•  

    pokaż komentarz

    W sumie artykuł jest o młodości... Dalsza część to już nie młodość.

  •  

    pokaż komentarz

    "Nawet o małżeństwie Władysława zdecydował brat, mimo że nasz bohater miał już ponad 20 lat."
    A to ci nowość... Że niby w średniowieczu śluby były zwykle z powodów politycznych? Kto by pomyślał?

    •  

      pokaż komentarz

      @Yahoo_: Że decydował o nich BRAT księcia? Tak to rzadkość. Zwykle to KSIĄŻĘ decydował dla SWOJEJ korzyści. A nie KTOŚ decydował za niego dla CUDZEJ korzyści. Chyba nie zrozumiałeś tekstu...,

    •  

      pokaż komentarz

      @mehis:
      "Że decydował o nich BRAT księcia? Tak to rzadkość.."
      Starszy brat decydujący o małżeństwie młodszego brata nie mającego nawet ziemi. Dla mnie nadal brzmi powszechnie, choć przyznam nie jestem znawcą :).

      "Zwykle to KSIĄŻĘ decydował dla SWOJEJ korzyści. A nie KTOŚ decydował za niego dla CUDZEJ korzyści"
      Zdaje się, że jednak zwykle dziedzic decydował dla własnej korzyści. Tutaj fakt, mamy do czynienia z dość popranymi (jak na ówczesne realia) czasami (nie ma jednego dziedzica).

      " Chyba nie zrozumiałeś tekstu..., "
      Chyba jednak zrozumiałem :). Brzmi dla mnie strasznie tabloidowo. Co drugie zdanie wykrzyknik jakieś niepotwierdzone informację dwie linijki później uznawane za potwierdzone (vide teoria z otruciem)...

      Zresztą ja jestem cienki w uszach jeśli chodzi o historię. @Eucrates może mógłbyś pomóc? (znalazłem wypowiedzi w znalezisku z Jędrkiem i zdajesz się wiedzieć o czym mówisz)

      PS w jaki sposób jesteś związany z portalem ciekawostkihistoryczne.pl? Szukałem właśnie ludzi bardziej ogarniętych od siebie w historii i zajrzałem na Twój profil. Przez chwilę się wystraszyłem, że chyba "zadarłem" z niewłaściwą osobą. Po czym zauważyłem pewną prawidłowość. W ciągu ostatnich 5 miesięcy nie komentowałeś NIC (poza jednym przypadkiem) co pochodzi z innego źródła niż owy portal. Korzystając z słynnego mema... Przypadek? Nie sądzę :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Yahoo_: Dziękuję za komplement :) Przyznam, że średniowiecze niezbyt mnie interesuje, niemniej nie widzę żadnych sprzeczności. Głównym decydentem na dworze był najstarszy syn(mimo rozbicia zasada primogenitury jeszcze coś znaczyła). Zresztą małżeństwo na szczeblu władzy praktycznie od początku istnienia państwa było traktowane instrumentalnie i było to ogólnoeuropejską normą.