•  

    pokaż komentarz

    Hi,hi,hi.

    Tytuł sugerujący, że to "antyGO" i nagle tekst "proGO" ma 7 wykopów i 1 zakop.

    •  

      pokaż komentarz

      @patogen: moim zdaniem tytuł nie sugeruje artykułu pro czy contra GO. Tytuł sugeruje, że natura absorbuje coraz więcej CO².

    •  

      pokaż komentarz

      @reod:
      Absorbuje coraz więcej, ale:
      - niewystarczająco dużo, nadal stężenie CO2 w atmosferze wzrasta
      - w niektórych miejsca jest u kresu swoich możliwość,
      - większa absorbcja ma swoją cenę, czyli zakwaszenie oceanów.

      W kwestii emisji CO2 przez człowiek wniosek z tego artykułu jest tylko jeden. Należy ją zmniejszyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @reod: CO do kwadratu? Już po nas :(

    •  

      pokaż komentarz

      @patogen:
      - bardzo dobrze, że wzrasta, to pożyteczny gaz, dzięki niemu rośliny lepiej rosną. Szybszy wzrost roślin to więcej jedzenia dla zwierząt. Poza tym dzięki niemu mały łagodniejszy klimat.

      - możliwości czego ?

      - biorąc pod uwagę ile różnych jonów zawiera woda w oceanie, tak minimalny wzrost stężenia jonów węglanowych praktycznie nic nie zmienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf:
      - Nie mamy łagodniejszego klimatu, bo GO osłabia(nie pamiętam dokładnie jak) prąd morski, który ociepla Europę.
      - możliwości czego to masz napisane w artykule
      - jak wyżej. W artykule jest napisane, że zmienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @patogen:
      - efekt cieplarniany polega przede wszystkim na tym, że jest mniejsza dobowa amplituda temperatur (i to dużo mniejsza, to różnice przeszło 100°), przy okazji jest jest też cieplej w zimie i zimniej w lecie i dopiero na końcu najmniej zauważalnym jego skutkiem jest odrobinę wyższa średnia temperatur. Niektórzy skupiają się tylko na tym ostatnim zapominając o dużo ważniejszych rzeczach.

      - właśnie, że nie jest napisane. Być może źle to zrozumiałeś, nie ma maksymalnego tempa wzrostu roślin zawsze można im stworzyć lepsze warunki w których będą rosły szybciej.

      - jest napisane tylko, że ma to zły wpływ na rafy, a ja dodałem, że jest on tak mały że nie ma to praktycznie żadnego znaczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf: Niestety, nie. W atmosferze masz jakieś 40% więej CO2 niż było 200 lat temu, prawda? A jakoś świat roślinny nie przeżywarozkwitu. Wręcz przeciwnie.

    •  
      G....n

      +7

      pokaż komentarz

      - biorąc pod uwagę ile różnych jonów zawiera woda w oceanie, tak minimalny wzrost stężenia jonów węglanowych praktycznie nic nie zmienia.

      @mnlf:
      Ten minimalny wzrost oznacza obniżenie pH wody o 0.1 dotychczas, a w dłuższej perspektywie o 0.3. To dość dużo, by zakłócić większość procesów biochemicznych, w szczególności tworzenie się skorupek.
      Rośliny rosnące szybciej? Ano, racja, tylko że 40% wzrost CO2 nie przełożył się w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat na 40% wzrost biomasy. Wniosek? Przystosowanie się do wyższego poziomu CO2 trwa więcej niż 200 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf:

      - bardzo dobrze, że wzrasta, to pożyteczny gaz, dzięki niemu rośliny lepiej rosną. Szybszy wzrost roślin to więcej jedzenia dla zwierząt. Poza tym dzięki niemu mały łagodniejszy klimat.

      Nie piszesz tego poważnie prawda? Polecam poczytać chociaż jakieś elementarne materiały z geofizyki przed pisaniem głupot po obiadku.

      http://en.wikipedia.org/wiki/Tipping_point_(climatology)

      - biorąc pod uwagę ile różnych jonów zawiera woda w oceanie, tak minimalny wzrost stężenia jonów węglanowych praktycznie nic nie zmienia.

      Ale bredzisz, aż szkoda czytać.

      Naprawdę bez znaczenia? Tutaj masz Peer Review papier z Nature, żeby nie było że Wiki niewiarygodna: http://www.nature.com/nature/journal/v437/n7059/abs/nature04095.html

    •  

      pokaż komentarz

      @eddiechapman: całkowicie poważnie, to takie proste fakty które powinien znać każdy kto uważał na lekcjach fizyki i biologii w podstawówce (obecnie gimnazjum), a tu nagle wyskakujesz z jakimiś niestworzonymi teoriami.

      Jasne że jak się klimat zmienia to rozrastają się też inne gatunki niż dotychczas - tyle że to nie zmienia prostych i elementarnych faktów jak to, że rośliny dużo szybciej rosną.

  •  

    pokaż komentarz

    Pomimo tego, że przyroda absorbuje olbrzymie ilości CO2 to koncentracja tego gazu w atmosferze szybko rośnie. Bezpośrednio przed rewolucją przemysłową wynosiła ona średnio 280 części na milion. Obecnie doszliśmy do poziomu 394 ppm, a do roku 2016 średnia osiągnie 400 ppm.

    A oto ile było CO2 wcześniej:

    Kambr - 4500 ppm
    Ordowik - 4200 ppm
    Sylur - 4500 ppm
    Dewon - 2200 ppm
    Karbon - 800 ppm
    Perm - 900 ppm
    Trias - 1750 ppm
    Jura - 1950 ppm
    Kreda - 1700 ppm
    Paleogen - 500 ppm
    Neogen - 280 ppm

    Przez 99,9% historii Ziemi CO2 było kilka razy więcej niż jest obecnie a tumany straszą nas wzrostem poziomu CO2 choć jego ilość i tak jest kilka razy mniejsza niż przeciętna w dziejach Ziemi. Od lat powtarzam, że dwutlenek węgla jest bardzo dobry. To pokarm dla roślin a pośrednio też dla zwierząt bo zwierzęta jedzą rośliny albo jedzą zwierzęta, które jedzą rośliny. Dzisiejsza biosfera ma anoreksję. Porównajcie sobie współczesne zwierzaki z tymi z okresu Kredy czy Jury. Liliputy. Każdy, kto protestuje przeciwko emisji CO2 to antyekologiczny oszołom nienawidzący życia, który gotów jest na każde kłamstwo i świństwo byleby tylko nie dopuścić do poprawy warunków życia na Ziemi.

    CO2 powinno być pięć razy tyle ile jest i chciałbym dożyć czasów, gdy właśnie tyle go będzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanDzikus: Dokładnie. Takim samym mitem jest dziura ozonowa, kwasne deszcze i wymierajace gatunki. Ludzie sami sobie wymyslaja problemy ktorych tak naprawde nie ma. Codziennie ginie wiele gatunkow zwierzat, roslin, grzybow, bakterii czy wirusow ale powstaja tez nowe. Radze sie nie przejmowac globalnym ociepleniem i tymi innymi bzdurami bo czegos takiego nie ma.

    •  
      m.........1 via iOS

      -9

      pokaż komentarz

      @JohnBuz: przypomnisz mi jakie ostatnio powstały gatunki dużych ssaków? Tak w ostatnich 500 latach.

    •  

      pokaż komentarz

      @oner: znaczy się taki gatunek? Nobel jak nic ;]

    •  

      pokaż komentarz

      Przez 99,9% historii Ziemi CO2 było kilka razy więcej niż jest obecnie a tumany straszą nas wzrostem poziomu

      @PanDzikus:
      No i patrz .... i widocznie niższy poziom sprzyjał formom inteligentnym?

      Potwierdzało by to się tym bardziej przez to, że wielkie cywilizacje nigdy nie powstały na obszarach równikowych, które były zbliżone ciepłotą pewnie do epok starszych. Bo mam dziwne wrażenie, że dla ludzi idealnym klimatem sa rejony umiarkowane. To, że sa formy, które żyją przy wulkanach lub pystyniach na +50, niekoniecznie musi nam służyć.

      przypomnisz mi jakie ostatnio powstały gatunki dużych ssaków? Tak w ostatnich 500 latach.
      - żenujący argument, bo 500 lat to nic w skali czasu.
      Idąc tym tokiem, to najlepszym okresem rozwoju gatunków jest p$!#%$#nięcie planetoidy. W kolejnych setkach lat po niej, powstaje duzo form życia :D Więc idealnym stanem dla planety, jest co i rusz upadek planetoid, no może i tak :D

    •  

      pokaż komentarz

      @text

      No i patrz .... i widocznie niższy poziom sprzyjał formom inteligentnym?

      Tak. Niższy poziom CO2 to mniej jedzenia a więc trudniejsze warunki bytowe co sprzyja rozwojowi inteligenci.

      Potwierdzało by to się tym bardziej przez to, że wielkie cywilizacje nigdy nie powstały na obszarach równikowych, które były zbliżone ciepłotą pewnie do epok starszych. Bo mam dziwne wrażenie, że dla ludzi idealnym klimatem sa rejony umiarkowane. To, że sa formy, które żyją przy wulkanach lub pystyniach na +50, niekoniecznie musi nam służyć.

      Ciepłe obszary sprzyjają rozwojowi życia. Jest tam pełno roślin i zwierząt a wiec w bród jedzenia. Nie trzeba gromadzić zapasów na zimę. Nie trzeba szyć ubrań by ochronić się przed zimnem, nie trzeba budować domów bo byle szałas wystarczy a i bez tego można się obejść.Na równiku mamy praktycznie cały czas podobnej długości dzień i noc, tylko dwie pory roku: porę deszczową w której pada dużo deszczu i suchą, w której pada trochę mniej. To sprawia, że nie trzeba planować, myśleć o przyszłości, nie trzeba się zbyt wysilać, by przeżyć a skoro nie trzeba, to po co to robić? Murzyni nigdy nie stworzyli wyższej cywilizacji bo nie musieli. To samo Australijscy aborygeni. W tak rajskich warunkach wielkie cywilizacje powstały tylko w Ameryce Południowej zapewne dlatego, że została zasiedlona przez rasę żółtą, która wyewoluowała w trudnych warunkach zimnego klimatu sprzyjającego rozwojowi inteligencji i w tak krótkim czasie nie zdążyli się zdegenerować na równikowym socjalu jak Murzyni. W jednym opowiadaniu Zajdla w trakcie wielusetletniej wyprawy do gwiazd ludzie zmienili się w coś w rodzaju tłustych ślimaków o szczątkowej inteligencji bo mieli w bród jedzenia i nic do roboty.

    •  

      pokaż komentarz

      Niższy poziom CO2 to mniej jedzenia

      @PanDzikus:
      Nie zawsze ciepło oznacza, że będzie więcej plonów.
      Jakoś kraje równikowe czy gorąca Hiszpania nie zalewa świata 10 plonów rocznie z jednego pola.
      Zbyt prosto przekładasz mechanizm ciepło-jedzonko.

      Ciepłe obszary sprzyjają rozwojowi życia. Jest tam pełno roślin i zwierząt a wiec w bród jedzenia.
      - ale rośliny dla ludzi, by miały wartość odżywczą by mega wielkich zbiorach jak proponujesz ... nie ujadą na glebie bez mega nawożenia.
      Te roślinki tropikalne jakie podajesz za wzór, rosną prawie wyłacznie na zasadzie woda + Słońce.
      By były zdatne i w dużych ilościach, gleba by musiała być ostro nawożona i wzrost CO2 tu za wiele by nie pomógł.
      Także to błedne myślenie.
      Poza tym, wzrost temperatur na pewnych obszarach to na 100% mniejsze plony!
      Poza tym, wyższe CO2 sprzed milionów lat było związane z większą aktywnością Wulkanów i Słońca, nieosiąglana już dziś.
      Także poziomy z tamtych czasów nie powinny być żadnym wyznacznikiem. Roslinność wręcz z tym walczyła, bo wiązała nadmiary.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanDzikus: Wiecprzez to, że miedzy Triasem a Kreda poziom CO2 był taki wysoki to dionzaury były takie duże. Albo dlatego, że one były takie duże to robiły mega kupy i przez to poziom CO2 był tak wysoki. Hmm która teoria lepsza :D

    •  

      pokaż komentarz

      @PanDzikus:

      Oczywiście że kiedyś było więcej CO2, ale jakbyś chciał tyle samo znowu to obecny Świat i cywilizacja by przestała istnieć, naprawdę tego chcesz?

    •  
      n........5

      +1

      pokaż komentarz

      @eddiechapman: Jakieś dowody na "jakbyś chciał tyle samo znowu to obecny Świat i cywilizacja by przestała istnieć" ?

  •  

    pokaż komentarz

    Generalnie rośliny są właśnie od tego... jak pojawiły się pierwsze rośliny tlenu było jak na lekarstwo a co2 pełno sam tlen zaś był "toksycznym" produktem ubocznym fotosyntezy mało potrzebnym w tamtym ekosystemie. Chyba cały węgiel kamienny to właśnie to co udało się roślinom zgromadzić z "powietrza" (węglowodany z fotosyntezy).

  •  

    pokaż komentarz

    Bardzo ważnym jest, by rozumieć, że fakt, iż CO2 jest absorbowany nie oznacza, że on znika. Ten węgiel nadal jest obecny w roślinach, glebie i oceanach
    A więc to tak powstawały złoża węgla kamiennego? A ja zawsze myślałem że to bobki dinozaurów.

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież to jest prawie to samo jak z oddychaniem :)
    Chcąc nie chcą, też więcej wdychamy, ale też więcej wydychamy.
    Inaczej można by powiedzieć, że gdyby rośliny więcej nie absorbowały, to CO2 rosło by dużo szybciej, wręcz lawinowo.

    Ten artykuł raczej potwierdza, że natura sama się regulowała ..... ale do czasu, a to, że CO2 wzrosło do najwyższego poziomu od ponad 800 tys. lat, jest naszą winą. Bo bez nas, doskonale sobie natura radziła ze stabilizowaniem CO2.
    http://www.wykop.pl/link/1014567/kompromitacja-naukowcow-z-kng-firmuje-polska-akademia-nauk/

    •  

      pokaż komentarz

      @text: No "Eyjafjallajokull" i inne wulkany, zwierzęta, grzyby, to, jednak natura i produkują bardzo dużo co2.

      -"Grzyby mają stosunkowo małe wymiary, ale w trakcie swoich procesów życiowych wydzielają 10 razy więcej dwutlenku węgla niż ludność całego świata."

      Wydaje mi się, że to wszystko ma swój jakiś rytm i, po prostu raz jest cieplej raz zimniej, raz czegoś jest więcej raz mniej tylko jeszcze tego nie rozumiemy. Tak jak z aktywnością słońca, oddziaływaniem grawitacyjnym innych planet, pływami, porami roku... wszystko się na siebie nakłada i gdzieś pewnie jest do tego klucz, a my szukamy najłatwiejszego rozwiązania, bo jesteśmy krótkowzroczni a i ktoś ma w tym interes.

    •  

      pokaż komentarz

      @abcdemail:

      Wydaje mi się, że to wszystko ma swój jakiś rytm i, po prostu raz jest cieplej raz zimniej, raz czegoś jest więcej raz mniej tylko jeszcze tego nie rozumiemy. Tak jak z aktywnością słońca, oddziaływaniem grawitacyjnym innych planet, pływami, porami roku... wszystko się na siebie nakłada i gdzieś pewnie jest do tego klucz, a my szukamy najłatwiejszego rozwiązania, bo jesteśmy krótkowzroczni a i ktoś ma w tym interes.

      To Ty teraz szukasz najłatwiejszego rozwiązania. Nic nie róbmy, a wszystko za nas załatwi jakiś tajemniczy rytm wszystkiego. Tyle, że nie ma rytmu wszystkiego, bo człowiek jest poza rytmem. Człowiek musi dopasować się do natury, a nie nadal ją niszczyć zakładając, że nie uda mu jej się zniszczyć i jakoś to wszystko będzie.

    •  

      pokaż komentarz

      , że nie ma rytmu wszystkiego, bo człowiek jest poza rytmem. Człowiek musi dopasować się do natury, a nie nadal ją niszczyć zakładając, że nie uda mu jej się zniszczyć i jakoś to wszystko będzie.

      @patogen: Mówisz jak druid ;] Oczywiście masz rację powinniśmy wszystko robić z głową i nie przeginać z wycinaniem drzew i uważać z substancjami promieniotwórczymi bo natura da sobie jakoś radę ale my będziemy mieli pod górkę ale myślę że niema co robić "siary" z powodu co2 nie znając wszystkich zmiennych... i ślepo wierzyć w teorie o co2 i ociepleniu klimatu które są podważane przez naukowców.

    •  

      pokaż komentarz

      No "Eyjafjallajokull" i inne wulkany

      @abcdemail:
      1% tego co człowiek z kopalin, wbrew mitom.

      Wydaje mi się, że to wszystko ma swój jakiś rytm i, po prostu
      Czy to oznacza, że człowiek nie może być kolejnym czynnikiem? Jest jakiś zakaz logiczny, że nie może wpływac na klimat, skoro wiemy, że może, bo pokazują to chociażby inne temp. nad obszarami zamieszkałymi.

    •  

      pokaż komentarz

      @text: Eyjafjallajokull to nie jest jedyny aktywny wulkan na świecie. Wulkany są na dnie morza i wydzielają co2 i są na Alasce i na Syberii i na Hawajach itd...

      Nie mówię że człowiek nie może być kolejnym czynnikiem ale nie jest to raczej taka skala o jakiej mówi się w teoriach o ociepleniu klimatu i wpływie człowieka. Lepiej było by zająć się zatruwaniem i zaśmiecaniem świata wyspami pływających plastikowych śmieci odpadami radioaktywnymi gmo pestycydami itd... ale jak widać mydlenie oczu dwutlenkiem węgla i odwracanie uwagi na społeczeństwa konsumpcyjne działa świetnie.

    •  
      m.........1

      +1

      pokaż komentarz

      @text: Blablabla... W jakim okresie historii życia na Ziemi mieliśmy największą ilość biomasy na planecie? http://pl.wikipedia.org/wiki/Jura

    •  

      pokaż komentarz

      Eyjafjallajokull to nie jest jedyny aktywny wulkan na świecie.

      @abcdemail:
      Kolego, pisałem o WSZYSTKICH wulkanach świata. Cała ich roczna produkcja jest 70-100 razy mniejsza niż roczna z paliw kopalnych. Już pasi?

      @muminisko01
      >Blablabla... W jakim okresie historii życia na Ziemi mieliśmy największą ilość biomasy na planecie?

      Bla bla bla, zobacz, że NIE można tego okresu absolutnie porównywac klimatycznie z obecnym, bo kontynenty były wtedy inaczej rozłożone, innę kąty Ziemi, inaczej prądy itd.
      Więc po prostu pudło, bo nie wiem co biomasa z Jury ma niby sugerować na dzisiejsze warunki.
      Tak się składa, że CO2 można zbadać pod kątem, czy wzrasta przez ludzi, czy przez inne czynniki, wrazsta przez nas, poczytaj:
      http://doskonaleszare.blox.pl/2009/03/Przemyslowe-emisje-CO2.html

    •  

      pokaż komentarz

      @text: ludzie emitują znikomy procent CO2 w porównaniu do emitowanego ze źródeł naturalnych.

    •  
      m.........1 via iOS

      -2

      pokaż komentarz

      Eyjafjallajokull to nie jest jedyny aktywny wulkan na świecie.

      @abcdemail:
      Kolego, pisałem o WSZYSTKICH wulkanach świata. Cała ich roczna produkcja jest 70-100 razy mniejsza niż roczna z paliw kopalnych. Już pasi?

      @muminisko01
      >Więc po prostu pudło, bo nie wiem co biomasa z Jury ma niby sugerować na dzisiejsze warunki.

      @text: Ano ma po prostu sugerować, że pomimo znacznie wyższej zawartości CO2 w atmosferze i wyższych, średnich temperatur życie na Ziemi kwitło o czym świadczy między innymi ilość węgla i ropy którą wydobywamy i spalamy od początku ery przemysłowej.
      Tak więc cytując słynnego komika - Ziemia ma się doskonale, to my - ludzie - jesteśmy w ciemnej dupie ale trudno, za błędy trzeba płacić.

    •  

      pokaż komentarz

      @abcdemail:

      ludzie emitują znikomy procent CO2 w porównaniu do emitowanego ze źródeł naturalnych.

      Stały i nudny tekst na wykopie, czasem używany też przez pseudo naukowców, którzy chca zrobić wrażenie na laikach. Z naukowcami prawdziwymi już sobie nie radzą, bo łatwo to obalić.
      Po pierwsze, ludzki udział jest stosunkowo niewielki z wpływem OCEANU. Ocean produkuje gigantyczne ilości CO2 - fakt.
      Tylko jak byś kolego doczytał ... ocean pochłania jeszcze więcej CO2 niż produkuje! Czego wam lemingi już nikt nie mówi.
      Prawda jest taka, że naturalna produkcja CO2 sama się równoważy praktycznie.
      Dopiero czynnik ZMIENNY zaburza te równowagę. Tym czynnikiem jest np: Słońce lub .... no właśnie człowiek.
      Słońce jak działa mocniej, to podgrzewa i mamy więcej CO2 (korelacja). Ale od 50 lat aktywność słońca SPADA!
      Więc czynnikiem który podnosi CO2 z poziomy 280 na prawie 400 teraz jest człowiek. I wiemy to na 100%, ponieważ nasze CO2 ma inny izotop węgla i mozna zmierzyć jego udział w ogólnym poziomie CO2.
      Teraz jak już wiesz więcej, to nie p!%$!$# już tak w przyszłości.

      ps. co do wyższych poziomów CO2
      http://www.skepticalscience.com/arg_bylo-wiecej-co2.htm

    •  
      m.........1 via iOS

      -2

      pokaż komentarz

      @text: edytowałeś post i coś z moim, pisanym w odpowiedzi coś się pochrzaniło.

      Ale do rzeczy, czy ja gdziekolwiek zaprzeczam ludzkiemu udziałowi w szybkim przyroście CO2 w atmosferze? Nie, ja tylko twierdzę, że to nie ma znaczenia ponieważ życie na Ziemi poradzi sobie z tym doskonale. Gorzej z nami ale jak sami nasraliśmy sobie w pościel to sorri sir...

    •  

      pokaż komentarz

      rednich temperatur życie na Ziemi kwitło

      @muminisko01:
      Ale CZY KTOŚ TO NEGUJE?!!!!
      Poza tym, nie wszędzie wtedy było pieknie i niekoniecznie musi to oznaczać idealne warunki dla ludzkości. Już pomijam fakt, że 80% osób by musiało uciekac znad morza (bo 80% osób mieszka blisko lub nisko nad wodami), ale reszta ludzkości skazana by była na wędrówki.
      To, że dzis możemy się cieszyć z tego, że za Jury się cos odkładało w glebie i było fajnie, nie oznacza, że 100% planety było rajem. Tylko, że ta częśc planety przywędrowała do nas po milionach lat z rejonów fajnych. Były tez rejony, że nic ciekawego by ziemia nie urodziła a życie było by koszmarem.

      Ziemia ma się doskonale, to my - ludzie - jesteśmy w ciemnej dupie ale trudno, za błędy trzeba płacić
      No i tu racja. Całe te zamieszanie ze stabilizacja klimatu ma służyć nam, nie ziemi, ona sobie poradzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @text: Ale ty myślisz czy przytaczasz tylko to co ktoś ci powtarza bez analizy i zastanowienia się? Znasz historię naszej planety? Wiesz że kiedyś była wulkanicznym tworem zionącym siarką i co2?
      Wyobraź sobie że rośliny przetworzyły cały ten węgiel zawarty w atmosferze i go związały...
      To że dziś masz czym oddychać zawdzięczasz roślinom i co2 którego było tak dużo że jeszcze zostało pod ziemią.

      Chcesz to spal całą ropę i spal cały węgiel a rośliny urosną do niewyobrażalnych rozmiarów i po jakimś czasie znów wszystko zwiążą w węgiel kamienny czy poniekąd w ropę.

      Ludzie mogą zaburzać równowagę plastikiem i chemią a nie co2 bo samo co2 w całym cyklu jest jedynie kopniakiem do wzrostu pochłaniających go roślin to samonapędzająca się maszyna i jak mówisz samo balansująca.

    •  

      pokaż komentarz

      @abcdemail:

      Wiesz że kiedyś była wulkanicznym tworem zionącym siarką i co2?

      noszzzz masz :D
      No przeciez o tym pisałem, że NIE ma sensu porównywac starych czasów z obecnymi!

      Wyobraź sobie że rośliny przetworzyły cały ten węgiel zawarty w atmosferze i go związały...

      I to jest argument, za tym by to wszystko uwolnić?
      Ja bym mógł odwrócić ten tok myślenia .... skoro natura go związała i CO2 spadło, to może to ma jakiś sens, by go nie było tak dużo?
      To ci do głowy nie przyszło?
      Ale pomijam sens tego toku myślenia, tylko pokazuję tobie tez druga stonę medalu.

      Chcesz to spal całą ropę i spal cały węgiel a rośliny urosną do niewyobrażalnych rozmiarów
      I temperatury wzrosną o 6*C jak wtedy, po czym 80% ludzkości będzie musiało się przesiedlac lub zmieniac kraje.
      Nie mówiąc juz o tym, że tak wysoka temp. może skończyc się tym, że nadejdzie szybciej epoka lodowa i na terenie Polski będziesz miał 1500 m lądolodu.
      W interesie ludzkości wg mnie jest stabilizacja klimatu.

      To, że sobie ziemia i roslinki dadzą radę to wiem i mam to serdecznie w du...pie!

    •  

      pokaż komentarz

      ci będzie musiało się przesiedlac lub zmieniac kraje.
      Nie mówiąc juz o tym, że tak wysoka temp. może skończyc się tym, że nadejdzie szybciej epoka lodowa i na terenie Polski będziesz miał 1500 m lądolodu.
      W interesie ludzkości wg mnie jest stabilizacja klimatu.


      @text: Co do epok lodowcowych i zmian klimatu to są one rzeczą normalną biorąc pod uwagę to że na przestrzeni dziejów było ich wiele i mniejszych i większych zanim jeszcze ludzie mieli "wpływ na klimat" a temperatura skakała w tą i tamtą.

      mała epoka lodowcowa

    •  

      pokaż komentarz

      Nie, ja tylko twierdzę, że to nie ma znaczenia ponieważ życie na Ziemi poradzi sobie z tym doskonale

      @muminisko01:

      Ale czy ty masz mnie za pseudoekologa?
      Ja jestem liberałem i to prawie w każdej sferze :D
      i nie interesuje mnie los roślinek na świecie i życie planety, jako planety.
      Po prostu uważam, że ze względu na nas (ludzi a szczególnie klimat Polski), jest w naszym interesie, by nie było za gorąco w Afryce (bo od razu wszyscy tam uciekną do nas), ani nie było epoki lodowej, bo nie wyobrażam sobie, by nasz kraj przestał istnieć przez lądolód. I tyle, mam bardzo racjonalne podejście do tego.
      W naszym interesie były tez takie "bzdury" by nie było smogów i czystsze rzeki i jeziora. Nie przez to, by rybki miały fajnie, tylko bym mógł zjeśc zdrowa rybę i miał się gdzie wykąpać!

      Co do epok lodowcowych i zmian klimatu to są one rzeczą normalną biorąc pod uwagę to że na przestrzeni dziejów było ich wiele
      Ale mając wpływ na klimat, można osłabiać lub wzmacniac pewne trendy.
      Uważam, że stabilizowanie nie jest rzeczą złą, zwłaszcza, że pchanie się na rekordy temperatur może szybciej doprowadzić do pewnych zapadek, które mogą raz dwa dać epokę lodową.

    •  

      pokaż komentarz

      @text: Ktoś w ogóle udowodnił wpływ CO2 na temperaturę na Ziemi?