•  

    pokaż komentarz

    Skoro już ukradli w imię prawa to chociaż można to było przekazać do placówek pomocowych, kuchni dla bezdomnych itp. Ale nie ciśniemy do końca.

  •  

    pokaż komentarz

    Powinno być "Strażnicy miejscy będą handlować towarami które wcześniej ukradli".

    •  

      pokaż komentarz

      @mrmydlo: Dokładnie. Oto mamy właśnie aparat państwowego ucisku działający pełną parą.

    •  

      pokaż komentarz

      @mrmydlo: jeśli towar nie jest nielegalny to konfiskata to kradzież. Przecież gra jest o to że ktoś handluje swoim towarem w miejscu niedozwolonym lub bez zezwolenia, a nie że sprzedaje narkotyki czy broń. Towar nadal powinien być w rękach właściciela.

    •  

      pokaż komentarz

      @tdabc: A wytłumacz mi co to znaczy że coś jest nielegalne? Dla mnie nielegalna może być margaryna, a dla państwa marihuana. Może ja zorganizuję grupę ludzi z bronią i każdy kto kupił margarynę daje zeta, bo tak?

    •  
      l.....2

      0

      pokaż komentarz

      @Skogyr: Tak tylko przypomnę, że w uwielbianej przez wielu II RP w czasach Wielkiego Kryzysu władze postępowały podobnie, wprowadzono ścisłą kontrolę wszystkich handlarzy oraz bardzo twardą dyscyplinę podatkową - choćby nawet ktoś głodował i sprzedawał "nielegalnie" jakieś klamoty, żeby zarobić na chleb to podczas kontroli policja się nie cackała i towar/pieniądze konfiskowała bezlitośnie. Czy to pomogło w wychodzeniu z recesji to już inna sprawa i tutaj zaczyna się spór między różnymi szkołami ekonomii.

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: Kto uwielbia, to uwielbia. Na pewno nie są to liberałowie, a jacyś mniejsi, czy więksi socjaliści.
      Dla mnie jedyna właściwa ekonomia, to ekonomia oparta na Prawach Natury. Nie ma nic właściwszego.
      Od kiedy państwo polskie istnieje Słowian tutaj mieszkających nie spotkało nic dobrego. Poczynając od chrześcijaństwa, przez bezsensowne wojny i bezsensowną śmierć na UE i komunizmie XXI wieku kończąc. Zresztą nie ma chyba kraju, który by nie ucierpiał przez to, że okupuje go jakaś organizacja terrorystyczna zwana państwem.

    •  
      l.....2

      -1

      pokaż komentarz

      Dla mnie jedyna właściwa ekonomia, to ekonomia oparta na Prawach Natury.

      @Skogyr: Ok, to jak w takiej ekonomii wygląda prawo własności ziemi? Kto może ją zajmować, czy można mieć określony kawałek na własność czy jednak nie (w końcu natura należy do wszystkich jednakowo). Do tego "prawem natury" jest np. to, że mniejsi są zjadani przez większych, że rządzi prawo pięści a nie jakieś prawa stanowione czy umowy społeczne. Też to akceptujesz?

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: Prawo pięści, czy prawo stali. Polega na zasadzie nieagresji, jeśli jednak jeden wobec drugiego użyje agresji, masz prawo się bronić wszystkimi środkami. Dziś za zabicie gościa, który na twoich oczach będzie gwałcił ci córkę pójdziesz siedzieć. Bo wyłączność na przemoc ma państwo.
      Prawo własności polega na tym, że jeśli zajmę daną ziemię, którą uznam za niczyją (tj, porzuconą, zaniedbaną, bez żadnych zabezpieczeń itd.), to będzie ona należeć do mnie dopóki jej nie sprzedam, bądź nie porzucę.
      Ogółem, w dużym uproszczeniu wyglądać to będzie tak, że płacisz tylko za to z czego korzystasz, towary, usługi - kapitał jest wymieniany między ludźmi stąd, czy z drugiego końca świata bez skrępowania. Oczywiście nim nastąpiłby taki porządek, pewnie przelałoby się wiele krwi i przez jakiś czas ustalałby się hierarchia itd. itd. Gdyby nie to, że od tysiąca lat ten kraj znajduje się pod chrześcijańską okupacją, już dawno byśmy mieli to za sobą. Jak widzisz wszystkie państwowe cywilizacje zawsze upadały przez wew. problemy, a te bez państwa upadły ponieważ te z państwem nie mogły zrozumieć, jak można żyć bez żadnej organizacji.

    •  
      l.....2

      +1

      pokaż komentarz

      Polega na zasadzie nieagresji, jeśli jednak jeden wobec drugiego użyje agresji, masz prawo się bronić wszystkimi środkami.

      @Skogyr: To jest takie proste w prymitywnej organizacji plemiennej, ale praktycznie zawsze obie strony konfliktu mają swoje racje. Jak rozsądzić kto jest winny, czy atakujący czy broniący się? Potrzeba do tego niezawisłego sądu, a jego niezawisłość i obiektywność musi być jakoś zagwarantowana przez inny rodzaj władzy (ewentualnie te rodzaje skupiają się w jednej osobie) - tak tworzy się państwo. To naturalna kolej rzeczy, przecież nawet taka pogańska demokracja ludowa była jakąś formą przymusu (decyzje wiecu ludowego oddziaływały na wszystkich mieszkających na określonym terenie) , czyli zalążkiem państwa w twoim rozumieniu (aparat przymusu).

      Dziś za zabicie gościa, który na twoich oczach będzie gwałcił ci córkę pójdziesz siedzieć.

      A jak udowodnisz, że on gwałcił ci córkę a nie ona sama chciała uprawiać seks? Mało to przypadków, że kobieta chce kogoś wrobić i obwinia niewinnego człowieka o gwałt? Musiałbyś złapać go konkretnie na gorącym uczynku, ale nawet wtedy nie mógłbyś nigdy być pewny jak było w rzeczywistości. Do tego zawsze w takiej sytuacji będziesz rozemocjonowany i twoja ocena faktów (z reguły każdy popiera swoje dzieci nawet jeśli obiektywnie nie mają racji) nie będzie sprawiedliwa.

      Prawo własności polega na tym, że jeśli zajmę daną ziemię, którą uznam za niczyją (tj, porzuconą, zaniedbaną, bez żadnych zabezpieczeń itd.), to będzie ona należeć do mnie dopóki jej nie sprzedam, bądź nie porzucę.

      Czyli popierasz takie zajmowanie opuszczonych domów czy hal jak to robią squattersi? A jak potem jednak odnajdzie się właściciel, który nigdy się nie zrzekł praw własności, tylko musiał np. wyjechać? Oddać mu? Ale jeśli ty już zainwestowałeś tam kasę, postawiłeś na tej ziemi dom? Co wtedy? Twoje "uznanie za niczyją" będzie zawsze bardzo relatywne, a bez państwa (rozumianego jako aparat wymuszający egzekucję orzeczeń niezawisłego sądu, bo rozmawiamy o ideach) skończy się na prawie pięści. To jest sprawiedliwość?

      Ogółem, w dużym uproszczeniu wyglądać to będzie tak, że płacisz tylko za to z czego korzystasz, towary, usługi - kapitał jest wymieniany między ludźmi stąd, czy z drugiego końca świata bez skrępowania.

      No właśnie, w dużym uproszczeniu. Ale gdy przychodzi do konkretnych przypadków to już to prawo tak dobrze nie działa, bo zawsze są jakieś wyjątki, jakieś niedomówienia, wina leży częściowo po obu stronach itd. To "skrępowanie" daje ci w wielu wypadkach gwarancję, że twój kontrahent z drugiego końca świata cię nie zabije, a kto mu zabroni, skoro nie ma państwa i żadnego aparatu sprawiedliwości (załóżmy, że nie miałeś kumpli i rodziny)? Kto go zmusi, żeby respektował warunki umowy zawartej z tobą? Kto będzie ostatecznie interpretował umowę, jeśli dojdzie do jakichś rozbieżności między wami (przecież nie ma szczegółowego prawa, tylko bardzo ogólne prawo natury), przecież czasem jeden przecinek może zmienić sens wypowiedzi.

      Jak widzisz wszystkie państwowe cywilizacje zawsze upadały przez wew. problemy, a te bez państwa upadły ponieważ te z państwem nie mogły zrozumieć, jak można żyć bez żadnej organizacji.

      A czemu państwa powstały? Z Marsa ta idea przyleciała? Przecież w KAŻDEJ cywilizacji w pewnym momencie ludzie godzili się na jakiś odgórny przymus w celu ochrony sprawiedliwości i swoich praw (przecież wyrok niezawisłego sądu i jego egzekucja też jest przymusem!), to ludzie sami stworzyli ideę państwa bo była im potrzebna.

    •  
      p.....y

      0

      pokaż komentarz

      ak widzisz wszystkie państwowe cywilizacje zawsze upadały przez wew. problemy, a te bez państwa upadły ponieważ te z państwem nie mogły zrozumieć, jak można żyć bez żadnej organizacji.

      @Skogyr: Reasumując: niezależnie jaka cywilizacja - tak czy inaczej upadnie. Dobrze gadają, koniec świata bliski...

  •  

    pokaż komentarz

    "Panie! Nie macaj pan tak tych pomidorów bo pałą przygrzmocę!"

  •  

    pokaż komentarz

    Ja to już nawet nie mam słów. Bandyctwo w imię prawa.

  •  
    D.......z

    +18

    pokaż komentarz

    To teraz już wiem, po co łowcom staruszek broń:
    http://wyborcza.pl/1,75478,12086459,Straz_miejska_chce_miec_bron_palna.html
    konkurencję chcą wyciąć. I przy okazji dumpingowymi cenami zarżnąć uczciwie pracujących ludzi.

    A, tak. Przecież to Łódź.. Jak nie dzieci w beczkach, to "ośmiornice", pavulon, Miller, kibole-mordercy, skóry i policja strzelająca do studentów.
    Howgh!