecałe 2zł, wszystko starcza na 4 śniadania),
      czyli około 1,15 za śniadanie
      kolacja to buła z pasztetem albo dwie! Pasztet z promocji w sklepie osiedlowym 1,50 , bułka 29gr. więc syta kolacja kosztuje 1,40(liczę pół pasztetu na kolację)

      Podsumowując: jedzenie może kosztować niecałe 6zł/dzień więc jeszcze zostają pieniążki na 3 piwka(harnaś w sklepie osiedlowym 1,49). Amen

    •  

      pokaż komentarz

      @tymc: Jeszcze akademik 400zł ale chodziło mi o koszty życia bez lokum bo to jest inna sprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @kolanin: owszem, 16 na dwie osoby to dużo lepszy układ niż 8 zł na jedną osobę. Nawet ugotowanie fajnej zupy na kilka dni wtedy się bardzo opłaca.

      Do niedawna ziemniaki były po 40 gr za kilo stare a teraz młode są poniżej złotówki.
      W Krakowie na rybitwach cenny za worek ziemniaków potrafią w 3 dni zmienić się z 5 zł na 15 zł ;>

      @nahkranoth: pisał też, że dwie trzy michy wystarcza na dwie średnio głodne osoby, albo jedną głodną. Tylko jeżeli je jedną michę to trochę za mało kcal mu wpada.

      @wojo-x: Wyżej już było omówione że 8 zł na osobę to co innego niż 16 zł na dwie osoby. Więc jedzenie grupowe jest tutaj niepoprawne.

      Podsumowując: składając się w 4 osoby po 300 zł miesięcznie można jeść w miarę.

      Płatki 250 g + 1l mleka = 4 śniadania. Ok. 2,5 * 380 kcal + 510 kcal = 1460 = 365 kcal, trochę mało
      Dwie bułki to 240 kcal + 80g * 255 kcal = 444 kcal,

      Więc jeżeli Twoje spaghetti nie ma 1600 kcal, to nie wyrabiasz normy. Co wpływa na wyniki w nauce, chęci do aktywności itd.
      Co więcej nie przewidziałeś picia, oraz żadnego nabiału i witamin.

      Zrób sobie obliczenia co do tego spaghetii dla jednej osoby. Makaron: 1,50 zł, Sos: 1 zł i to już jest 2,50 zł, a gdzie mięso?

    •  

      pokaż komentarz

      @akwes: stawka zywieniowa w przedszkolu miejskim to ok. 5 zl dziennie. sniadanie obiad podwieczorek i deser.

    •  

      pokaż komentarz

      @ursua: wszystkie stołówki szkolne są współfinansowane przez miasto. Oraz znów to że są to zakupy "grupowe". Gotowanie dla 30 osób to co inne jak na jedną osobę.
      Poza tym porównujesz jedzenie dla dziecka ważącego 40 kg do studenta ;> ?

      @wojo-x:
      ciekawa cena harnasia, osobiście drożej mam w hurtowni alkoholu... Wiesz może czy te harnasie mają datę przydatności do spożycia na wieczku? (cena sugerowana harnasia to 2,10 za butelkę bez kaucji, puszka podobnie)

    •  

      pokaż komentarz

      Poza tym porównujesz jedzenie dla dziecka ważącego 40 kg do studenta ;> ?

      @akwes: takie dziecko w prezdszkolu raczej nie wyroznialoby sie jedynie w amerykanskim przedszkolu. przedszkolaki waza o wiele mniej od przecietnego studenta, ale pamietaj, ze gwaltownie rosna i rozwijaja sie, w zw. z czym potrzebuja czasami lepszego jakosciowo jedzenia.
      poza tym 5 zl/os to naprawde nie jest tak bardzo zle da sie z tego zrobic w miare porzadny obiad kiedy trzeba (a niestety coraz czesciej trzeba).

    •  

      pokaż komentarz

      @ursua: tylko zauważ, że na śniadanie zwykle są jakieś mleczne zupy (hurtowo jest to tanio), na obiad (o ile są dwa dania) to zupa robiono hurtowo to również tania sprawa. Kotleciki czy inne mięso no to już na bank jest 1/3 porcji dorosłej osoby.

      Podwieczorek? Kisiel czy budyń ;> ewentualnie ryż z jakąś polewą jabłkową, nic innego z przedszkola nie pamiętam ;> Na deser jabłko/banan 3zł/kg oraz 2zł/kg ;>

      No i do tego regularnie kupują hurotowo = zniżki u sprzedawców, do tego kasa z urzędu.

      Chętnie zmienię zdanie! Niech ktokolwiek kto jest pewien że za 300 zł da się jeść przez miesiąc, po prostu przez miesiąc niech zbiera paragony. 3 posiłki dziennie. Ładnie opisać, zrobić wykop. Sam wykopie. Może nie znam jakiś... trików?

      Po prostu próbowałem żyć jak najtaniej i mi to nie wychodzi. Liczyłem, sprawdzałem, próbowałem przez tydzień. Jeżeli ktoś potrafi, to chętnie zobaczę co jadł i ile na to wydał. Ktoś się angażuje? Bo chętnie bym jakiś dokładniejszy namiar sobie zapisał, żeby dopytać o eksperyment.

    •  

      pokaż komentarz

      @PrzyczajonyTygrys: Był kiedyś wykop o kontrolerze lotów w Holandii. Na tej stronie podane są zarobki. Pracując w systemie 4 dni pracy 2 dni przerwy i biorąc co miesiąc 4 dni urlopu (48 dni rocznie) to po skończeniu szkolenia (nie trzeba żadnych studiów), czyli po 2,5 roku zarabiasz na polskie 1500zł dniówki (6500 euro). Autor tamtego wykopu pisze także, że po 10 latach doświadczenia dostajesz 9500 euro miesięcznie (ponad 2000 zł dniówki).

    •  

      pokaż komentarz

      @akwes: Zastanawiam się, czy naprawdę trzeba pisać Ci wszystko jak dziecku? :) Przecież to normalne, że jak mnie najdzie ochota, to zamiast pasztetu zjem ser biały... A te wyliczenia kalorii to potłuc o kant dupy- ja tyle jem i czuję się dobrze. Co do picia, to piję wodę z kranu, jeden albo 2 razy dziennie piję tabletkę multiwitaminową z biedronki i w ten sposób uzupełniam wszelkie braki. Pomijam już to, że zamiast piwka można kupić jabłko/banana/pomarańczę.

      To był tylko przykładowy opis mojego jedzenia, a nie całoroczny jadłospis :)

      A co do ceny harnasia, to 1,49 widziałem już w wielu miejscach- jeśli bardzo chcesz to mogę iść Ci zrobić zdjęcie :P Dziwię się, że nie wszędzie są takie promocje.
      A co do gotowania na kilka osób- sam dla siebie też często gotuję, wystarczy mieć taki wynalazek jak lodówka/zamrażarka oraz mikrofala i problem znika. Robię spaghetti dla 4 osób i mam na 4 dni obiad- proste?

      P.S. We Wrocławiu jest mnóstwo barów mlecznych, gdzie można zjeść pomidorową albo rosół za 1,80 i do tego ziemniaczki z mielonym i surówką za 4,50. To tak jakby ktoś nie potrafił gotować ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @akwes: Rachunek w miarę dobry, ale zabrakło jednej pozycji: 3 harnasie. Nie wiem ile kalorii ma akurat harnaś, ale przy takiej dawce 600kcal można stawiać w ciemno. Do tego całkiem sporo przeciwutleniaczy, nie wspominając o poprawie samopoczucia:)

      Jeśli ktoś chce tanio zjeść, ma czas poszukać i trochę inwencji, to taki posiłek nie musi być ani niesmaczny, ani niezdrowy, ani niskokaloryczny.
      Dla przykładu - ostatnio robiłem grochówkę: 40dag grochu (~1,40zł) + 70dag kości wędzonych (~2,50zł) + marchewka, pietruszka, majeranek, sól, pieprz. Całość w okolicy 5 złotych. Z kości po obgotowaniu dało się obrać cały talerz mięsa, a zupa wyszła tak tłusta, że trzeba było ją przelać do większego garnka i rozcieńczyć. Do tego kilka kromek chleba - grzanki na dobrej patelni można zrobić nawet bez tłuszczu. Może nie był to szczyt sztuki kulinarnej, ale było smacznie, pożywnie i nie było w tym żadnej chemii. Sam byłem zdziwiony, że za niecałe 6 złotych 2 osoby mogą jeść przez 2 dni gorący posiłek.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojo-x: Taaa, pamiętam jak sobie zrobiłem eksperyment, polegający na wyżywieniu się jak najmniejszym kosztem. Przez tydzień wydałem na 'jedzenie' 50zł a ostatniego dnia byłem tak słaby, że nie byłem w stanie iść po następne zakupy. Chyba sobie wyobrażam jak wyglądasz, skoro dla Ciebie bułka z najtańszym pasztetem z foremki to 'syta kolacja'. Życie != wegetacja.

    •  

      pokaż komentarz

      @tymc: patrz, a mi i żonie 8k nie starcza:/
      Nie wystarczy dobrze zarabiać, trzeba jeszcze umieć mądrze wydawać....

    •  

      pokaż komentarz

      @PrzyczajonyTygrys: Trochę słabo. Zap%!%!#$ając w Polsce można wyciągnąć 200zł dniówki na rękę, standard to 138zł - czyli prawię połowa tego co w Holandii a koszty życia o wiele tańsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @traceur07:
      -ja tak samo. a silnik 1.6 w sedanie to porażka i gazu nie po co zakładać ;-(

    •  

      pokaż komentarz

      @bakafaka: Nie liczyłem mieszkania, drugie 300. Więc żyje za 2 holenderskie dniówki ze stawki minimalnej. Wychodzi mi jakoś tak, że 300 mieszkanie, a bilety, telefon (karty po 5 zł gdy mi się kończy kasa, o ważność się nie muszę martwić w heyah) + jedzenie to max 300 zł, bo innym budżetem nie dysponuje. Dużo sam gotuje, co wychodzi całkiem tanio wbrew pozorom, jarzynki, ziemniaki + bulion, przyprawy raz na kilka miesięcy, to nie jest droga sprawa. Mięsa nie jadłem chyba z tydzień;(

    •  

      pokaż komentarz

      Fryki z biedronki 2.5kg - 8zł. Jak masz czas obierać to i taniej da radę

      @AltumVidetur: obierasz frytki z biedronki?

    •  

      pokaż komentarz

      @wojo-x: zbieraj dla mnie paragony przez miesiąc i pokaż ;>

    •  

      pokaż komentarz

      @akwes: Bo akurat nie mam nic ciekawszego do roboty :P

      @Jacolnik: To był przykład. Jak już pisałem- dziwi mnie trochę to, że ludzie nie potrafią myśleć logicznie i trzeba wszystko opisywać dokładnie jak dzieciom... Zamiast buły z pasztetem możesz zjeść tosty, pół kostki sera białego z cebulą i pomidorem(mniam), paluszki rybne, albo pierogi. Napisałem o pasztecie, bo akurat tego dnia go jadłem, mój jadłospis jest naprawdę bardzo bogaty i jadam bardzo różne rzeczy. Sił mi nie brakuje na nic ;) Chodzę nawet na siłownię i nie narzekam, żebym miał za mało energii.

  •  

    pokaż komentarz

    Na usta ciśnie się tylko "ja p$$@@!#ę". Ciągnie mnie trochę do środowiska CAD i nawet zainteresowałbym się ofertą, gdyby nie ta stawka... A miało być tak pięknie po studiach.

    •  

      pokaż komentarz

      @enemydown: Taki mam plan w sumie. Z językami całe szczęście nie mam problemu. Orientuje się ktoś jak się załapać gdzieś do działu konstrukcyjnego na zachodzie?

    •  

      pokaż komentarz

      @michauek0: A ja Cię zatrudnię za 5zł. Na rok. Napisać sobie można wszystko. Potem można sobie to wrzucić na wykop i zbiorowo jęczeć jak to u nas źle. Normalna stawka dla kogoś kto łapie się w CAD-ie zaczyna się od 3 razy tyle. Co nie dziwne, bo sam program kosztuje 10 razy tyle i lamie, która bierze 1500 brutto nikt poważny nawet nie pozwoli się dotknąć. Chyba, że mowa o praktykach, gdzie będziesz poprawiał podpisy po prawdziwych fachowcach.

      Nie mówię, że na zachodzie nie zarobisz więcej bo to pewnik, ale ileż razy można wykopywać ogłoszenie jakiegoś pajaca, który urwał się z choinki?

    •  

      pokaż komentarz

      @AltumVidetur: "Normalna stawka dla kogoś kto łapie się w CAD-ie zaczyna się od 3 razy tyle."

      Troche przesadziles.
      Swiezak po studiach, ewentualnie ktos kto mial stycznosc z ktoryms z programow w pracy, powiedzmy przez rok, nie zarobi na reke 4k zloty.

      Poza tym nalezalo by rozroznic (co czasem wprowadza w blad) stanowisko konstruktora i kreslarza.

      Wydaje mi sie, ze to ogloszenie jest zrobione na wyrost. Na zasadzie kierownik cos chcial, prezes cos zatwierdzil, panna z HR (czy tez kadrowa jak kto woli) cos wyslala, a pracownik PUP cos zupelnie innego napisal i powstal taki kwiatek.

      Pewnie szukaj pomocnika konstruktora do ewentualnego przeszkolenia i zatrudnienia pozniej na konkretna umowe. Najlepiej studenta 5 roku, albo swiezego absolwenta. Tak naprawde ten zakres obowiazkow, jesli ktos ma nawet w podstawowym stopniu opanowany soft, to jest pare tyg nauki. A i to bardziej specyfiki zakladu i profilu produkcji, niz oprogramowania, czy tez metod obliczen wytrzymalosciowych (stawiam na uproszczony wbudowany modul mes 3 kliki i zapomnij).

    •  

      pokaż komentarz

      @PurpleHaze: Tam jest brutto, także 3x tyle to z 2700 na rękę - myślę, że żadne niesamowite kokosy jeśli ktoś przyszedł bardziej pracować niż się uczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @michauek0: Witamy w tuskolandi - cudowny cud gospodarczy nad głowami przyświeca nam słońce peru - żyć nie umierać.

    •  

      pokaż komentarz

      @michauek0: a jestes niepelnosprawny ? ja biere, lepiej siedziec tam za 1500 niz na wykopie i placic za neta 70 zeta

    •  

      pokaż komentarz

      @michauek0: moim zdaniem jest to stanowisko dofinansowane z Urzędu Pracy, a wymagania specjalnie są tak ustawione, aby jak najdłużej nikogo nie znaleźć na tę posadę :)

    •  

      pokaż komentarz

      Przestańcie płakać. Jest napisane, że szukają osoby z podstawową LUB zaawansowaną umiejętnością obsługi CAD. Więc ta oferta jest skierowana przede wszystkim dla nowicjuszy.
      Sprzątaczka po roku nie dostanie podwyżki, a ten gość tak. Jeśli ktoś szybko się uczy, to rok z pewnością wystarczy, żeby nabrać takiej ogłady, która pozwoli pracodawcy przyznać mu zadania warte kilkukrotnie więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @enemydown: LUDZIE, to jest ogłoszenie z PUPu, kurcze jak dam ogłoszenie że zatrudnię dyrektora za 500 brutto a szatniarza za 1500 brutto to też będziecie się bulwersować jak to źle w tym kraju? Wiadomo że nikt normalny się nie zgłosi na to stanowisko, tak samo jak na to z wykopu, no chyba że np. ma małe doświadczenie i chce je zdobyć, to mu płacą jeszcze, mało ale zawsze. Dali ogłoszenie do PUPu wiadomo że orła nie szukają bo tacy zarabiają luzem dwa razy tyle i to bez szukania pracy

    •  

      pokaż komentarz

      @enemydown: bez znajomosci norm oraz jezyka na poziomie specjalistycznym nie jest ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @AltumVidetur: ohoho chciałabym...znam doskonale Cada, ArchiCada, 3dsMaxa, SketchUpa, Photoshopa, Illustratora...a przez najbliższe kilka lat muszę pracować za 1200-1500zł, lub za darmo, bo "jestem świeżo po studiach", a mój tata ani wujek ani inny pociotek nie da mi normalnej pracy po znajomości.

    •  

      pokaż komentarz

      @dezoksyrybonukleina: ciekawe w jaki sposób poznaleś doskonale tak drogie programy

    •  

      pokaż komentarz

      @dezoksyrybonukleina: Nie chcę Ci jeździć, bo Cię nie znam, ale jak ktoś twierdzi, że wymiata w rastach, wektorach, 3d i jeszcze w grafice inżynierskiej to z reguły pierdzieli. To doskonale to znaczy, że potrafisz siąść do projektu budynku i walnąć w CADzie dajmy na to instalację elektryczną(czy w czym tam się specjalizujesz) tak, żeby pierwszy przechodzący elektryk nie dostał zawału?

    •  

      pokaż komentarz

      @darkelf: jestem architektem, po 1. na praktykach pracujesz na nich w biurach
      po 2. będąc zarejestrowaną studentką architektury mam studenckie wersje za free (oni nie wiedzą, czy jeszcze studiuję, czy nie:P )
      po 3. są pewne sposoby, na zdobycie programów...

    •  

      pokaż komentarz

      Witamy w tuskolandi - cudowny cud gospodarczy nad głowami przyświeca nam słońce peru - żyć nie umierać.

      @barov07:

      Jestes wyjatkowym ignorantem. Od lat, co najmniej 15 jest w Polsce tak, ze bardzo czesto pracodawca placi najnizsze z mozliwych wynagrodzenie, malo tego, nawet duze bogate firmy, ktore stac na odpowiednia pensje, czesto placa byle jak najmniej. Wedlug Twojego chorego toku myslenia winny jest Tusk.
      Czy o to, ze jestes zyciowym dupą i nie radzisz sobie na codzien tez obwiniasz Tuska?

    •  

      pokaż komentarz

      @AltumVidetur: haha akurat przywaliłeś, bo mój tata jest elektrykiem i robię za niego pewne rysunki, bo on się uczy dopiero Cada :)
      Na rastrach się znam, bo każdy architekt się zna...połowa projektu to "efekty wizualne", klient nie kupi projektu widząc rzut budowlany.
      Kazdy z mojego roku znał doskonale wszystkie te programy, a nawet więcej, Artlantisa i inne...
      a, no i wszyscy tyramy za 1500 :)

    •  

      pokaż komentarz

      @dezoksyrybonukleina: No być może przywaliłem, chociaż moim zdaniem przeginasz z tą listą "doskonałości" tak czy inaczej. Znajomi elektrycy w biurach projektowych za takie stawki z reguły robili gdzieś na 4 roku studiów. No i chyba trochę co innego jak sama robisz projekt, a co innego jak tata wymyśli, a Ty narysujesz, nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Grifin: Teraz na pewno będzie płacił najniższe i do tego zatrudniał na czarno bo podatki są chore, nie jestem "życiowym dupą" ale kole mnie w oczy że takie właśnie "życiowe dupki" okradają to co nasi rodzice dziadkowie itd. budowali od lat i robią to już z taka premedytacją śmiejąc się przy tym ludziom w twarz że ciężko trzymać język za zębami....
      Dla mnie bierni ludzie akceptujący to całe gówno w jakim nasz kraj się pogrąża są "życiowymi dupami" ale co ja tam mogę wiedzieć... Ty widzę wiesz wszystko lepiej i ogólnie nie ta liga... pozdro dla frajera w różowych okularach.

    •  

      pokaż komentarz

      @AltumVidetur:

      No i chyba trochę co innego jak sama robisz projekt, a co innego jak tata wymyśli, a Ty narysujesz, nie?
      No jasne, ja nie mam pojęcia o elektryce i instalacjach, wiem tylko ile miejsca trzeba na szacht i gdzie mniej więcej je projektować, ale czy to w jakikolwiek sposób podważa moje umiejętności co do Cada?
      Może źle to zabrzmiało, nie sądziłam, że to jakieś osiągnięcie i wyszło, jakbym się chwaliła, co to nie ja.
      Ludzie po studiach znają dziś większość dostępnych na rynku programów, a Cad to absolutna podstawa, robisz w tym wszystko i nie jest to żaden wyczyn! W rozmowie o pracę nikt cię nawet nie pyta, czy umiesz Cada, bo wiadomo, że masz umieć. Masz przynieść w zębach portfolio, z fotorealistycznymi wizkami, kto to ma niby zrobić? Grafik? Mama?
      I nie ma, że boli, kończysz studia i jesteś praktycznie grafikiem-ilustratorem a nie inżynierem.

    •  

      pokaż komentarz

      @dezoksyrybonukleina: No studia ssą niestety :) Sam z resztą CADa ogarniałem na zajęciach najlepiej ze znajomych, ale elektryk ze mnie porównaniu do nich totalnie do dupy(nawet jak na standardy "świeżo po studiach") i dlatego cada więcej pewnie nie zobaczę, a na pewno na nim nie zarobię - nie żebym do tego tęsknił :)

      To co by nie było wątpliwości - nie mówię, że z samym CADem zaraz po studiach dostanie się 3k na rękę, bo tak się nie da, ale jak się umie w nim zaprojektować coś wartościowego to już owszem.

    •  

      pokaż komentarz

      @enemydown:

      Jest, za granicą.

      Zgadza się, mój wujek w Niemczech jako techniczny (miał jakiś kurs, nie studia) obsługujący wtryskarkę do plastiku ( programowanie jej pracy + "pierwsza pomoc" dopóki nie przyjedzie serwis) miał 3000 euro rękę na samym starcie. Jakby się dokształcał miałby więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      I nie ma, że boli, kończysz studia i jesteś praktycznie grafikiem-ilustratorem a nie inżynierem.
      @dezoksyrybonukleina:
      Chciałbyś być po studiach architektonicznych inżynierem? No prosz...

    •  

      pokaż komentarz

      @darkelf: Mozesz sciagnac legalne, pelne wersje programow z rodziny AUTODESK z ich strony: http://students.autodesk.com/?nd=download_center

      Jest to wersja studencka, ale wcale nie trzeba byc studentem zeby sie zalapac. Mozesz podac home schooling (czy jakos tak) przy rejestracji.

    •  

      pokaż komentarz

      @AltumVidetur: Głupoty walisz aż miło! Stawka się zaczyna od 3x tyle... ciekawe gdzie? Szukam pracy od ponad roku (wyższe techniczne - Automatyk), ACad, Solid obcykane bardzo dobrze i wszędzie mi proponują 1500 na co ja grzecznie odpowiadam - DZIĘKI... choć mam ochotę odpowiedzieć "Za tyle to sam zawijaj rękawy i zapi3rdalaj..." i żeby nie było że jestem świeżak - dwa lata mam przepracowane w firmie budowlanej notowanej na GPW...

    •  

      pokaż komentarz

      @michauek0: zdziwił byś się. Ostatnio szczęka mi opadła jak znajomy został ściągnięty do Niemiec. Siedząc tam, bo MUSIAŁ właściwie w pół roku opanował podstawową gramatykę i słownictwo które mu było potrzebna w pracy i przy codziennych zakupach do tego stopnia że w tym zakresie w miarę swobodnie rozmawia.
      Jak jesteś na miejscu i musisz się nauczyć to się nauczysz. Jemu pomagał w tym kolega który go tam ściągnął. Dodam że kolega jest z działu IT.

      Można ? Okazuje się że można.

    •  

      pokaż komentarz

      @AltumVidetur:

      dziecko gdzie się takich bajek nasłuchałeś ?? a był tam smok bo jak nie to chuujowa ta bajka

      normą jest 1500 dla absolwentów polibudy, wyzyskują korzystając z okazji że niema pracy a ludzie mają nóż na gardle, jak się poprawi to oni pierwsi odejdą ale na ich miejsce znajdzie się ktoś nowy potrzebujący. znam mase osób z różnych kierunków bez pracy albo na takich śmieciówkach
      problemu z praca nie mają jedynie informatycy

    •  

      pokaż komentarz

      @dezoksyrybonukleina:
      Większość osób Cię nie zrozumie ponieważ nie zna rynku pracy, 3-10 lat temu było dużo mniej takich specjalistów. Teraz próg się podniósł, trzeba znać więcej i lepiej niż kiedyś a stawki i tak są mniejsze. Chyba, że ma się już wyrobioną opinię i znajomości. Wydaje mi się, że najbardziej boli te osoby, że możesz być zdolniejsza od nich i szybciej się uczyć. Oni tego nie mieszczą w głowie, że tysiące nowych absolwentów zwyczajnie zaniży stawki, stąd minusy.

    •  

      pokaż komentarz

      @michauek0: gdzie Ty człowieku pracy szukasz....
      w PUPie samo gówno

    •  

      pokaż komentarz

      @PurpleHaze: Fake, na 3/4 semie, 3k netto bez problemu na NORMALNYCH studiach.

    •  

      pokaż komentarz

      @dezoksyrybonukleina: no hyhyhy, są pewne hyhyhy, sposoby hyhyhy, jak my kradniemy to fajnie hyhyhy, ale rząd k!@# ma nam k!@#! dawac pracę bo co to ma k!@# być hyhyhy jakieś 1500zł co to ma być!!!! (hyhyhy)

    •  

      pokaż komentarz

      @michauek0: Sam to teraz przeżywam. Praca w tym kraju to jedno wielkie nieporozumienie. Ale no cóż, tu się urodziłem, tu się uczyłem i tu chce pracować. Mam nadzieję że nie będę musiał tego zmienić.

    •  

      pokaż komentarz

      @michalson18: Ja nie słucham bajek tylko widzę, czym jeździ kolega po architekturze. No ale on zapierdzielał od 3 roku po nocach przy zleceniach, a nie skończył poli i z dumnym tytułem mgr rzucił CV na biurko wołając "dawajcie 3 kafle".

      W IT jest dokładnie to samo - jak jesteś "absolwentem" i myślisz, że to wystarczy na 3k na rękę to niedługo pewnie będę przesłuchiwał ludzi - możesz podesłać CV - chętnie się pośmieję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lechu1777:
      Znaczy sie, bo nie wiem czy dobrze zrozumialem, po 1,5 / 2 latach (odpowiednio 3 / 4 semestr), pracujesz w zawodzie powiedzmy konstruktora?
      Toz to nawet nie jest pol drogi do inzyniera i Twoja wiedza wyniesiona ze studiow to glownie fizyka i matematyka oraz ledwie lizniecie konkretniejszych rzeczy jak np. wytrzymalosc materialow, czy podstawy konstrukcji maszyn.

      Troche mi sie to dziwne wydaje...

    •  

      pokaż komentarz

      Swiezak po studiach, ewentualnie ktos kto mial stycznosc z ktoryms z programow w pracy, powiedzmy przez rok, nie zarobi na reke 4k zloty.

      @PurpleHaze:
      "Złoty" na pewno, ale złotyCH już może?

    •  

      pokaż komentarz

      @nico112: tak tak, są lepsi inżynierowie i gorsi. Wcale się nie kłócę, że jestem zajebistym budowlańcem i konstruktorem, bo mam o tym tylko takie pojęcie, jakie pozwala zaprojektować budynek. Ale w jednych komentarzach zarzucono mi kłamstwo, że umiem programy graficzne, tu z kolei, że żaden ze mnie inżynier. Skoro architekci nic nie umieją, to ciekawe czemu zapier****łam przez 5 lat jak wół, zrujnowałam sobie zdrowie i przestawiłam zegar biologiczny, to nie są żadne legendy, że na tych studiach się nie śpi. I za dobrze to znam, że każdy pan Zenek z budowy naśmiewa się z architektów, że takie konowały, każdy zna anegdotki o kominie, który wychodził przez okno. Więc nawet jeśli masz to szczęście, że się nie kłócę i przyznaję rację, to osobiste wycieczki do jakości mojego wykształcenia uznaję za próbę dowartościowania się.

      @rostu: dobrze, że choć jedna osoba zrozumiała co o mi chodzi. Od kiedy stacjonarne komputery są wstanie wyrenderować wizkę w mniej niż tydzień, od każdego się tego po prostu wymaga. 10 lat temu nie było większości tych programów, więc się wcale nie dziwię, jeśli moja wypowiedź zabrzmiała jak czcze przechwałki.
      Takie są fakty i jeszcze raz powiem: nie jestem żadnym przodownikiem pracy, taki zakres umiejętności to podstawa.

      @darkelf: nie do końca wiem, czy się ze mnie nabijasz, czy nie. Realia są takie, że w każdym biurze pracuje się na innym programie 3d, na rynku jest za mało miejsc pracy, żebyś umiał tylko jeden program. Znam ludzi, którzy każdy projekt robili w innym programie, bo ciągle się pojawiają nowe i nigdy nie wiesz, jakiego się będzie od ciebie wymagać. A skąd umiesz te programy to już nikt nie pyta, w programie studiów masz Cada, Maxa, Flasha (actionscript 2.0), bentleya i fakultatywnie ps, ale to i tak na wejściu każdy umie. A reszta? Tak jak pisałam, do wszystkiego są darmowe studenckie wersje, jak komuś nie wystarcza, to się nie szczypmy, że nagle nikt z nas nigdy niczego nie spiracił.

    •  

      pokaż komentarz

      @AltumVidetur: Wiele osób zaraz myśli o AutoCadzie i że to skomplikowane narzędzie pozwala tyle zarabiać... A to nie prawda, można rysować i na kartce, ale trzeba mieć wyobraźnie i potrafić rozwiązywać problemy. Do tego zaraz po studiach mało kto zna przemysłowe zastosowanie solidworksa.Autocad to akurat narzędzie tylko do tego żeby nie rysować na kartce, pozwalające zaoszczędzić czas, nic więcej. To że coś umiesz zamodelować w solidworksie, to jeszcze nie znaczy, że potrafisz projektować. A z wypłatami też nie przesadzajmy.. bo tak większość tutaj narzeka że zarabia 1500zł, a raptem wierzą, że 4500zł i to jeszcze netto to mało. Nawet brutto jest to duża kwota. A netto to już całkowicie kwalifikuje nas do 10% społeczeństwa najlepiej zarabiającego (tak jak zerknę na rozkład wysokości płacy).

      @dezoksyrybonukleina: taaa znasz tyle programów.. to że włączyłaś i coś tam zrobiłaś to nie znaczy że potrafisz wykorzystać to w przemyśle.. Ja używam dwóch non stop na codzień i o żadnym bym nie mógł powiedzieć że znam w chociaż 50%. Druga sprawa to co mówiłem wcześniej, to tylko umiejętność obsługi programu, nic więcej. Do tego nawet nie trzeba mieć magistra.

    •  

      pokaż komentarz

      @PurpleHaze: Jak myślisz, że studia nauczą Cię, jak być konstruktorem mechanikiem to Cię wyprowadzę z błędu - nie nauczą Cię :P

    •  

      pokaż komentarz

      @mar111cin: kolejny mądry, który nie ma pojęcia o czym mówi. "coś tam zrobiłam", ok, skoro robienie wizualizacji to jest "coś tam" to faktycznie nie umiem tych programów. One jeszcze pewnie zmywają naczynia i wynoszą śmieci, ale jak sam zauważyłeś, nie znam nawet 50% ich możliwości.
      Szkoda, że nie da się usunąć postu, bo widzę, że budzi więcej zawiści, niż refleksji nad tym, co naprawdę chciałam powiedzieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @dezoksyrybonukleina: Widać, że dziewczyna. Nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Jeszcze raz przeczytaj co ja napisałem o tych 50%. A takich co już znali programy CADowskiego na wysokim poziomie, to widziałem już niejednego. Jakoś w praktyce wychodzi na tym bardzo niekorzystnie, ale to dopiero praca weryfikuje. Zrób kompletną dokumentację jakiegokolwiek projektu w takim programie i wtedy porozmawiamy.

      Prawda jest taka, że im ktoś więcej potrafi, tym bardziej zdaje sobie sprawę jaki jest jeszcze głupi. Ty za to twierdzisz, że już potrafisz cuda.. no więc chyba jednak nie potrafisz jeszcze nic.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strus:
      Ale bez podstaw ktore wyniesiesz ze studiow, bedzie ciezko.
      Poza tym malo ktory pracodawca/kierownik wezmie na siebie odpowiedzialnosc za konstrukcje goscia, ktory ani nie ma dyplomu, ani nie jest w trakcje jego realizacji.
      Juz pomijam czy to inz. czy mgr inz. czy jakies inne dziwadlo :>
      Chyba, ze faktycznie ktos potrzebuje malpy zdolnej do... ekhem... przeprojektowania konkretnego wyrobu, wprowadzenia delikatnych zmian, zrobienia renderu i kolorowego wydruku.
      Tyle ze do tego, to w sumie podstawowa zdolnosc czytania po angielsku wystarczy.

    •  

      pokaż komentarz

      tak tak, są lepsi inżynierowie i gorsi. Wcale się nie kłócę, że jestem zajebistym budowlańcem i konstruktorem, bo mam o tym tylko takie pojęcie, jakie pozwala zaprojektować budynek. Ale w jednych komentarzach zarzucono mi kłamstwo, że umiem programy graficzne, tu z kolei, że żaden ze mnie inżynier. Skoro architekci nic nie umieją, to ciekawe czemu zapier****łam przez 5 lat jak wół, zrujnowałam sobie zdrowie i przestawiłam zegar biologiczny, to nie są żadne legendy, że na tych studiach się nie śpi. I za dobrze to znam, że każdy pan Zenek z budowy naśmiewa się z architektów, że takie konowały, każdy zna anegdotki o kominie, który wychodził przez okno. Więc nawet jeśli masz to szczęście, że się nie kłócę i przyznaję rację, to osobiste wycieczki do jakości mojego wykształcenia uznaję za próbę dowartościowania się.

      @dezoksyrybonukleina:
      Sam(a?) się próbujesz dowartościować bo inżynierem nie jesteś, jesteś architektem, inżynierem się zostaje po studiach na kierunku budownictwo nie architektura. A kwestie co robią architekci czego nie robią i wpier****** się w nie swoje kompetencje to temat na dłuższą rozmowę.

    •  

      pokaż komentarz

      @nico112: może w twoich oczach nie jestem inżynierem, ale przed nazwiskiem mam inż. czy ci się to podoba, czy nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @dezoksyrybonukleina:
      To w końcu jesteś architektem czy inżynierem?! Skończyłeś 2 kierunki?!

    •  

      pokaż komentarz

      @nico112: SKOŃCZYŁAM POLIBUDĘ, WYDZ. ARCHITEKTURY, czy to takie trudne, panie znawco? Czy może jeździsz po architektach i uważasz, ze się wpier****ją w nie swoje kompetencje, nie wiedząc, że są inżynierami i może odrobinę kompetencji jednak mają?

    •  

      pokaż komentarz

      @mar111cin: sorry, ale ty chyba myślisz, że cad jest jakiś megaskomplikowany, stąd cała dyskusja. I chyba myślisz, że nigdy nie pracowałam w biurze, bo "weryfikacja" dopiero nadejdzie...jak się rekrutujesz do pracy, to się nie pytają, na jakim poziomie umiesz dany program. Przynosisz portfolio i oni sami oceniają.
      Rozmawialiśmy o niskich stawkach dla ludzi po studiach, ale się musiałeś przysrać, że nic nie umiem.
      No dobra, niech nawet będzie, UDOWODNIŁEŚ mi, że nic nie potrafię, lepiej się czujesz? Ja mimo tej świadomości i tak wrócę do swojej pracy i będę robić swoje, w programach, których nie mam prawa znać.

    •  

      pokaż komentarz

      @AltumVidetur: "W IT jest dokładnie to samo - jak jesteś "absolwentem" i myślisz, że to wystarczy na 3k na rękę to niedługo pewnie będę przesłuchiwał ludzi - możesz podesłać CV - chętnie się pośmieję. "
      ja niestety nie jestem absolwentem, bo stwierdziłem, że zacznę pracować i tak jakoś od paru lat się nie umiem obronić.
      Pierwsza praca w Wawie,bez jakiegokolwiek doświadczenia i umiejętności, bo na studiach piłem zamiast się uczyć,w każdym razie do orłów nie należę, 2k na rękę na okresie próbnym, 2,5 po-to był początek 2008, co roku podwyżka o 1k pln.
      Sory, ale za 3k to najwyżej programistę php znajdziesz i to kiepskiego, no chyba, że to jakaś wioska

    •  

      pokaż komentarz

      @dezoksyrybonukleina: dalej nie rozumiesz.. kreski każdy potrafi stawiać, ale nie każdy wie jak stawiać te kreski. Tak bardzo umiesz tego cada, a przypuszczam, że miałabyś problem z policzeniem głupiego rozwinięcia blachy... Tak po za tym, masz jakieś problemy z nerwami? nie panujesz nad sobą?

    •  

      pokaż komentarz

      Orientuje się ktoś jak się załapać gdzieś do działu konstrukcyjnego na zachodzie?

      @michauek0: tak, połowa wykopu jest ekspertem w tej dziedzinie a druga połowa już tam pracuje. Możesz napisać swój adres i nr telefonu? Zadzwonimy z rana

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszek00: Ogarnij się. Wykop to nie tylko gimbaza. Może ktoś szukał takiej pracy. Sporo tu inżynierów (lub wannabes ;)).

    •  

      pokaż komentarz

      @michauek0: Co ty byś chciał?
      Jest różnica pomiędzy tobą a sprzątaczką. Jak sprzątaczka doszlifuje swoje umiejętności to dostanie ze 2k. Jak daje szefom na boku to trochę więcej.
      Ty bez obciągania, po zdobyciu doświadczenia wyciągniesz dużo więcej.
      A zresztą ja bym wolał za 1500 programować niż sprzątać za 2000. Bo to lubię.

    •  

      pokaż komentarz

      @dixx: Nie patrz z perspektywy Warszawy bo trochę przesadzasz :) Chociaż nie tak dużo. Absolwent po studiach umie dokładnie tyle co Ty, który ich nie skończyłeś(czyli nic) i faktycznie na starcie dostanie ~2kzł(zależnie od miasta).

    •  

      pokaż komentarz

      @AltumVidetur: Dlaczego pajac? Jako pracodawca wolę dać oficjalnie najniższą możliwą pensję i od tego płacić państwu, a drugie tyle dać już schowane w kopercie. Gdyby pracodawcy w Polsce przestrzegali prawo to byśmy mieli ujemny wzrost gospodarczy.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    bierzesz dwa etaty i masz 3000zł

  •  

    pokaż komentarz

    Podał cenę chyba za tydzień pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @owczareknietrzymryjski: Dobre ;D

      Do autora: co się dziwisz? ;) Sprzątaczka śpi godzinę krócej, a Ty chcesz zarabiać więcej? :P

      A tak na poważnie, sam lubię CAD i 3ds max (mimo nie dużego doświadczenia) i w tym kierunku chce robić II stopień, ale z takim zarobkiem to się zastanawiam, czy ten mgr mi potrzebny :P

    •  

      pokaż komentarz

      @SkoreK89: Nie smęć i nie gadaj głupot. Nie wie, kto Ci naopowiadał, że zaraz po studiach to powinieneś dostać ze 3k netto. Sam robię w programach CAD, Ansys i Catia dobre 5 lat. I mimo iż zawsze dobrze miałem opanowane te programy, to swoje trzeba było przecierpieć. Na początku zarabiałem właśnie najniższą krajową. Ale brałem udział w konstruowaniu mechanizmów. Nic nie robiłem, trochę rysowałem i to wszystko. Tak zleciał rok. Zapoznałem się z pracą, z ustaleniem sobie czasu pracy, aby się wyrobić na czas. I cieszę się, że dla własnego spokoju wdrożyłem się w pracę w tym segmencie rynku i teraz nie mam obaw, ze sobie nie poradzę. Bo to trudny segment rynku i odpowiedzialny, bo maszyna musi działać. Teraz kończę studia, dopiero inż, z tym, że jeden rok miałem dziekański urlop. W międzyczasie co roku dostawałem podwyżkę i teraz mam 3,5k brutto. Pasuje? No ba! Skończę inż i może postaram się o lepszą pracę albo lepsze stanowisko.

      Taki jest właśnie rynek dla inż techników. Na początku marne grosze. Ale mozna się dorobić dobrej wypłaty, dobrych pieniędzy, a nawet własnej firmy. To nie socjologia, gdzie może da się znaleźć pracę, nie rzadko lepiej płatną niż inż konstruktor, ale pewne ograniczenia finansowe taki kierunek i praca ma. A inż konstruktor, który nie stanie w miejscu (nie mówię o studiach, bo to tylko małe dopełnienie, mówię o wielu wielu kursach, konkretnych kursach, a nie pierdu pierdu na wykładach) może dojść do świetnej wypłaty.

  •  

    pokaż komentarz

    @daro2822: Dlaczego zakryłeś nazwe firmy ?

1 2 3 4 5 6 7 ... 14 15 następna