•  

    pokaż komentarz

    O skali inflacji prawa może świadczyć skokowy wzrost liczby stron Dziennika Ustaw. W 1989 r. liczył 1186 stron, w 1999 r. 7292 stron, a w rekordowym jak dotąd 2004 r. 21032 stron.
    Raj dla prawników.

  •  
    f.....k

    +7

    pokaż komentarz

    Dzięki temu zmniejsza się bezrobocie.

  •  
    r.....2 via iOS

    +38

    pokaż komentarz

    hehe:) no to już z samego nagłówka widać skąd bierze sie poparcie dla Platformy (jakieś 20 mln uprawnionych do głosowania, 3,5 mln to jakieś 15%, tzw. twardy elektorat, należy jeszcze dodać córki, synów i małżonków i ze 20% gotowe:/).

    •  

      pokaż komentarz

      @ronin12: do głosowania jest uprawnione około 28-30 milionów obywateli.

    •  

      pokaż komentarz

      @ronin12: Już widzę jak marnie zarabiający nauczyciele czy pielęgniarki biegną głosować na PO, bo Kaczyński ich wszystkich pozwalnia.

    •  
      r.....2 via iOS

      -6

      pokaż komentarz

      @Szymon80: masz racje pomylilem sie w obliczeniach: 30 mln uprawnionych, frekwencja 50% czyli 3,5 mln to juz jakies 30%, odejmujac biednych nauczycieli dodajac rodzine, znajomych i wujkow to nadal blisko 30%!
      Dopoki ludzie zamiast siedziec w domach nie zaczna "inaczej" glosowac dopoty nie zmieni sie nic!

    •  

      pokaż komentarz

      @mq1:
      To tłumaczy tylko dlaczego ludzie ogólnie głosują na socjalistów, czyli "bandę czworga", a nie konkretnie na PO. Z resztą, lemingi nie boją się zagłosować np na ugrupowanie JKM w obawie że ich pozwalnia czy emerytów wyśle do gazu (chociaż słyszałem takie wersje), nie zagłosują, bo "JKM to idiota", jego prywatne wypowiedzi ich wkurzają, nie podoba im się jego gęba, sposób mówienia, dykcja (bardzo ważna dla kraju sprawa - DYKCJA, tam dajmy spokój z jakimiś podatkami). Ale i to nie jest główny powód. Głównym powodem małego poparcia dla partii spoza bandy czworga jest... MAŁE POPARCIE! :) To jest dopiero logika. Mając tak genialne społeczeństwo nasi właściciele mogą spać spokojnie. Nie ważne co zrobią i tak zostaną wybrani.

      Jeszcze jedno - mieliby pewien problem, gdyby ludziom się znudziło i zaczęliby bojkotować wybory, albo po prostu z czystego lenistwa ludzie woleliby oglądać "jak oni srają" w TV zamiast iść głosować. Ale oczywiście jak zawsze mówiłem - oni nie są idiotami i pomyśleli o tym na samym początku. Robią show telewizyjny oparty na pozornym podziale, kręcący się wokół "spraw najważniejszych dla każdego z nas" czyli rola religii w państwie, kwestie światopoglądowe, kwestie równouprawnienia (i tutaj wstaw dowolną ilość grup społecznych, najlepiej edytowaną sezonowo), no i tradycja seriali telewizyjnych klasy Z: co, kiedy kto, komu i po co powiedział, i co tamten mu odpowiedział. Show motywuje leniwą masę przed telewizorami, żeby ruszyli tyłki w tych jakże ważnych sprawach. Byle nie PiS! Bo panie wojnę z Rosją będziemy mieli :) Bo homosiów nam zagazują! Bo wprowadzą katolicki Taliban. A w drugą stronę? Bo PO wprowadzi krwiożerczy kapitalizm, zwolni połowę ludzi z pracy, wprowadzi obowiązkową homoseksualizację w przedszkolach i tak dalej, und zu weiter...

      I tak to się kręci.

    •  
      a........a

      -10

      pokaż komentarz

      @pies_harry: JKM lekiem na całe zło - to dopiero ciekawostka. A czy wiesz, że całkowita liberalizacja i uwolnienie gospodarki doprowadza do tego, że silniejszy zjada słabszego? - oczywiście, że wiesz. Znając naturę ludzką wiesz też o tym, że człowiek, to zdegenorowane bydle i wiecznie mu mało i nie cofnie sie przed największą podłością aby mieć więcej. Nieograniczona, niczym nieskrępowana konkurencja doprowadzić może do tego, że na koniec właścicielem wszystkiego (powtórzę; WSZYSTKIEGO) będzie jeden, najbardziej zachłanny, sprytny, krwiożerczy i bezwzględny człowiek.
      Balcerowicz daje wyraźnie do zrozumienia, że zbyt dużo Państwa w górnictwie i energetyce, i że trza to sprywatyzować a może sprzedać - przecież to się klasyfikuje pod zdradę stanu! Celowo, od lat prowadzona informacyjno-medialna polityka antygórnicza doprowadziła do tego. że obywatel słysząc - górnik, czy górnictwo dostaje torsji.
      Polska nie ma większego bogactwa niż węgiel, wielu zagranicznych "uzdrowicieli" czeka tylko, zby położyć na nim łapę - jak myślisz, kto finansuje prof. Balcerowicza?

      Balcerowicz to to samo, co JKM, tylko to taki zamaskowany JKM.

      Czy idea człowieczeństwa polega na tym, aby nażreć się za wszelką cenę?

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: Smutne ale prawdziwe. Zgadzam się w 100%

    •  

      pokaż komentarz

      @agatomenka: Nie można oprzeć całej przyszłości na czymś tak skończonym jak pokłady węgla. Zjednoczone Emiraty i spółka też wrócą do pasania kóz, jak im ropy zabraknie. Należy inwestować w technologię i korzystać z potencjału intelektualnego. Ale do tego nie dojdzie, bo mamy znacznie większy potencjał innego surowca - BETONU.

    •  
      a........a

      -4

      pokaż komentarz

      @Altar: Węgla mamy na 200 lat eksploatcji na obecnym poziomie, są nowoczesne filtry wyłapujące co2, znana jest echnologia zamiany co2 w paliwo - gra jest warta świeczki.

    •  

      pokaż komentarz

      @agatomenka: Nie twierdzę, że jest go mało, tylko, że jest go ograniczona ilość. Sama piszesz o technologii przerabiania CO2 na paliwo. Teraz pomyślmy, jakich technologii jeszcze nie znamy. Może przy odpowiedniej, tego węgla starczyłoby na 400 lat... Także, technologia przede wszystkim, a wtedy i bogactwa naturalne będą wydajniejsze i nie musielibyśmy jej kupować od mądrzejszych.

    •  
      a........a

      0

      pokaż komentarz

      @Altar: Jestem facetem, to tylko taka ksywa, coby nie namierzyli:)
      Oczywiście, że niektórych technologii nie znamy, ale - zaręczam - szybko poznamy, jeśli węgiel w całości przejdzie w prywatne ręce.
      Balcerowicz napisał, że jest źle i wszyscy klaszczą - a o to przecież chodzi rządzącym! Zaraz można będzie sprzedać, a później, gdy kariera się skończy, dostanie się stołeczek w korporacji węglowej - bo przecież tak to do diabła działa! - toż to idea JKM.

    •  

      pokaż komentarz

      @agatomenka: Masz coś z głową. Nie ma żadnego historycznego przykładu w przypadku wolnego rynku który pokazywałby na trwałą monopolizację rynków przez jeden podmiot. Zazwyczaj szlag trafia założyciela (załóżmy ,że w tym wypadku będzie to Bill Gates) i całe imperium (dajmy na to Microsoftu) się rozleci jak domek z kart.

      To tylko przykład ale zasada jest stała i niezmienna. Monopole zawsze są przymusowe.

    •  
      a........a

      0

      pokaż komentarz

      @Ilythiiri: Jeśli właścicielem jest jeden człowiek i on wali w kalendarz nie dbając o przyszlość i nie wyznaczając następcy, to tak,
      Jeśli jednak wźmiemy korporację, rodzinę, klan to być może wcale nie mam z głową. Rody najpotężniejszych bankierów kierowane są przez kogoś i wcale nie rozlatują się jak domki z kart.

    •  

      pokaż komentarz

      Już widzę jak marnie zarabiający nauczyciele

      @mq1: Jak ma cały etat i awansował na mianowanego lub dyplomowanego to nie ma marnych pieniędzy. Po drugie, to od chyba 5 lat co roku mają podwyżkę - nawet w tym roku, gdy cała budżetówka stoi w miejscu, oni mają. A te 5 lat to jakby nie patrzeć PO.

    •  

      pokaż komentarz

      @agatomenka:
      Silniejszy zjada słabszego, to prawda. Tyle, że ludzie porzucili kanibalizm dawno temu. Dosłownie i w przenośni. Mało tego, porzucili nawet łowiectwo na rzecz hodowli. Krótko, w wolnym, rynkowym systemie ludzie współpracują ze sobą. Nie ma sensu się niszczyć. W niewolnym systemie - ludzie hodują ludzi - to mamy teraz. Bo zawsze jest ktoś silniejszy. W socjalizmie zawsze władzę sprawują najbardziej zachłanni, krwiożerczy i źli. Podłość jest jedyną wymaganą kwalifikacją. W systemach wolnych - faktyczna siła, która opiera się na mądrości. Ten, który jest zdolny więcej dać z siebie rozdaje karty. Nie zastanawia Cię, że wszelkie reżimy komunistyczne są państwami policyjnymi opartymi na przemocy i przymusie? Nie zastanawia Cię, że obywatele krajów, w których panuje gospodarcza "wolna amerykanka" cieszą się największą swobodą osobistą i nikt ich nie pilnuje, żeby nie uciekali ze swoich krajów? Nażreć się za wszelką cenę chcą się ci, którzy uzurpują sobie prawo do cudzej własności. Zauważ, w świecie wolnego rynku własność jest święta. Posłuchaj ze zrozumieniem libertarian. Spróbuj. Nawet JKM, chociaż czasem ma problemy z trzymaniem się tematu.

      Wracając do całkowitej liberalizacji gospodarki. Pamiętasz Reagana i jego czasy? Pamiętasz legendarne USA i legendarny Zachód, amerykański sen? Ludzie wtedy latali w kosmos. Powstały komputery, internet. Rozwinęła się motoryzacja, urbanizacja. Skokowo i drastycznie zaczęły podnosić się warunki życia ludzi. Ludzie Zachodu widzieli przed sobą przyszłość, a nawet i biedny wschód miał jakąś nadzieję. Byłaś kiedyś w Zachodniej Europie? Sama architektura przytłacza. Te miasta, te budynki, te drogi, te linie kolejowe. Te uśmiechnięte twarze ludzi, gdzie się nie spojrzysz. Ta czystość i zadbanie. Do tego wszystkiego doprowadziła liberalna gospodarka. To były złote czasy dla ludzi, którym się chciało. Którym na czymkolwiek zależało. W głowie mi się nie mieściło, że można to zniszczyć i to dość szybko. Proces trwa. Ten proces przyśpiesza. Uwierz, "socjalizm z ludzką twarzą" nie istnieje. Nie ma socjalizmu bez wypaczeń. To wszystko wygląda jak w byłym Związku Radzieckim. W najlepszym razie jak w PRL.

      Socjalizm utopijny jest utopijny. Realny jest po prostu zbrodniczym reżimem opartym na niewolnictwie. Podobnie wyglądają wszelkie dzisiejsze mutacje kapitalizmu, gdzie globalne korporacje kontrolują wszystko jak mafie. Z resztą, niewielka między nimi różnica. Za to wielka różnica pomiędzy nimi, a wolnym rynkiem. Gdzie praca, towary i usługi mają swoją wartość, nienarzuconą przez nikogo z góry.

    •  
      a........a

      +2

      pokaż komentarz

      @pies_harry: Jest jedna zasadnicza różnica między nami - Ty wierzysz w człowieka, ja nie. Nie jest możliwe, aby szef potężnego przedsiębiorstwa czy korporacji nie próbował ingerować w rynek czując się zagrożonym, czy chcąc mieć więcej po prostu

      "Gdzie praca, towary i usługi mają swoją wartość, nienarzuconą przez nikogo z góry" - bardzo to dobrze brzmi, ale to taka sama utopia, jak socjalizm, czy komunizm utopijny.

    •  

      pokaż komentarz

      marnie zarabiający nauczyciele
      @mq1: Marnie zarabiający nauczyciele to mit a ich system naliczania pensji to jakaś kpina (np. dostają dodatek wyrównujący pensję do średniej w regionie).

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: Tak długo jak nie interesowałem się polityką i wiedzę o niej czerpałem 'rykoszetem' z otaczających mnie informacji, to JKM był dla mnie politycznym pajacem. Tak jest przedstawiany w mediach i tak ludzie o nim myślą.

      Dlatego właśnie władza chce położyć łapę na sieci - ostatniej próbie, namiastce wolnej informacji. Zacząłem odwiedzać kilka blogów, oglądać nagrania, których w telewizorni nie pokażą i nagle mój mały polityczny światek się zmieniał. Może nie stałem się super wielkim fanem JKM, ale sieć otwarła mi oczy na przeróżnych polityków.

    •  

      pokaż komentarz

      @agatomenka:
      Tylko że ingerowanie w rynek to metody socjalistów. Szef korporacji ma władzę mniejszą niż instytucja państwowa. Nie może narzucić swojej woli innym koncernom. Więc nie muszę wierzyć w człowieka. System rynkowy reguluje się sam. Jedni pilnują drugich. Na tym to polega, na konkurencji - na każdym jednym poziomie. Na poziomie szarych "Kowalskich" i na poziomie gigantycznych korporacji. Dlatego właśnie Apple ani Microsoft, ani Google nie może robić tego co chce, tylko to, co my, czyli klienci chcemy. Owszem, od czasu do czasu robią nam pod górkę - to natychmiast wykorzystuje konurencja i tym sposobem wszyscy muszą się dostosowywać.

      Jakakolwiek instytucja państwowa nie musi się dostosowywać do nikogo. Nie ma w tym żadnego interesu. Za to przeciwnie - może dostosowywać się do woli korporacji. Dlatego państwo (jego ustrój i konstytucja) powinny gwarantować wyłącznie jedno i jednego bronić - wolnego rynku. Konstytucja i ustrój powinny gwarantować, że żaden podmiot nie jest w stanie niczego narzucać prywatnym firmom. Nie jest w stanie ograniczać wolnego handlu.

      Tylko dzięki wolnemu handlowi, produkcji i badaniom naukowym mamy dzisiejszą technologię. Tylko dzięki nim chorzy ludzie, którzy jeszcze 10 czy 20 lat temu musieliby umrzeć dziś żyją dzięki postępowi techniki medycznej. Dokładnie dlatego, że to się komuś opłacało. Dzięki firmą które wydały setki miliardów na badania. Dzięki czyjejś chęci zysku.

      Każdy jeden człowiek z osobna chce zyskać. To jest podstawowa zasada której kwestionowanie nie ma najmniejszego sensu. To punkt wyjścia. Jeśli zbierzesz teraz wszystkich ludzi i ich często konfliktujące ze sobą chęci zysku otrzymasz dzisiejszą cywilizację. Otrzymasz autonomiczny i ostatecznie sprawiedliwy system, w którym to co w ludziach najlepsze wygrywa. Słowa klucze to konurencja i wolność. Weźmy pazernego piekarza, który chce sprzedawać chleb po 20zł za bochenek. Zaraz znajdzie się tańszy i od pazeraka nikt nie kupi - pójdzie z torbami. Weźmy pracodawce wyzyskiwacza - który będzie płacił pracownikom połowę mniej niż inni. Pracownicy go oleją i pójdą do innego. Względnie będą robić tak kiepsko, że puszczą go z torbami.

      Mówisz, że kapitalizm jest utopijny? Nie jest. Istniał, działał i prosperował realnie. Pomimo jednostkowych, indywidualnych problemów. Kapitalizm działa dzięki sprzęrzeniu zwrotnemu. Jest odporny na nieuczciwość jednostek. Nieuczciwe firmy padają. Nieuczciwi ludzie w końcu tracą. Oszustowi dasz się oszukać raz, drugi raz już nie. I co sugerujesz? Że socjalizm jest lepszy? Że kontrola państwa daje ochronę przed ludzką nieuczciwością? Jeśli oszuka Cię sprzedawca, więcej od niego nie kupisz. Jeśli oszuka Cię urzędnik czy polityk - nic nie możesz z tym zrobić. Nie masz możliwości, żeby przestać mu płacić. Ma nad Tobą władzę bez względu na wszystko, tak długo, ile tylko będzie chciał. I będziesz płacić tyle ile będzie chciał i tak długo jak będzie chciał. To przemoc i zniewolenie bez żadnej kontroli i mechanizmu bezpieczeństwa. Totalna kontrola i niewolnictwo.

      Zakładając nieuczciwość i zło z góry (a mądrzy ludzie zawsze powinni się z tym liczyć) - sensowny i sprawiedliwy system powinien GWARANTOWAĆ i SIŁĄ BRONIĆ kapitalizmu. Wolnego rynku, gospodarki i handlu. Jeśli powinien czegoś zabraniać, to ZABRANIAĆ REGULACJI I ZABRANIAĆ INGERENCJI W WOLNOŚĆ GOSPODARCZĄ. Tylko takie prawo ma sens. I takiego prawa domagają się liberałowie i libertarianie.

      Straszenie nieuczciwymi przedsiębiorcami to czysta demagogia. To teraz, w niewolniczym, socjalistycznym systemie nieuczciwe korporacje mogą wszystko i nie ma przed nimi żadnej obrony. W prawdziwie rynkowej gospodarce, w prawdziwie wolnym państwie kontrolę mamy my. I jeszcze jedno - gdyby było inaczej niż mówię, dzisiejsza technologia by nie powstała. Właśnie dlatego, że ludzie są jacy są. Nikt nie inwestowałby pieniędzy w technikę medyczną czy komputerową, gdyby nasze potrzeby nie liczyły się dla firm. Gdyby pieniądze wystarczało zdobyć przemocą, po prostu odbierając je pracującym ludziom jako podatek czy inny haracz. Obawiam się jednak, że obecnie nasza cywilizacja upada. Komunizm zżera Zachodnią Europę i Amerykę Północną jak rak. Obecnie faktycznie bardziej opłaca się korumpowanie polityków, przelewanie pustych pieniędzy z konta na konto, niż produkowanie czegokolwiek i wymyślanie czegokolwiek. W dzisiejszych podłych, komunistycznych czasach człowiek nie jest w stanie wymyślić nic nowego. Nie jest w stanie rozwiązać już żadnych realnych problemów. Dziś nie wymyślilibyśmy już samochodu, samolotu, statku kosmicznego, komputera, internetu, operacji na otwartym sercu. Dzisiejszy system jest do tego niezdolny. Człowiek czasów dzisiejszych jest jak prymitywny dzikus, w porównaniu ze schyłkiem wieku XX. I niestety na nic się tu zda geniusz garstki naukowców - bez pieniędzy i wolności nie są w stanie wiele zdziałać. Zobacz, NASA upadała. Badania kosmiczne są za drogie. Badania nad komórkami macierzystymi nie podobają się politykom.

    •  
      a........a

      +2

      pokaż komentarz

      @pies_harry: Przeczytałem i wiele w tym prawdy, jednak wprowadzenie w pełni wolnej konkurencji uważam za niemozliwe.
      Mam do Ciebie prośbę podam link do tekstu który napisałem jakiś czas temu - jeśli będziesz miał czas, przeczytaj, a jeśli przeczytasz, to daj znać co o tym myślisz.
      Jak do tej pory nikt go nie skomentował (może to idiotyzm?), a ciekawi mnie opinia innych.
      http://antropolog-1.blog.onet.pl/1,AR3_2012-03_2012-03-01_2012-03-31,index.html

    •  

      pokaż komentarz

      @agatomenka:
      Ściana tekstu, więc po robocie chętnie sprawdzę. BTW, Twój nick wprowadza w błąd :) Chociaż nie ma to większego znaczenia, bo i tak polemizuję z opinią, nie ad personam. Chociaż osobiście polecam empiryczne podejście, czyli osobiste sprawdzenie jak rzeczy wyglądają.

    •  
      a........a

      0

      pokaż komentarz

      @pies_harry: Wiem, że dużo - ale nie mogłem opisać zwięźlej chcąc, aby Czytelnik załapał jak doszedłem do takich, a nie innych wniosków.
      Liczę na Twoją opinię.

    •  
      d.......y

      0

      pokaż komentarz

      @pies_harry: przy fragmencie > Głównym powodem małego poparcia dla partii spoza bandy czworga jest... MAŁE POPARCIE! :)

      nie wiedzieć czemu pomyślałem o wynikach google.
      Jedynym powodem bycia poza pierwsza dziesiątką jest bycie poza pierwszą dziesiątką (serio). Tak samo jest z bogactwem, i wieloma sprawami. Ale pamiętaj, ze z wysokiego konia nie miło się spada, o czym przekonał się już AWS, SLD i parę innych partii.

    •  

      pokaż komentarz

      @agatomenka:
      Wieczorem napiszę. Czytałem tekst, poruszyłeś całą masę tematów i już się cieszę na ciekawą dyskusję. Tyle, że to nie jest sprawa na 5 minut, więc spokojnie, wieczorem się rozpiszę.

    •  

      pokaż komentarz

      @dokurobey:
      Efekt sieciowy. Ale przesadzasz, że to jedyny powód. To ważny powód, ale nie jedyny. Algorytm Google jest dość sprytny i na tyle skuteczny, że wejście do pierwszej dziesiątki na frazę jest możliwe, widziałem na własne oczy. I nie - nie trzeba nic wykupywać. Udało mi się osobiście wypozycjonować kilka fraz, do tego pewnie były to fuksy (łatwe strzały) - bo na pozycjonowaniu się znam jak kura na pieprzu.

    •  
      a........a

      0

      pokaż komentarz

      @pies_harry: Jeśli napiszesz wieczorem, to odpowiem jutro - idę na nockę.

      Do jutra.

    •  

      pokaż komentarz

      @agatomenka:
      po ostatniej naszej rozmowie (tak mi coś znajomo wyglądał ten nick jak czytałem dyskusje) nie sądziłem ale w 100% się z Tobą zgadzam z tym co napisałeś w tej dyskusji, a bloga też wieczorem przeczytam bo z pracy trzeba spadać ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @agatomenka:
      OK, jest późno, a poświęciłem na znalezienie tego 2 godziny mojego cennego piątkowego wieczoru.

      A propos Leszka Kołakowskiego i związanego z nim dociekania: http://www.smbc-comics.com/index.php?db=comics&id=1776#comic
      To w pewnym stopniu naświetla sprawę.

      Co do reszty, to jest taka masa spraw, że mnie to przerasta, z resztą, musielibyśmy bardzo daleko zejść z tematu, którym, jak mi się wydaje jest sens liberalizmu gospodarczego. Wyciągasz grube działa, jak np kreowanie sztucznych potrzeb do bezsensownej eksploatacji ludzi i utrzymania bezsensownego systemu. Powszechne oszustwo i zakłamanie odnośnie jakiejkolwiek kwestii. W imię pieniądza. Jak w pewnym tekście rozpoczynającym się słowną zabawą "zło-to". Nie wiem nawet z której strony to ugryźć. Może od strony potrzeb. Nie ma szans, zejdziemy z tematu, ale postaram się jak najmniej schodzić. Nasze potrzeby wynikają wprost z naszej budowy i możliwości. W dużej mierze także są silnie związane z samym celem naszego istnienia, w który jednak zagłębiać się nie będę. Istniejemy celowo, bo musimy, bo potrzebujemy, bo tak ma być. Dlaczego? To temat na inną bajkę. Mówię jak jest. Odróżnia nas kilka podstawowych cech od wszystkiego innego (głównie materii nieożywionej i prostszych organizmów). Robimy różne rzeczy i przekształcamy swoje środowisko. Tworzymy nowe rzeczy, ba, tworzymy nawet nową informację. Świadomie, w sposób uporządkowany, sprzeciwiający się entropii. Potrzeby to nasz jedyny napęd. Gdybyśmy nie mieli potrzeb, nie robilibyśmy dokładnie nic. Nie zmienialibyśmy się ani sami, ani nie zmienialibyśmy nic innego. Nasze istnienie nie zmieniałoby dokładnie nic. Bylibyśmy równie neutralni jak piasek czy skały na planetach pozbawionych życia. Wszystko co żyje ma potrzeby. Im bardziej złożona forma życia, tym większe potrzeby. Część bakterii bardzo trudno zabić. Dlaczego? Mają niewielkie wymagania. Trudno wytępić karaluchy, podobna sprawa. Są proste, nie potrzebują wiele do przeżycia. Ale im bardziej coś jest złożone, im bardziej skomplikowane, tym bardziej delikatne, wrażliwe i posiadające większe potrzeby. One nie stoją w miejscu, bo my nie stoimy w miejscu. Ewoluujemy, i to nie tylko fizycznie, ale i umysłowo. Optymalna temperatura, ciśnienie i dostępność pefrekcyjnie zbilansowanej paszy nie wystarcza nam. W skrócie - stąd potrzeby. Potrzeby wynikają z naszych zdolności. Budowy. Do czego zdolne są istoty takie jak my? Na co pozwala nam nasza budowa? Na co pozwalają nam nasze mózgi? I teraz pomyśl o potrzebach. I o odróżnianiu tych prawdziwych od fałszywych. Od wymyślonych. I nie pogub się.

      O wiele łatwiej podejść od strony efektu. Nasze potrzeby i produkowany przez nie napęd pozwolił gatunkowi ludzkiemu wygrać. Po co? Nie wnikajmy, jeśli tak jest, jeśli wszystko ewoluowało przez te miliony lat, żebyśmy wygrali z tym wszystkim i stali na końcu - nasze potrzeby mają sens. Kierowanie się nimi ma sens. Nawet jeśli chwilowo prowadzą do czegoś złego, do strat - wynik per saldo jest dodatni. Dlatego, że jak wspomniałem, ewoluujemy razem z naszymi potrzebami.

      Jasne, różni ludzie próbują nam wmówić potrzeby, przejmując je na drodze sugestii są w stanie manipulować naszym napędem, tym samym korzystać z naszej energii za darmo. Tym mówimy nie. Sami. Bo to już osobista sprawa każdego z nas, czy chce mieć własną opinię, własną wolę, własne cele. Jeśli nie masz tego w sobie, nawet bez żadnej indoktrynacji z zewnątrz nasiąkniesz czymkolwiek z otoczenia jak gąbka. I tak nie będziesz sobą. Upodobnisz się do otoczenia, a to podstawowym celem nie jest - gdyby było - bylibyśmy identyczni - a nie jesteśmy. Mało tego, przynajmniej potencjalnie jesteśmy zdolni różnić się od siebie coraz bardziej (kwestia złożoności i "koni mechanicznych" pod czaszką).

      Generalnie suma naszych potrzeb, naszego indywidualnego chcenia doprowadziła nas do obecnego stopnia rozwoju. To nie może być głupie, to nie może nie mieć sensu. Człowiek nie może być ostatecznie zły. Człowiek nie jest pomyłką. To zarozumiałość tak twierdzić. Człowiek i jego cywilizacja ma taki sam sens jak wszystko inne. Jeśli robi coś, do czego ma predyspozycje wynikające z budowy i możliwości - to coś ma sens.

      Widzisz, w naszej ewolucji, w naszej cywilizacji i rozwoju zaszły pewne osobliwości. Mieliśmy szpilkowe skoki techniczne i ekonomiczne, w "dziwny sposób" powiązane właśnie... z liberalizmem :) Gdziekolwiek, nie ważne na jak krótko się pojawiał - rozkwitała cywilizacja, nauka, dobrobyt. I gdziekolwiek zanikał, te rzeczy zanikały wraz z nim. Liberalizm wydaje mi się po prostu zgodny z ludzką naturą. Naturą, która nie jest ani bezwzględnie zła, ani dobra. Jest za to skuteczna. Jest skazana na przetrwanie. Skazana na tworzenie stale nowych rzeczy. Nowych rzeczy których...

    •  

      pokaż komentarz

      @agatomenka:
      ...domaga się każda nasza komórka i gen.

      Kim jesteśmy żeby polemizować z prawami ewolucji? Czy mamy się za mądrzejszych od natury, która nas stworzyła? Jajko mądrzejsze od kury?

      Liberalizm gospodarczy to darwinizm w ekonomii. Wolność, czy jak kto woli, nawet anarchia - to czysty darwinizm. Koncepcja naprawdę dobrze sprawdzona na długo zanim zeszliśmy z drzew.

      Dzięki niemu powstały wszystkie piękne i subtelne rzeczy. Dzięki potrzebom ludzkim, dzięki parciu do ich zaspokajania. Dzięki zdrowej rywalizacji między ludźmi. Dzięki premiowaniu tych lepszych, osłabianiu tych gorszych.

      Weźmy literaturę. Bądźmy przez chwilę dobrzy i współczujący, darujmy sobie selekcję i szufladkowanie. Poczytaj trochę młodych, nieznanych talentów. Poczytaj a szybko zmienisz zdanie co do rywalizacji, selekcji i dyskryminacji.

      Rzeczy piękne i wartościowe wynikają z naszej natury, możliwości i potrzeb. Wynikają z rywalizacji. Zdrowej rywalizacji. Ludzie w historii wypracowywali sobie systemy w której takie coś prosperowało, a efekty były więcej niż widoczne. Są widoczne do dziś.

      Ale wiem, że bardziej interesuje Cię kwestia tych bankierów, szefów globalnych korporacji, pieniędzy z niczego, władzy dla samej władzy, bucie wiecznie miażdżącym ludzką twarz o którym wspominał Orwell ustami O'Briana w "Roku 1984". Co z tym? Jak to pogodzić z pitoleniem o naszym wielkim ewolucyjnym sukcesie? To ślepa uliczka. Cholernie niebezpieczna, bo pożera całe kraje i regiony jak rak. Degeneruje ludzi, degeneruje całe społeczeństwa, a i nawet środowisko niszczy jak mało co. Z ciekawości natknąłem się na hasło w Wikipedii "Korporacjonizm". Okropna rzecz, obecna jak piszą jedynie w reżimach totalitarnych. Gdzieś tam czytałem, że teraz mamy coś na kształt korporacjonizmu. Nie wiem co o tym myśleć, ale z pewnością nie jest to po prostu zdrowa gospodarka rynkowa. W zdrowej gospodarce rynkowej, w zdrowym kapitaliźmie nie ma racji bytu prosperowanie bez rozwoju i produkcji. Nie ma mowy o prosperowaniu bez indywidualizmu i zaspokajania indywidualnych potrzeb. To po prostu tak nie działa.

      Widzisz, samochody i samoloty istnieją dlatego, że potrzeby zwykłych ludzi dotyczące przemieszczania się były w kapitalizmie ważne. Kiedyś wystarczyło że przemieszczał się władca i garstka możnych. Do tego wystarczały lektyki zasilane niewolnikami. Rozkwit motoryzacji przypisuje się straszliwemu, bezdusznemu kapitaliście, panu Fordowi. Zobacz jak działa ten system. Zobacz do czego prowadzi bezduszny kapitalizm.

      I spójrzmy w drugą stronę. Zaczyna się od zwrócenia uwagi na nierówności społeczne i niesprawiedliwość. Od odwołania do miłości i współczucia. Zauważ na czym się kończy. Spójrz na największych zbrodniarzy w nowożytnej historii ludzkości. Lenin, Stalin, Mao Zedong, Pol Pot. Zobacz do czego to zmierza. Do obozu koncentracyjnego to raz. Do ludzi umierających zgłodu i niemal kompletnego zniszczenia cywilizacji w regionie - dwa.

      Nadal uważasz, że nasza ekonomiczna rywalizacja wymaga arbitralnej kontroli w imię wyższych idei? Nie przeraża Cię, co te wyższe idee już dokonały?

      Tak, pies zjada psa, zawsze będziemy komuś służyć, zawsze ktoś będzie rządził, bo będzie silniejszy i będzie trzymał resztę za mordę. Tyle, czy nie lepiej jak będą to naprawdę lepsi? Nie arbitralnie wybrani przez jakąś grupkę popleczników kolesie? Nie lepiej, jeśli będą musieli ze sobą rywalizować, a my będziemy im potrzebni? W świecie systemów nadrzędnych (centralnego planowania i zarządzania) - ludzie są zbędni. Prosperity jest zbędne. Klasa rządząca wystarcza sama sobie. W świecie gdzie liczy się silna gospodarka i rozwój - nie można pominąć ludzi którzy to wszystko tworzą. Nie zastanawia Cię, że kraje gdzie prości pracownicy żyją najlepiej mają jednocześnie najlepszą technikę wojskową i najsilniejsze armie? Kraje hołdujące "sprawiedliwości społecznej" pozostały w tej kwestii "100 lat za Murzynami".

      Mutacje kapitalizmu to tylko mutacje. To zwyrodnienia, które w żaden sposób nie dewaluują słusznej, EWOLUCYJNIE słusznej drogi rozwoju. Musimy sobie z problemami dzisiejszego kapitalizmu poradzić, ale z pewnością nie zbliżając się do całkowicie skompromitowanych idei socjalistycznych. Interwencjonizm państwowy już widzieliśmy. Dziękujemy. To właśnie on jest przyczyną kryzysu w niegdyś obrzydliwie bogatej UE!

      Tyle w nudnym temacie liberalizm vs interwencjonizm w odniesieniu do zwyrodnień w kapitaliźmie. W tonie zupełnie luźnym i kompletnie ignoranckim. Lepiej poczytać fachowców, oni potrafią to na serio wytłumaczyć.

    •  
      a........a

      0

      pokaż komentarz

      @pies_harry: Być może liberalizm krystaliczny, w którym nikt nie ingeruje w prawo do wolnej konkurencji jest lekiem na całe zło. Tylko, że gospodarka kierowana centralnie, kierowana przez fachowców, którzy za nic mają własną korzyść, są wolni od pokus tak bliskich każdemu z nas byłaby równie dobra, o ile nie lepsza, bo potrafiłaby w porę wyhamować zapędy zysku za wszelką cenę. Taki model gospodarki jest mi bardziej bliski, bo fachowcy w porę potrafiliby określić, na ile można sobie pozwolić, aby w minimalnym stopniu ingerując w środowisko naturalne zyskać. W społeczeństwie, dla którego zysk nie byłby priorytetem, rozwój nieskrępowanej myśli (a myśl obecnie skrępowana jest zyskiem), idee człowieczeństwa (czyli marzenia i sny) miałyby szansę spotkać się z tym, co w rzeczywistości. Wiemy jednak, że tak w jednym, jak w drugim przypadku to tylko marzenia i sny - tak nigdy nie będzie, bo człowiek, to zdegenerowane bydle w swej masie - pisząc "w swej masie" mam oczywiście na uwadze to, że istnieją wyjątki. Nieliczni, są tacy, którzy idą pod prąd niejednokrotnie nawet nie zdając sobie z tego sprawy być może, że są inni - spotkałem takiego człowieka, i dopiero teraz, gdy najpewniej nie żyje, po wielu latach dotarła do mnie jego wielkość. Widziałem tą wielkość, a jej nie dostrzegłem, patrzyłem na tego człowieka, a go nie widziałem, bo nie rwał do przodu, nie mądrzył się jak nieraz ja to robiłem (czy robię). Dobra, wystarczy, bo zaczyna się robić melodramatycznie, ale trochę tego, nie zaszkodzi.

      Zauważyłem u Ciebie jakby zachwyt tym, co kiedyś, przy (uzasadnionym) rozczarowaniu tym, co dzisiaj. Jednak to, co dzisiaj gdzieś miało swój początek, a początek był właśnie w czasach tak gloryfikowanych przez wielu - w tym, przez Ciebie, bo przecież wspominasz wspaniałe czasy rozkwitu Europy Zachodniej (jak mniemam, w domyśle USA). Dlaczego więc jest źle? - ano nie jest źle, jest normalnie, bo zawsze było podobnie - był Pan, i był motłoch - Pan był Panem, bo miał, motłoch motłochem, bo nie miał.
      Czy nie jest dziwne, że od ponad wieku montowany jest silnik spalinowy w samochodzie? Przy tak niesamowitym rozwoju nie jesteśmy w stanie wymyślić niczego, co byłoby tanie? Myślę, że ci, którzy czerpią zyski z wydobycia ropy nie dopuszczą po prostu do tego, aby było inaczej (Nikola Tesla skonstruował ponoć super-silnik i zamontował go w próbnym samochodzie wzbudzając sensację, po jego śmierci smutni panowie wynieśli całą dokumentację jego dorobku). Nie ma szans na w pełni wolną konkurencję, tak samo, jak nie ma szans na sprawiedliwy komunizm.

      Mnie głównie zainteresowało; dlaczego jest, jak jest?
      Połączenie chrześcijańskiej obłudy, z żydowską podwójną moralnością stworzyło potwora. Pewnie kiedyś dopiszę część dalszą Mistrza.., jednak za każdym razem, gdy myślę o pisaniu, przeraża mnie wielkość (objętość) tego, co chciałbym napisać - musiałaby powstać chyba książka!:):)

      Coraz rzadziej czuję się motłochem, i nie przez to, żebym chciał przeskoczyć do klasy Panów

    •  
      a........a

      0

      pokaż komentarz

      @ihwar: Spotkaliśmy się przy Zołnierzach AK:):)

  •  
    n........5

    +33

    pokaż komentarz

    Wybierajcie dalej tych samych, krzyż wam na droge bando kretynów.

    •  
      n........5

      +16

      pokaż komentarz

      @Kambodzanin: jelsi chodzisz głosować to Twoim obowiązkiem jako odpowiedzialnego cżłowieka jest dowiedzenie się jaki masz wybór i jakie partie są przeciw narastaniu biurokracji.

    •  

      pokaż komentarz

      @nordland85: Ale Tusk i jego partia była całkowicie przeciwna wzrastaniu podatków, stawianiu fotoradarów itp itd. Każda partia mi obiecuje cuda na kiju i gruszki na wierzbie przed wyborami. Więc sugerujesz mi abym bawił się w detektywa i podłączał polityków pod wykrywacz kłamstw?

    •  

      pokaż komentarz

      @Kambodzanin: ta.. tyle że PO udowodniło za poprzedniej kadencji ile są warte ich deklaracje. PIS swoją drogą, o SLD już nie wspomnę bo co nakradli to ich. PSL z kolei przyznawałby tylko dotacje rolnikom.
      na #$!@ ludzie słuchają pustych deklaracji? bo przy każdych wyborach ewidentnie zapominają o czynach partii które już rządziły licząc że może tym razem będzie inaczej. to tak jakby liczyć że podstawiając alkoholikowi wódkę pod nos sam z siebie przestanie pić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: Tak, a za parę lat, jak ludziom te partie się przejedzą to zmieni się nazwę, da nowe logo, wystawi kilka nowych twarzy i rzuci hasłem, że uratują Polskę od tych złych kradnących partii i bum, tak się robi politykę. I bądź tu mądry i wybierz dobrze. Do polityki zwykli uczciwi ludzie się nie pchają niestety, a szkoda

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: dlaczego słuchają pustych deklaracji? Bo są naiwni i nie mają pojęcia o gospodarce. Jak ktoś powie, że wybuduje szkoły, da lepszą, darmową służbę zdrowia i naprawi drogi i zmniejszy podatki to każdy na niego zagłosuje, nie zastanawiając się. Bo przecież politycy srają pieniędzmi i sami zasponsorują to wszystko. A potem jest jak jest...

    •  

      pokaż komentarz

      @Kambodzanin: No to zapamiętuj i śledź losy partyjniaków i zmienianych nazw partii. Wystarczy zadać sobie minimum trudu. Ja dokładnie wiem, która partia skąd się wywodzi, którzy ludzie byli już u realnej władzy i na kogo nigdy więcej nie zagłosować. Problem w tym, że większości obywateli się nie chce pamiętać.

    •  

      pokaż komentarz

      Po takich cyrkach, jakie się tu wyprawiają, ludzie powinny pójść do urn i zagłosować tak, żeby obecni, beznadziejni włodarze żarli piach przez następne kilka kadencji. Wyobraź sobie taką sytuację: Mamy wybory i PO dostaje 1 % głosów, a wygrywa (znając życie :/) PIS. Nie wydaje mi się, żeby PIS nie poczuł na karku oddechu wk$#!ionego ludu widzą, że wyborcy zmiażdżyli PO. Po każdej głupiej decyzji PIS, wk$#!iony lud powinien podnieść wrzawę tak, żeby włodarze nie zapomnieli z kim mają do czynienia.

      A jak to wygląda? PO robi co chce, a debile lecą do urn i głosują na PO. I co? Dziwicie się, że Donaldinio leci w jajo? Jakbyście kradli i psuli 4 lata a ludzie znowu by Was wybrali to zmienilibyście podejście do 'rządzenia'?

  •  

    pokaż komentarz

    To już wiem dlaczego tak opornie jest z INFORMATYZACJĄ i z tego powodu jesteśmy za krajami afrykańskimi (ostatnio był raport, nie pamiętam gdzie teraz). Informatyzacja oznaczałaby redukcję zatrudnienia w administracji...teraz papierek z rąk do rąk trafia. Znam wielu urzędników gminnych...oni naprawdę tam kawę piją tylko...a idz coś załatwić - czasem przez 4 pokoje trzeba iść z jednym dokumentem!

    Te państwo mnie osłabia :(

    •  

      pokaż komentarz

      @Tokra:
      Informatyzacja ZUSu spowodowała podwojenie zatrudnienia w tym przybytku i szarpnęła podatników na gigantyczne koszty "wdrażania".

    •  

      pokaż komentarz

      @ultra: Nieudolna firma to wdrażała w takim razie. Z resztą jeśli się mylę...to może zająć kilka lat prawidłowe wdrożenie a wtedy powinni pozwalniać niepotrzebnych. ZUS ma jednostki w całym kraju to nie prosta sprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tokra:Nieudolna firma to wdrażała

      Udolna bo wygenerowała masę faktur.
      Kolega nie pojmuje zasad biznesu publiczno-prywatnego

      Jakkolwiek firma która działa na zlecenie partyjne nie musi być udolna i nawet nie powinna .
      Dobry system nie wymaga troski i nie generuje konieczności serwisowania , szkoleń itp - a co za tym idzie kolejnych zleceń i faktur
      Na taki nikt z decydentów sobie nie pozwoli.

    •  

      pokaż komentarz

      @ultra: No tak z tej perspektywy jaka przedstawiasz to faktycznie "udolna" :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Tokra: Tarnów, ul Nowa. Po dwóch stronach ulicy, naprzeciwko siebie stoją dwa przybytki naszego administracyjnego raju. Chciałem coś tam w jednym załatwić, błądzę, szukam, odsyłają mnie z pokoju do pokoju, dają jeden wniosek, potem opieprzają i dają inny aż w końcu po długich a ciężkich z uśmiechem na twarzy składam wniosek. Ale nie - pani informuje mnie, że muszę iść do kasy, zapłacić kilkanaście złotych i dopiero złożyć.

      No to śmigam na parter, podchodzę do kasy z uśmiechem na twarzy daję kasiorę a pani z okienka mi mówi, że to nie do tej kasy miałem się zgłosić. Muszę przejść do tego budynku po drugiej stronie ulicy, tam też są kasy i to w tamtej kasie mam zapłacić.

      Poziom absurdu całej tej sytuacji połączony z użytym przez Ciebie słowem 'informatyzacja' to już nawet nie komedia. To tragedia.