•  
    G.......o

    +64

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

    •  
      p............n

      +193

      pokaż komentarz

      @Gierwazjo: Dość luźna interpretacja oddająca, mam nadzieję, sens. Nie jestem dobry w tłumaczeniu, więc wszelkie niedoskonałości proszę wybaczyć.

      Jeśli z trudem przychodzi ci zapamiętanie tego, co przeczytałeś, spróbuj dać mózgowi czas na uporządkowanie myśli.

      Bardzo dobrze zapamiętuję to, co przeczytałem podczas jazdy pociągami.

      Zawsze myślałem, że miało to coś wspólnego z samą „naturą” jazdy pociągiem – dźwiękiem przesuwających się bagaży, częstymi przystankami i z ciągle zmieniającym się widokiem za oknem. Może to właśnie dzięki temu tak łatwo się skupiamy, co nie jest możliwe w innych, normalnych okolicznościach.

      A może rozwiązanie zagadki jest jeszcze prostsze.

      Psychologowie odkryli, że krótkie przerwy na odpoczynek po nauce poprawiają pamięć. Przeprowadzono badania, w których ochotnicy, którzy odbywali krótką przerwę po nauce, na przykład jakiegoś ciągu liczb, wypadali dużo lepiej w przypominaniu sobie tego, czego się nauczyli, niż ludzie, którzy zaraz po nauce musieli wykonać inne zadanie umysłowe.

      Uważa się, że właśnie ta krótka przerwa sprawia, że informacje z właśnie przeczytanego tekstu są odpowiednio „układane” w mózgu, przez co stają się łatwiejsze do odtworzenia. Z drugiej strony, jeśli zaraz po nauce zacznie się wykonywać inną czynność wymagającą myślenia, pamięć nie ma czasu na to, żeby się umocnić.

      Zacząłem więc się zastanawiać, czy to właśnie te przerwy sprawiają, że łatwiej mi przypomnieć sobie to, co przeczytałem w pociągach.

      W odróżnieniu od domu, w którym, gdy coś czytam, robię to bez przerwy, w pociągu mam skłonności do częstego przerywania czytania po to, żeby spojrzeć przez okno albo zobaczyć, kto na następnej stacji ma wsiąść do pociągu. Te przerwy to dokładnie te okresy odpoczynku opisane w badaniu.

      Problem opisany w badaniu dotyczył właśnie takich krótkich przerw. Ostatnio zrobiono nowe badania.

      10-minutowa przerwa
      W nowym badaniu uczestnicy po przeczytaniu opowieści odbyli 10-minutową przerwę, a po 7 dniach sprawdzono, ile zapamiętali z samej historii.

      Okazało się, że nawet po 7 dniach ludzie, którzy odbyli przerwę, byli tak dobrzy w odtwarzaniu tego, co przeczytali, jak ludzie, którzy przypominali sobie to, co przeczytali po 30 minutach, ale nie odbyli wcześniej 10-minutowej przerwy.

      Więc może to wyjaśnia, dlaczego tak łatwo mogę sobie przypomnieć to, co przeczytałem w pociągach.

      Ten tekst ukazuje dodatkowo jedną z przyjemności płynących z czytania – wstrzymanie się na chwilę, żeby tekst mógł w ciebie „wsiąknąć” – jest nie tylko przyjemne, ale też pomaga zapamiętać to, co właśnie przeczytałeś.

    •  
      G.......o

      +62

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  
      p............n

      +97

      pokaż komentarz

      @Gierwazjo: Warto też się uczyć angielskiego :)

    •  

      pokaż komentarz

      @pococimojlogin: zgadzam sie, ale miło poczytać w rodzimym :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @pococimojlogin: Uczę się, ale często zaraz zapominam :(

    •  
      w.....n

      +24

      pokaż komentarz

      @pococimojlogin: Cały tekst da się skrócić do "rób 10 minutowe przerwy co jakiś czas".

    •  

      pokaż komentarz

      Uczę się, ale często zaraz zapominam :(

      @Mowi: Czy dobrze rozumiem? Chcesz się nauczyć robienia 10-minutowych przerw, ale o nich zapominasz? Żeby nie zapominać o robieniu 10-minutowych przerw, w trakcie uczenia się tego, rób sobie 10-minutowe przerwy. Działa!

    •  

      pokaż komentarz

      @pococimojlogin: Tutaj -> http://www.tomighty.org/ jest coś podobnego. Tzw. "Pomodoro Technique" - polega na tym iż podczas pracy umysłowej powinniśmy co kilkadziesiąt minut robić krótkie przerwy, aby dać "odpocząć" umysłowi. Podobno zwiększa to produktywność, koncentrację itp. Na stronce którą podałem powyżej jest nawet programik na PC który pomaga stosować tę technikę.

      Stosowałem tę technikę bardzo krótko więc nie podejmę się recenzji jej skuteczności. Może ktoś stosował dłużej?

    •  
      e.....o

      0

      pokaż komentarz

      @pococimojlogin: Dzięki, robiłem sobie przerwy 10 minutowe po każdym akapicie, może jakoś zapamiętam tą technikę ;) Nie ma to jak rekurencja.

    •  

      pokaż komentarz

      @szasznik: Mam właśnie 10 minut przerwy, więc nie odpowiem Tobie...

    •  

      pokaż komentarz

      ale wykop jest polskim portalem i uważam, że takie artykuły, gdzie oprócz tytułu, treść też ma znaczenie, warto tlumaczyć

      @Gierwazjo: tak samo ktoś kiedyś pomyślał w odniesieniu do filmów w polskiej telewizji – brak napisów i wszędzie lektorzy… po latach widzisz jaki angyjelski u ludzi perfekcyjny ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Parysus: wtedy trzeba zaufać tłumaczowi i zasadę "trust no one" diabli biorą ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Przed chwilą przeczytałem, ale tak w sumie, to już nie pamiętam co tam napisali :/

  •  

    pokaż komentarz

    Psychologists have found that… 10 minutowa przerwa po lekturze pozwala lepiej zapamiętać czytany tekst. A w domyśle chodzi o to, że zastanawiając się przez chwilę nad tym co się przeczytało lub czego się uczyło po prostu informacje docierają do nas, przestają być tłem. Tak samo nikt normalny nie zapamiętuje za każdym razem co działo się za oknem podczas podróży autobusem, chyba że specjalnie zwróci na to uwagę.
    Anonimowi amerykańscy naukowcy znów w niewiadomy sposób odkryli coś oczywistego.

  •  

    pokaż komentarz

    troche pusty ten artykul - pada magiczna liczba 10 minut, ale na ile? bo jest "subtelna" roznica w zrobieniu sobie 10 minutowej przerwy po przeczytaniu artykulu ktorego przeczytanie zajmuje 10 minut, a 10 minut po wciagnieciu sie w ksiazke, ktora czytalismy przez 2 czy 3 godziny bez przerwy. a zeby doczytac trzeba miec subskrypcje do magazynu psychologicznego, bo w odnosniku do badania tez nie pisza.

    •  

      pokaż komentarz

      @eshaw: 10 minut to pewnie takie zalecenie, które dopasowujesz sobie do czytanej treści. Czytasz coś konkretnego - przerwy robisz częściej, przy luźnej treści - jak sobie przypomnisz albo zacznie Cię nużyć. Przestrzeganie zaleceń z aptekarską dokładnością pewnie skończyło by się tym, że częściej obserwowałbyś zegarek lub myślał o przerwach niż koncentrował się na treści.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja mogę przeczytać ze zrozumieniem książkę a na drugi dzień nie będę pamiętał jak nazywa się większość bohaterów. Do tego jeszcze nazwy różnych miejsc. Przez to zawsze byłem oskarżany przez nauczycielkę o nieczytanie lektur ;) Zapamiętam różne detale i szczegóły ale właśnie z imionami i lokacjami mam największy problem.

    Niedawno skończyłem pierwsze dwie części trylogii Millennium i pamiętam jedynie głównego bohatera, czyli Mikaela Blomkvista. Możecie pytać o szczegóły które zapewne pamiętam doskonale.