Przeglądasz archiwalną wersję znaleziska.
Skype w Windows Update

Skype w Windows Update

@w......m wykop.pl #technologia #systemyoperacyjne #windows

Windows zmusza do instalacji Skype! Jeśli ktoś ma ustawione, że ważne aktualizacje instalują się automatycznie to zainstaluje się mu również Skype (bo jest oznaczony jako ważna aktualizacja, nawet jeśli do tej pory nie był zainstalowany!)

  •  

    pokaż komentarz

    Może kiedyś jednak tam był Skype i zostawił po sobie klucze w rejestrze, które teraz widzi Update?

  •  
    B........n

    +63

    pokaż komentarz

    Wczoraj do Windows Update Microsoft dodał aktualizację Skype 5.9 dla Windowsa oznaczoną jako ważna. Po instalacji Skype'a pojawia się w aplecie Programy i funkcje dodatkowy wpis deinstalatora programu.

    Facebook sam zmienia adresy e-mail w profilach a Microsoft automatycznie instaluje Skype. To się porobiło.

    •  
      I....a

      +15

      pokaż komentarz

      @BPMCatchIn: Oznaczona jest, ale sama się nie zainstaluje.

    •  
      T.........n

      +7

      pokaż komentarz

      @BPMCatchIn:

      Facebook sam zmienia adresy e-mail w profilach a Microsoft automatycznie instaluje Skype. To się porobiło.
      Stallman przewidział taki tok wydarzeń dawno temu. A uważano go za wariata.
      Ludzie, to nie jest śmieszne, tracicie kontrolę nad tym co właściwie dzieje się w waszych komputerach, a w efekcie co się dzieje w waszym życiu.

      Myślicie, że Linuksiarscy krzykacze, którzy ostrzegali was przed tym wszystkim byli oszołomami ? Pomyślcie jeszcze raz.

      Aby oprogramowaniu/systemowi można było zaufać, MUSI mieć otwarte źródła i basta. To nie jest jakieś zrzędzenie nawiedzonego fanatyka.

    •  
      T.........n

      -6

      pokaż komentarz

      @up:
      Pewnie, minusujcie mnie. To na pewno rozwiąże problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheBlackMan: dostałeś jednego minusa, spokojnie.

    •  
      F.......7

      +14

      pokaż komentarz

      @TheBlackMan: Nawet bym Ci dał + ale krzyczysz jak fanboy linuksa i hejter wind$ita :D Nie podoba mi się taka polityka, ale nie przesadzajmy od razu. Poza tym jak ktoś sobie ustawia żeby mu się coś autoamtycznie samo instalowało to do kogo może mieć problem. Ja lubię przejrzeć zanim w ogóle mi pobierze bo i nie chcę żeby mi od tak zawaliło łącze w danej chwili kiedy tego nie chcę. Ta opcja powinna być w standardzie, ale kto by wtedy przeglądał te wszystkie wpisy i wybierał... ;) Prosty człowiek chce mieć prosto = ma, skype gratis :E

    •  

      pokaż komentarz

      @TheBlackMan: Tracą kontrolę ci, którzy nie chcą kontroli. Linuks w dystrybucjach "dla ludu" może nie instaluje domyślnie i nie aktualizuje dziesiątek programów ogólno-użytkowych bez pytania użytkownika o zdanie? Może nie ma dystrybucji, które domyślnie instalują Pidgina, czy nawet Kadu? Nikt specjalnie nie płakał o MSN messager to niby dlaczego płakać o skypa? To wybór MS, który z tych komunikatorów będą promować - oba są ich produktami.

      Co do źródeł to nawet gdyby MS je udostępnił wystarczyło by odpowiednio spreparować kluczowe elementy i sam Stallman mógłby latami szukać, gdzie ten backdoor. Równie dobrze możesz sobie postawić solidny router z monitoringiem połączeń i znajdziesz swoją dziurę w całym milion razy szybciej niż grzebiąc w źródłach. OpenSource jest fajne. Ten jihad OpenSource, który prowadzi wielu nawiedzonych fanatyków nie.

    •  
      B........n

      -1

      pokaż komentarz

      @TheBlackMan: Nie siej paranoi. Po pierwsze Windows to produkt komercyjny Microsoftu. Jeżeli NIE chcesz instalacji Skype to możesz go usunąć, w Windows Update aktualizację ukryć i po problemie.
      Open Source jest potrzebne. Niestety co do jakości oprogramowania to nie jest już tak różowo. Oczywiście dla rozwiązań serwerowych (SUSE/Debian) czy mobilnych (Android) ta platforma się spisuje świetnie. Dla użytkownika końcowego Ubuntu czy openSUSE na niektórym sprzęcie po prostu nie działa właściwie. Niestety to przede wszystkim wina polityki wydawania sterowników do urządzeń w laptopach. Oczywiście użytkownicy Brazos/Optimus też mają problemy ze stabilnością działania. NVIDIA otwarcie stwierdziła, że Optimus został stworzony z myślą o Windows 7.

      BTW. W laptopach z preinstalowanym systemem często instalowany jest także Skype (Przeważnie w starej wersji z serii 4.x). Ci, którzy nie korzystają ze Skype nawet go nie aktualizują.

    •  
      T.........n

      +4

      pokaż komentarz

      @BPMCatchIn:
      @AltumVidetur:
      @Far3W3ll7:

      Macie rację, nieco mnie poniosło, ale to co widzicie to dopiero początek.

      Przyszłościowo, dostawcy oprogramowania zamkniętego będą dążyć do takiej sytuacji, żebyście nie mieli ŻADNEJ kontroli nad waszym sprzętem.
      To oni będą zarządzać waszym oprogramowaniem, oni będą decydować co się dzieje w systemie, a w razie jakiegoś korporacyjnego widzimisia (np. DRM), będą wam usuwać zdjęcia, muzykę, dokumenty i oprogramowanie z komputera bez waszej wiedzy.

      To jest to do czego ten system dąży. Ten scenariusz jest nie tylko możliwy, ale i prawdopodobny - jeżeli sobie na to pozwolimy.

    •  

      pokaż komentarz

      Co do źródeł to nawet gdyby MS je udostępnił wystarczyło by odpowiednio spreparować kluczowe elementy i sam Stallman mógłby latami szukać, gdzie ten backdoor.

      @AltumVidetur:
      Bzdura.
      Nie Stallman, a tysiące programistów weryfikujących źródła przed dodaniem ich do testowego repozytorium.
      Nie jest możliwe ukryć backdoora gdy setki oczu przeczesują każdy skrawek kodu. Systemy linuksowe zawierają setki tysięcy różnych programów open-source, a nigdy nikomu nie udało się doprowadzić do rozpowszechnienia złośliwego oprogramowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheBlackMan: Nie wiem czy zauważyłeś ale przy każdorazowym instalowaniu systemu lub Office'a pojawia się pytanie czy instalować aktualizacje automatycznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @AltumVidetur: „Równie dobrze możesz sobie postawić solidny router z monitoringiem połączeń...” wystarczy VirtualBox+Wireshark

    •  

      pokaż komentarz

      @TheBlackMan: „...będą dążyć do takiej sytuacji...” to jak do takiej sytuacji dojdzie to się będziemy martwić.

    •  
      T.........n

      0

      pokaż komentarz

      @matrix0123456789:

      „...będą dążyć do takiej sytuacji...” to jak do takiej sytuacji dojdzie to się będziemy martwić.
      Wtedy to już będzie dużo za późno.
      Trzeba działać kiedy ma się okazję, a nie czekać na ostatnią chwilę. Technologia rozwija się tak kosmicznie szybko, że nawet możesz nie zauważyć kiedy to się stanie.

      Myślisz że producenci cię o tym poinformują ? NIE - wprowadzą zmiany po cichu i małymi kroczkami, żeby protestów nie było.

    •  

      pokaż komentarz

      @mklj: Po pierwsze open-source nie znaczy jeszcze, że MS oddał by kontrolę nad każdym commitem społeczności. Po drugie nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, ale czy Ty sugerujesz, że linuks jest mniej dziurawy niż jakiekolwiek inne oprogramowanie(wliczając windows)?

      @TheBlackMan: Tylko, że android pozwala na to mimo, że jest open source. Powiesz, że ludzie mogą zrobić romy, które to zablokują. Mogą. Ilu z nich będzie korzystać? No właśnie. I tu wracamy do tego co powiedziałem - jak ktoś chce kontroli to sobie poradzi - open source, czy nie. Jak nie chce to nawet dołączanie wydrukowanych źródeł do każdego pudełka mu nie pomoże.

    •  

      pokaż komentarz

      @AltumVidetur:
      Bugi != backdoory.

      Ty sugerujesz, że linuks jest mniej dziurawy niż jakiekolwiek inne oprogramowanie(wliczając windows)?
      Jeśli chodzi o jądro, to jest fakt, a nie kwestia opini. Nie wiem jaki program w historii oprogramowania otrzymał i otrzymuje tak skrupulatny audyt jak jądro linuksa. Odkrycie jakiejś krytycznej dziury to jak wygrana w totka. Połowa internetu stoi otworem :). I jako ekosystem, połączenie linuks+user jest mniej podatne na atak niż windows+user.

      Zanim Linuks wszedł na desktopy był "hartowany" jako system tylko serwerowy, gdzie krytyczna dziura to nie utrata swoich dokumentów ale utrata sporej ilości pieniędzy. Nadto większość największych dystrybucji instaluje SELINUX domyślnie. Do tej pory nie widziano żadnego rozprzestrzeniającego się wirusa, choć baza użytkowników linuksa cały czas rośnie. Ryzyko ściągniecia malware z internetu wynosi blisko 0%, bo na linuksach od dekad jest coś co niektórzy reklamują jako App store.

      Just sayin' ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @mklj: Owczem bugi != backdoory, ale miałem wrażenie, że o tych pierwszych też mówisz.

      Pisanie malwaru na linuksa jest nieopłacalne. Hackowanie serwerów nie jest nawet w pobliżu opłacalności przejmowania zwykłych desktopów(nie ważne, że gdzieś tam jakiś serwer przechowuje plany przejęcia świata).

      Do tej pory nie widziano żadnego rozprzestrzeniającego się wirusa, choć baza użytkowników linuksa cały czas rośnie.
      https://www.google.com/search?q=linux+botnet

      Odkrycie jakiejś krytycznej dziury to jak wygrana w totka.
      To ty chyba dawno bugtraka nie widział. Btw jakoś parę dni temu spece z IBMa znaleźli chyba 20-letnią dziurę umożliwiającą lokalną eskalację przywilejów do poziomu roota w swojej kopii sendmaila (tak do jej wykorzystania dało się użyć emacsa. Poważnie).

      To nie jest atak na linuksa, ale zawsze jak ktoś mi mówi, że program większy od notatnika nie ma dziur to mnie skręca :)

    •  

      pokaż komentarz

      @AltumVidetur:
      Pisanie malwaru na linuksa jest nieopłacalne.
      A na macki jest? Liczba użytkowników linuksa od jakiegoś czasu podchodzi do udziału maca w rynku. "Oficjalne" statystyki są dość niedoszacowane, biorąc pod uwagę fakt, że nie ma żadnego systemu liczenia sprzedanych kopii. Z jednej ściągnietej kopii może być zarówno 0 jak i 10 instalacji.

      To ty chyba dawno bugtraka nie widział. Btw jakoś parę dni temu spece z IBMa znaleźli chyba 20-letnią dziurę umożliwiającą lokalną eskalację przywilejów do poziomu roota w swojej kopii sendmaila (tak do jej wykorzystania dało się użyć emacsa. Poważnie).

      To ty chyba dawno bugtraka nie widział.
      Mówiłem o jądrze.
      Sendmail ma długą historię bycia dość dziurawym. Ale na desktopach nie instaluje się praktycznie żadnych usług sieciowych a na pewno nie serwera mailowego.

      _https://www.google.com/search?q=linux+botnet_
      No i ile PC zainfekowano? Znalazłem info o 100, podczas gdy po drugiej stronie masz armie stutysięczne.
      Poza tym, nie napisałem, że nie można przejąć kontroli nad maszyną z linuksem. Chodziło mi o to, że niezwykle trudno jest napisać wirusa, który zachowuje się jak wirus, infekując kolejne linuksowe maszyny w sieci na masową skalę, a nie program, który ktoś ściągnie z internetu i da mu chmod +x. Nie wiem jak jest teraz w świecie ms, ale kiedyś można było się zainfekować odpalając przeglądarkę jpegów :)

      To nie jest atak na linuksa, ale zawsze jak ktoś mi mówi, że program większy od notatnika nie ma dziur to mnie skręca :)
      Nie napisałem tego :P. Ale programy open-source, z definicji mają potencjał bycia mniej dziurawymi od zamkniętych odpowiedników.

      Given enough eyeballs, all bugs are shallow ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @mklj: Na macki też nie jest. Dopiero ostatnio cośtam ruszyło i apple wreszcie zdjęło ten swój nadęty slogan "wirusoodporny" ze strony. Windows to 96% rynku desktop. No jak bardzo by nie lubić linuksa to ilość pieniędzy które można ukraść tu i tu jest kompletnie nie porównywalna.

      Jądro też miało jakąś kilkunastoletnią chyba nawet eskalację odkrytą rok czy dwa temu. http://myswiat.wordpress.com/2010/10/02/linux-2-6-36rc5-zalatano-14-letni-bug/ - nie chce mi się szukać bardziej precyzyjnego źródła o tej godzinie.

      No i ile PC zainfekowano? Znalazłem info o 100, podczas gdy po drugiej stronie masz armie stutysięczne.
      Chyba jakoś bardzo się nie starałeś szukając. No ale nawet - masz stosunek 1:100 - właściwie identyczny jak w udziale rynkowym - wszystko się zgadza.

      Nie wiem jak jest teraz w świecie ms, ale kiedyś można było się zainfekować odpalając przeglądarkę jpegów
      Stare systemy to ogólnie była komedia jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Nie wiem, czy pamiętasz jak swego czasu themy do gnoma mogły rozwalić cały system.

      Ale programy open-source, z definicji mają potencjał bycia mniej dziurawymi od zamkniętych odpowiedników.
      Jedno słowo: Firefox :) Klasyczny przykład, gdzie program open source zmiażdżył zamkniętą konkurencję. I jednocześnie natychmiast zaczęło się znajdować w nim więcej bugów niż w tym przerażającym IE.

    •  

      pokaż komentarz

      @mklj: Zauwarz, że bug nie jest niebezpieczny z samego faktu że istnieje, ale niebezpieczny staje się w momencie odkrycia przez kogoś o o złych intencjach. W open-source łatwiej jest szukać obu stronom.

  •  

    pokaż komentarz

    Potwierdzam, 7 Professional oraz XP Professional PL - również dzisiaj taką aktualizację chciały sobie zapuścić. Oba systemy miały ją w "ważne"
    Na obu komputerach skype nigdy nie było, nie będzie i nie ma być, więc o co chodzi?
    Czy to jest aktualizacja wprost instalująca skype (nawet jeśli wcześniej go nie było), czy tylko (jeśli wykryje że jest zainstalowany) - upgraduje go do 5.9?

  •  

    pokaż komentarz

    Dawniej jako aktualizacja pojawiał się Windows Live Essentials i nikt wtedy nie protestował. Teraz Microsoft postawił na Skype jako komunikator i stąd oznaczenie klienta Skype jako ważnej aktualizacji.

    •  
      B........n

      +5

      pokaż komentarz

      @kytutr: Nikt by nie robił alarmu, gdyby tego typu aktualizacja była oznaczona jako opcjonalna, domyślnie niezaznaczona do instalacji.

      Programy Windows Live były uzupełnieniem Windows 7 (Poczta Systemu Windows, Movie Maker, Messenger nie były dostępne w Windows 7 po instalacji), wydane jako aktualizacja w 2011 roku.

      Skype to inna sprawa, Microsoft wykupił udziały w tej firmie i chce zarobić. W wersji darmowej w czasie konwersacji będą wyświetlały się reklamy (animowane gify lub nawet flash). Podobno nie ma to wpływać na obciążenie komputera w czasie używania Skype'a. Pożyjemy, zobaczymy.

    •  
      G........o

      +7

      pokaż komentarz

      @BPMCatchIn: Jeżeli będą reklamy, to zaraz powstanie tona programów typu Skype Ad Killer.

    •  

      pokaż komentarz

      flash
      @BPMCatchIn: O, a nie Silverlight?

      Zawsze mnie bawi ten popup na stronach Microsoftu, żebym sobie zainstalował Silverlighta, to będą mi się bardziej niesamowite reklamy pokazywać :D Normalnie najlepszy dowcip roku 2011-2012 :D

    •  
      B........n

      +3

      pokaż komentarz

      @varez: Flash/Silverlight to za przeproszeniem jedno kopyto :P Z tym, że MS chce "zabić" Silverlight i dogadać się z Adobe. Dlatego podejrzewam reklamy via GIF/Flash. Silverlight jest wykorzystywany w zasadzie tylko do ochrony treści multimedialnych (Microsoft PlayReady DRM). Flash ma lepsze możliwości integracji z zewnętrznym API. Po za tym Adobe coś już marudzi, że niedługo Flash nie będzie wystarczający do prezentowania treści w sieci i porzucą go na rzecz implementacji rozwiązań w HTML5. Oczywiście to "pieśń przyszłości". Niedługo skończy się support dla Flasha 11.2 dla Firefoxa wydawanego na Linuxa. Adobe będzie skupiał się na Flash 11.3 i implementacji w Google Chrome. A co do Silverlighta, to MS sam nie wie czego chce i co ma z nim zrobić ostatecznie. Sam fakt dodania Adobe Flash do IE 10 w Windows 8 to już postęp, nie wiem tylko czy to nie odbije się czkawką MS.

    •  
      e.......o

      0

      pokaż komentarz

      @varez: jeszcze nie widziałem reklamy w silverlighcie, za to świetne streamingi video tak :)

    •  

      pokaż komentarz

      @elczikeno: Tak, bo świetność streamu zależała akurat od SilverLighta..

    •  
      e.......o

      0

      pokaż komentarz

      @varez: tak, silverlight to obecnie najlepsza technologia do streamingu video

  •  

    pokaż komentarz

    A której wersji Windowsa to dotyczy?