•  
    i....l

    +3

    pokaż komentarz

    Wreszcie ktos idzie po rozum do glowy. Ludzie, ktorzy dali Plichcie pieniadze nie powinni dostac grosza z pieniedzy podatnikow - dlaczego ja mam placic za to, ze ktos byl glupi ? Jedyne co motywuje za pieniedzmi z budzetu to fakt, ze organy panstwa zle zadzialaly, ale prawda jest taka: nie dajesz pieniedzy spolce z o.o., ktora w kazdej chwili moze upasc i okazac kapital zakladowy 5 000 zl - jak ktos ryzykuje to jego sprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      Wreszcie ktos idzie po rozum do glowy. Ludzie, ktorzy dali Plichcie pieniadze nie powinni dostac grosza z pieniedzy podatnikow - dlaczego ja mam placic za to, ze ktos byl glupi ? Jedyne co motywuje za pieniedzmi z budzetu to fakt, ze organy panstwa zle zadzialaly, ale prawda jest taka: nie dajesz pieniedzy spolce z o.o., ktora w kazdej chwili moz

      @igogel: jedna rzecz to to, czy należą im się pieniądze podatników (nie należą się), inna sprawa, czy organy państwa stanęły na wysokości zadania. UOKiK jest m.in. od badania, czy firmy nie oszukują w reklamach. Reklamy Ambera były nieprawdziwe i każdy z odrobiną rozsądku powinien to zauważyć.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja Wam mówię - Amber Gold działał za przyzwoleniem rządu! Tylko po to, aby teraz udowodnić społeczeństwu, że państwo musi regulować przedsiębiorczość i przy okazji dobrać się do skóry SKOK-om i innym instytucjom parabankowym.

  •  
    R......e

    +3

    pokaż komentarz

    Pod tym względem przekaz reklamowy był w pełni odzwierciedlony w treści umów, a te - do momentu pojawienia się problemów finansowych spółki - były przez Amber Gold konsekwentnie wykonywane

    Trochę śmieszne - może treść reklam była odzwierciedlona na papierze, w umowach, ale nie w rzeczywistości. Pytanie czy UOKiK powinien "odpuścić" bo reklama w 100% = umowa, czy może powinien wskazać na wprowadzenie w błąd bo reklama =/= rzeczywistość. Przecież skoro reklamy i umowy mówiły, że AG nabywa i przechowuje dla klienta złoto, a tego nie robiło (to już wiemy, że złota było znacznie, znacznie mniej niż lokat), to UOKiK powinien coś z tym zrobić.

    •  
      R......e

      +2

      pokaż komentarz

      @corey81: Tak, raz że w 2010 gdy prokuratura po raz pierwszy przesłuchiwała Prezesa AG (patrz materiały ujawnione przez Wprost) to on (oraz ujawnione w postępowaniu faktury) wskazywał, że AG ma złota za trochę ponad 100 000 PLN, klientów zaś mieli na znacznie większą kwotę (było ich ponad 1000, a każdy musiał założyć lokatę na minimum tysiąc)... Dwa, że ten sam Prezes zawsze podawał, że tego złota mają mniej. Trzy, że teraz zajęto majątek spółki i tego złota jest mniej niż roszczeń klientów.

      Zresztą na brak faktycznych zakupów 100% złota wskazuje model biznesowy spółki - lokaty były wielomiesięczne (większość klientów miała lokaty na 12 i więcej miesięcy), klienci włożyli w te lokaty ok 120 milionów PLN. Spółka teoretycznie zarabia na wzroście wartości tego złota i tym zyskiem z klientem. Teoretycznie więc spółka dochody z transakcji z klientem uzyskuje po roku-dwóch po nawiązaniu relacji - tu jednak (według tego co oświadczał Prezes) spółka od początku byłą zyskowna, co więcej wydała ogromne środki (sam Prezes zarobił ponad 20 milionów, spółka kupiła nieruchomości i samochody, wpakowała kasę w OLT i różne sponsoringi, tylko w tym roku samo AG wydało 20 milionów na reklamę prasową). Matematyczna analiza tych kwot uprawdopodabnia fakt, że pieniądze klientów tylko w pewnym % poszły w złoto - a resztę po prostu wydano.

    •  

      pokaż komentarz

      @RageKage: "Pod tym względem przekaz reklamowy był w pełni odzwierciedlony w treści umów, a te - do momentu pojawienia się problemów finansowych spółki - były przez Amber Gold konsekwentnie wykonywane."
      WYKONYWANE = rzeczywistość.

    •  
      R......e

      +1

      pokaż komentarz

      @tomaszs: nie bo AG udawało, że wykonuje umowę. Oki przyjmowali lokatę, część osób odebrało nawet lokatę z zyskiem. Może się wydawać, że umowa była wykonywana, ale to nie prawda. Zgodnie z umową AG powinno nabyć złoto, a po zapadnięciu lokaty sprzedać to złoto. Tego niestety AG nie robiło. Były więc to tylko pozory - fasada, na zapleczu natomiast prawdopodobnie po prostu środki klientów zdefraudowano. Gdyby UOKiK porównał reklamy nie tylko z umową, ale np. księgami rachunkowymi AG wówczas ustaliłby bez problemu, że tak naprawdę AG oszukuje. Dlatego AG nie ujawniało swoich sprawozdań (mimo takiego obowiązku).

    •  

      pokaż komentarz

      @RageKage: połowa firm nie ujawnia swoich sprawozdań. Także to żadna przesłanka. A co do złota - złoto znaleziono. Samochody znaleziono. A czy kupowało sprzedawało - skąd to wiesz? Podaj mi dowód jakiś na te stwierdzenia.

    •  
      R......e

      +1

      pokaż komentarz

      @tomaszs: znaleziono złoto, jasne - o wartości stanowiącej jakieś 20% lokat założonych w AG. O dowodzie pisałem wyżej - wprost ujawnił postanowienia sądu i prokuratury z 2010 r. z których wynika, że ilość zakupionego złota nie pokrywa się z lokatami. Jak napisał sąd Jak słusznie zauważył skarżący, również zabezpieczona w aktach faktura na zakup złota nie odzwierciedla faktycznego zakresu prowadzonych lokat, co z kolei nasuwa pytanie, czy złoto na pokrycie tych lokat w ogóle zostało zakupione.

    •  

      pokaż komentarz

      @RageKage: z kolei AG uważa, że ma 100% pokrycia lokat w złocie. Rozumiem, że Ty wierzysz infomacjom od służb.

    •  
      R......e

      +2

      pokaż komentarz

      @tomaszs: cóż jeśli mam do wyboru - z jednej strony matematykę i to co napisał sąd, z drugiej zaś wielokrotnie karanego oszusta, to nieznacznie przychylam się do wersji sądu ;)

      Niestety AG ma ten problem, że po prostu przegrywa z matematyką. Nawet zakładając ich 100% uczciwość i fakt, że nabywali/zbywali złoto za pieniądze klientów nie jest możliwe aby osiągnęli takie wyniki jakie "wskazali" i pieniędzy jakie wydali. Brake-even takiego biznesu nastąpiłby maksymalnie po pierwszym roku działalności, bardziej prawdopodobne, że po drugim (przy cyklu życia lokaty ponad 12 miesięcy). Nie jest możliwe aby przy kilku tysiącach klientów uzyskać takie dochody w 2-3 lata.

      Inna rzecz, że w ich 100% uczciwość trudno wierzyć biorąc pod uwagę, że Prezes AG jest wielokrotnym oszustem, publicznie kilkukrotnie mijał się z prawdą, a samo AG w momencie założenia oszukało ludzi. AG zawsze twierdziło, że gwarantuje zysk - miało do tego pełne prawo, po prostu w przypadku spadku ceny złota spółka pokryłaby stratę z własnych środków. Tylko, że AG założono z kapitałem 5 000 PLN. Spółka wystartowała mając jedynie 5 000 PLN, a taki kapitał "pożerany jest" przez koszty funkcjonowania spółki z o.o. w ciągu miesiąca-dwóch. Przyjmując pierwsze lokaty nie mieli już środków na zwrot np. w przypadku spadku ceny złota.

    •  

      pokaż komentarz

      @RageKage: sąd napisał, że "nasuwa się pytanie", autorem odpowiedzi jesteś Ty nie sąd. A co do użycia matematyki: ta jest niezmienna, ale wynik zawsze zależy od tego jakie zmienne podstawisz. A ty opierasz się na informacjach od służb. Co do oszusta: z tego co czytałem o tych wcześniejszych wyrokach to sądy uznawały, że jednak nie działał w złej wierze, więc jest oszustem czy nie? To znowu Twoja ocena, nie sądów.

      Co do kapitału - to akurat bez sensu stwierdzenie. Bo każdy wie, że za 5k ta firma nie powstała. Kapitał na starcie musiała mieć większy.

      Także dalej wracam do pytania o dowody i nadal ich nie dostaję.

    •  
      R......e

      +3

      pokaż komentarz

      @tomaszs: Co do oszusta: z tego co czytałem o tych wcześniejszych wyrokach to sądy uznawały, że jednak nie działał w złej wierze, więc jest oszustem czy nie? Jest bo został skazany za oszustwo, wielokrotnie. Tylko w przypadku Multikasy sąd uznał, że nie działał od początku w złej wierze, dopiero gdy biznes nie wychodził zaczął oszukiwać. Natomiast był skazany także za oszustwa polegające na łudzeniu kredytów z banków - gdzie po prostu fałszował dokumenty aby dostać kredyty, nie było mowy o czymś takim, że "nie wyszedł mu biznes". Facet podrabiał zaświadczenia i wyłudzał pożyczki.

      Co do kapitału - to akurat bez sensu stwierdzenie. Bo każdy wie, że za 5k ta firma nie powstała. Kapitał na starcie musiała mieć większy Bez sensu to jest Twoje stwierdzenie. Jak większy skoro wystartował z kapitałem 5 000? Facet założył spółkę i wpłacił kasę - równo 5 000. Tyle majątku miała spółka i na tyle miała zdolność do pokrycia zobowiązań. Jeśli nawet wystartował z większą kasą i wrzucił ją do spółki np. jako pożyczkę udziałowca - a nie kapitał - to ta kasa nie zabezpieczała już zobowiązań wobec klientów.

      A co do użycia matematyki: ta jest niezmienna, ale wynik zawsze zależy od tego jakie zmienne podstawisz Ale o czym Ty mówisz? Nie mówimy o teoretycznych rozważaniach tylko o praktycznym przykładzie praktycznego biznesu. Żeby jeszcze Prezes AG udawał geniusza finansowego i sugerował, że potrafi robić cuda na rynku finansowym... ale on przecież gra w otwarte karty i mówi na czym chciał zarabiać: kupić tanio złoto i drogo je sprzedać. Cena złota jest powszechnie znana, koszty jego biznesu też nie są jakąś mega tajemnicą bo koszty pracowników/centrali/pracowników to standardowe koszty jakie ponosi pośrednik finansowy (mniejsze koszty niż pełny bank bo nie trzeba zabezpieczać tak placówek - brak złota czy gotówki w placówkach, mniejsze są też koszty it niż w banku). Zwrot na kapitale w takim biznesie jest dość oczywisty i na tym można zarobić, nawet sporo - ale nie aż tyle i w tym czasie. Musiałby mieć własną kopalnie złota, ale nabywał złoto na rynku - sam go nie wydobywał.

      Masz jakieś pojęcie o czym piszesz czy fiksujemy się na koncepcji "służby" i wychodzimy z założenia, że powstał tu ekonomiczny zderzak Łagiewki, chłopak z Gdańska przechytrzył znane prawa matematyki i ekonomii tylko służby go wydymały, a 7 wyroków za oszustwo to dotychczasowe błędy młodości?

    •  

      pokaż komentarz

      @RageKage: widzę, że dotarłeś do momentu w którym zdrowy rozsądek zaczyna burzyć Twój światpogląd. Ja już w tym momencie odpuszczę sobie dalszą dyskusję z Tobą, bo ona nie ma sensu. Jesteś telewizyjną papugą bez umiejętności samodzielnego myślenia.

    •  
      R......e

      +3

      pokaż komentarz

      @tomaszs: przykre jest, że stawiasz innym zarzut, który właściwie w tej dyskusji można postawić Tobie. Wbiłeś się w pogląd, że "służby" - a jak ktoś się nie zgadza, to nie myśli samodzielnie tylko mu to dyktuje TV. Zdrowy rozsądek nie burzy mojego światopoglądu bo to nie jest kwestia wiary w jakiś światopogląd tylko racjonalnej wiedzy w tym temacie. Nie przedstawiasz żadnego zdroworozsądkowego stanowiska bo nie argumentujesz - tylko negujesz. To nawet nie jest dyskusja tylko przepychanka z Twojej strony.

      Ale luz - takie życie, nie mam misji edukacyjnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @RageKage: nie odwracaj kota ogonem, to Ty powtarzasz swoje dyrdymały bez potwierdzenia w kółko i próbujesz wmówić mi, że to jest zdanie sądu, czy matematyka podczas gdy to nie ma w ogóle związku z tymi rzeczami.

      Co do przepychanek - jeśli ich nie lubisz, to mogłeś nie zaczynać. Ale zaczynasz, bo gdy ktoś nie zgadza się z Twoim światopoglądem to robisz się agresywny, bo ktoś burzy to w co tak mocno wierzysz. Sobie wierz w co chcesz. Nie widzę potrzeby dyskutować z Tobą skoro mogę sobie włączyć TV i tam zobaczyć dokładnie to co Ty mówisz. Tylko, że telewizja nie ubliża no pod tym względem jest lepsza. Chociaż ubliża inteligencji i to jest cecha wspólna.

    •  
      R......e

      +2

      pokaż komentarz

      @tomaszs: ale ja uwielbiam przepychanki, tylko z sensem - z takich można coś wynieść. Ty po prostu zaprzeczasz i to trochę jak w MP, to nie jest kłótnia tylko automatyczne zaprzeczanie, czyli coś bez sensu. Zapędziłeś się w swoim krytycznym podejściu do rzeczywistości i mediów, że nie zauważasz, nawet jak zupełnie przypadkiem mogą ocierać się o prawdę. Nie ma jednego racjonalnego argumentu przemawiającego za tym, że AG było uczciwym biznesem. Firmę założył oszust - recydywista, grał w otwarte karty (wszyscy wiemy na czym polegał jego biznes z oferowaniem kilkunastu procent na lokacie) dzięki czemu można (mając trochę wiedzy o kosztach i potencjalnym ROE/ROA takiego biznesu) prosto wpaść na to, że coś nie gra. Złotem handluje wiele podmiotów, wiele też oferuje inwestycje w złoto. Jest z czym porównywać - nawet będąc dobrym w branży nie wyciąga się takiego zwrotu, a i tak można to zrobić głównie rozsądnie zarządzając kosztami, a to jest jedna z tych rzeczy, których AG nie robiło - chociażby gwarantując zyski (czyli z jednej strony stawiając się pod ścianą) z drugiej zaś ostro licytując chociażby na rynku czynszów czy reklam (nie zbijali cen tylko przebijali konkurencję). Dlatego to nie są jakieś dyrdymały tylko analiza tego co się stało. AG swoimi wydatkami i deklaracjami pokazuje zysk większy niż np. banki, mające dużo tańsze finansowanie, większe doświadczenie i więcej metod na wyciągnięcie zysku z klienta (także oferując inwestycje w złoto). Nikt nie jest w stanie tego wytłumaczyć racjonalnie - bo się po prostu nie da. Sąd wskazał na wiele wątpliwości w 2010 i teraz wiemy, że to był kierunek słuszny. Finanse AG dopinają się tylko przy przyjęciu założenia, że złoto było nabywane za 10-20 % wartości lokat, resztę inwestowano w pożyczki, OLT i wydawano (także na reklamę, co podkręcało płynność firmy). I to zniszczyło AG bo tego robić nie wolno - chyba, że się ludzi o tym uprzedzi.

    •  
      R......e

      +1

      pokaż komentarz

      @tomaszs: i tak na szybko na potwierdzenie, że pewnie tak wyglądał model biznesowy AG:
      http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,12273409,Amber_Gold_ujawnia_swoj_majatek__M_in__samochody_za.html

      metale szlachetne 60 mln zł
      AG oświadczyło, na chwilę przed likwidacją, że ma metali szlachetnych na 60 milionów. Podali też ile mają tego złota. Podana ilość tak naprawdę miała wartość ok 20 milionów (tak wychodziła wycena rynkowa). Prezes AG mówił coś, że wartość złota wzrośnie po przerobieniu sztabek (cokolwiek miałoby to znaczyć).
      http://wyborcza.biz/biznes/2029020,100896,12284632.html
      Nie wiadomo także, ile złota ma Amber Gold, gdyż dane podawane przez prezesa Plichtę ciężko zweryfikować. W wywiadzie dla "Bloomberg Businessweek Polska" Plichta o złocie mówił tak: "Łącznie posiadamy około 110 kg. Wartość kruszcu szacujemy w tej chwili na 20 mln zł. Jednak gdybyśmy chcieli sprzedać złoto na rynku w sztabkach, z doliczeniem m.in. kosztów produkcji, jego cena rośnie do około 50-60 mln zł"

      A już dziś roszczenia klientów zgłoszone wobec AG to ponad 120 milionów.

      Jak by nie liczyć to zgodnie z rynkową wyceną AG miało właśnie złota na jakieś 10-20% lokat. Pokrywałoby się to też z ilością zatrzymaną przez ABW (http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,12321216,ABW_znalazla_zloto_w_Amber_Gold__Szef_spolki_z_zarzutami.html)

      ps. źródła z wyborczej, ale AG wielkość swojego majątku podawała na swojej www, już teraz tam tego nie ma, a inne dane są podawane powszechnie przez np. rzecznika prokuratury i ABW

    •  

      pokaż komentarz

      @RageKage: Panowie spokojnie :D Poczekajmy do końca sprawy. Liczę na to, że będą z tego niezłe jaja.

    •  
      R......e

      +1

      pokaż komentarz

      @corey81: jak dla mnie realne są dwie opcje - albo Plichta miał od początku zamiar zrobić wałek (ew. ktoś miał i go wykorzystał), albo Plichta miał pomysł na biznes (parabankowy, ale głównie na OLT), ale nie miał kasy - wymyślił więc AG żeby zebrać kasę (i dlatego tylko 10-20% szło w złoto) i wpakował się w udzielanie pożyczek i OLT, wypożyczalnie samochodów. Gdyby biznesy wypaliły - wszystko by się dopięło. Jednak nie wypaliły - z różnych względów, pewnie zabrakło lepszej strategii, zarządzania i doświadczenia + złoto deko się sklepało + wiele wizerunkowych błędów.

    •  

      pokaż komentarz

      @RageKage: znowu powtarzasz jak katarynka. whatever man. wierz w co tam chcesz.