•  

    pokaż komentarz

    Ekskluzywny klub za 2,4k na rok? To chyba jakiś żart :) To ja za karnet miesięczny na najzwyklejszą siłownię w Bydgoszczy płaciłem 130zł/miesiąc. Jak na Warszawę trochę ponad 200zł za miesiąc to chyba nie taki majątek...

    Oczywiście nie popieram takiego działania, ale nazywanie czegoś takiego mianem "ekskluzywnego" jest według mnie mocno na wyrost.

    •  

      pokaż komentarz

      @mmarekkk: Ekskluzywny chyba tylko ze względu na prestiżową lokalizację.

    •  

      pokaż komentarz

      @mmarekkk: dziwne, bo ceny za siłownię (nawet najzwyklejszą) w Warszawie też chodzą po jakieś 120zł, także taka przebitka cen naprawdę czyni klub "ekskluzywnym".

      Swoją drogą- może Polacy w końcu staną się troszeczkę nieufni po tych całych zajściach i będą negocjować jakieś zaliczki. Np. 50% płatne przed odbyciem usługi i 50% po odbyciu usługi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Michaelangello: Nie wiem jak realnie wyglądają ceny w Wa-wie, ale z tego co poszperałem w necie, ceny za siłownie w centrum oscylują właśnie w granicach 180-200zł. Ile w tym prawdy - nie wiem, bo nie zweryfikuję osobiście.

      Dla mnie głupotą jest płacić za coś za rok z góry, przynajmniej z mojego punktu widzenia. Przez tak długi okres czasu wiele może się zmienić. Sam planowałem chodzić dłużej, ale mi się zwyczajnie odechciało i gdybym zapłacił za rok, to straciłbym mnóstwo kasy.

    •  

      pokaż komentarz

      @mmarekkk: Dokładnie, dlatego też nigdy tego nie robiłem. Problem jest jeszcze w tym, że zapłacić od razu 2400zł/rok daje to olbrzymie zniżki. Skoro płacąc za rok wychodzi 200zł/m-c to płacąc za pojedynczy miesiąc wyjdzie jakieś 300zł.

      Sam jak chodziłem na siłownię w centrum to płaciłem za 12 wejść 120zł więc naprawdę nie jest tak źle. Oczywiście nie mówimy tu o wielkich wypasionych siłowniach w centrach handlowych, a małych siłowniach osiedlowych ;]

    •  

      pokaż komentarz

      @Michaelangello: Na pewno, zniżki swoją drogą. Teraz wiele "klubów" nie tyle co żąda kasy za rok z góry, ale musisz podpisać zobowiązanie na rok, przykładem może tutaj być popularny ostatnio w Polsce "Pure Fitness". Ja za 130zł na miesiąc miałem nieograniczoną liczbę wejść, otwarte 7 dni w tygodniu od 7 do 23, więc było całkiem przyzwoicie, ale nie ma raczej co porównywać z Warszawą :)

    •  
      k...u

      -3

      pokaż komentarz

      Sam planowałem chodzić dłużej, ale mi się zwyczajnie odechciało i gdybym zapłacił za rok, to straciłbym mnóstwo kasy.
      @mmarekkk: Chyba nie wiesz jak działają te wszystkie "eksluzywne kluby". Podpisujesz lojalkę jak u operatora GSM na abonament (12 lub 24 mies. albo i dłużej) i nie możesz rozwiązać umowy przed czasem, chyba że zapłacisz wysoką karę.

    •  

      pokaż komentarz

      @kminu: Pisałem o tym wyżej, przeczytaj sobie ;) Poza tym w niektórych miejscach musisz opłacic od razu na rok, jak było w tym przypadku.

    •  
      k...u

      -2

      pokaż komentarz

      @mmarekkk: Widziałem, że pisałeś, ale już po tym jak dodałem swój komentarz.

    •  

      pokaż komentarz

      @mmarekkk: U nas "najzwyklejsze" tzn. osiedlowe siłownie są po 6/8 dych. Mówię o Warszawie. Te większe np. w centrach handlowych stoją po ok 150/180zł, ale one mają lepszy sprzęt, sauny, prysznice i takie tam

    •  
      I........9

      +15

      pokaż komentarz

      Swoją drogą- może Polacy w końcu staną się troszeczkę nieufni po tych całych zajściach i będą negocjować jakieś zaliczki. Np. 50% płatne przed odbyciem usługi i 50% po odbyciu usługi.

      @Michaelangello: Tak, będą negocjować z Panią Kasią, studentką drugiego roku, która dorabia w klubie fitness / siłowni.

    •  
      m..._

      +1

      pokaż komentarz

      @mmarekkk: niektórzy ludzie płacą z góry bo wtedy utrata kasy jest dodatkową motywacją.

    •  

      pokaż komentarz

      @mmarekkk: obaj macie rację :) siłki w centrum chodzą po 200-300 zł/miesiąc, ale też w centrum wszystkie są ekskluzywne (z racji lokalizacji i często wyposażenia/wielkości/ceny) względem tych poza centrum.

    •  

      pokaż komentarz

      @mmarekkk: Ekskluzywny nie znaczy "drogi", tylko "wyjątkowy", "unikalny".
      W języku angielskim "exclude" znaczy "wykluczać"

      Często słyszy się w TV sformułowanie "ekskluzywny wywiad z..."
      Wiadomo, że w j. polskim słowo zyskało nowe znaczenie, ale to błąd :)

    •  

      pokaż komentarz

      @mmarekkk:

      Ekskluzywny klub za 2,4k na rok? To chyba jakiś żart :)
      Trochę popłynęli z tą "ekskluzywnością". "Ekskluzywny" to jest może Holmes Place w Hiltonie, w którym miesięczny karnet kosztuje 5 stów.

  •  

    pokaż komentarz

    najbardziej nadużywane ostatnio słowa to "ekskluzywny" i "ekspert"
    ciapek po maturze staje się ekspertem a byle gówno staje się ekskluzywne

    •  
      Y........e

      +3

      pokaż komentarz

      @bulaj76: Dzisiaj ekspertów jest niewielu i już się tak nie nazywają. Ekskluzywne towary za to nie muszą się reklamować jako ekskluzywne bo one takie są i ludzie o tym wiedzą. Dzisiaj słowa tracą na znaczeniu przez takie szastanie "wspaniałością" z każdego zakątka. Szczytem są oczywiście wszelkie reklamy i inne działania marketingowe.Oczywiście to wszystko idzie w parze z zalewem gówna jeśli chodzi o jakośc towarów i fuszerkę oraz brak wiedzy "ekspertów".

  •  
    J....d

    -3

    pokaż komentarz

    I tak się kończy chęć lansu i pokazania się.Mi siłowni u Wieśka w piwnicy nie zamknął nawet po końcu świata.Sprzętu w opór,ludzie fajni i karnet za 50 zł a nie 300....

    •  

      pokaż komentarz

      @Jack3d: Po części masz rację, ale tylko z lansem i chęcią pokazania się. Porównaj sobie, ile ten Twój "Wiesiek" płaci za lokal pod siłownię, a ile musieli płacić za miejsce w hotelu Marriott. Nieporównywalnie większe koszta utrzymania całego interesu, a w Warszawie nie brakuje takich, co zapłacą i po 500zł za miesiąc, a nawet i więcej - na brak klientów na pewno nie narzekali ;)

    •  

      pokaż komentarz

      I tak się kończy chęć lansu i pokazania się

      @mmarekkk: Dla Ciebie to lans, dla kogoś innego codzienność. Co w tym złego?

    •  

      pokaż komentarz

      @Jack3d: tylko, żę ten Twój Wiesiek jest na zadupiu i jak ktoś mieszkający i pracujący w centrum ma tracić 1,5h na dojazd w obie strony, to już po pierwszym dniu będzie do tyłu o te dwie stówy (bo tyle może zarobić przez owe 1,5-2h.)

    •  

      pokaż komentarz

      @Jack3d:

      Mi siłowni u Wieśka w piwnicy nie zamknął nawet po końcu świata
      To fantastycznie. A masz u Wieśka np. saunę?

    •  
      K..r

      +7

      pokaż komentarz

      To fantastycznie. A masz u Wieśka np. saunę?

      @Farquart:
      Tak, jak okna zamkną
      Bazinga!

    •  

      pokaż komentarz

      @Jack3d: Też nie kumałem po co kumpel chodzi do takiej drogiej siłowni w Centrum. Tym bardziej że ma swoją całkowicie wyposażoną. Jak mi wytłumaczył, to są miejsca gdzie można poznać wpływowych ludzi, specjalistów, ludzi wysoko postawionych w różnych firmach z którymi on chce robić interesy itp. Poznajesz jednego, znajomy znajomego i potem masz np. łatwiejsze wejście do sieci sklepów ze swoim towarem. Zwykłe interesy często robi się z polecenia, po prostu :-) Jeszcze w latach 90-tych to cena w Mariocie była zaporowa, dla nas zwykłych szaraczków karnet 8-9 tysięcy, ale jak kolega mówi, bardzo mu się to opłaciło. Znajomości to ważna sprawa i często pomocna.

    •  
      d..x

      0

      pokaż komentarz

      @Jack3d: mi siłowni Multisport też raczej nie zamkną, w cenę wliczone: baseny, siłownie, saun, tańce, aerobiki i inne sztuki walki. Płacę za to 50pln, pracodawca pewnie drugie tyle+podatki

  •  

    pokaż komentarz

    To jest efekt tego, że nie ma zbyt wielu idiotów którzy zapłacą 4 stówy miesięcznie za rzucanie żelastwem.

  •  

    pokaż komentarz

    Roczne karnety sprzedawano jeszcze kilka dni wcześniej.

    nadzieja umiera ostatnia