•  
    P.....6

    +32

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Peter06:
      1. 1700 zł brutto + trzynastka raz w roku + okazyjne dodatki z funduszu socjalnego.
      2. Tak, jest coraz gorzej. Nie twierdzę, że jest tak w każdym przypadku, ale większość dzieci w dzisiejszych czasach wychowuje się sama lub jest "hodowana" przez rodziców. Brak czasu rodziców, ich uwagi, często ludzkiego odruchu okazania dziecku czułości, sadzanie dziecka przed komputerem/telewizorem, żeby zajęło się samo sobą powoduje, że taki mały człowiek wzoruje się na postaciach z gier i telewizji co skutkuje zachowaniami agresywnymi lub tym, że dziecko jest wycofane społecznie. Zespoły klasowe są coraz częściej trudne do opanowania z powodu braku kontroli rodziców nad dzieckiem. Jest to bardzo smutne, bo to przecież nasza przyszłość.
      3. To tak naprawdę zależy od tego kim jesteś. Żeby zyskać sobie szacunek u małego człowieka musisz się ciężko napracować. Odnoszą się różnie, szczególnie klasy pierwsze, które potrafią testować Cie przez cały pierwszy rok. Jedne dzieciaki mnie uwielbiają i bardzo cieszą się na lekcje ze mną, inne mają mnie serdecznie dość bo wymagam, a jeszcze inne wyzywają mnie. Zależy od ucznia i jego indywidualnych preferencji :)

    •  

      pokaż komentarz

      @RozowaSkarpetka: o podawaniu wynagrodzenia w brutto sporo juz tutaj pisalismy

    •  

      pokaż komentarz

      @Musiek_: co jest złego w podawaniu brutto? Gorzej jak podają kwotę i nie wiadomo czy to netto czy brutto.

    •  
      l.....2

      +92

      pokaż komentarz

      2. Tak, jest coraz gorzej. Nie twierdzę, że jest tak w każdym przypadku, ale większość dzieci w dzisiejszych czasach wychowuje się sama lub jest "hodowana" przez rodziców. Brak czasu rodziców, ich uwagi, często ludzkiego odruchu okazania dziecku czułości, sadzanie dziecka przed komputerem/telewizorem, żeby zajęło się samo sobą powoduje, że taki mały człowiek wzoruje się na postaciach z gier i telewizji co skutkuje zachowaniami agresywnymi lub tym, że dziecko jest wycofane społecznie. Zespoły klasowe są coraz częściej trudne do opanowania z powodu braku kontroli rodziców nad dzieckiem. Jest to bardzo smutne, bo to przecież nasza przyszłość.

      @RozowaSkarpetka: Już starożytni filozofowie greccy narzekali, że kolejne pokolenia są coraz gorsze i nie będzie dla nich przyszłości. To są subiektywne i nieprawdziwe uczucia, za 30 lat tak samo będą dostawać Noble i popychać ten świat do przodu mimo, że pani nauczycielka twierdziła iż są "wycofane społecznie", "hodowane" i ogólnie beznadziejne w porównaniu z poprzednikami.

      Dodam, że 100 czy 50 lat temu matki praktycznie w ogóle nie zajmowały się swoimi dziećmi, miały tyle roboty (szczególnie na wsi), że dzieciaki wychowywały się praktycznie same, a żeby matka okazała dziecku czułość to tylko przez to, że może nie wlała mu w dupę pasem. I jakoś ci ludzie wychowani w takich warunkach potrafili się wybić i coś osiągnąć.

    •  

      pokaż komentarz

      @RozowaSkarpetka: 1700 brutto to strasznie marnie jak za taką robotę...

    •  
      l.....2

      +9

      pokaż komentarz

      @Publius: Marnie, tylko jeszcze policz sobie ile godzin dziennie pracują, ile mają wolnego w roku i przywileje typu "rok wolnego na podratowanie zdrowia". Przeliczając te 1700 na godzinę realnej pracy wyjdzie kwota, której pewnie w żadnej korporacji nie zarobisz (a stres i nakład pracy często większy).

      Aha i błagam niech nauczyciele nie tłumaczą, że dużo pracują w domu, bo praktycznie w każdym zawodzie biurowym trzeba przynosić robotę do domu i przygotowywać się/dokształcać.

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: A jednak praca stresująca i bardzo duża odpowiedzialność. Nie przekonałeś mnie, nadal uważam że to marne wynagrodzenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @RozowaSkarpetka: Wiedziałem, że nauczyciele słabo zarabiają, ale nie sądziłem, że aż tak. 1700zł brutto to przecież niecałe 1300zł na rękę. Strasznie małe pieniądze. Nie zastanawiałaś się nad zmianą pracy na lepiej płatną?

    •  

      pokaż komentarz

      @RozowaSkarpetka: Chyba 1700 netto. Do tego roku byłam przez 5 lat nauczycielką i za goły etat wychodziło 1700 netto, więc chyba nie znasz pojęć brutto/netto. Tutaj każdy może sobie sprawdzić ile zarabia nauczyciel, to wiarygodne źródło, tyle właśnie wpłaca księgowość na konto: http://www.eduforum.pl/modules.php?name=Kalkulator

    •  
      l.....2

      +2

      pokaż komentarz

      A jednak praca stresująca i bardzo duża odpowiedzialność. Nie przekonałeś mnie, nadal uważam że to marne wynagrodzenie.

      @Publius: Każda praca, jeśli nie pracujesz u wujka w biurze jest stresująca, bo pracodawca zawsze czegoś od ciebie wymaga. Nie wiem czy pracowałeś kiedyś w takiej ogromnej korporacji jako tzw. pionek, jeśli nie to popracuj, poznasz czym jest stres. A kasa też marna.

      Bardzo duża odpowiedzialność - jak wszędzie, księgowa musi pilnować, żeby jej się rachunki zgadzały bo jak w jakiś sposób "zniknie" kasa to ona ma ogromne problemy łącznie z odpowiedzialnością karną. Natomiast w przypadku nauczycieli "odpowiedzialność" wygląda często tak, że na wycieczkach szkolnych robią sobie pijacką imprezę. Tak, poznałem empirycznie.

      Zresztą ja się wcale nie kłócę z tym, że 1700 to słabe pieniądze - bo to prawda. Tylko już nie róbmy przesady jaka to praca nauczyciela strasznie trudna, jak to nikt nie chce "cudzych dzieci uczyć" i jak to się należą im jeszcze większe pieniądze i przywileje, bo jakoś na pedagogikach na wszystkich szkołach wciąż są tłumy a żeby dostać posadę nauczyciela to często trzeba mieć znajomości większe niż umiejętności.

    •  

      pokaż komentarz

      @RozowaSkarpetka:

      > 1700 zł brutto

      Pracujesz na pełen etat? Jesteś nauczycielem kontraktowym czy mianowanym? Czy nie miało być netto? Moja żona jako kontraktowy z 2 letnim stażem zarabia coś koło 1500 netto (nie licząc nadgodzin), a wydaje mi się, że Tobie należy się jeszcze stażowy dodatek, więc coś mało mi się wydaje...

    •  

      pokaż komentarz

      @Diabelek: Twoja żona jako kontraktowy z dwuletnim stażem zarabia 1631,64 zł netto. Jeśli RozowaSkarpetka nie ma mianowania,zarabia 1725,47 zł netto (z dodatkiem stażowym). Podana przez nią suma zgadza się więc, ale chodzi o kwotę netto, nie brutto.

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: Ja nie twierdzę, że nie masz racji. Niemniej jednak jaki odsetek tych dzieci wyszedł na ludzi? Nie mówię, że dzieci zaniedbywane nie są w stanie niczego osiągnąć. Mówię, co widzę na dzień dzisiejszy.

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: Tak, masz prawo do własnego zdania. Ja nie skarżę się na swoje zarobki. Ale jednak proponuję, żeby krytycy przyszli na tydzień do szkoły i popracowali z dzieciakami i ich rodzicami. Potem możemy przeprowadzić merytoryczną rozmowę. Zaznaczę, że 3 lata pracowałam w korporacji i stres jest znacznie wyższy w obecnym zawodzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @xnina: No właśnie tak mi się coś wydawało :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Publius:
      @Ch_K:
      @xnina:
      @Diabelek:
      Zaznaczam, że wynagrodzenie nauczyciela zależy od wykształcenia i od stopnia awansu zawodowego.

    •  

      pokaż komentarz

      @RozowaSkarpetka: W takim razie, żeby tyle zarabiać, musiałabyś:

      - nie mieć tytułu magistra
      - nie zaliczyć stażu na kontraktowego
      - nie mieć przygotowania pedagogicznego

      Tylko w takim razie jak z takimi kwalifikacjami przepracowałaś 7 lat?

    •  
      l.....2

      +13

      pokaż komentarz

      Niemniej jednak jaki odsetek tych dzieci wyszedł na ludzi?

      @RozowaSkarpetka: Spory, bo nie było innych sposobów chowania dzieci, idę o zakład, że twoi pradziadkowie, jeśli tylko wywodzą się ze wsi, szczególnie z tych chłopskich warstw (a to przecież była przez wieki znaczna większość społeczeństwa polskiego) to byli tak właśnie chowani, czyli przy niewielkim zainteresowaniu rodziców. Podobnie zresztą w środowiskach robotniczych, matka, która robiła 12 godzin w fabryce nie miała czasu, żeby jakoś w szczególny sposób interesować się siódemką swoich dzieci. A jednak dzisiaj nasze społeczeństwo, jakby nie było potomkowie tych ludzi nie stanowi zbioru samych degeneratów. Ba, zobacz sobie ilu światłych i zasłużonych ludzi miało chłopskie/robotnicze korzenie i było chowanymi właśnie w taki sposób.

      Nie mówię, że brak opieki to jest coś dobrego, ale nie zgodzę się z tym, że kolejne pokolenia są złe w opozycji do ich antenatów, bo teraz rzekomo rodzice się nimi nie interesują. Tak samo z dzisiejszej młodzieży wyrosną ludzie różni, dobrzy i źli tak jak było to także w latach poprzednich. Gdyby cały czas tak było, że "młodzież jest coraz gorsza" (a jak już wspomniałem jest to powiedzonko znane od czasów starożytnych) to ten świat zatonąłby już ostatecznie w degrengoladzie kilkaset lat temu, a o dziwo on się wciąż rozwija.

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: pracuje w dużym korpo, zarabiam około 2200 NETTO i opierniczam się bardziej niż na studiach, w domu poświęce tygodniowo max 5min na wysłanie jakiegoś zapomnianego maila. z kolei moja mama pracuje jako nauczycielka i wiem, że poświęca dziennie 2-3GODZINY swojego czasu w domu żeby dopiąć wszystko na kolejny dzień.
      Szanuje ją i wszystkich nauczycieli za to co robią ale ich wynagrodzenie napewno nie jest sprawiedliwe

    •  
      l.....2

      -5

      pokaż komentarz

      opierniczam się bardziej niż na studiach, w domu poświęce tygodniowo max 5min na wysłanie jakiegoś zapomnianego maila.

      @dave23: Gratuluję fajnej posady, są jak widać różne korporacje. Najlepiej to daj kontakt, myślę, że będą mogli się spodziewać sporej ilości zapytań o wolne miejsca.

      wiem, że poświęca dziennie 2-3GODZINY swojego czasu w domu żeby dopiąć wszystko na kolejny dzień.

      Okej, a ile godzin zegarowych dziennie pracuje w szkole? Pięć?

      wynagrodzenie napewno nie jest sprawiedliwe

      Jeśli nauczyciele każdemu kto krytykuje ich roszczenia mówią, aby zatrudnił się jako nauczyciel (inna sprawa że nie jest to takie łatwe, bo etatów jest względnie niewiele), to oni tak samo mogą z tej strasznej pracy odejść. Poleć mamie swoją korporację.

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: Z tym urlopem nie jest tak różowo. Moja mama od wielu lat pracuje w zawodzie, przysługuje jej urlop, ale go nie dostanie, bo ma półtora etatu - ale nie w jednej szkole, tylko w dwóch. Może iść na zdrowotny, owszem, ale za darmo.

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: Człowieku ty chyba nie rozumiesz że jeden człowiek pare godzin opiekuję się twoim dzieckiem, weź daj mu 1000zł brutto skoro tak się obija.... Ponadto stres, potrzeba cierpliwośći - to naprawde ciężki zawód. 1700zł jak dla mnie to skandal, no ale wkońcu co 2i dom na wsiach i w małych miastach wybudowany jest za kase gdzie głowa rodziny dorabia za granicą. Jaki kraj takie wypłaty ;/

    •  

      pokaż komentarz

      @budus2: Zdrowotny nawet jej nie przysługuje? W sensie ten na poratowanie zdrowia?

    •  

      pokaż komentarz

      @Publius: 1700 miesięcznie, ale np. za godzinę pracy jest to ponad 20zł.

    •  
      r.......k

      -1

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: Pieprzysz głupoty. To, że nauczyciel nie pracuje w wakacje to jakiś mit. A że pracuje na pół etatu... Czy 3400 brutto za cały etat to duża kasa "której w żadnej korporacji nie zarobisz"? Hahahaha...
      A żeby nie było, nie jestem nauczycielem, i nie znam żadnego :)

    •  
      l.....2

      +26

      pokaż komentarz

      Człowieku ty chyba nie rozumiesz że jeden człowiek pare godzin opiekuję się twoim dzieckiem

      @MaCDrG: A jak ktoś inny 8 godzin w 35-stopniowym upale nosi kilkudziesięciokilogramowe ciężary na budowie a dostaje 1700 zł to nie jest skandal? A jak ktoś siedzi na kasie w sklepie 8 godzin słuchając kłótni klientów, martwiąc się, żeby na koniec dnia nie było w kasie manka nie mogąc przez pół dnia wyjść do kibla i dostaje 1300 zł to jest sprawiedliwe? A jak ktoś pracuje w księgowości i robi rachunkowość różnych firm, gdzie jedna drobna pomyłka w liczeniu może doprowadzić do ogromnych konsekwencji i dostaje za to 1700 zł to też jest w porządku?

      Pensje w Polsce ogólnie są niskie i już trzeci raz powtarzam, iż zgadzam się z tym, że 1700 zł to mało. Ale na pewno zawód nauczyciela nie może być traktowany jak świętość, bo wiele innych prac jest bardziej stresujących, bardziej wymagających, zajmujących więcej czasu, a płace także są śmieszne.

      @moja-dupa:

      To, że nauczyciel nie pracuje w wakacje to jakiś mit.

      Ktoś tutaj już napisał - pracują w końcówce sierpnia, lipiec i pierwsza połowa sierpnia z reguły są wolne.

      Czy 3400 brutto za cały etat to duża kasa "której w żadnej korporacji nie zarobisz"?

      Jak na razie to pojawiły się wątpliwości czy jest możliwe, żeby nauczyciel zarabiał 1700 brutto.

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: Gdzieś ty widział 1700zł na budowie ? Sam mam wieloletni staż w Polsce i zagranicy i takiej pensji u NIE ALKOHOLIKA nie wiedziałem :) I serio porównujesz siedzenie na kasie do wychowywania i opiekowania się dziećmi ? Aitd itd... Co nie zmienia faktu że wypłaty są w naszym kraju <ekhm> $%%$OWE! I nie powiedziałem że świętość, jednak moim zdaniem za bardzo go zbanalizowałeś ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: Jest tylko jedna różnica - wówczas dzieciaki wychowywały się na dworze, w towarzystwie rówieśników, tworząc mikrospołeczeństwo. Teraz siedzą przed komputerami / konsolami.

    •  
      l.....2

      +11

      pokaż komentarz

      Gdzieś ty widział 1700zł na budowie ?

      @MaCDrG: Taki "podaj cegłę" na Podlasiu. W fabrykach na najprostszych zarobki też podobne.

      @mbn-pl:

      A czy wykop nie jest internetowym mikrospołeczeństwem? Uważasz, że nasze dyskusje są mniej warte niż gdyby były przeprowadzane "w realu"? Siedzenie przed komputerem nie jest czymś złym a priori, znam wiele dzieciaków, które w wieku 12-13 lat umieją z komputera korzystać w celu poszerzania swojej wiedzy, brania udziału w poważnych jak na swój wiek dyskusjach itd. Dla ich rozwoju umysłowego lepsze to niż gdyby miały biegać po podwórku i kopać gałę albo tłuc się z kolegami.

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: "podaj cegłę" czy "pozamiataj" to się zgodzę ale to i tak nie najgorzej za darmowe opalanie i głównie nic nie robienie, bo jak się nic nie umie to się nic nie produkuję - więc za co ta kasa miała by być? Za machanie rękami - prawa - lewa - prawa ?

    •  
      l.....2

      +6

      pokaż komentarz

      ale to i tak nie najgorzej za darmowe opalanie i głównie nic nie robienie

      @MaCDrG: Nic nierobienie? To ja mogę powiedzieć, że nauczyciel nic nie robi tylko gada albo siedzi za biurkiem i patrzy jak uczniowie piszą klasówki. Jakby tacy "przynieś podaj" nic nie robili, to jaki prywatny przedsiębiorca by ich zatrudniał? Mój ojciec też robił na takim niskopłatnym, typowo "robolskim" stanowisku, nigdy nie miał pensji więcej niż 1500 zł a naprawdę mocno "zap!%@$@$ał". Nie mówię tego, żeby pokazać wyższość zawodów fizycznych nad umysłowymi i że powinni zarabiać więcej (bo tak nie jest), po prostu pokazuję, że każda praca ma swoją specyfikę i z reguły zawsze są jakieś ciężkie obowiązki.

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: Zapraszam do szkoły specjalnej, moja mama ma klasę autystów w której jest 3 uczniów.
      <ironia> Ona to ma dopiero luzy! Wraca do domu zrelaksowana i ogląda TV na kanapie do wieczora, no i jeszcze wakacje- cud miód! No i jeszcze dodatek za szkodliwe warunki pracy. Na szczęście wcale nie musi pisać planów edukacyjnych dla każdego ucznia osobno w których musi opisać cele jakie chce uzyskać u każdego z uczniów i jakimi metodami na każdą lekcję w roku. Każdy chciałby być nauczycielem! </ironia>

    •  

      pokaż komentarz

      Dodam, że 100 czy 50 lat temu matki praktycznie w ogóle nie zajmowały się swoimi dziećmi, miały tyle roboty (szczególnie na wsi), że dzieciaki wychowywały się praktycznie same, a żeby matka okazała dziecku czułość to tylko przez to, że może nie wlała mu w dupę pasem. I

      @luksus2:
      Jest jeszcze kwestia tzw "karności" - dzieci dawniej czuły jakiś respekt do rodziców/wychowawców nauczycieli,choć może wiązało się to poniekąd ze strachem przed paskiem, teraz tego nie ma - stąd imo wiele współczesnych problemów związanych z wychowywaniem dzieci..

      @RozowaSkarpetka
      Co myślisz o tzw "wychowaniu bezstresowym"?

    •  

      pokaż komentarz

      @RozowaSkarpetka: Mój brat też jest nauczycielem i twierdzi, że pod uczniów gorsi są rodzice. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @TheMan: Poważnie. Nie ma opcji na zdrowotny.

    •  

      pokaż komentarz

      @budus2: Bez sensu, zwłaszcza, że całą kwestię finansową na szkołami sprawuje jeden "punkt", więc doskonale wiedzą, że nauczyciel wyrabia etat czy nawet więcej. Ale wiadomo, liczy się to co na papierze oficjalnie. Bessęsu

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: nie ulega wątpliwości, ale wtedy w TV było 2 programy rano i na wieczór. Nie było kompów, playstation. Ludzie czytali więcej książek. Sam gdy słucham czasami opowieści ojca gdy spotka znajomego z dzieciństwa, to mi żal dupe ściska że takie historie mi się nie przydarzyły. Wtedy dzieci się nauczyły życia nawet bez opieki rodziców bo musieli sporo rzeczy zdobyć sami i nikt im kasy ze ściany nie dał.

    •  
      l.....2

      -1

      pokaż komentarz

      Ludzie czytali więcej książek.

      @Ryrzy: Ta, tylko że książki też były różne, i głupie i mądre. Tak jak dzisiaj programy w TV czy strony w Internecie.

      Sam gdy słucham czasami opowieści ojca gdy spotka znajomego z dzieciństwa, to mi żal dupe ściska że takie historie mi się nie przydarzyły.

      No wiesz, ja bardzo lubiłem słuchać opowieści babci z młodych lat, które przypadły na czas wojny, bo były naprawdę ciekawe. Ale jakoś niespecjalnie zazdroszczę ;) Fakt, kiedyś dzieci były bardziej zaradne "życiowo", ale dlatego, że ich życie zmuszało a nie dlatego, że były lepsze od dzisiejszych. Dzisiaj świat się zmienił i potrzebne są inne umiejętności, dziecko niewiele osiągnie w przyszłości z wiedzą jak wystrugać miecz z patyka czy jak znaleźć jagody w lesie, ale bardzo się mu przyda wiedza na temat znajdowania informacji w Internecie.

    •  
      r.....2 via iOS

      -3

      pokaż komentarz

      @luksus2: ale kiedys wplyw tv, radia, onternetu, gier byl znikomy wiec pozyjemy zobaczymy..?!

    •  

      pokaż komentarz

      @rickfreak: Owszem, przygotowuję się do zajęć, a nie stawiam na rutynę. Rutyna zabija nie tylko pasję, ale też chęci i motywację uczniów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzechu10g: Hmmm... Wielu rodziców próbuje stosować taką metodę, ale im to nie wychodzi. Wielu rodziców postrzega ją jako "rób co chcesz", a to z kolei pociąga za sobą poważne konsekwencje kiedy maluch zaczyna dorastać. Powiem szczerze, że nie wierzę w metodę bezstresowego wychowania. Może skutkuje ona u wyjątkowo dojrzałych małych ludzi, ale na pewno nie u większości dzieciaków.

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: ciekawy komentarz, daje do myślenia. Masz może jakieś źródło do informacji "o starożytnych filozofach, którzy narzekali na kolejne pokolenia"?

    •  
      d.......o

      +1

      pokaż komentarz

      @Peter06: @RozowaSkarpetka tyle dokładnie zarabia za etat 18+2h w szkole + cała reszta+7% stażowego 1967,52zł, tyle natomiast za drugie pół etatu 1017,27. Łącznie 2984,79zł netto (do ręki). 7% dodatku stażowego. Jeżeli ma wychowawstwo to +70-100zł w zależności od szkoły. Dochodzi dodatek motywacyjny, najczęściej procentowo 1-5%, ale w miastach raczej go nie dają już. Do tego 13tka i wczasy pod gruszą(chyba,że szkoła nie daje).
      http://www.eduforum.pl/modules.php?name=Kalkulator

    •  
      l.....2

      +1

      pokaż komentarz

      @szukajacy_natchnienia: http://www.szkolnictwo.pl/index.php?id=PU3447 np. to. Sam fakt, że byli to filozofowie nie ma większego znaczenia, chodzi o to, że narzekania na wychowanie i zachowanie młodzieży istniały praktycznie zawsze (na tej stronie są też przykłady z Babilonii).

    •  

      pokaż komentarz

      @RozowaSkarpetka: Wynagrodzenie nauczycieli zależy od kwoty bazowej i mnożnika.

    •  

      pokaż komentarz

      o podawaniu wynagrodzenia w brutto sporo juz tutaj pisalismy

      @Musiek_:
      1. W polskim prawie nie ma definicji wynagrodzenia netto. Dlatego umowy wynagrodzenia zawiera się na stawkę brutto.
      2. Składniki wynagrodzenia nauczycieli (pensja zasadnicza, wychowawstwo, opiekun stażu, itd.) podane są brutto. Niektóre składniki są liczone jako procent od pensji zasadniczej, ale mimo to muszą być w angażu czy decyzji określone w kwocie brutto.
      3. Kwota bazowa dla nauczycieli jest podawana brutto. Podobnie minimalna pensja zasadnicza oraz minimalne średnie wynagrodzenia nauczycieli są podawane jako brutto. Świadczenie urlopowe z ZFŚS też jest podawane brutto. Nagrody wójta/prezydenta miasta/dyrektora szkoły są podawane brutto.
      4. Pensja minimalna oraz średnia krajowa jest podawana brutto.
      5. NAJWAŻNIEJSZY ARGUMENT - ludzie nie wiedzą, że netto i gotówka do ręki/na konto NIE MUSZĄ BYĆ RÓWNE! Powoduje to, że ludzie zaniżają swoje dochody!
      Komentarz o wynagrodzeniu pewnego nauczyciela
      "Zasadnicze: 2616,00*
      Wysługa: 523,20*
      Wychowawstwo: 137,00*
      Potem całe mnóstwo wyliczeń, rozliczeń, odliczeń, żeby na koniec ujrzeć:
      Na konto: 1849,59"
      Z * są kwoty brutto.

      Z komentarza wynika, że nauczyciel zarabia 1850 zł netto - no fajnie, tylko że TO NIE PRAWDA! Jak się doda składniki wynagrodzenia wyjdzie brutto 3285,20 zł, czyli 2355zł netto! Skąd nagle 500zł różnicy? Po prostu 500zł szkoła mu potrąca na spłatę pożyczki mieszkaniowej, ale tego ci już w komentarzu nie napisze. Wiarygodność wynagrodzenia netto podawanego w komentarzach jest, jak widać, niska.

      Nie widzę argumentu za podawaniem wynagrodzenia netto, bo to możesz w minutę policzyć.

      Ponadto z podanego 1700zł brutto mogę wyciągnąć kilka wniosków, a z netto tego bym nie zrobił. Wnioski są takie, że nauczycielka od AMA nie ma całego etatu, ewentualnie brakuje jej kilka godzin i ma niski stopień zawodowy. Licencjat bez przygotowania pedagogicznego ma pensję zasadniczą 1695zł - do tego dodaj 7% za 7 lat pracy i już wyjdzie 1813 brutto, czyli już się nie zgadza. I jakoś nie chce mi się wierzyć, że szkoła przez 7 lat zatrudnia licencjata bez pedagogicznego. Licencjat z pedagogicznym to już minimum 1920 brutto zasadniczej.

    •  

      pokaż komentarz

      Natomiast w przypadku nauczycieli "odpowiedzialność" wygląda często tak, że na wycieczkach szkolnych robią sobie pijacką imprezę.

      @luksus2: Byłam wielokrotnie na wycieczkach szkolnych i zapewniam Cię, że czasy "pijackich imprez" dawno minęły. Na wycieczkach, na których byłam, żaden nauczyciel grama alkoholu nie wypił, nawet nie chcę sobie wyobrażać, co by było, gdyby któremuś dziecku coś się stało a nauczyciele byliby akurat pod wpływem. Wycieczki są wykańczające, całą noc się biega od pokoju do pokoju, dzieciom różne rzeczy do głowy przychodzą. Teraz jest trudniej je upilnować. Kiedyś żeby coś "zmajstrować" musiały się dogadać przed wieczorem, umówić na daną godzinę itp., teraz w dobie komórek dzwonią do siebie lub wysyłają sms-y, informują się, czy nauczyciel krąży, gdzie krąży, a gdzie jest "czysto" i można się wymknąć. Jedni nie śpią pół nocy i się ich pilnuje, drudzy idą wcześnie spać i wcześnie wstają i wtedy im głupoty do głowy przychodzą, dzieciaki regenerują się dużo szybciej. Moje wycieczki kończyły się zawsze tym, że spałam po 2-3 godziny i wracałam ledwo żywa. Nie można cały czas oceniać pracy nauczyciela na podstawie swoich własnych doświadczeń sprzed X lat, bo i świat, i mentalność się zmieniają.

    •  

      pokaż komentarz

      A jak ktoś inny 8 godzin w 35-stopniowym upale nosi kilkudziesięciokilogramowe ciężary na budowie a dostaje 1700 zł to nie jest skandal? A jak ktoś siedzi na kasie w sklepie 8 godzin słuchając kłótni klientów, martwiąc się, żeby na koniec dnia nie było w kasie manka nie mogąc przez pół dnia wyjść do kibla i dostaje 1300 zł to jest sprawiedliwe? A jak ktoś pracuje w księgowości i robi rachunkowość różnych firm, gdzie jedna drobna pomyłka w liczeniu może doprowadzić do ogromnych konsekwencji i dostaje za to 1700 zł to też jest w porządku?

      Pensje w Polsce ogólnie są niskie i już trzeci raz powtarzam, iż zgadzam się z tym, że 1700 zł to mało. Ale na pewno zawód nauczyciela nie może być traktowany jak świętość, bo wiele innych prac jest bardziej stresujących, bardziej wymagających, zajmujących więcej czasu, a płace także są śmieszne.

      @luksus2: Praca nauczyciela jest bardziej odpowiedzialna, bo od jej jakości zależy przyszłość nas wszystkich. Od jakości pracy budowlańca zależy tylko to, czy nie zwali się budowany przez niego budynek. Do budynku zawsze można zrobić poprawki albo go zburzyć, a źle wychowanego człowieka nie poprawisz ani nie skasujesz. Od jakości pracy kasjerki zależy jeszcze mniej, bo tylko to czy sklep nie splajtuje.

    •  
      l.....2

      +2

      pokaż komentarz

      @qbal: Już nie przesadzaj, na tej zasadzie od pracy rolnika zależy czy ludzie będą żyli zdrowo czy niezdrowo (jakość produkowanego jedzenia) więc to jego praca jest najbardziej odpowiedzialna. Rzeczywiście, to, że zawali się jakiś budynek i zabije wszystkich ludzi to żadna odpowiedzialność, na pewno taki budowlaniec czułby mniejsze wyrzuty sumienia niż nauczycielka, która źle wychowała uczniów.

      Mam takie pytanie, skoro uważasz, że to taka ogromna odpowiedzialność, to myślisz, że sąd skazałby budowlańca, który doprowadził do katastrofy budynku na mniejszą karę niż nauczycielkę, która słabo uczy i np. jakiś jej podopieczny nie dostał Nobla, choć miał takie predyspozycje?

    •  

      pokaż komentarz

      Już nie przesadzaj, na tej zasadzie od pracy rolnika zależy czy ludzie będą żyli zdrowo czy niezdrowo (jakość produkowanego jedzenia) więc to jego praca jest najbardziej odpowiedzialna. Rzeczywiście, to, że zawali się jakiś budynek i zabije wszystkich ludzi to żadna odpowiedzialność, na pewno taki budowlaniec czułby mniejsze wyrzuty sumienia niż nauczycielka, która źle wychowała uczniów.

      @luksus2: Kontrargument jest taki sam: złe jedzenie można wyrzucić, ale nie wyrzucisz źle wykształconych ludzi. Musisz ich tolerować, choćby nie wiem jak byli niedouczeni,jak na przykład posłowie.

      Mam takie pytanie, skoro uważasz, że to taka ogromna odpowiedzialność, to myślisz, że sąd skazałby budowlańca, który doprowadził do katastrofy budynku na mniejszą karę niż nauczycielkę, która słabo uczy i np. jakiś jej podopieczny nie dostał Nobla, choć miał takie predyspozycje?

      @luksus2: W naszym systemie odpowiedzialność prawną poniesie tylko budowlaniec, ale sąd sądzi według prawa, które uchwalają politycy (= idioci). Musisz brać pod uwagę nie prawo ale uczciwość i moralność, o ile znasz takie pojęcia.

      Poza tym Nobel nie jest miarą wykształcenia z wielu powodów, między innymi dlatego, oprócz osiągnięć trzeba mieć trochę szczęścia, nie we wszystkich dziedzinach dają Nobla a ponadto nie wszyscy dobrze wykształceni muszą mieć odkrycia. Miarą wykształcenia jest kulturowa i cywilizacyjna dojrzałość.

    •  

      pokaż komentarz

      Kontrargument jest taki sam: złe jedzenie można wyrzucić, ale nie wyrzucisz źle wykształconych ludzi. Musisz ich tolerować, choćby nie wiem jak byli niedouczeni,jak na przykład posłowie.

      @qbal: Akurat nasi posłowie są z reguły nieźle wykształceni, problem leży w tym, że ich umiejętności nie zawsze pokrywają się z charakterem wykonywanych zajęć bądź po prostu są nieuczciwi. Wyjątki typu Lepper czy Wałęsa oczywiście są, ale to nie wynikło z tego, że nie mieli dobrych nauczycieli czy mieli tylko źle opłacanych a z tego, że zakończyli edukację na względnie wczesnym etapie i sami wybrali taką a nie inną drogę. To porównanie w ogóle jest bezsensowne, bo w amerykańskim parlamencie też znajdziesz idiotów (typu Santorum), uważasz, że to dlatego, iż amerykańscy nauczyciele są słabo opłacani?

      Poza tym źle wykształceni ludzie są potrzebni, bo mają niższe oczekiwania płacowe i zapełniają stanowiska pracy fizycznej czy mało wymagającej.

      W naszym systemie odpowiedzialność prawną poniesie tylko budowlaniec, ale sąd sądzi według prawa, które uchwalają politycy (= idioci). Musisz brać pod uwagę nie prawo ale uczciwość i moralność, o ile znasz takie pojęcia.

      Po pierwsze nie możemy mówić o czymś, czego nie ma. Jeśli nie ma odpowiedzialności karnej za złe wychowanie uczniów to nie wmawiaj, że rzeczywiście nauczycielka ponosi jakąś większą odpowiedzialność niż budowlaniec, bo nikt tego nie egzekwuje i sami nauczyciele tego często nie czują. A to co ty masz w swoim moralnym i uczciwym świecie to inna sprawa. Nie wiem czy istnieje jakiś kraj na świecie, gdzie nauczycieli się sądzi (poprzez wymiar sprawiedliwości) za to jakie wyniki mają ich uczniowie i jaką prezentują kulturę czy wiedzę, nawet tam, gdzie nauczyciele są dobrze opłacani.

      W tym sensie o którym mówisz praca nauczyciela jest tak samo odpowiedzialna jak praca urzędnika - teoretycznie też odpowiedzialność jest ogromna, bo od tego jak wypełniają zadania zależy stabilność państwa. A w praktyce nie znam raczej wielu urzędników, którzy się tym rzeczywiście przejmują (chyba, że za jakieś działanie grozi im odpowiedzialność KARNA). Więc jeśli rzeczywiście będziemy rozliczać nauczycieli z ich wyników przed sądami to wtedy się zgodzę, że ze względu na odpowiedzialność należą im się pieniądze. Jeśli nikt ich nie rozlicza to czy zarabiają 1700 czy 5700 to co im będzie zależeć? A jak ktoś ma powołanie (jak autorka tego AMA) to będzie dobrze uczyć i za małą pensję.

      Poza tym Nobel nie jest miarą wykształcenia z wielu powodów, między innymi dlatego, oprócz osiągnięć trzeba mieć trochę szczęścia, nie we wszystkich dziedzinach dają Nobla a ponadto nie wszyscy dobrze wykształceni muszą mieć odkrycia. Miarą wykształcenia jest kulturowa i cywilizacyjna dojrzałość.

      To był tylko przykład, ale jak ci nie pasuje, to zamień sobie wyrażenie "np. jakiś jej podopieczny nie dostał Nobla" na "jakiś jej podopieczny nie osiągnął kulturowej i cywilizacyjnej dojrzałości". Nie zmienia to sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @RozowaSkarpetka: jasny gwint, 1,7k to jest niewyobrażalnie mała kwota.

    •  

      pokaż komentarz

      @majorponury: Napisałam, że nie sprawdziłam aktualnej tabeli. Od lipca to jest 1802 zł.

    •  

      pokaż komentarz

      Poza tym źle wykształceni ludzie są potrzebni, bo mają niższe oczekiwania płacowe i zapełniają stanowiska pracy fizycznej czy mało wymagającej.

      @luksus2: Tu się mylisz, lepiej mieć ludzi z dobrym niskim wykształceniem, na przykład zawodowym, niż wysokim ale kiepskim tak jak na przykład politycy.

      Jeśli nie ma odpowiedzialności karnej za złe wychowanie uczniów to nie wmawiaj, że rzeczywiście nauczycielka ponosi jakąś większą odpowiedzialność niż budowlaniec, bo nikt tego nie egzekwuje i sami nauczyciele tego często nie czują.

      @luksus2: Najważniejsza jest odpowiedzialność moralna egzekwowana w sumieniu przez samego siebie. A Ty jak widzę nie wiesz, co to jest sumienie. Czy masz sumienie?

      W tym sensie o którym mówisz praca nauczyciela jest tak samo odpowiedzialna jak praca urzędnika - teoretycznie też odpowiedzialność jest ogromna, bo od tego jak wypełniają zadania zależy stabilność państwa. A w praktyce nie znam raczej wielu urzędników, którzy się tym rzeczywiście przejmują (chyba, że za jakieś działanie grozi im odpowiedzialność KARNA).

      @luksus2: Odpowiedzialność karna nie wystarczy, bo właśnie z praktyki wiadomo, że Polacy z łatwością ją obchodzą. Tylko politykom wydaje się, że prawo coś zmieni. Wydaje się właśnie dlatego, że są niedouczeni.

      To był tylko przykład, ale jak ci nie pasuje, to zamień sobie wyrażenie "np. jakiś jej podopieczny nie dostał Nobla" na "jakiś jej podopieczny nie osiągnął kulturowej i cywilizacyjnej dojrzałości". Nie zmienia to sensu.

      @luksus2: Zmienia znaczenie: nie wszyscy dojrzali mają Noble. Nam są potrzebni nie geniusze tylko zwykli uczciwi ludzie.

    • więcej komentarzy(45)

  •  

    pokaż komentarz

    Możemy mieć AMA na dworzeee? ;)

  •  

    pokaż komentarz

    1. Przedstaw nam najśmieszniejszą sytuację jaka Cię spotkała podczas zajęć z dziećmi.
    2. Analogicznie, jaka najmniej przyjemna sytuacja spotkała Cię w szkole.

  •  

    pokaż komentarz

    1. Najtrudniejszy przypadek ucznia w Twojej karierze? Nie chodzi mi o zdolność do nauki ale o zachowanie na lekcjach i w szkole.

    To AMA sie nie uda, bo jestes zielona i nie bedziesz mogla odpowiadać...

1 2 3 4 5 6 7 ... 23 24 następna