•  

    pokaż komentarz

    Poszła kwota dwucyfrowa ale jestem otwarty na negocjacje - ale na razie widzę, że pismo od radcy zostało zupełnie ZIGNOROWANE.
    Podejrzewam że czeka mnie rozprawa w sądzie - chyba że ktoś od nich zauważy, że dzięki Wam (mam nadzieję) smród rozchodzi się po internecie.

  •  

    pokaż komentarz

    zażądaj od nich domu z drewna :D

  •  

    pokaż komentarz

    z ciekawości ile sobie zażyczyłeś za używanie loga prze 3 lata ?

    •  

      pokaż komentarz

      Sorry że podpinam się pod pierwszy komentarz, ale jakiś dowód czy coś czy wierzymy ci na słowo? No k@%#a ludzie ogarnijcie się. W ten sposób można robić czarny PR niemal każdej firmie. Odemnie zakop. Brak dowodów (starczyła by kopia pisma od prawnika).

    •  

      pokaż komentarz

      @KochanekAdmina:

      Ty też się ogarnij, skoro jest pewien że to jego i że ktoś go okrada bardzo dobrze, że to nagłaśnia. Pamiętaj, że oczernianie w internecie jest tak samo przestępstwem jak kradzież czyjegoś dzieła. Autor wykopu chyba o tym wie skoro nie bał się oskarżyć konkretnej firmy o przywłaszczenie jego własności intelektualnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @kunghan: My nie jesteśmy pewni, czy ktoś go okrada.

    •  

      pokaż komentarz

      @cowiekmapa:
      Ważne, że autor jest pewien. Jeśli nie to tym wykopem dał pełne pole do popisu dla prawników w/w firmy za oczernianie i jak to nazwał KochanekAdmina czarny i przede wszystkim nieuzasadniony PR.

    •  

      pokaż komentarz

      @KochanekAdmina: Z tych samych przyczyn zakopałem. A tak btw: autor pisze poniżej, że chciał kilkunastu (kilkudzisięciu?) tysięcy za to logo. Moim zdaniem nie jest tyle warte. Zaraz ktoś napisze: zrób lepsze! TAK! Robiłem lepsze, tyle, że na kartkach bo nie umiem obsługiwać programów graficznych ale nikt mi nie wmówi, że to tutaj wymaga dziesiątków godzin pracy - jest proste i bez wodotrysków. Jednocześnie nie jest tak dobre jak proste logo Nike czy Apple'a na przykład...
      Wiem - programy są kosztowne. Wiem - obsługa nie jest prosta - w dalszym ciągu jednak nie jest to warte aż takich pieniędzy, w życiu!

    •  

      pokaż komentarz

      @Daozi:

      Logo jest warte tyle, na ile wyceni je autor. Ty jako osoba, która zleciła wykonanie logotypu nie musisz się godzić na taką cenę i odrzucić propozycję szukając innej, lepszej, bardziej Ci pasującej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Daozi: Towar jest wart tyle ile klient jest gotów za niego zapłacić.
      Jeśli ten tu jegomość (właściciel firmy) najpierw uznał je za niegodne/za drogie a potem je sobie bezczelnie ukradł, to należy go potępić i zażądać zadośćuczynienia.
      Niemniej ja też czekam na jakiś dowód, że jest jak mówisz, autorze znaleziska.

    •  

      pokaż komentarz

      @kunghan @Kissblade: Wiem o tym doskonale! JEŻELI autor nie kłamie (na razie tego nie wiemy) to oznacza, że zrobił projekt ale nie wiemy za ile. Ktoś go odrzucił (ze względu na cenę?). Użył - niezgodnie z prawem zresztą - a teraz autor domaga się OLBRZYMICH (jak na takie logo moim zdaniem) pieniędzy. I dlatego stwierdziłem, że to nie ma sensu - dla mnie to tak jakby oszukać oszusta.

    •  

      pokaż komentarz

      Jednocześnie nie jest tak dobre jak proste logo Nike czy Apple'a na przykład...
      @Daozi: Moim zdaniem uważasz tak,bo obie firmy są znane...Patrząc obiektywnie to taka kreska Nike też nie ma żadnych wodotrysków, a jednak ktoś to stworzył, a ktoś zaakceptował.

    •  

      pokaż komentarz

      @Daozi: Czy to logo ma wystarczająco dużo wodotrysków? Logo powinno się dobrze prezentować nie tylko na stronach WWW. Częst i gęsto jest drukowane przeróżnymi technikami na różnych materiałach. Osobiście bardzo mi się to logo podoba :-) ale nie powiedziałbym, że jest warte np 100K złotych ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @Daozi: jako grafik z kilkuletnim stażem, zdaję sobie sprawę jak wygląda logo oraz jaka jest jego budowa etc - bez wodotrysków. Zaręczam że inne propozycje (bylo kilka) były ciekawsze. Klient mógł kupić te logo za naprawdę niewielkie pieniądze w porównaniu do tych które żądam obecnie. Dlaczego żądam tak dużo? Proste: postaw się w mojej sytuacji.

    •  
      k....a

      -3

      pokaż komentarz

      @RisingKnee: Usługa jest warta tyle, ile jest w stanie za nią zapłacić klient.

    •  

      pokaż komentarz

      @knysha: Ok, więc jeśli będę chciał zamówić sobie łódź podwodną (powiedzmy trochę mniejszy Kursk) i jestem w stanie zapłacić za nią 10 tys. to znaczy, że ta usługa jest tyle warta, tak? Skoro ta usługa jet tyle warta to dlaczego miałbym płacić za nią wg cennika np 10 milionów? :P

    •  
      h.......d

      0

      pokaż komentarz

      @rabarbar:

      Klient mógł kupić te logo za naprawdę niewielkie pieniądze w porównaniu do tych które żądam obecnie.
      To punkt zaczepienia dla prawników w/w firmy ;-) Sąd w takim wypadku może np. doliczyć odsetki ustawowe do ceny pierwotnej i kompletnie olać twoje wygórowane roszczenia. Ewentualnie olać Cię kompletnie uznając twoje żądanie w tej wysokości za bezzasadne :P

    •  
      m....j

      0

      pokaż komentarz

      @kunghan: Wyrok nie cofnie czarnego PR.

    •  
      k....a

      0

      pokaż komentarz

      @RisingKnee: nie, chodzi mi o wycenę zleceniobiorcy

  •  

    pokaż komentarz

    Mam pliki źródłowe, pamiętam spotkanie u nich w siedzibie. Równolegle wykonywałem też layout strony www ale nie został wykorzystany.

  •  

    pokaż komentarz

    Smród, jak smród. Chcąc nie chcąc właśnie zrobiłeś im reklamę na wykopie.

    •  

      pokaż komentarz

      @NoOne3: nie chciałbym mieć takiej reklamy :)

    •  

      pokaż komentarz

      @rabarbar: Ja też nie, ale większość społeczeństwa i tak nie patrzy na te "zabawy z kredkami" jak na pracę (logo? Jakie logo?, Sam bym se lepsze narysował), a jak ktoś się zastanawia nad domem, to na stronę wejdzie i poczyta.
      Nie wiem, czy wywołasz wystarczające społeczne oburzenie, żeby się aż pan Prezes Firmy przejął.

    •  

      pokaż komentarz

      Chcąc nie chcąc właśnie zrobiłeś im reklamę na wykopie.
      @NoOne3: No tak, wszyscy tylko marzą o robieniu interesów ze złodziejem i oszustem.

    •  

      pokaż komentarz

      @NapalInTheMorning: Nie, ale nie każdy zrozumie że to złodziejstwo i oszustwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @NoOne3: Zakładając, że ludzie na wykopie lubią robić interesy z oszustami - to fakt jest to reklama :)

    •  

      pokaż komentarz

      @rabarbar: @noone3: a jednak reklama zadzialala bo juz sprawdzam ich oferte ;p
      szkoda ze nie buduja z betonu komorkowego... (planuje budowe domu)
      Noone3 ma racje, twoje prywatne potyczki z ta firma odejda na drugi plan jesli podadza rozsadna cene.

    •  

      pokaż komentarz

      @NapalInTheMorning: Mowiac z deczka brutalnie, to on to oszustwo popelnil na logo, a buduje domy. Wiec jak domy buduje ok, to logiem sie nikt przejmowac nie bedzie.

      Co nie zmienia faktu, ze takie chamstwo powinno byc pietnowane.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zenobius: nie zgadzam się.

      Ja wychodzę z założenia, że albo ktoś jest uczciwy albo nie. Jeśli nie miał oporów okraść gościa z logo, to czemu ma mnie nie okraść np. wykorzystując tańsze materiały niż te za które zapłacę?

    •  

      pokaż komentarz

      @NapalInTheMorning: Ja tez wychodze z takiego zalozenia :-) W sensie - gdybym znalazl w necie (a zawsze szukam opinii i je weryfikuje, zanim zainwestuje jakas kase) opinie, ze koles robi kogos w wala na logotypie to automatycznie bym sie zastanawial, czy nie robi w wala na materialach itp.

      Alee.. znam ludzi, ktorzy takie rzeczy i sprawdzanie olewaja - jestem ciekaw ile zlecen w tej firmie jest od ludzi, ktorzy przyszli z neta - bo jak malo, to on sobie moze na to pozwolic, bo nawet jak afera bedzie duza w necie, to on nie straci na opinii.

    •  
      b......o

      +1

      pokaż komentarz

      @Zenobius: a co jak jakaś firma robi wały na podatkach? np. sprzedaje dom z drewna za 50 tys. a wystawia fakturę na 30 tys. aby były mniejsze podatki do zapłacenia, na prośbę klienta oczywiście... czy nie bałbyś się takiej firmy? ;-) a sam siebie się nie boisz? :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @biologgo: to pewnie zalezy na indywidualne spojrzenie na nasz cudowny kraj ;-) ale ja wychodze z zalozenia, ze czlowiek ma wplyw na swoje zycie, wiec jak mu nie pasuje, to moze spierdzielac i miec w zadku glupoty podatkowe np. wiec nawet bym nie poprosil firmy, zeby mi walnela mniejsza fakture, bo podatki.
      A sam siebie sie nie boje :-) Cwaniakowac nie bede, gram na zasadach przyjetych. Co najwyzej moge zmienic (i pewnie zmiene za jakis czas) panstwo ktore te zasady naklada :-)

    •  
      b......o

      0

      pokaż komentarz

      @Zenobius: dom z drewna z fakturą: 50 tys. zł, dom z drewna bez faktury: 38 tys. zł, dom z drewna z fakturą na 20 tys. zł = 42 tys. zl...

      którą opcję wybierasz? ;-) kupujesz jako osoba prywatna, na własne potrzeby, fakturę schowasz do szuflady...

    •  

      pokaż komentarz

      @biologgo: biorac pod uwage, ze mam firme wlasnie po to, zeby moc faktury dawac klientom i odliczac sobie tone kosztow? ;-)

      Jako osoba prywatna.. zalozylbym firme na 1 miesiac i ot. Przy takiej roznicy kosztow i tak by sie oplacalo. Nawet z oplatami za ZUS i inne ksiegowe.

    •  
      b......o

      0

      pokaż komentarz

      @Zenobius: domu z drewna na działkę na prywatne potrzeby nie wrzucisz w koszty... chyba, że coś tam wykombinujesz, ale to sensu większego nie będzie miało bo będzie sprowadzało się do tego samego... przerost formy nad treścią ;-) zwrotu VAT nie dostaniesz od ręki, skarbówka by z kontrolą przyszła... aby "wyrównać" nadpłatę VAT musiałbyś mieć firmowy przychód w większej wysokości niż koszt tego domku, a tego tak łatwo nie zorganizujesz... firma na jeden miesiąc co w tym miesiącu ma 50 tys. przychodu i zarazem całość wydaje na formowy domek... toż to pralnia lewych pieniędzy ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @biologgo: chcesz zebym oderwal sie od siebie jako osoby i zawodu, mojej rodziny i tego co oni moga wykombinowac i co robia - w czysto hipotetyczna sytuacje, w ktorej ja, jako osoba fizyczna kupuje sobie domek i moge naklonic sprzedawce, zeby nie wystawial mi faktury, tylko sprzedal po cenie netto?
      Ok, naklaniam go do sprzedazy po cenie netto.

      Ale ja, jako osoba fizyczna, ktora ma rodzine i znajomych, i ktora moze byc osoba prawna - moge znalezc sposoby, zeby byc OK z prawem i dalej miec cos taniej, niz w hipotetycznej sytuacji.

      A dom na dzialce wrzuce, chocby w marketingowe akcje, bo potem zorganizuje w tym domku, przez kolejne 2 miesiace, imprezy marketingowe, czy inne bajery. Dalo by rade z odpowiednia ksiegowa :-)

    •  
      b......o

      0

      pokaż komentarz

      @Zenobius: w obu przypadkach chodzi o uniknięcie zapłacenia podatków, obie opcje są nie do wykrycia... pierwsza bez faktury jest po prostu dosłowna... druga, akcje marketingowe, to omijanie przepisów... na prawdę potrzebowałbyś oszukiwać "zgodnie z prawem"? ;-) nie mógłbyś tak normalnie oszukać? ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @biologgo: tak, potrzebowalbym, zeby miec czyste sumienie. Skoro zrobilem cos legalnie i nikt mi sie przyczepic nie moze, znaczy, ze zrobilem legalnie. Tak normalnie oszukac.. nie, bo bym oszukiwal. Mozesz nazwac to tez cwaniakowaniem albo polaczkostwem. Ja wole miec bezpieczne plecy i papierki, nawet mniejszym zyskiem, niz potem sie bac, ze cos bedzie nie tak. Najchetniej natomiast dal bym spokoj z wieloma przekretami i wprowadzil odpowiednie prawo, adekwatne do rzeczywistosci, a nie tego, co sie jednemu z drugim we lbie wyklulo i ot.

      A Ty jak bys zrobil w takiej samej sytuacji?

    •  

      pokaż komentarz

      @biologgo: oraz chyba powinienem sobie zalozyc nowe konto na anonmailu po torze, zeby nie bylo, ze jestem wyzyskiwacz panstwa ;-)

    •  
      b......o

      +1

      pokaż komentarz

      @Zenobius: oj, tylko sobie gadamy... ja to nazwać mogę hipokryzją w najczystszej postaci ;-) oszukiwać i mieć czyste sumienie? :] przecież to się wyklucza... :]

      co ja bym zrobił? po prostu kupił domek bez faktury... w przypadku jakiejś kontroli itd... po prostu paliłbym głupa, że jako osoba fizyczna przecież płaciłem brutto, konsumenci zawsze płacą brutto, nigdy o netto nie rozmawiałem, na dodatek firma mnie oszukała bo wzięła kasę a żadnego paragonu nie chciała dać...

    •  

      pokaż komentarz

      @biologgo: czyli rowniez hipokryzja smiałego sortu :-) Ja przynajmniej chce grac zgodnie z systemem ;-) Jezeli zasady sa glupie, i Ty wiesz, ze sa glupie, a i tak wg nich grasz, to to tez jest hipokryzja. Z tym, ze ja zabezpieczam sobie dupe zgodnie z zasadami, a Ty dopuszczasz mozliosc, ze ktos Ci sie do owej dobierze, gdy udowodni, ze palisz glupa a nie oszukales na serio. Wole moja opcje.
      Jezeli system jest z dupy, to sie gra zgodnie z zasadami z dupy. Sa tacy, ktorzy tylko na tym sie opieraja. Sa tacy, ktorzy grajac tak, szukaja systemu, ktory nie bedzie wymagal od nich robienia kosmosow. Ja naleze do tej drugiej opcji - wole znalezc system, w ktorym bede mogl czuc sie OK placac podatki i czujac, ze robiac to, wplywam pozytywnie na swiat za oknem, oraz nie jestem dyskryminowany. W polsce czuje sie dyskryminowany przez panstwo, juz szczegolnie po tonie wykopow ktore ostatnio kwitna - chocby z tym, ktory pokazuje, ze ceny produktow w polsce sa wysokie, a ceny uslug male. Ja swiadcze uslugi, jakosc moich uslug jest wysoka (wg sredniej swiatowej - przynajmniej tak ocenia to rynek), ostatnio zamknalem firme, bo mi sie nie oplacalo dalej jechac w ten sposob, wole jechac na umowe o dzielo. A za jakis czas sie stad zwine. I tyle z tego bedzie ;-) A domek bede sobie mogl kupowac i po full cenie, bo to xx% vat, wiem, ze pojdzie na edukacje moich dzieci czy inne bajery, ktore sa tego warte.

      A sytuacja powyzej jest oczywiscie stricte hipotetyczna i nijak sie ma do swiata rzeczywistego.

    •  
      b......o

      0

      pokaż komentarz

      @Zenobius: oj, moje tłumaczenie nie można by było uznać za hipokryzję, bo doskonale widziałbym co robię i nie ukrywałbym tego pod czymś innym, moje tłumaczenia to by byłą po prostu moja linia obrony na wypadek kontroli, paliłbym tego głupa, zwalał winę na firmę, udawał niewiniątko... nie ma to nic wspólnego z sumieniem, chęcią bycia legalnym itd...

      Ty twierdzisz, że wg Twoje wersji byłoby w porządku, bo legalnie... no, wg przepisów pewnie byłoby w porządku, wg sumienia byłoby tak samo ;-) podatek byłby niezapłacony choć powinien...

      wiem w jakim systemie żyjemy, przepisy mamy różne, ale tutaj sprawa jest oczywista... kupujemy domek na działkę do prywatnego użytku... taki zakup powinien być opodatkowany, i co byśmy nie zrobili to nie zmieni tego stanu rzeczy...

      heheh... dzień dobry ile kosztuje ten domek? 38 tys. zł albo 50 tys. zł z podatkiem na edukację pana dzieci i innych bajerów... którą cenę pan wybiera? :] biorę za 50 tysiaków, chętnie dopłacę 12. tys.!

      :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @biologgo: nie ma? To po co bys to robil? :-) Przeciez doskonale wiesz, ze oszukales, wiec jak by Cie zlapali, to Twoja linia obrony jest klamanie po prostu?

      I tak, wg mojej hipotetycznej linii obrony, to bylo by w porzadku, bo zgodnie z prawem. Wg sumienia - wiedzialbym, ze oszukalem, ale uwazam system za glupi, wiec bym oszukal swiadomie, wiedzac, ze nie ponosze konsekwencji.

      Tak, w opcji, w ktorej place to 12k na edukacje moich dzieci, na rzeczywiscie biednych (a nie oszukujacych na socjalu) ludzi, na cala tone drobnych spraw, to jestem za, moge zaplacic. Serio.
      Wszystko jest kwestia bogactwa, jak zarabiasz 2000zl a masz 1990 co miesiac na mieszkanie, rachunki i wyzywienie, to Cie to boli i patrzysz jak oszczedzic. Jak masz 2000eur co miesiac, a 1600 eur wydajesz co miesiac na rozne rzeczy, to jednak czujesz sie bogatszy i nie masz checi rabac panstwa zgodnie czy niezgodnie z prawem.
      I o to sie to wszystko obija.

      Szczerze mowiac, czekam po prostu, az moja dziewczyna skonczy studia, nastepne 2 lata, zebysmy oboje mogli sie wyniesc stad w cholere i nie patrzec za plecy.
      Ja, juz teraz, dzialajac w mojej branzy, zarabiam w GPB i EUR, mieszkajac w Polsce. Czulem sie OK, bo moglem tu kupic rzeczy taniej niz za granica, ale wychodzi na to, ze sila nabywcza PLM vs EUR np. w Niemczech jest o kant zadka potluc. Wiec i ja i moja dziewczyna stwierdzilismy, ze sie stad wyniesiemy. Oboje mamy edukacje i doswiadczenie w chodliwych kierunkach - wiec prace znajdziemy spokojnie i rowniez bedziemy sie czuc lepiej w swoich zawodach. Kierunki to Norweria, Holandia, Gibraltar, Nowa Zelandia albo Australia. I ot :-)

    •  
      b......o

      0

      pokaż komentarz

      @Zenobius: tak, kłamałbym wtedy, ale kłamanie to nie hipokryzja przecież ;-) kłamanie jest świadome...

      nie wiem czy to jest kwestia bogactwa, bo u nas jest "ciężko" ale pewnie w innych bogatszych krajach szara strefa jest taka sama, pewnie nie ma co prawda takich oczywistych sprawa jak kupienie domku bez faktury, ale za to są inne operacje, takie jak Twoja wersja ;-) bogacze kupują sobie biżuterie, diamenty na firmę jako "inwestycje w kruszce" ;-) kupują sobie po 10 luksusowych aut jako "wynajem aut"... itd... tak samo kasa leci bokiem...

      po co studia dziewczynie? jak za granice chcecie jechać... ja bym jechał od razu...

    •  

      pokaż komentarz

      @biologgo: Medycyna to dosc specyficzne studia :-)
      Moje klamanie tez jest swiadome, wiec nie hipokryzja - moje klamanie jest co najwyzej bardziej wysublimowane ;-)

      I jasne, ze szara strefa jest i w innych krajach - ale tam sa ludzie, ktorzy ewidentnie chca sie odciac od "plebsu" i po prostu lepiej wykorzystac system.
      Ja nie mam problemu z tym, ze wykorzystuje system, ktory jest z dupy - wiec wykorzystuje go by wyjsc na prosta - jezeli sie wyniki usredni. Nie mam problemu z tym, ze panstwo wezmie xx% moich dochodow i wyda owe w sposob sensowny, solidny i taki z ktorym sie zgadzam. W polsce pieniedzy ktore place na utrzymanie panstwa nie wydaje sie sensownie. Chocby patrzac na takich urzednikow - po jaka cholere nam jest ich az tylu? Mielismy zmniejszyc srodki na administracje publiczna, ale tego nie robimy - bo absolwentow jest w cholere. Znam genialna swietna Pania z ZUS na Bielanach - kobitka grubo wieczna, ale zna sie i pomaga z przyjemnoscia. I to jest fajny urzednik, ale zdarzylo mi sie trafic na paru jej "kolegow" z pracy i nie bylo fajnie. Ja bym zatrzymal ta Pania i pare jej rownych, a wywalil na zbity pysk pozostalych i bylo by OK. Ale tak sie u nas nie da i nie da sie przez najblizsze 40 lat. Ja wole to 40 lat spedzic spokojnie, pomagajac swiatu, a nie szarpiac sie z Polska. A moge zmieniac Swiat. W ogole nie rozumiem przywiazania do ziemii na ktorej terytorium politycznym ktos sie urodzil, lub do kraju w granicach ktorego ktos sie urodzil. Ale to juz temat na inny wykop ;-)

    •  
      b......o

      0

      pokaż komentarz

      @Zenobius: ok, ok...

      mi tam jest dobrze u nas, nie sądzę, aby za granicą było szczególnie lepiej jako "całokształt"... po medycynie jak najbardziej można dobrze żyć w Polsce ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @biologgo: w polsce trzeba sie nakombinowac, zeby zyc dobrze - as in udawanie ze sie jest na dyzurze w szpitalu + prywatna praktyka, praca po 12-14h dziennie zeby zarobic cos dla siebie jako lekarz - takie sa realia. A dodac do tego stres zwiazany z odpowiedzialnoscia - to jest koszmar.
      Za granica mozna spokojnie zarabiac srednia krajowa + 20-40% bez swirowania. Jako caloksztalt :-) Niestety. A i czlowiek ma mozliwosc wieksza sie rozwijac i miec sumienie spokojne.

      Ja jestem project leadem, tez mam dosc uniwersalne skille i ofert pracy sporo. Da sie wyzyc i w Polsce, ale za granica da sie wyzyc lepiej. Tak to juz jest no. U nas zarabiamy o wiele mniej niz wydajemy. Za granica zarabiamy spokojnie wiecej niz wydajemy i mozemy odlozyc. To jest bol, ale coz.. tak juz jest ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      Dalo by rade z odpowiednia ksiegowa :-)

      @Zenobius: Co ma księgowa do tego ? Ona to albo wpisze w koszty albo nie -> to kontrola z US oceni czy wpis był prawidłowy, nie bacząc zupełnie na to co księgowa miała na myśli... :) A zamykając firmę po miesiącu musisz przecież zrobić coś z majątkiem (w tym przypadku z domem który będzie figurował w środkach trwałych). To nie takie proste jak Ci się wydaje... :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Zenobius: @biologgo: brak faktury ma jeszcze jedną zaletę - w razie upadłości firmy syndyk nie przejmie domku :)