•  

    pokaż komentarz

    Proponuje maszynę "perpetuum mobile": emitujemy jeden foton, przeciskamy go przez 3 szczeliny, po czym za każdą z tych 3 szczelin umieszczamy kolejne 3, itd. itd. Na końcu, jak tych szczelin będzie 100tys. wiązkę interferowanego światła kierujemy na baterię słoneczną. Uzyskaną energię w małej tylko części przeznaczamy na emisję raptem 1 kolejnego fotonu na wejściu, a resztę mamy dla siebie.
    Można w ten sposób zbudować np niewymagającą zasilania latarkę :)))

    Teraz, drodzy wykopowicze, żądam druzgocącej krytyki albo Nobla.

    •  

      pokaż komentarz

      @bakoq3: Uwaga, skoro krytyki nie ma, a na wykopie - wiadomo - siedzą najmądrzejsi, niniejszym ogłaszam, że proponuję 50% dla wykopka, co wytrzaska wstępny wkład finansowy na produkcję super-eko-samoładujących-się baterii ;)
      Przy okazji można by wymyślić jakąś chwytną nazwę dla rzeczonego urządzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @biliard: ja bym podszedł do tego tak:
      mamy kroplę alkoholu, przeciskamy ją przez 3 szczeliny...

    •  

      pokaż komentarz

      @biliard: cos takiego nie ma prawa bytu bo to zwykłe piractwo, a piractwo jest złe

    •  

      pokaż komentarz

      @biliard: A to nie jest tak, że foton będzie tam, gdzie się go zarejestruje? Nie rozmnoży się na trzy i więcej, tylko pojawi tu, tam albo gdzie indziej?
      Ewentualnie w jakiś sposób podzieli energię na wiele części :P
      Ale co ja tam wiem, a nuż jesteś geniuszem!

    •  

      pokaż komentarz

      @Jezoreczek: @biliard:
      Zasada zachowania energii przeczy temu twierdzeniu.
      Poza tym trzeba jeszcze zauważyć, że nawet w przypadku doświadczenia ze świeczką i szczelinami, tylko bardzo niewielka część światła przeciska się przez szczeliny a reszta jest tracona.
      Pewnie wielu już myślało nad czymś takim ale skoro wykłada się przy podstawowych prawach fizyki to nawet tego nie publikowali. Ale na trollscience nadaje się idealnie ;)
      Z fizyki dobry nigdy nie byłem, to i mogę się mylić ale tak to według mnie wygląda.

    •  

      pokaż komentarz

      @biliard: 1 foton jest w wielu miejscach równocześnie. po skupieniu tego co dostaniesz na końcu wyjdzie ci nadal 1 foton.

    •  

      pokaż komentarz

      @kylo625: ZZE nie przeczy temu, że foton jest w wielu miejscach naraz ;-)

      @dpedro: No i zagadka rozwiązana!

    •  
      W..........2

      +6

      pokaż komentarz

      @kylo625: Zasada zachowania energii to mimo wszystko nie dogmat (jak wszystko w nauce) i można by się zastanawiać czy na poziomie kwarków nie jest czasem łamana - patrz -> fluktuacja próżni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jezoreczek: Miałem na myśli że przeczy temu, że można by w ten sposób produkować energię, ale nie odnosiłem się w tym do całego newsa, bo nawet bym nie śmiał konkurować z naukowcami ;)

    •  
      j.............k

      +6

      pokaż komentarz

      @biliard: proponuję iLight, tylko - na Boga - szybko opatentuj wszędzie, nawet na Marsie! :)

    •  

      pokaż komentarz

      A to nie jest tak, że foton będzie tam, gdzie się go zarejestruje? Nie rozmnoży się na trzy i więcej, tylko pojawi tu, tam albo gdzie indziej?
      Ewentualnie w jakiś sposób podzieli energię na wiele części

      @Jezoreczek: Ależ z artykułu wyraźnie wynika, że jeden foton zostawia KILKA śladów swojej obecności (po drugiej stronie zauważalny jest "układ prążków", nie zaś pojedynczy ślad, w tym właśnie problem...)
      Poza tym energii fotonu nie da się dzielić w nieskończoność, za czym zresztą stoi tzw. stała Plancka. Patrz kwant energii.

      Poza tym trzeba jeszcze zauważyć, że nawet w przypadku doświadczenia ze świeczką i szczelinami, tylko bardzo niewielka część światła przeciska się przez szczeliny a reszta jest tracona.
      @kylo625: Burza mózgów przynosi rezultaty: zastosujmy precyzyjne lasery ;)

      1 foton jest w wielu miejscach równocześnie. po skupieniu tego co dostaniesz na końcu wyjdzie ci nadal 1 foton.
      @dpedro: Ależ wcale nie musimy go skupiać. Zastosujmy szereg światłoczułych mikropaneli, niech każdy z nich z osobna zamienia światło w energię elektryczną :)

      proponuję iLight, tylko - na Boga - szybko opatentuj wszędzie, nawet na Marsie! :)
      @jack-lumberjack: łapliwe, warto rozpatrzyć!

      Czuję pieniądze w kieszeni i sławę w piętach. Jak tak dalej pójdzie, będzie AMA.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wymiatashi92: fluktuacje kwantowe z tego co kojarzę dotyczą cząstek (kwarki nie występują w stanie wolnym) i są to cząstki wirtualne, a więc mające trochę inne właściwości, stąd twierdzenie, że ich powstawanie łamię zasadę zachowania energii jest dość śmiałe.

    •  

      pokaż komentarz

      1 foton jest w wielu miejscach równocześnie. po skupieniu tego co dostaniesz na końcu wyjdzie ci nadal 1 foton.

      @dpedro: Nie przeczę, że to jest 1 foton, ale jednak jego fizyczna właściwość pozwala wysnuć, że jego zachowanie się (tu: świetlny ślad) jest identyczne, jak w przypadku zachowania się większej liczby fotonów. Poza tym skupienie tak uzyskanych "promieni" wcale nie powoduje, że jego oddziaływanie przypominające emisję wielu fotonów jest anulowane. Wręcz przeciwnie, z artykułu wynika wyraźnie, iż możliwa jest interferencja, czyli sumowanie, czy też nakładanie się jego rozlicznych oddziaływań tak, jak sumują, czy nakładają się oddziaływania szeregu niezależnych fotonów.

      Chcę Nobla!

    •  

      pokaż komentarz

      @biliard: prawo zachowania energii nadal obowiązuje. na wyjściu dostaniesz energię <= energii 1 fotonu.

    •  

      pokaż komentarz

      @dpedro: W którym z jego licznych, tak powstałych śladów? Nieśmiało przypominam, że stała Placka uniemożliwia podział kwantu energii fotonu na części :) Dodam też, że możliwość widzenia śladów fotonu zakłada, że każdy ten ślad swoją energię posiada. Niech zgadnę też, że jeśli pada na powierzchnię cokolwiek absorbującą, nieobijającą w pełni światła, podnosi tej powierzchni temperaturę, co zakłada przemianę energii, a aby jej przemiana się dokonała, musi być jej uprzedni wkład.

    •  
      W..........2

      0

      pokaż komentarz

      @prusi: Masz oczywiście rację :)
      Się zapędziłem z kwarkami, chodziło mi o fluktuacje kwantowe oczywiście.
      Nie jestem fizykiem, ale wydawało mi się zawsze, że:
      istnienie wirtualnych cząstek nie narusza zasad zachowania, ale łamią powłokę masy (czy jakoś tak, z tego co rozumiem to cząstki wirtualne nie siedzą tam, gdzie reszta "normalnych" cząstek na tej powierzchni). Sama zaś fluktuacja narusza na czas zbliżony czasowi plancka zasadę zachowania energii, ale w skali makro nie wpływa to na rzeczywistość.

      Niestety moja wiedza z fizyki nie jest na takim poziomie, żeby bronić moich śmiałych stwierdzeń, ale fajnie byłoby gdyby jakiś wykopowicz który wie nieco więcej wytłumaczył jak to dokładnie jest ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Wymiatashi92: wszyscy, których znam i którzy by to wytłumaczyli już odeszli z wykopu - moja wiedza mi na to nie pozwala.

    •  

      pokaż komentarz

      @biliard: najlepsze jest to, że dziennikarze i różni "znawcy" też nie rozumieją, że dodanie szczelin nie powoduje zwiększenia liczb fotonów, to tylko forma testu

    •  

      pokaż komentarz

      @darkelf: Ano, angażując tu wykopkowiczów, czyniąc tę całą intrygę, zawczasu miałem nadzieję, że ktoś mi jasno albo choć niejasno (bym mógł poszukiwać dalszego wyjaśnienia) wykazać, czemu ten eksperyment daje takie efekty i w którym miejscu popełniam nadinterpretację (stosuję nieuprawnione "klasyczne" rozumowanie). Fizykiem nie jestem, acz ciekawości mi nie brak...

    •  

      pokaż komentarz

      @biliard:
      Może nie druzgocąca ale krytyka:
      http://www.wykop.pl/link/1224661/foton-w-trzech-miejscach-naraz-teoria-kwantow-zdala-kolejny-test/#comment-11212157

      Mi by się też przydała ta nagroda od Rosjanina, mogę nawet wyjaśnić inne niewyjaśnione zjawiska z fizyki :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Lazarus: Echhh nie chce mi się w to wierzyć, to by obalało cały problem w sposób tak jawnie prosty, że wierzyć się nie chce, by nikt tego wcześniej nie zauważył (problem jest bardzo stary, znany, acz kilkanaście lat temu słyszałem tylko o jego "występowaniu" w 2ch miejscach naraz). W dobie rozwiniętych przyspieszaczy i innych cudów techniki, mam wątpliwości co do tego rozumowania. PS: czy wiesz, że ludzkie oko, w odpowiednich warunkach i czasie na akomodację, jest w stanie wychwycić pojedynczy foton? (uznany psychologiczno-fizjologiczny fakt). Gdyby metoda/instrumenty pomiarowe byłyby niepewne, zarzucono by głoszenia takich twierdzeń, przynajmniej na polu nauki.
      Aha, oznaczałoby to również, że cała fizyka kwantowa opiera się na bzdurach, a komputer kwantowy to mrzonka (a przecież istniały działające, choć niestabilne wersje jedno - qbitowe). Daleko idące konsekwencje, chyba przyznasz ...

      Tu masz o wkładzie naszych rodowitych naukowców w badania nad pojedynczym fotonem (wynika z tego, że poznali jego "kształt", co - wydaje się - sugeruje, że są w stanie odróżnić je od siebie i zmierzyć ich liczbę).

    •  
      n........5

      +1

      pokaż komentarz

      @biliard: Problemem w tej całej kwantowej zabawie jest "pomiar". Gdy nie mierzymy, nie obserwujemy fotonu, to wówczas znajduje się on w superpozycji. Czyli jakbyś wziął baterie naładowaną po 100szczelinach to mimo ze dotarłby on do niej z kombinacji różnych superpozycji to fakt Twojego popiaru sprowadził by go znów do swojej pojedyńczej formy.
      To nie jest tak, że atom sie rozmnaża, superpozycja nie polega na mnorzeniu się.

    •  

      pokaż komentarz

      @biliard: tyle że ten akurat eksperyment to nie jest po prostu rozszerzenie eksperymentu Younga - nie powstaje żaden ślad i nie ma żadnej powierzchni absorbującej ani podnoszenia temperatury. foton spada na rodzaj światłowodu a miejsce w którym spadło jest wyliczane przez komputer na podstawie czasu w którym foton spłynął do detektora. tyle mniej więcej wynika ze źródła http://www.sciencemag.org/content/329/5990/418.full
      Nobla chyba jednak nie dostaniesz :)

    •  

      pokaż komentarz

      @nordland85: @dpedro: To by pasowało. Nota bene nie odnosicie wrażenia, że fizyka w tym miejscu styka się z metafizyką - w tym znaczeniu, że zmierzone rzeczywiste oddziaływanie fotonu okazuje się być zależne od obserwującego podmiotu (w tym przypadku ludzkiego umysłu)? Otóż nie możemy ustalić gdzie znajduje się foton (albo metafizycznie przyjmujemy, że jest on "wszędzie", co stoi za pojęciem super-pozycji) dopóty dopóki nie spocznie na nim czyjeś oko. W momencie pomiaru okazuje się... że był akurat tam, gdzie pomiar dokonywano :)))) W istocie przyjęcie pojęcia super-pozycji jest jedynym racjonalnym wyjściem z zaistniałej sytuacji, ale... płacimy za to jednak pewną cenę. "Twarda obiektywizacja", tak kiedyś ceniona wśród przedstawicieli nauk ścisłych, przestała być oczywista.

    •  
      n........5

      0

      pokaż komentarz

      @biliard: Co do metafizyki to rzeczywiście mechanika kwantowa komplikuje torche postrzeganie bytu.
      Hesli nie dokonca jasny jest dla Ciebie eksperyment to polecam:
      http://www.youtube.com/watch?v=DfPeprQ7oGc (jest też gdzieś z napisami PL)
      A co do odberwacji dodam jeszcze, że rzekomo ten sam eksperyment z dwoma szczelinami który daje obraz intereferencyjny przy tym samym eksperymencie ale z detektorem sprawdzającym którą szczelinę wybiera elektron już nie daje obrazu interferencyjnego a zwykłe dwa paski.

  •  

    pokaż komentarz

    Niech się lepiej w końcu fizycy wezmą za koncepcję czasoprzestrzeni. Być może nie istnieje przestrzeń taka jak nam się wydaje, to nie jest po prostu (x, y, z). Skoro mówi się czasem, że czas jest złudzeniem, to może i przestrzeń jest złudzeniem? Istnieje coś (nie wiemy co) co w naszych mózgach dopiero tworzy wrażenie przestrzeni. Tu leży odpowiedź na paradoksy mikroświata. Osoba, która przebuduje koncepcję czasoprzestrzeni przewali cała fizykę do góry nogami a w genialności pozostawi Newtona i Einsteina daleko w tyle.

  •  
    K....d

    +20

    pokaż komentarz

    Dobrze zmotywowany student też potrafi być w trzech miejscach jednocześnie.

  •  

    pokaż komentarz

    Prawde mowiac nic nowego nie wynika z tego krotkiego tekstu. Natura falowa zostala potwierdzona eksperymentem i to na tyle. Ale chwytliwy tytul dla gimbsterow robi swoje...

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Jacolex: Tak właściwie, to albo ja jestem jakiś głupi, albo z tego eksperymentu nic nie wynika. No bo co z tego, że dowodzą cały czas tego, że te cząsteczki znajdują się w superpozycji, jak tak na dobrą sprawę nikt nie wie dlaczego... A oni powtarzają non stop ten sam eksperyment i chwalą się tymi samymi wynikami, wtf...

      Ale i tak wykop, może ktoś coś fajnego do powiązanych dorzuci. :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @ojejq: twoje pytania są bez sensu - tak po prostu jest, taka jest natura wszechświata - o pytania "dlaczego?" zwróć się raczej do jakichś stworzeń nadprzyrodzonych - fizyka jest od tego, żeby badać co i jak - to tak jakbyś zapytał "dlaczego Słońce i Ziemia przyciągają się wzajemnie?" - odpowiedź jest jedna - bo oddziałują na siebie siłą grawitacji - tyle. tu kończy się fizyka - jeśli chcesz zapytać dlaczego istnieje grawitacja to pytaj jakiegoś swojego Boga. najśmieszniejsze jest to, że ludzi pytanie "dlaczego?" w kontekście obrazu świata zadają właśnie w takich sprawach jak ta powyższa, zupełnie nie kwestionując "codziennej" fizyki, choć to ona jest w pewnym sensie zakłamana (np. pojęcie odległości i czasu w rozumieniu przeciętnego człowieka). podejrzewam jednak, że to wszystko wynika z konstrukcji naszych zmysłów - są one nakierowane na wyczuwanie "materialności" czymkolwiek ona by nie była (zwykle dotykanie jabłka jest sumą oddziaływań elektrostatycznych pomiędzy atomami jego skórki a dłoni i dosłownie rzecz biorąc trzymając jabłko lewituje ono nad twoją ręką trzymane przez właśnie te siły).

    •  

      pokaż komentarz

      @Derp: Kto nigdy nie interferował sam ze sobą, niech pierwszy rzuci kamieniem!

    •  

      pokaż komentarz

      @prusi: Jakby wszystkie pytania "dlaczego" pozostawały z odpowiedzią "bo taki jest wszechświat", siedziałbyś teraz na kamieniu i opalał świeżo złowionego dzika. Wszystko ma swoją przyczynę, a naturą ludzi (jak widać większości), jest ciekawość drążenia jak najgłębiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @ojejq: nie do końca zrozumiałeś co próbowałem przekazać: są różne "dlaczego" - twoje jest bez sensu, bo pyta o to, dlaczego materia ma falową naturę - tak jest i tyle. inne pytania "dlaczego" dotyczą rozgryzania co i jak działa rozbierając wszystko na czynniki pierwsze.

      PS lubię dziczyznę.

    •  

      pokaż komentarz

      @ojejq: dzięki za rzeczową dyskusję - pewnie zapytałbyś też dlaczego nie można przekroczyć prędkości światła - mylę się?

    •  

      pokaż komentarz

      @prusi: Lulz. Nie wiem czy wiesz, ale naukowcy cały czas starają się złamać to prawo. No ale co oni tam wiedzą, doktorki za dychę, przecież wiadomo, że się nie da i już.

      Ponadto, jak już jesteśmy w temacie - ostatnie wydarzenia z neurinami wstrząsnęły naukowym światem, każdy naukowiec w duchu chciał, aby tamte badania okazały się prawdziwe, bo otworzyłoby to nowe horyzonty, stworzyło nowe możliwości. Ale ty pewnie stwierdzisz, że tylko niepotrzebnie wydali kasę.

    •  

      pokaż komentarz

      @ojejq: widzisz, bo tutaj wychodzi twój brak znajomości fizyki - niemożność przekroczenia prędkości światła to nie jest żadne prawo tylko właściwość przestrzeni i jeśli chcesz obalić ten pogląd na przestrzeń to musiałbyś zrewidować masę innych teorii ze wzorami Maxwella na czele z których wziął się słynny mianownik sqrt(1 - v*v/c/c) pojawiający się później we wzorach opartych o postulaty szczególnej teorii względności.
      nie uważam, że to marnowanie pieniędzy - badać trzeba i należy, ale celem nauki jest odkrywanie mechanizmów, a nie pytanie się dlaczego prędkość światła jest równa tyle a tyle - to kwestia metafizyki.

  •  
    W..........2

    +11

    pokaż komentarz

    Gadżetomania. Najlepsze naukowe źródło informacji.