•  

    pokaż komentarz

    To ile powinny kosztować takie garnki?

  •  

    pokaż komentarz

    Moja babcia jeździ na różnego rodzaju wycieczki (np. Całodniowa z Krakowa do Częstochowy, z obiadem w restauracji, za symboliczną kwotę 15zł). Na tego typu wypadzie co parę godzin robią im prezentację różnych cudów techniki, jak wyżej wspomniane garnki czy pościele lecznicze. Babcia pomimo swojego zaawansowanego wieku - badziewia nie kupuje, chociaż zawsze udaje bardzo zainteresowaną, aby móc ponownie podróżować za grosze. Osoby, które są sceptyczne bądź nic nie kupują - nie są zabierane następnym razem.

  •  
    M..............................a

    +15

    pokaż komentarz

    Raz byłem na takim pokazie gdzie sprzedawano jakąś pościel "leczniczą". Nagrodą za przyjście były okulary, przeciwsłoneczne, lub do czytania. Od razu po powrocie do domu dałem je 10-letniemu bratu, niech się bawi. Wyceniłem je na oko na jakieś 5zł. Ale do rzeczy, pokaz miał dwie części. Pierwsza typowo pokazowa, gdzie wykładano, pokazywano, pozwalano dotykać pościel z eee wełny, i ... z jakiegoś wielbłąda. Super. Pan prowadzący był dosyć przekonywujący, widać że nie od dziś w biznesie. Po przerwie była druga część gdzie już starano się sprzedawać, człowiek zdaje się chciał wzbudzić coś w rodzaju wstydu w ludziach, że przyszli, prezent wzięli a nic nie chcą brać. Oczywiście nie dosłownie. Z czasem retoryka stawała się dosyć agresywna. Nawet nie pamiętam ile to kosztowało, ale z pewnością nie było tanie (chyba parę k) i oczywiście możliwość rozłożenia na raty. Parę osób się zdecydowało. Naturalnie cena końcowa była podana na końcu wcześniej była cała śpiewka o ratach, o tym jakie to lecznicze i super. Oczywiście na sali większość ludzi była już raczej po średnim wieku.
    Podobno ludzie sprzedający takie rzeczy (organizujący tego typu "eventy") zarabiają niezłe tysiączki, ale nie znam osobiście nikogo takiego by to potwierdzić. Nie mniej potrafią wcisnąć coś takiego ludziom na emeryturach czy z zarobkami minimalnymi. Z pewnością nie dorobiłby się nikt w tej branży z skrupułami.

    •  
      s.......k

      +12

      pokaż komentarz

      @MalaSlodkaRozowaPluszowaKuleczka: Nikt w mojej rodzinie, ale głowa znajomej familii sprzedaje takie magiczne kołderki. I zarabia, rzeczywiście, całkiem sporo. Samochód kupiony za gotówkę, mieszkanie własnościowe, wakacje, żadnym problemem byłoby kupienie mieszkania dla córki, nie jest to wielkim obciążeniem wysyłanie 1500 złotych co miesiąc studiującemu warchołowi i tak dalej. Kołderki to niezły biznesik.

    •  

      pokaż komentarz

      @MalaSlodkaRozowaPluszowaKuleczka: Ja znam. Mój kolega robi takie prezentację i wciska staruszkom maty masujące. To jaką cenę sobie krzyknie, zależy tylko i wyłącznie od jego humoru, ponieważ ten towar prawnie należy już do niego. Bierze je po niecałe 700 zł, a nie sprzedaje za mniej niż 2,5k więc łatwo obliczyć. Na jednym pokazie udaje mu się sprzedać nawet ponad 10 szt. Tylko, że chłop jak dąb, przystojny, dobrze ubrany, na dodatek spuści Ci z 3k na 2,5 bo "nie może oprzeć się twojemu urokowi".

      This is how they do it ;) !

    •  

      pokaż komentarz

      @MalaSlodkaRozowaPluszowaKuleczka: moja siostra pracowała w podobny sposób. Tylko że sprzedawała lampy do naświetleń (które o dziwo działają, do dziś w domu jest taka jedna, chociaż to jej działanie może jest efektem placebo).

      Wyglądało to tak, że załatwiała rozdawanie ulotek na pokaz po mszy (albo tez ksiądz wspominał o pokazie w kościele), a potem na pokazie prezentowała sprzęt i zawsze ktoś kupił. Z tego co pamiętam, na jednej lampie zarabiała ponad 1k, do tego spore premie w firmie za sprzedaż np. 5 miesięcznie.
      Nie oszukiwała nikogo, nie naciągała - ludzie sami byli tym zainteresowani.

      Udało jej się uzbierać większą kwotę, dzięki czemu mogła zrezygnować i otworzyć swój sklep z ubraniami.
      Więc może to jest dobry biznes na start ;)

    •  
      l....r

      +7

      pokaż komentarz

      @simsoniak:
      @franaa:

      Właściwie po co uczyć się, studiować i zapieprzać pięć lat jak można robić ludzi w $#@%a i mieć kilka razy tyle.
      Porażka.

    •  

      pokaż komentarz

      @MalaSlodkaRozowaPluszowaKuleczka: Haha cool story, byliśmy raz na pokazie takiej pościeli, ceny od 2,5k w górę. Oczywiście po powrocie, w internecie żadnego info o tej firmie, o cenach czy czymkolwiek. Po niecałym roku pojechaliśmy do zakopanego, patrzymy a tam na straganie wiszą takie piękne kołderki po 600 zł, oglądamy, sprzedawca nas namawia do kupna, mówimy, że widzieliśmy już takie tylko, że innej firmy i dodatkowo miały "właściwości lecznicze, antyalergiczne, etc.", po czym koleś odsuwa szufladę z metkami w środku i pyta się jakiej firmy chcieliśmy pościel kupić to nam zaraz wszyje ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @leone: być może lampy biptron i znana wszystkim firma Zepter?

      Byłem na takim pokazie. Zadzwoniła Pani właściwie do mojego ojca i zaprosiła na pokaz, ale ponieważ studiuję fizjoterapię poszedłem ja. Potwierdzam - skuteczne jedynie jako placebo. Te lampy jakby się ktoś przyjrzał mają taki zakres światła jak światło słoneczne (nie pamiętam teraz czy nie jest jedynie spolaryzowane). Zdolność przenikania takiego światła wgłąb skóry to maksymalnie (i to mocno naciągane) kilka cm. Nawet nie ma szans przeniknąć skóry właściwej. Na powierzchowne rany działa, ale na pewno nie uleczy wątroby jak próbowano wmówić na pokazach.

    •  
      w.......s

      +4

      pokaż komentarz

      @piciek: Było nawet o tym na wykopie.
      @leone: Jak ktoś startuje biznes od robienia ludzi w #$!!a to nie wróżę, że w przyszłości będzie uczciwym biznesmenem.

    •  

      pokaż komentarz

      @piciek: To teraz pytanie za 100 pkt. Dlaczego w placówkach NFZ mają bioptrony skoro to placebo a zarazem marnują publiczną kasę.

    •  

      pokaż komentarz

      @piciek: firma to Medicolux, lampy chyba Solaris, ale nie jestem pewny, a nie mam jak teraz sprawdzić. Nie pamiętam już co dokładnie siostra mówiła na pokazach, ale było raczej o rozluźnieniu, regeneracji i przeciw bólom kręgosłupa i mięśni. Moim rodzicom i siostrze to pomagało przy bólach kręgosłupa, sam nigdy nie stosowałem i trudno mi powiedzieć czy rzeczywiście działa.

      @wh00kiers: akurat w tym wypadku nie było mowy o robieniu ludzi w #$!!a. Siostra nigdy na siłę nie namawiała, nie kłamała. To raczej działało na zasadzie - mamy produkt, którym raczej się nie zainteresujesz sam z siebie, ale zobacz, może warto. A że ludzie szukali różnych rozwiązań, to byli tym zainteresowani.

    •  

      pokaż komentarz

      @MMaros: Trochę teraz spekuluję, bo nie mam żadnych sprawdzonych informacji. To tylko moje przemyślenia.

      Będąc producentem (dystrybutorem) takiego sprzętu zależało by mi żeby produkt chociaż "sprawiał wrażenie". Przekazanie go po znacznie niższej cenie albo nawet za darmo placówce NFZ nie było by niczym innym jak nakręceniem reklamy. Pacjent pierwsze co pomyśli to, że "leczyli" ją takim aparatem w przychodni to w takim razie musi działać.
      A dlaczego jest stosowane? Często "na odczepkę", żeby wypełnić kartę, ale to już osobna i długa historia.

    •  

      pokaż komentarz

      @leone:

      @wh00kiers: akurat w tym wypadku nie było mowy o robieniu ludzi w #$!!a. Siostra nigdy na siłę nie namawiała, nie kłamała. To raczej działało na zasadzie - mamy produkt, którym raczej się nie zainteresujesz sam z siebie, ale zobacz, może warto. A że ludzie szukali różnych rozwiązań, to byli tym zainteresowani.

      Twierdzisz zatem, że Żydzi również są uczciwi? Oni po prostu nie mówią całej prawdy jak Twoja siostra a rządzą największymi biznesami świata. Hipokryzja w całej okazałości.
      Zmotywowałaś mnie żebym chodził na wszystkie pokazy w mojej miejscowości po to by za darmo uświadamiać ludzi o próbie wyłudzenia pieniędzy, oszustwie.
      Dziękuję, pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @rostu: jestem tylko ciekaw, skąd wiesz, że kłamała.
      Ja rozumiem, że w tej grupie jest wielu oszustów, ludzi którzy wyłudzają, ale to nie znaczy, że wszyscy.
      Siostra miała jasny cel - popracować uczciwie, aż zbierze trochę pieniędzy i będzie mogła otworzyć swój sklep. Udało jej się to, bez kłamania, wmawiania czegoś ludziom.

    •  

      pokaż komentarz

      @leone:
      Z całym szacunkiem do Ciebie ale Ty nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Nie napisałem, że kłamała. Ona po prostu nie mówiła wszystkiego i wykorzystywała brak wiedzy u starszych osób. Jeśli to jest uczciwe według Ciebie to brak słów.

    •  

      pokaż komentarz

      @rostu: dla mnie to to samo co kłamanie. I nie, mówiła wszystko co sama wiedziała i nie wykorzystywała braku wiedzy starszych osób. Swoją drogą, największa grupa "klientów", to ludzie w wieku 50-60 lat.
      Zwróć proszę uwagę, że opisuję konkretną sytuację. Ogólnie oszukują, na tym to przede wszystkim polega, ale są w tym też osoby/firmy, które działają uczciwie.
      Tak jak w urzędach - gdzieś tam znajdziesz logicznie myślącego urzędnika.

  •  

    pokaż komentarz

    moja babcia swego czasu zakupiła na takim wyjeździe nowoczesne urządzenie przenośne jacuzzi whirlpool - jest to taki termofor gumowy 50x50cm, który kładziesz na dnie wanny i podłączasz do prądu, wtedy wylatuja z niego bąbelki. podobno nie tylko relaksuje ale i uzdrawia. babcia zapłaciła chyba z 3 koła. dała mi w prezencie bo niestety chore biodra nie pozwalają już jej na wchodzenie do wanny, a pod prysznicem jacuzzi raczej nie relaksuje... ok do rzeczy - sprzedam za 2 koła albo wymienię do wok z płaskim dnem.

  •  

    pokaż komentarz

    Brak słów mi na takie konkursy. Słyszałem już o wielu akcjach, w których chodziło o wykorzystanie naiwności starszych osób, ale żeby w sanatorium? Dziwi mnie tylko fragment z tym, że nie chcą robić reklamy tej firmie. Niby dlaczego? Czarny PR i niedługo poznamy kolejną firmę, która ogłosiła upadłość.